Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość HeartFullOfPain

Jak znieść ból po rozstaniu

Polecane posty

Gość gość
I jak tam u Ciebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość HeartFullOfHope
Witam, dziękuję za pamięć. U mnie ok. Pracuję sobie. Wniosek o rozwód napisany, pewnie złożony zostanie w tym miesiącu. Rozmawiamy tylko, kiedy jest to niezbędne. Nie tęsknię - wręcz przeciwnie. Ogólnie odżyłam. Wiadomo, wciąż mam czasem obawy czy sobie poradzę ze wszystkim, ale nie poddaję się :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A on? Nie chcialby wrocic do Ciebie? Rozwod chcesz bez orzekania o winie? Szybko sie podnioslas, brawo :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość HeartFullOfHope
Hej, nie, nie chce wrócić. Akurat tu zaskakująco zgodnie działamy z tym wnioskiem. Tak, chcę rozwód bez orzekania o winie, nie widzę sensu żeby się użerać, wywlekać w sądzie brudy. Jeśli byśmy mieli dzieci, w grę wchodziły alimenty czy jakieś wielkie majątki do podziału to byłoby pewnie inaczej. A w tej sytuacji to niech idzie sobie w świat, jemu niech będzie dobrze beze mnie a mnie bez niego. A czy szybko się podniosłam? Mnie się też zdaje, że tak. Jednak nie zapomnijmy, że dostawałam tu opierdziel, że sobie nie radzę i jestem do niczego, bo 2 miesiące po rozstaniu nie jestem po rozwodzie, nie mam super pracy i najlepiej nowego faceta :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jak Wasze rodziny na zainstaniala sytuacje? Wiedza o tamtej kobiecie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość HeartFullOfHope
Ja się nie wdawałam w szczegóły. Po prostu powiedziałam, że się rozstajemy, że on mnie zostawił. Wszyscy byli raczej dyskretni i nikt nie wypytywał. Wiadomo, padło: "Trzymaj się, dasz sobie radę". A co on powiedział swojej rodzinie nie wiem i nawet mnie nie bardzo interesuje, to nie są ludzie, na których opinii by mi zależało ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak chcesz wiedziec , co on o Tobie myśli, co czuje, jakie ma wobec Ciebie zamiary, jak Wasz związek się dalej potoczy, napisz do mojej wróżki Sofii, jest świetna. Jej adres to tarocistkasofii@wp.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Heart, to dobrze, ze jest dobrze:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość HeartFullOfLove
Witajcie, ciekawa jestem czy ktoś tu jeszcze zagląda. Jak może zwróciliście uwagę znów zmieniłam nick. Cóż, pozwoliłam sobie na komfort zaufania pewnemu mężczyźnie. Zaufania, że mnie nie zawiedzie i jego intencje są szczere. Wiem, że to bardzo wcześnie po rozstaniu i sama to sobie wyrzucałam, ale z drugiej nic już nie czuję, na szczęście, do póki-co-jeszcze-męża ani on do mnie. No i raz się żyje, prawda? W każdym razie wiem, że nie popełnię błędu uzależnienia się od drugiej osoby. Napisałam do Was, bo wiem, że są tu użytkowniczki/cy, którzy przejęli się moim losem na tyle, na ile można się przejąć zupełnie obcą osobą. A aspekt uczuciowy to chyba ostatni, który w moim życiu wymagał ustatkowania. Tak więc chyba powoli kończy się moja historia :) Jeśli mogę prosić ten ostatni raz: trzymajcie za mnie kciuki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak chcesz wiedziec czy w przyszlosci spotkasz kogos z kim bedziesz szczesliwa i jak dojdzie do takiego spotkania, napisz do mojej wróżki Sofii, jest świetna. Jej adres to tarocistkasofii@wp.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Super autorko! Czyli jak to sie mowi "nie ma tego zlego..." A papiery rozwodowe zlozyliscie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak tam, trzymane kciuki zadziałały? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co słychać, autorko? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja koleżanka gdy zostawił ją chłopak odreagowała seksem grupowym. Dwóch dużo starszych a trójka rówieśników. Zezwoliła im na wszystko. Była bardzo zadowolona. Okazało się że chłopak wrócił bo tamta go zostawiła i są razem. Tylko że teraz mają co jakiś czas seks grupowy z inicjatywy chłopaka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×