Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

jestem załamana

Polecane posty

Gość gość

Mam 25 lat, słabo płatną prace, nie mam faceta. Całe studia poświęciłam na naukę, zamiast się ustatkować. Pracę znalazłam w bardzo małej miejscowości, co też mnie dołuje. Zresztą studia to był najgorszy wybór, zamiast iść na politechnikę, wybrałam humanistyczny kierunek. Nie mogę się pogodzić z przeszłością i nie mam żadnych perspektyw na przyszłość.... ciągle płacze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zdaje sobie sprawę, że mam to wszystko na własne życzenie, bo wcześniej nie chciałam żadnego chłopaka, wolałam siedzieć w książkach, co nic mi nie dało... ale nie spodziewałam się, że będzie w przyszłości aż tak źle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kiedyś trzeba zaakceptować konsekwencje własnych wyborów. Na tym polega dorosłość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szansa100
25 lat? jesteś jeszcze młoda... niestety bolesna prawda, ktorej nie zaakceptujesz teraz, ale tak jest :) wszystko będzie dobrze, zobaczysz. nie wkurzaj się o ten komentarz, ale będzie dobrze :) naprawdę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko jabym czytala o sobie, tez poswiecilam cale zycie na kariere, prace i wieku 20l nie chcialam faceta a teraz w wieku 34l nie mam nic tylko hujowa prace za grosze.No coz, nikt z nas nie zna swojej przyszlosci ,jak jestes pesymistka to bedzie ci ciezko sie pogodzic bo tylko pozytywne nastawienie dodaje energii i skrzydel ,tak powie ci kazdy czlowiek. Ciezko myslec pozytywnie, gdy masz ciagle pod gorke ,mnie zycie nie oszczedza i nie rozpieszcza chodze na rozmowy do psychologa i psychiatry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moim głównym problemem jest perfekcjonizm. Zawsze stawiałam sobie wysoko poprzeczkę. Teraz widzę, że wmawianie ludziom od małego, że trzeba ciężko pracować, zeby coś osiągnąć, to mit. Żałuje już nawet tego, że się do wszystkiego tak przykładałam, bo z bardziej olewczym podejściem byłoby mi pewnie w życiu łatwiej. Owszem, komentarze 'będzie dobrze' mnie nie przekonują, ponieważ wiem, że młodość mi przemija, nic już nie osiągnę i będzie tylko gorzej. Chciałabym mieć wiedzę o życiu jaką posiadam teraz, ale 6 lat temu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam 22 lata, srednio platna prace, ale najgorsze jest to, ze nikogo nie znam. Obumieram w samotności :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś A skąd jesteś? Lub gdzie teraz mieszkasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moze powinnas popracowac nad swoimi cechami charakteru i nad osobowoscia, ja tez jestem perfekcjonista i nie lubie porazek. Jestem kobieta bardzo ambitna. To prawda osoby co podchodza do wszystkiego olewczo latwiej im w zyciu wszystko przychodzi. Do 30 ksztaltuje sie charakter czlowieka ,wiec masz szanse zmienic siebie i zmienic cos w swoim zyciu. Ja jestem po 30 i dla mnie juz szansy nie ma, przygarnelam kota przyblede i ciesze sie kotem a samotna jestem cale zycie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×