Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

co zrobić żeby wrócił

Polecane posty

Gość gość

cześć zaczne od tego ze mam 21lata(w tym 22) . w wieku 18 lat zaraz po urodzinach w styczniu poszłam do pracy gdzie poznałam Mateusza. był to naprawde fajny chłopak. w listopadzie miałam urodziny a w grudniu poznalam w barze daniela. spotykałam sie z danielem byl taki bardzo bliski kumpel.... Zaczelam też krecić z Mateuszem, nie liczyłam ze to coś poważnego bedzie. Moje związki zawsze trwały nie dłużej niż miesiąc więc nie angażowałam się zbyt bardzo. Nie zerwałam kontaktu z danielem, spotykałam sie i z jednym i z drugim. na początku lutego zaczeliśmy ze sobą chodzić ja z Matim , nie zerwałam kontaktu nadal. (wiem głupie powinam była zrobić to od razu, zachowałam się nie szczerze). w marcu zerwałam całkowity kontakt z danielem mówiąc ze zależny mi na Mateuszu i ze raczej bedzie to coś poważnego. Nie spotykałam się czesto z danielem jakoś utrzymywaliśmy kontakt i czasem spotykalismy sie. Najczęsciej byłam pijana. przez pewien okres było dobrze miedzy mną a Matim. Do póki nie wyznałam mu że spotykałam sie z danielem i że "kochalismy" sie. pozniej bylo ciezko. Nie zerwaliśmy ale przestaliśmy ze soba rozmawiac tak szczerze o swoich uczuciach. Było ze kocham i bla bla ... nie kochalismy sie, prawie wgl nie było seksu. powiedzial ze mi wybaczył. ale zaczęły sie głupie odzywki, że jestem głupia że nic nie umiem , że jestem p******a i powinnam się leczyć..popadłam w depresje. rok temu w grudniu przed świetami nie wytrzymałam akurat pech chciał ze pewnego dnia byłam wypita i daniel sie odezwał. zdradziłam go.. spotkałam sie z nim 3 razy ale dwa z nim spałam. żąłowałam tego.. bo wiem że zraniłam Mateusza, nie powinnam była tego robić powinnam z nim porozmawiać a nie isc z innym. daniel umie zakrecic.. mile czule słowka których nie słyszałam czesto od Mateusza. nic nie tłumaczy mojego zachowania. bo nie powinnam była sie tak zachowac .. chciałam zapomnieć tez o tym jak Mateusz mnie traktował. kocham go jest moim pierwszym facetem z którym tak długo byłam. pewnie ze były miedzy nami super chwile byliśmy na wakacjach bylismy szczesliwi. ale przez to jak sie traktowalismy byl w pewnym sesie jakas bariera miedzy nami. przyznalam sie do zdrady pokłocilismy sie , chciałam sie zabić. wrocil bylo ciezko ale wrocil powiedzial ze myslal ze jest dobrze. wybaczył tak przynajmniej mowił... teraz.. naprawde myslałam ze po roku juz nas nie dotyczy tamten okrez, ze mamy go za soba. czesto wspominal o danielu. zaluje nadal niestety tez czesto go widujemy. 3 dni temu wrocił z nocki, połozyl sie kolo mnie. wyspal sie umyl i wyszliśmy do obi w drodze powiedział ze to koniec że nie mozemy byc razem ze mnie nie kocha... po 3 latach gdzie 4 lecii... załamałam sie wrocilismy do domu i pojechał zostawił mnie... znow złapałam doła znów miałam mysli sambójcze.nie chce powiedziec o co chodzi wiem ze sie pogubił ja tez, ale myslamam ze jest dobrze nic nie zauważyłam, kłuciliśmy sie często i padały nie potrzebne słowa ale wrócił przeprosił powiedział że kocha jeszcze 5 dni temu, a po dwoch powiedział ze jednak nie. zle mi bez niego wiem ze troche to zrobiło przyzwyczajenie no po tyle mieszkalismy razem. Ale kocham go nie jest to uczucie co na poczatku jak sie poznaje bo sama mam pustke, ale tesknie placze.. chciałabym zeby wrocił zebysmy dali sobie szanse.. naprawde myslalam ze mi chodz troche to wybaczył. nie zauwazyłam ze jest tak zle. co mam zrobic. rozmawiałam z jego mama mówiła ze tez co chwile patrzy w telefon ze płacze i nie wie co ze soba zrobić. jeszcze wczoraj chciałam sie zabić bo zaczął mnie odpychadz mowił tylko zę nie nie wroci i ze koniec mam zapomniec i dac znac... ale ja wiem ze mnie kocha tylko sie pogobil.. gdyby nie rozmowa z jego mama nie wiem co by ze mna bylo.. on sam sie meczy i powstrzymuje. ale mozemy to naprawic dac sobie szanse i isc do specjalisty...wiem ze mam wachania ze mam problem ze sobą. ale zależy mi na nim. jak wy uwazacie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no rzeczywiście nie powinnaś się zachować.. ale on też nie powinien mówić tak do Ciebie, wiedząc że cie to bardziej dobija. Daj mu czasu , jeżeli Cię kocha i mu zależy i poukłada to sobie to wróci. Nie mniej jednak powinniście udać sie do terapeuty lub psychologa. I szczerze porozmawiać. Powodzenia, nie rób głupstw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
naprawdę nie dało się tego krócej opisać? chciałam przeczytać, ale zmogło mnie :-/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chciałabyś szansę na którą nie zasłużyłaś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale on też swoje zrobił. to nie tylko moja wina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×