Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

czy bylibyscie z facetem ,ktorego rodzice są zwyklymi robolami po zawodowkach?

Polecane posty

Gość gość
Może nie zawsze, ale w większości takie "mezalianse" kończą się źle. Życie to nie film.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ludzie dobierają się w swoich środowiskach. Nie bez przyczyny wiele par poznaje się na studiach. Jakoś nie znam prawnika w szczęśliwym związku ze sprzątaczką (co nie znaczy, że nie szanuję ciężkiej pracy takiej pani). Wyjeżdżacie tu z jakimiś historyjkami rodem z "Kopciuszka", ale życie w większości tak nie wygląda. Moja ciotka ma doktorat, jej mąż ledwo przeczołgał się przez maturę. Wujek całe życie swoje kompleksy i frustracje z tego tytułu wyładowuje na cioci. To nie jest szczęśliwy związek. Ona jeździła na konferencje naukowe jak on robił na czarno albo siedział na zasiłku obwiniając wszystkich za swoje niepowodzenia. x Ale widocznie w łóżku im było bardzo dobrze i nic ci do tego :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
19.32 Za dużo telenoweli wenezuelskich oglądasz. Jestem od lat w szczęśliwym związku. Szczęśliwym dlatego, że mamy za sobą podobną drogę i zbliżone aspiracje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może nie zawsze, ale w większości takie "mezalianse" kończą się źle. Życie to nie film. x Może i nie, ale mamy XXI wiek. Potem rodzą się sfrustrowane stare panny / starzy kawalerowie, bo mają zakodowane, że są kimś lepszym. Życie to nie bajka. Jesteśmy tylko ludźmi. Znam kilka takich osób; przerost formy nad treścią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ta moja koleżanka, która rozwiodła się z facetem po zawodówce (sama pracuje w instytucji kulturalnej) oglądając dokument "Czekając na sobotę" (Znacie? Polecam) powiedziała "Jakbym widziała rodzinę mojego byłego męża".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś 19.32 Za dużo telenoweli wenezuelskich oglądasz. Jestem od lat w szczęśliwym związku. Szczęśliwym dlatego, że mamy za sobą podobną drogę i zbliżone aspiracje. x Nie sztuka mieć podobną drogę. Sztuka to spotkać się na niej i iść dalej razem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba tylko na tym forum gdzie siedzą matki !!! tak często jedzie i obraza ludzi pracujących fizycznie . Nawet na ogólnym mało kto jest w stanie napisać o innej osobie "robol" . Jak wy te dzieci wychowacie :( Co do tematu serce nie patrzy na kolor skóry , pochodzenie , zarobki itd aleee to prawdziwa miłość taka na dobre i zle .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
NIE. :P Chyba, że ten facet byłby bardzo ogarnięty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja znajoma jest z tych, które uważały, że miłość pokona wszystko (mąż cudzoziemiec). Dziś myśli o rozwodzie. Jak komornik włazi oknem to miłość przez okno ucieka. To do tych wszystkich naiwnych idealistek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Księżniczki kafe co wyżej srają niz d**e maja . Mieszkamy w Polsce gdzie wasi przodkowskie pracowali w polu dla panów . Jeszcze 30 lat temu królowała klasa średnia . Tak kiedyś było kochane wiec księżniczki :) każda z was ma w rodzinie takiego robola:) wydmuszki hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przynajmniej uczciwie pracują. Żeby fizycznie pracować trzeba mieć nie tylko olej w głowie ale i siłę w tym problem jest, że mają przewagę. Ten post obraża każdego człowieka pracującego. Wstyd, bo żadna praca nie niszczy tylko buduje rodzinę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam skończoną szkołę, pracuję w zawodzie, ale też mam gospodarstwo. Dla mnie to nie wstyd. Bo wstyd to kraść i d*py dawać, byle się "dorobić " swojego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mieszkamy w Polsce gdzie wasi przodkowskie pracowali w polu dla panów . Jeszcze 30 lat temu królowała klasa średnia . Tak kiedyś było kochane wiec księżniczki usmiech.gif każda z was ma w rodzinie takiego robolausmiech.gif wydmuszki hehe nie wiem czy zauważyłeś lub zauważyłaś, ze pańszczyznę to juz jakiś czas temu zniesiono, a i po wojnie kto tam z pańszczyźnianych chciał to się wykształcił i zaliczył awans społeczny. A to. że w rodzinie ma się robola to nie znaczy , że od razu trzeba wracać do czworaków zamiast dalej się rozwijać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
20.13 Dokładnie. Kiedyś ludzie w jaskiniach mieszkali tylko czy mnie to musi obchodzić i znaczy, że mam przepraszać, że mieszkam w lepszych warunkach? Nie chodzi o samą pracę fizyczną owego "robola", ale o to, że robol, poza pracą, niewiele sobą reprezentuje. Mało wie i mało chce wiedzieć. To jest problem, a nie zawód wykonywany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorka zgrywa damę, a nawet nie umie poprawnie pisać ani dobierać słownictwa :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś 20.13 Dokładnie. Kiedyś ludzie w jaskiniach mieszkali tylko czy mnie to musi obchodzić i znaczy, że mam przepraszać, że mieszkam w lepszych warunkach? Nie chodzi o samą pracę fizyczną owego "robola", ale o to, że robol, poza pracą, niewiele sobą reprezentuje. Mało wie i mało chce wiedzieć. To jest problem, a nie zawód wykonywany. x No tak, tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nasmiewanie się to brak kultury, ale rozumiem, że ludzie wyksztalceni z miasta wolą wyksztalconego zięcia niż chlopaka ze wsi bez szkoły. Spotkałam się kiedyś z fajnym chłopakiem, ze wsi, po zawodowce, ale był na prawdę w porządku. Kiedyś zaprosił mnie do siebie a tam masakra. Ojciec się upil na tym obiedzie, tanczyl koło domu, mama mówiła od rzeczy, jedna siostra przyjechała z 4 maluchów, druga z panem w starszym wieku. Wystraszylam się tej rodziny, oni nam przy obiedzie "gorzka wodka" śpiewali a ja myślałam jak zwiac :-) zrozumialam, że.do nich nie pasuje. Może i tak nic by z tej znajomości nie wyszlo, nie wiem, ale po tym obiedzie nie moglo już wyjść. I nie jestem córką profesorów :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Nasmiewanie się to brak kultury, ale rozumiem, że ludzie wyksztalceni z miasta wolą wyksztalconego zięcia niż chlopaka ze wsi bez szkoły. Spotkałam się kiedyś z fajnym chłopakiem, ze wsi, po zawodowce, ale był na prawdę w porządku. Kiedyś zaprosił mnie do siebie a tam masakra. Ojciec się upil na tym obiedzie, tanczyl koło domu, mama mówiła od rzeczy, jedna siostra przyjechała z 4 maluchów, druga z panem w starszym wieku. Wystraszylam się tej rodziny, oni nam przy obiedzie "gorzka wodka" śpiewali a ja myślałam jak zwiac usmiech.gif zrozumialam, że.do nich nie pasuje. Może i tak nic by z tej znajomości nie wyszlo, nie wiem, ale po tym obiedzie nie moglo już wyjść. I nie jestem córką profesorów usmiech.gif x Oj oj a korona ci z głowy nie spadła?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
21.07 Dlaczego się dziwisz jej reakcji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powiem tak. Jak byłam wolna, to też tak "wybrzydzałam" i oceniałam ludzi z góry na podstawie tego kim są / co mają itp Kuzynki, koleżanki, znajome wszystkie ich związki też miałam na tej zasadzie "wycenione". A jak zakochałam się na zabój z wzajemnością spojrzałam na to wszystko po ludzku, po prostu spuściłam tonu. Może zazdrościłam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Facet po zawodówce jak najbardziej może byc dobrym człowiekiem. Ale intelektualista po zawodówce to absolutny wyjatek. Dziwi mnie, ze tak lekko oceniacie ludzi po studiach, jako tych, co zmarnowali lata. Przeciez nie wszyscy robia magistra w Wyzszej Szkole Plucia i Łapania w Pcimiu Dolnym - jasne, ze od takich lepszy jest ktos z konkretnym zawodem. Ale po dobrych studiach bywają - i to nie rzadko - ludzie naprawdę dobrze wykształceni, twórczy, o szerokich horyzontach - i szukają podobnych partnerów. Co w tym dziwnego? Ktos lubi czytac Harlekiny, kto inny Prousta, ktos słucha Mozarta, inny disco polo - dlaczego maja sie męczyc w swoim towarzystwie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mój ojciec jest tylko po podstawowce (bo rodzice kazali mu robić zamiast się uczyc), a matka ma tylko szkole średnia(co było i tak dużym dokonaniem jak na tamte czasy) A mają dużą firmę transportowa. Największą w powiecie. Myślę ze twoi starzy jeszcze by im się podlizywali

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Patrzac na moich tesciow to chyba wolalabym zamiast nich prostych skromnych ludzi. Oboje pochodzenie arystokratyczne. Tesciowa po 2 rozwodach, k.....wa (zeby nie bylo, jej dzieci tez tak o niej mowia), zlodziejka i jedno wielkie nieogarniecie. Tesc tez po 2 rozwodach, skonczone kilka kierunkow studiow- buc, pijak, hazardzista.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bardzo często ludzie po zawodówce czy średniej szkole nie odbiegają inteligencją od tych lepiej wykształconych a i często ich przewyższają. Wykształcenie można zdobyć inteligencji nie ma się ją taką samą niezależnie od wykształcenia. Zachowanie twoich rodziców nie najlepiej świadczy o ich inteligencji. Co więcej zachowują się jak by liczyli swoje kompleksy bez obrazy ale tak to wygląda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A to ludzie z wyższym wykształceniem nie piją alkoholu? Nie rozstają się? Jeszcze mało widzieliście....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Robol? Już samo określenie człowieka w ten sposób świadczy o tobie że jesteś warta tyle co twoi rodzice. Nie warto ale dlatego że szkoda tego chłopaka powinien mieć więcej szczęścia i trafić na normalną kobietę i rodzinę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja po takim pytaniu jak twoje nigdy nie związałbym się z tobą... wybacz, ale tak przesiąkłaś panującą w twoim nuworyszoskim domu pogardą do ludzi prostych, że wstydziłbym się pokazać taką żonę znajomym ( a tych mam rożnych i ze wszystkich środowisk)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
22.55 Brawo!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
21.45 Ja wybrzydzałam do 27 roku życia i wiesz co? Wybrzydzanie się opłaciło. Mam kogo chciałam mieć. Koleżanka, która mi się dziwiła, radziła obniżyć wymagania ma faceta po podstawówce )zawodówki nie skończył, bo mu się nie chciało) i tak nieogarniętego życiowo, że szok. Wiele razy chciała odejść. Widzę, że żałuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×