Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jako 30 letnia singielka powiem wam szczerze

Polecane posty

Gość gość
goopya

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Dokładnie tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wszystko wygląda fajnie jak jesteście młode, zdrowe i bogate. Trzeba odkladać na wytworny dom starców, najlepiej w Czechach, tam się nie znęcają nad bezbronną, samotną staruszką. Widzę jaki to dramat singielka na stare lata. Jak ma jakąś rodzinę fajną, która się o nią zatroszczy to jeszcze pół biedy, ale najczęściej muszą za wszystko płacić, nikt tak po prostu po ludzku nie chce pomóc. Każdy ma prawo żyć jak chce i z kim chce, ale w pełnej świadomości, że się zestarzeje i co wtedy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wtedy umrze, jak każdy inny śmiertelnik. Ja nie szukam opiekunów na starość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Większość staruszków przebywających w domach opieki lub szpitalach, ma dzieci i wnuków, którzy ich mają w doopie. Nawet przyjść odwiedzić im się nie chce. Posiadanie partnera wcale nie gwarantuje szczęśliwej starości. Ba, nawet nie trzeba być starym, wystarczy choroba lub urodzenie niepełnosprawnego dziecka, żeby większość związków się rozpadła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dokładnie, ale trzeba być przygotowanym na wszystko. Właśnie mam problem z 36 letnią singielką, skłóconą z rodziną i rozpowiadającą o tym jaka szczęśliwa i jak się rozwija. Znamy się z pracy i wyjazdów na narty, a teraz nie ma kto pomóc jak leży chora i bez przerwy mi się upierdza. Myślałam, że taka szczęśliwa i wszystko mega fajne, a teraz okazuje się, że kolejna kłamczucha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trzeba mieć dobre relacje z ludżmi, którzy mogą się na coś przydać, ale nie łgać jak z nut

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak chodzi o opiekę nad starszymi, to zawsze chętni są ci, którzy potem coś po nich dostaną. Jedni są nadgorliwi i potem jak staruszka umrze są różne podejrzenia. Pytanie tylko po co masz rodzinę? Do towarzystwa, pomocy, opieki w razie potrzeby najczęściej i normalnym ludziom los bliskich osób nie jest obojętny. Nawet znaleźć dobry dom opieki nie jest łatwo i poza tym to kosztuje. Jak leżysz i srasz pod siebie sam tego nie załatwisz, więc nie da się po prostu bez pomocy innych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja nie zamierzam "srać pod siebie". Ci, co zamierzają, i już "srają pod siebie", niech polują na przyszłych małżonków-pielęgniarzy. Jakie to żałosne!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćewunia
12:33 przecież w małżeństwie też ktoś umiera pierwszy i ta druga osoba zostaje sama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Eh zycie jest piekne, gdy jedno serce drugie rozumie gdy kocha sie jawnie i nieskrycie jest sie kochanym byc przez cale zycie ale taka milosc to na filmach, ja nie wierze w milosc nie istnieje.Milosc jest dla naiwnych, nigdy nie mialam szczescia w milosci a teraz po 30 tym bardziej nie bede sie o miłość bila, bo zostają mi mezczyzni z odzysku po rozwodach, maminsynki a takiego to ja nie chce. Z biegiem czasu im dłużej jest sie samotnym albo sie do samotności przywyknie albo sie musisz pogodzić, bo nie masz wyjścia i juz ci jest dobrze samej z ta wolnością.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
belkoto frustratki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćewunia
A ja wierzę, ale z drugą połową postu absolutnie się zgadzam. Właśnie spotkałam się ze swoją koleżanką, jedną z koleżanek singielek, też po 30, piękna dziewczyna bez przeróbek, przyciągała wzrok wszystkich przechodniów, niektóre kobiety jakoś zawistnie patrzyły, mężczyźni wiadomo,jak to na piękną kobietę, wykształcona w dość cenionej branży, oczytana ale nie jakas ą-ę, uśmiechnięta, zresztą ja też na niedostatek urody nie narzekam ani na brak innych wartości. Tak sobie pogadałyśmy tylko że szkoda że prawdopodobnie nie będziemy mieć dzieci. Ale na siłę nie ma co. Nie chciałabym teraz szukać kogoś na szybko, bo już najwyższy czas na dziecko. Mogę sobie to odpuścić. To musi wyjść z miłości, z zakochania. A jak nie, to trudno. Tak też jest okey. Za to wiem że mężczyźni traktują takie kobiety trochę jak czarownice i chyba trochę się ich boją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
do czego oczywiście w życiu się nie przyznają ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tema jestes

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ewunia ale sama sobie zaprzeczasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
30 letniki singielka nikt sie juz nie interesuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kociak88954
Ja skończyłam 26 lat i moje życie uczuciowe chyba też umarło... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tzn?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
30letnie singielki sa latwe i tempe i to tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćewunia
tak, i kłamię i jestem hipokrytką i oszukuję sama siebie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ojj ty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Samemu też można wieść satysfakcjonujące życie, mam przynajmniej kilka takich znajomych starych panien, tj. 60+ szanse na zamążpójście znikome, ale kobiety te są w swoim środowisku lubiane, mają przyjaciółki, są zapraszane na imprezy towarzyskie, urodziny, sylwestry itp. Niejeden młody nie ma tak bujnego życia towarzyskiego. A że tak się w życiu ułożyło, że nie wyszły za mąż to nie ma nic do tego - można być zgorzkniałą mężatką przecież. A dopóki żyjesz wśród ludzi, ciągle kogoś poznajesz, z kimś rozmawiasz to masz szansę trafić na kogoś dla siebie. Jedyne co upływa to nasz czas biologiczny na macierzyństwo i doświadczenia młodości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie ma co się oszukiwać strasznie przykre to jest. Znajomi to namiastka niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mężuś po 30 latach to też już nie te emocje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
szczególnie tempe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
iha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dafs

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro już nie kochasz to nie męcz chłopa i z łaski swojej daj mu wolność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×