Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

sterylizacja kotki

Polecane posty

Gość gość

Piszę aby uprzedzić wszystkich o możliwości powikłań kotki po zabiegu sterylizacji. moja kotka była w wieku 6 miesięcy miała regularne wizyty u weterynarza w ostatni wtorek miała zabieg sterylizacji o godzinie 9 zostawiliśmy ją w gabinecie o 14 odebraliśmy kocia miała około 2 cm ranę z lewej strony nad tylną łapką i kołnierz na szyi, była zaspana oddychała spokojnie troszeczkę piła. kołnierz niestety został szybko zdjęty ale kicia nie interesowała się raną. o północy miała tyle energii, że bałam się że zrobi sobie krzywdę była wesoła rano zjadła troszeczkę jedzenia ze środkiem przeciwbólowym i 2 dzień minął normalnie myślałam, że wszystko będzie dobrze kotek był spokojny dużo się przytulała. trzeciego dnia rano zaczęła ciężko oddychać nic nie jadła nie piła była osowiała ciągle spała tego samego dnia mieliśmy wizytę kontrolną. pani weterynarz dała zastrzyk stwierdziła, że może to z być z bólu lub może być to ukryta wada serduszka kazała przyjść następnego dnia i w przypadku braku poprawy zrobić badanie serca. niestety o północy kotek oddychał coraz gorzej chciałam dotrwać do rana ale o 3 nad ranem zaczął się koszmar kicia bardzo ciężko oddychała przez pyszczek, zrobiła kupę w miejscu gdzie leżała, zaczęła chrapliwie i głośno miauczeć byłam przerażona doszła do łazienki tam upadła na podłogę i zaczęła wymiotować krwią przerazliwie miauczała i się dusiła szybko się ubraliśmy i biegliśmy do weterynarza była bliska śmierci wiedzieliśmy, że to już koniec, weterynarz włożył ją do inkubatora dostała tlen ogolono jej łapkę pobrano krew okazało się że kotek nie ma już czucia w tylnych łapkach było coraz gorzej dostawała zastrzyki. ostatecznie poinformowano nas, że kotek ma zakrzepy, wodę w płucach i ukrytą wadę serca. podjęliśmy decyzję o uśpieniu, kicia odeszła bardzo szybko, z pyszczka uszła jej krew. okropnie cierpimy, do domu wróciliśmy o 4 rano już bez kici ciągle płaczemy jest to okropne odeszła w cierpieniach wszystko prawdopodobnie przez ukrytą wadę serca. moja kicia była taka mała i odeszła w okrutny sposób nie wiem jak mamy się pozbierać po tej stracie to miał być rutynowy zabieg a okazał się śmiertelny i bardzo bolesny. dlatego ostrzegam, że przed zabiegiem trzeba zrobić badanie serduszka i krwi i wszystkie inne podstawowe badania bo bez nich zdrowy radosny kochany kotek może umrzeć :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przykre. Moja też miała powiklania po sterylizacji, ale to z winy konowala ktory nie wiedzia co robi i xle narobil. Kotka w złym stanie byla i ratowalismy ja u innego weta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×