Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Zagubiona2017

Samotność, bieda i dołek...

Polecane posty

Gość Zagubiona2017

Nie wiem już co mam robić. Nie mam nikogo na tym świecie, więc po prostu napiszę " do świata", bo nie wiem już co mam robić... Mam pracę, wyższe wykształcenie i zryte zdrowie... Przez nie nie mogę pracować więcej niż bym chciała żeby było mnie stać na normalne mieszkanie do wynajęcia. Mieszkam w małej miejscowości, mieszkam na poddaszu z dziurawym dachem... Ani nikogo zaprosić, ani nie ma kogo zaprosić...Po rozwodzie zostałam sama jak palec. Idą święta będę totalnie sama... Nie mam do kogo pójść, nie mam za co zrobić świąt, ugotuje pewnie ziemniaki lub ryż na cały tydzień... Chciałabym mieć rodzinę i lepsze zdrowie żeby więcej móc pracować i zarobić... Od roku siedzę już zupełnie sama w domu... Nie mam kasy żeby gdzieś wyjść, nawet 5zł, wstydzę się też tego jak wyglądam, ... Nie wiem, co mam zrobić tak bardzo mi wstyd za moje życie, za siebie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To straszne co piszesz. A co ze zdrowiem? Nie leczysz sie? Gdybym mieszkala w Polsce blisko to bym Cie zaprosila na swieta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zdrowie byłoby ważne jakbys pracowala fizyczniez a ty po wyższych jesteś kim, robolem,?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Siada Ci zdrowie? Boże, lekarz, jakakolwiek praca, nawet poniżej kwalifikacji, cokolwiek...Abyś zarabiała, na początek grosze, potem może lepiej....Bo inaczej wpadniesz w megadepresję, zostanie Ci dół...Poza tym modlitwy- odmawiaj, pomoże...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gdzie mieszkasz? Zapraszam na Święta jeśli niedaleko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jaki masz zawod i gdzie mieszkasz? (podaj chociaz sasiednie duze miasto).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona2017
za żywcem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A zawod?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona2017
za żywcem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pielęgniarka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A kogo to obchodzi?.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona2017
Niekoniecznie chciałabym pisać, bo mieszkam w tak małej miejscowości, ze może być łatwo mnie "namierzyć". A poczucie wstydu jest ogromne :-( ogólnie - humanista.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poszukaj coś w okolicy, co zbliży Cię do ludzi...Może wspólnota w Kościele, albo Stowarzyszenie, albo grupa- pasje, rozwijanie się, a najważniejsze- znalezienie grupy znajomych- grupy wsparcia...WYJDŹ DO LUDZI...POWODZENIA..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Troche przesadzasz, chyba ze masz jakis bardzo rzadki zawod, np. jestes japonistka mieszkajaca na wsi albo tlumaczysz z chinskiego i tybetanskiego, to rzeczywiscie moga cie rozpoznac. Polonistow czy innych histrykow jest na tony. Ale, OK, nie mow jesli nie chesz. Rozwiodlas sie, nie masz rodziny, zadnego rodzenstwa, nikogo kto podalby ci reke w okresie przejsciowym??? Wiesz chodzio o to, ze zostawiasz te prace i miejscowosc, ktore sa dla ciebie niezbyt szczesliwe, zeby zaczac zycie w innym miejscu? Takie zmiany czesto sie udaja, a gorzej juz chyba nie bedzie... :( Dlatego pytalam o zawod, bo wiadomo wtedy czy masz szanse na inna prace, w innym miejscu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona2017
Tylko nie mam grosza przy d***e żeby np wynająć coś w większym mieście i tam znaleźć pracę. Tą, którą mam obecnie jest o tyle dobra, że jestem dogadana z szefem, że mam umowę zlecenie, ale po każdym L4 zawsze mogę wrócić. Nie znajdę umowy o pracę, gdzie praktycznie w każdym miesiącu nie ma mnie 10-15dni w pracy i nie jestem w stanie z góry zaplanować, kiedy źle się poczuję. Leczę się, więc wiadomo leki też pochłaniają koszty, ale mam nadzieję, że za rok, dwa wrócę do formy. Tu na miejscu mam "te idealna" pracę (bo naprawdę nie słyszałam żeby pracodawca aż tak szedł na ręke) i lekarzy. Znowu jak się gdzieś przeniosę musiałabym od nowa szukać specjalistów i ta praca... jeżeli nie znajdę to już w ogóle mogę iść pod most... Zawsze widziałam jakieś rozwiązania, a teraz naprawdę tak mnie przygniotło, że nie wiem co robić... gdybym miała zdrowie - mogłabym więcej pracować i miałabym kasę a wtedy lepsze mieszkanie, mniejsze upokorzenia w życiu... Dziękuję za tę poradę z szukaniem ludzi w jakiś stowarzyszeniach czy kościołach... Poszukam na necie, czy coś takiego jest u mnie. Tak jak też pisałam, bardzo się wstydzę tego, jak wyglądam, więc nie wiem czy mi się to uda... Ale chcę. Potrzebuje tego, bo coraz więcej problemów mam na głowie i czuje, że lepiej w najbliższym czasie nie będzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też mam problemy ze zdrowiem, przez to żyjemy w biedzie z mężem. Okropne upokorzenie, choroba poniża i odbiera godność. Znajomi odchodzą, z drugiej strony przekonujsz się jak niewiele byli warci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może zajrzyj na portale randkowe, nie musisz sie od razu spotykać, ale poflirtować; wsparcie psychiczne da Ci kopa, siłę, zaczniesz inaczej myśleć, nie jesteś sama, ludzie się potrzebują, są samotni, ale boją się wchodzić w relacje...Zamykamy się a to nie zawsze daje poczucie bezpieczeństwa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona2017
Tak, to wielka racja, że choroba odbiera godność... i znajomych też. Wielka lekcja. Przykre jest takie życie. Cieszę się, że odważyłam się tutaj napisać, bo trochę pokrzepiły mnie wasze wypowiedzi. Może Nowy Rok przyniesie nową nadzieję... Oby tylko przetrwać te święta. Pozostaje wierzyć że życzenia wypowiadane samemu sobie w ten dzień też będą miały moc spełnienia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chociaż bieda i brak rodziny bardziej upadla. Są przecież ludzie śmiertelnie chorzy ale maja pieniądze na to, żeby o siebie zadbać, wyglądają jak zdrowi mają wsparcie i wszyscy im wspólczują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona2017
Dokladnie, dlatego takie kombo jak samotność, bieda, zdrowie bardzo mnie przygniata i nie umiem z tego wyjść. Jakby jedno blokuje drugie. Z pewnością z kasą mogłabym sobie pozwolić i na lepsze leczenie, mieszkanie i jakość życia... Kupiłam sobie na zbliżające się święta prezent... herbatę. Poryczałam się, jak przyszłam do domu. Herbata za 6zł. Po prostu o takiej marzyłam i nie mogę się doczekać świąt żeby chociaż mieć taką przyjemność i się jej napić... I uwierzcie mi, że to jest wielkie wyrzeczenie żeby móc sobie kupić taką "fanaberię" i to jest upokarzające...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I jeszcze bycie kobietą. Facetowi społeczeństwo też więcej wybaczy. Kobieta w końcu powinna być piękna i radosna. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maarcel
pieniądze też szczęścia nie dają, ja dobrze zarabiam i siedzę samemu we własnej chacie w dużym mieście na szczęście jeste zdrowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wartość pięniędzy odczuwa się dopiero jak ich nie ma i pojawia się perpektywa życia pod mostem a dla kobiety to katastrofa. Zero odzieży, kosmetyków, butów. To wpływa dramatycznie na samopoczucie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie tylko Ty - wielu samotnych ludzi nienawidzi tego okresu świątecznego. To smutne, ale tak jest. Ja też do nich należę, chociaż mam trochę lepiej, bo jestem zdrowa. Rozumiem, że "wstydzisz się" swojej sytuacji -z tym też nie jesteś sama, wielu samotnych ludzi się tego wstydzi, ale wejdź w te święta na kafe chocby albo na inne forum i przekonasz się, że wielu jest takich co łakną rozmowy. Co roku w święta, sylwestra itp. jest tu mnóstwo ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Życzmy sobie, Polacy, dobrej passy w 2017 roku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A Zagubionej2017 Miłości, zdrowia, dobrobytu....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fk13
Jeżeli możesz podać nr konta (bez podawania danych) to przeleję Ci parę złotych na świateczy prezent. przykro sie czyta takie historie jak Twoja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy nie można by Pania podać do Szlachetnej Paczki? Trzeba coś zrobić,....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorko ile masz lat?:) pamietaj bieda nie jest wstydem, wstyd to jest krasc :) ile masz lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co jest nie tak z Twoim wyglądem, że się go wstydzisz? w jakim jesteś wieku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×