Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gość

oddzielne pieniadze w malzenstwie

Polecane posty

Gość gość
My mamy 3 konta. Jedno moje, jedno męża i jedno na dom. Do konta osobistego męża też nie mam dostępu, ale dlatego, że nie chciałam. Za dużo pieniędzy, zaraz bym zaczęła szaleć. Na swoje potrzeby mam własną wypłatę, 1/3 przelewam na wspólne konto, z którego idą opłaty, zakupy spożywcze i kasa na samochody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Myślę, że taka pani ma współlokatora, a nie męża. Ja nigdy nie zarabiałam więcej niż 5 tys netto pi razy oko, a facetów zawsze miałam nadzianych, męża również. Odkąd zresztą wyszłam za mąż pracuję na 1/2 etatu, na zyczenie m. I jak wy to sobie wyobrażacie w praktyce, że np on w willi, ona w szopie na narzedzia, będą osobne lodówki, w restauracji on będzie jadł, a ona pila wodę, pojadą na wakacje- on w ritzu, a ona w hostelu, on w pierwszej klasie, ona w luku bagażowym :D, on ubrany w garnitur Bossa, a ona w ciuchu z lumpa. Ja bym nie poszła w życiu na taki układ, wolałabym sobie siedzieć w mojej kawalerce i mieć spokój zamiast się użerać w takim cyrku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To nie jest sprawiedliwe. I nie chodzi nawet o to, że mąż więcej zarabia i więcej powinien lożyc, ale o to, że Dobrze się ustawil z tym oplacaniem rachunkow - żarcie itp o wiele wiecej kosztuje niż tu opłaty Stale. Facet się rzuca kasa, a żona pewnie wydaje na życie obojga cała swoją pensje:/ Znam taki przyklad - on zarabial wiecej, płacil wynajem i rachunki, trochę tego było, ona żywność, chemia itp - niby sprawiedliwie, tylko, że szła jej na to prawie cała jej pensja:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
My żyjemy w związku nieformalnym, ale kasa jest wspólna. Oboje pracujemy,on więcej zarabia, ale nie wydziela mi kasy, ani nie rozlicza ze wszystkiego, ale i ja nie trwonię kasy na pierdoły. Owszem, zdarzy się zakup nietrafiony, ale nie jest to za jakąś dużą sumę, ale każdy miał chyba w życiu chwilę słabości...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie, to nie jest normalne chyba ze tobie nie ufa brak zaufania = brak milosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Masz dość opłat za prowadzernie konta? Znajdź bank z brakiem opłat! ---> www.sprawdzonebanki.pl ---> www.sprawdzonebanki.pl ---> www.sprawdzonebanki.pl Na stronie są oferty banków w kategorii: karty kredytowe konta osobiste konta oszczędnościowe kredyty gotówkowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oczywiście że to normalne, kobieta za zwyczaj nie odłoży nic, a jak by wiedziała że wpłynęła premia 5000 to hulaj dusza dodatkowa kasa można wydać. Moja ma kartę i dostęp do konta, z tym że wszystko przelewam na drugie i zostawiam 1000 na życie, place też wszelkie rachunki, ona ma 1000 z mojego i swoje konto. Rachunki + ten tysiąc to 2500, ona zarabia 1800. Myślę że sprawiedliwie. A i z tego co ma potrafi wysłać braciszkowi 200zl bo bidulek nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak jak piszecie mąż to facet który jest teraz a ojciec matka brat i siostra to rodzina na zawsze, i już to zauważyłem przed ślubem, moi rodzice zrobił nam prezent w trakcie remontu mieszkania i dali tysiaka, do rąk mojej partnerki oczywiście wzięła zadowolona. Przypadek sprawił że zaraz potem przyjechała do nas jej matka z zagranicy, siedziała u nas dwa tyg, jak odjeżdżała zostawiła nam 150euro, pytam na drugi dzień gdzie ta kasa a moja że wsadziła matce ukradkiem spowrotem do torebki, bo mamie bardziej się przydadzą my przecież mamy kasę, tak kuwa która wzięłaś od moich rodziców!!! Dlaczego mamy osobne konta, jeśli żona chce pomagać swojej "prawdziwej" rodzinie to może tam wysłać swoją wypłatę, z tym że potem zęby w ścianę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Każdy robi jak mu wygodnie, ale ja nie wyobrażam sobie jak upierdliwe musiało by być posiadanie dwóch kont. My od zawsze mamy wspólne konto i to jest po prostu wygodne. Myślę, że dwa oddzielne konta to powód do spięć i złej atmosfery w małżeństwie. Jak to         w ogóle wtedy sie robi. Ty płacisz za obóz piłkarski Stasia a ja za kolonie Marysi?? Ja płace za zakupy a Ty następnym razem, a kto by to spamiętał co i ile kto zapłacił. Poczucie niesprawiedliwości (ja dałem 5 zł więcej) musi być ogromne w takiej sytuacji. Ktoś zarabia wiecej a ktos mniej, to wtedy na wakacje jedzie tylko mama z dziecmi, albo tatus z dziecmi, czy z połową dzieci. My mamy troje, wiec było by trudno podzielić. Gorzej niż po rozwodzie. 

Zakładasz rodzinę teoretycznie raz, oczywiście, ze czasem może zdarzyć się inaczej, ale nikt tego nie zakłada. I ta rodzina funkcjonuje w schemacie ja jestem bogatszy a ty ta biedna, może Ci coś rzucę jak bedę miał dobry humor. 

Brak zaufania, chora potrzeba kontroli ze strony męża, brak miłości (jak kogoś kochasz to chcesz dla niego jak najlepiej i chcesz sie z nim dzielic), egoizm i brak wiary w powodzenie związku. Takie małżeństwo już jest moim zdaniem na straconej pozycji. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Taaa, mój wujek miał kiedyś żonę, żony już nie ma 😁

Ta, po 20 latach m. ukradkiem wysylala siostrze kasę. W sumie koło 10 tys. On o tym nie wiedział, wydało się potem 😁

Tak jest w życiu, krew liczy się, a nie jakiś pan, pani poznany w świecie. Wieży krwi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, DavidoffZino napisał:

Taaa, mój wujek miał kiedyś żonę, żony już nie ma 😁

Ta, po 20 latach m. ukradkiem wysylala siostrze kasę. W sumie koło 10 tys. On o tym nie wiedział, wydało się potem 😁

Tak jest w życiu, krew liczy się, a nie jakiś pan, pani poznany w świecie. Wieży krwi. 

Taa, bo nigdy w historii świata dzieci nie oszukały rodziców, rodzice dzieci, rodzeństwo siebie nawzajem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Doktor Siurek napisał:

Taa, bo nigdy w historii świata dzieci nie oszukały rodziców, rodzice dzieci, rodzeństwo siebie nawzajem...

Trawa jest zielona 😛

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Od początku małżeństwa każde z nas ma swoje konto i nie ma z tym żadnych problemów,  zgrzytów i złej atmosfery,  na wakacje też jeździmy całą rodziną.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Margo napisał:

Od początku małżeństwa każde z nas ma swoje konto i nie ma z tym żadnych problemów,  zgrzytów i złej atmosfery,  na wakacje też jeździmy całą rodziną.  

Bo pewnie zarabianie dużo. Kobieta jak zarabia mniej o tys, dwa domaga się wspólnej kasy. 

Kiedyś dałem przykład, że on miał na 1/2 mieszkania, ona golodupiec. On miał oprócz tego swoje 3 pokojowe mieszkanie. Ona chciała mieć coś swojego i zaproponowala że weźmie kredyt na siebie, kupią mieszkanie i wspólnie będą spłacać kredyt jej. 

Na forum wszystkie opinie prawie oplowaly mężczyznę, że nie chce się zgodzić. 

Udowadnia to, jak kobieta jest uprzywilejowana dzisiaj, oczywiście większość osób było plci damskiej wypowiadających sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, DavidoffZino napisał:

Kiedyś dałem przykład, że on miał na 1/2 mieszkania, ona golodupiec. On miał oprócz tego swoje 3 pokojowe mieszkanie. Ona chciała mieć coś swojego i zaproponowala że weźmie kredyt na siebie, kupią mieszkanie i wspólnie będą spłacać kredyt jej. 

Chyba przyznasz, że sytuacja kobiety jest nie do pozazdroszczenia- słabo tak nie mieć nic swojego. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najważniejsze. Bardzo dobra metoda.

dlaczego? A no... rozwód? No problem. Każdy swoje bierze, bez kłótni i do widzenia. Po co ( w razie draki jak są dzieci) maja tego jeszcze na dodatek słuchać jakiś kłótni typu to moje, a to twoje. Szybciej wszystko pójdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Margo napisał:

Chyba przyznasz, że sytuacja kobiety jest nie do pozazdroszczenia- słabo tak nie mieć nic swojego. 

Bardzo słabo I co? 

Dzieci z Afryki też nic nie mają I co? 

To znaczy, że ja nic nie mam to ktoś mi ma spłacać kredyt? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
6 minut temu, DavidoffZino napisał:

Bardzo słabo I co? 

Dzieci z Afryki też nic nie mają I co? 

To znaczy, że ja nic nie mam to ktoś mi ma spłacać kredyt? 

Dzieci z Afryki nie miesza się w takie tematy.

ale jeśli już ktoś tak napisał. Nie maja, bo taka polityka i im zabierają. To maja prawa Ci ludzie dobiegać się o swoje.

Nie, tak tez nie. Jak nic nie masz to nikt Tobie nie spłaci kredytu chyba ze się postarasz znaleźć prace, gdzie ciebie obskuba z podatków ( bezprawie) i na starość lub tez nie będziesz miał dopiero spokój , a bywa i tez tak. Warto wiedzieć , ze bez podatków, czyli kradzieży Twojego mienia kredyt również spłacały się szybciej.

 

Edytowano przez ToiTobeznazwy
Slownik szybko pisze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie jestesmy malzenstwem, ale mieszkamy razem. Zalozylismy wspolne konto, na ktore przelewamy pieniadze na wspolne wydatki i oszczednosci - po pol. Reszte zatrzymujemy dla siebie. U nas to sie sprawdzilo, nie ma duzej roznicy w zarobkach ani nie mamy dzieci wiec pewnie jest latwiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
37 minut temu, DavidoffZino napisał:

Bardzo słabo I co?

To znaczy, że ja nic nie mam to ktoś mi ma spłacać kredyt? 

W życiu nie zakładałabym rodziny w mieszkaniu, które należy tylko do faceta.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Margo napisał:

W życiu nie zakładałabym rodziny w mieszkaniu, które należy tylko do faceta.  

To gdzie byś je założyła? Jak nie masz kasy na swoje lub na połowę do spółki z mężem? 

Jeśli byś wzięła kredyt to by Ci zostawalo np. 1700 zł, I co? 

Myślisz, że mąż się zgodzi abyś przynosiła tyle do domu bo chcesz mieć coś swojego ? 

Mąż chce mieć Ferrari I też będzie tyle się składał 😆 przy dzieciach 3400 to mało na życie... Jak każdy by myślał tylko bo ja chce too słabo. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Margo napisał:

W życiu nie zakładałabym rodziny w mieszkaniu, które należy tylko do faceta.  

To oszczędzaj dwie dekady droga wolna. Rodzinę załóż na 50.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Kulfon napisał:

Nie jestesmy malzenstwem, ale mieszkamy razem. Zalozylismy wspolne konto, na ktore przelewamy pieniadze na wspolne wydatki i oszczednosci - po pol. Reszte zatrzymujemy dla siebie. U nas to sie sprawdzilo, nie ma duzej roznicy w zarobkach ani nie mamy dzieci wiec pewnie jest latwiej.

Uczciwie, ale to układ bardziej niż rodzina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, DavidoffZino napisał:

To gdzie byś je założyła? Jak nie masz kasy na swoje lub na połowę do spółki z mężem? 

Jeśli byś wzięła kredyt to by Ci zostawalo np. 1700 zł, I co? 

Myślisz, że mąż się zgodzi abyś przynosiła tyle do domu bo chcesz mieć coś swojego ? 

Mąż chce mieć Ferrari I też będzie tyle się składał 😆 przy dzieciach 3400 to mało na życie... Jak każdy by myślał tylko bo ja chce too słabo. 

 

Nie mam tego problemu , bo męża mam od 20 lat. 

Ja tylko twierdzę, że nie zakładałabym rodziny, gdybym miała mieszkać w mieszkaniu faceta .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Leżaczek napisał:

To oszczędzaj dwie dekady droga wolna. Rodzinę załóż na 50.

Ciekawe, że facet jakoś może zaoszczędzić szybciej,  a kobieta aż 2 dekady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Margo napisał:

Nie mam tego problemu , bo męża mam od 20 lat. 

Ja tylko twierdzę, że nie zakładałabym rodziny, gdybym miała mieszkać w mieszkaniu faceta .

To już wcześniej napisałaś. 

To proszę, odpowiedź. Co byś w takiej sytuacji zrobiła? Szukała męża który przepisze na Ciebie pół domu, bo ty byś chciała coś mieć? 😏

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zawsze można sprawę rozwiązać jak mój kumpel informatyk, ale nie wiem czy na pewno chcę wam o tym pisać 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Margo napisał:

Ciekawe, że facet jakoś może zaoszczędzić szybciej,  a kobieta aż 2 dekady.

Nie wiem czy szybciej mi już kilkanaście lat zlecialo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Margo napisał:

Ciekawe, że facet jakoś może zaoszczędzić szybciej,  a kobieta aż 2 dekady.

Przecież to zależy ile kto zarobi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, DavidoffZino napisał:

To gdzie byś je założyła? Jak nie masz kasy na swoje lub na połowę do spółki z mężem? 

Jeśli byś wzięła kredyt to by Ci zostawalo np. 1700 zł, I co? 

Myślisz, że mąż się zgodzi abyś przynosiła tyle do domu bo chcesz mieć coś swojego ? 

Mąż chce mieć Ferrari I też będzie tyle się składał 😆 przy dzieciach 3400 to mało na życie... Jak każdy by myślał tylko bo ja chce too słabo. 

 

Wyrównanie w dół ⬇ jest najbardziej sprawiedliwe np mąż zarabia 6 żona 2 to powinni żyć za 4 a on 4 odkładać.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×