Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Confusedidk

Depresja kolegi

Polecane posty

Gość Confusedidk

Od kilku dni borykam się z bardzo poważnym problemem. Kolega wyznał mi, że ma myśli samobójcze. Nie jest to mój bliski znajomy. Kiedyś rozmawialiśmy częściej i kolega ewidentnie był mną zainteresowany, a ja przez cały czas dawałam mu delikatnie do zrozumienia, że nie podzielam jego uczuć. Ale to tylko takie gówniarskie zaloty. Teraz mamy po niecałe 16 lat. Po ponad 2 latach bez ani jednego spotkania, wpadliśmy na siebie. Zaczął do mnie pisać, znowu trochę podrywać. W sumie odpowiadałem na jego wiadomości tylko z grzeczności. Kilka dni temu napisał do mnie bardzo poważną wiadomość, że ma depresję, a nawet myśli samobójcze i nie ma nikogo oprócz mnie, komu mógłby o tym powiedzieć. Jak już wspominałam, nie przyjaźnimy się. Nie mam pojęcia co mam zrobić z tą informacją, bardzo nie odpowiada mi taka odpowiedzialność. Po prostu nie czuję się na siłach, żeby doradzać prawie obcej osobie w tak istotnych sprawach. Co powinnam zrobić? Mam komuś o tym powiedzieć wbrew jego woli? Wiem, że to zabrzmi okropnie, ale najchętniej urwałabym kontakt, gdyby tylko pozwalało mi na to moje sumienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Telefon zaufania? Błękitna linia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×