Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jak powiedzieć mężowi, żeby do dziecka nie mówił po niemiecku ?

Polecane posty

Gość gość

Chodzi o to, że mój mąż jest Niemcem, ale jakby to powiedzieć takim bardzo spolszczonym Niemcem, tzn. można powiedzieć, że ma podwójne pochodzenie, jego pradziadek był rodowitym Niemcem, mieszkał w Opolu, prababcia natomiast była Polką, no i tak właściwie od tego czasu mieszkają tutaj, nawet uniknęli przymusowej emigracji po wojnie, mimo wszystko w jego kręgach rodzinnych dominował język niemiecki, no i mój mąż gada teraz dwoma językami w stopniu biegłym, mieszkamy w Polsce, mamy razem dwuletnią córkę, no i zauważyłam, że jak są razem, to on się zwraca do niej po niemiecku, właściwie nie wiem po co, skoro mała nic nie rozumie, a na naukę języków obcych przyjdzie jeszcze czas, zwłaszcza, że dla mojego męża teraz językiem dominującym jest Polski, z rodziną rozmawia dwoma językami, ale z nimi już rzadko się widuje, ja niemieckiego nie znam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ma rację, zabierze go do niemiec to będzie żył jak człowiek, a nie w tej polskiej rozmnażającej się patologii dla 500+

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja nie widzę problemu a to nawet plus. Mała i tak bedzie znala język PL i naturalnie nauczy się niemieckiego. Super sprawa. W szkole i tak sie bedzie uczyć po PL. Co z tego ze ma dopiero 2 latka i nic nie rozumie. Z czasem będzie łapać. Dzieci chłoną jak gąbka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powinnaś się cieszyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
20:30 Tego samego języka może się nauczyć mając np 15 lat, obecnie ma 2 lata, a to nie jest czas na języki obce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jasne czas bedzie jak trzeba bedzie szukac kursow I sie meczyc jak mozna Teraz zaczac. A dziecko wcale sie nie meczy, dla niej jest tak samo latwo przyswoic dwa jezyki jak jeden.. Maz jej tylko robi przysluge I mysli o przyszlosci dziecka. Jak jestem dwujezyczna, Polski I Angielski, maz Hiszpan, mieszkamy W Hiszpani. Ja po Hiszpansku tez mowie biegle ale do dziecka odzywam sie tylko po Angielsku i Polsku. To najlepsze co moge dac mojemu dziecku na start, czyli 3 jezyki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
21:03 O jakich kursach ty mówisz ? Mój mąż przecież nigdy niemieckiego nie zapomni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
[kom na hałsen kinder machen ]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Host
Szanowna autorko,to nie jest tak że na naukę języka "przyjdzie czas". On jako pół Polak pół Niemiec, chce aby jego dziecko posługiwało się dwoma językami. Dziecko umie tyle języków iloma rozmawiają rodzice,uczy się tego w sposób naturalny ,samoistny. Rozumienie języka przez dziecko to proces skomplikowany,powolny i efektywny w długim okresie,niezaleznie czy będzie to polski,niemiecki czy oba naraz. Ty jako matka możesz nie lubieć Niemców i ich języka ,ale nie zmienisz faktu że ojciec dziecka ma właśnie takie pochodzenie i takie geny przekazał dziecku i w związku z tym prowadzi koedykację językową ,kulturową i ma do tego pełne prawo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
20:35- ty tak serio ? Nie widzisz różnicy jak sie uczy 2 latek a jak 15 latek ? Małe dzieci chłoną języki naturalnie a 15 latek zasuwa z podręcznikiem i uczy się słówek. Owszem, nauczy się tego języka w końcu , tymczasem to male dziecko w wieku 15 lat bedzie już dawno mówilo jak native.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dla dziecka to nawet lepiej - nauczy się za darmo i bez wysiłku biegle języka. Możesz powiedzieć, ale szczerze mówiąc wątpię, że mąż posłucha, musiałby mieć twarde dowody, że dziecku to szkodzi, a raczej tak nie jest (i nie bywa w rodzinach dwujęzycznych).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a po co mówiłas do niej po polsku jak i tak nic nie rozumiała? w jaki magiczny sposób nauczyła się polskiego? mysle, że temat to prowo bo tak głupia madką nie można byc nawet udając

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Głupia jesteś czy jak? Przecież to jest właśnie najlepsza metoda na wychowanie dziecka 2-języcznego! Dziecko obu języków uczy się naturalnie, jako kilkulatka będzie biegle używać obu, a nie potem mozolnie wkuwać jako obcy! Trzeba nie mieć elementarnej wiedzy albo być zwykłym tr00-lem, żeby takie bzdury wypisywać! :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co, skoro mała nic nie rozumie, a na naukę języków obcych przyjdzie jeszcze czas, xxx Chyba cie powalilo! Nie rozumie, to wlasnie jak bedzie caly czas sie do niej tak zwracal to zacznie rozumiec, przeciez nie nastapi to w inny sposob. Kiedy dokladnie przyjdzie ten czas i dlaczego nie teraz? W mlodym wieku jest to akwizycja, czyli nabywanie jezyka jako pierwszego, dzieki czemu mala ma szanse na dwujezycznosc. A w pozniejszym wieku to juz nauka i tej dwujezycznosc sie nie osiagnie. Dwujezycznosc to ogromna zaleta i szansa, bo uzywanie 2 jezykow rozwija mozg, i mniej wazne jest tu jakie to sa jezyki, chodzi o funkcjonowanie w 2 symultanicznie. Nie kazdy mial takie szczescie, zeby wychowac sie w rodzinie lub spolecznosci dwujezycznej. Az przykre ze glupia matka chce dziecku odebrac szanse.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niech się uczy. Mam znajomych ona polka on Amerykanin. Żyją w Polsce i uwiiez ich 5 letnią córką mówi po polsku ale jak zaczyna rozmawiać z tata to nikt jej nigdy akcentu nie odbierze w naturalny sposób jest dwujezyczna idąc do szkoły jest już na wygranej bo z angielskiego przewyższa wszystkich i zawsze tak bedzie a nauka nie była nauka tylko po prostu zabawa z tata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś dokladnie troll albo debilka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ość dziś 20:30 Tego samego języka może się nauczyć mając np 15 lat, obecnie ma 2 lata, a to nie jest czas na języki obce xx Wiekszej bzdury nie czytalam.. Ty słyszalas kiedykolwiek o dwujezyczności ? O technice " jeden rodzic jeden jezyk " ? Najgorsze jest jak ktos nic o tym nie wie, a zabiera glos..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
21:47 To wyobraź sobie, że masę osób zna dwa języki, a mało która osoba uczyła się dwóch języków od czasu poczęcia. Steffen Moller zna Polski, mówi bardzo dobrze, a przecież zaczął sie go uczyć będąc dorosłą osobą, więc bzdury to ty wypisujesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bardzo dobrze, że mała uczy się dwóch języków i nie możesz zmusić męża, żeby mówił do niej tylko po polsku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
idz juz nie troluj , bo tak glupia byc raczej nie mozesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale na co to jest dokladnie argument?? A ja znam biegle angielski, naprawde biegle i tez nie mam obcego akcentu. Ale wlozylam w to lata ciezkiej pracy, bo niestety nie mialam dwujezycznej rodziny. Czyli lepiej sie nauczyc wkladajac w to mnostwo wysilku i czasu niz zeby mialo przyjsc samo? Tak? Bo na to wskazuje twoja wypowiedz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak to nie jest troll to pewnie chodzi o to, że autorka sama nie mówi w żadnym innym języku i boi się, że nie zrozumie co jej dziecko mówi :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przecież to prowo. Był już taki temat, gdzie matka nie chciała, żeby maż Czech rozmawiał z córkami po czesku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Później dziecko będzie walczyć z akcentem. Ja mówię do mojego syna po angielsku a mąż po polsku. Dla mnie angielski jest mój ojczysty język i aż mi przykro jak mąż mi mówi żebym przestała do syna mówić po angielsku bo nie będzie rozumieć polskiego. Nie jest trudno gadać z dzieckiem. W wieku 5 lat dziecko powinno mówić po polsku tak samo jak rówieśnicy. Ono ma ten język do około i będzie stosowany na codzień a tak to z drugim językiem będzie później akcent, korepetycja niechęć. Moja mama chciała mnie nauczyć polskiego jak byłam mała i nie chciałam a teraz żałuję. Ie zabraniaj czegoś takiego bo to naprawdę jest coś niesamowitego. Tak to w szkole może się uczyć 3 języka i to ma też dobry wpływ na mózg bo inaczej dzieci dwujęzyczne myślą i inaczej analizują niż inni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
22:01 CO ci samo przyjdzie ? Polak nad Polskim też musi poświęcić masę czasu, przecież dziecko nie potrafi poprawnie składać zdań, poprawnie akcentować, poprawnie pisać, z odmianą też sobie zresztą na początku nie radzi. Nic samo nie przychodzi moja droga, nad wszystkim trzeba pracować. Języków to się można nawet i 10-ciu nauczyć, ale w momencie kiedy jest na to pora, bo idąc tym tokiem rozumowania, to może uczmy dziecko w wieku 2 lat gotować, w wieku 30 lat będzie już miało 28 lat doświadczenia i nikt z nim nie wygra. Spokojnie, na wszystko przyjdzie odpowiedni czas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moim zdaniem bardzo dobrze robi, takie dziecko chłonie języki raz dwa później już aż tak dobrze się nie nauczy a przynajmniej nie tak łatwo.. nie rozumiem o co ci chodzi, dla twojej córki to będzie duży plus na rynku pracy i na pewno kiedyś mu za to podziękuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko, on dobrze robi. ty się czujesz niekomfortowo ale zrozum, dla dziecka to super sprawa. Ona w ten sposób nauczy się niemieckiego jako jej drugiego języka, z poprawnym akcentem i dużo łatwiej go przyswoi, bo jest bardzo mała i to będzie dla niej naturalne. wiem o czym mówię. mieszkam w Anglii, jestemy Polakami, jesteśmy tu od 10 lat prawie 11, a syn nasz ma 7 lat. Od roczku chodzil do prywstnego złobka, na 3 dni po 9 godzin, więc od razu uczył się angielskiego. teraz jest w podstawówce. jego angielski jest świetny, mówi/czyta/pisze jak mały Anglik. jego polski mowiony też jest dobry, bo dbamy o to, w domu mówimy bogatym poprawnym jezykiem polskim. jego polski pisany i czytany poki co jest slaby, ale nic na siłę. mowiony polski z angielskim ma narówni, pisany i czytany numer 1 jest angielski i tak zostanie. ale lubi czytać proste wiersze po polsku np "słoń Trąbalski". jego kolezanka z klasy to pół Polka, pół Hiszpanka. zna zate, polski, angielski i hiszpański, a w zasadzie takaka koljność; siłą rzeczy najlepiej angielski, potem hiszpański (łatwy dość jest, ja się go wlasnei uczę) na końcu polski. a ma 7 lat i mowi w 3 językach, czyta świetnei po angielku, nieźle po hiszpańsku i próbuje po polsku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Od kiedy to dziecko ucząc się mówić musi popracować? Ono się uczy mimochodem, słuchając i obserwując otoczenie. Przecież nie tłuczesz z dwulatkiem gramatyki, nie każesz mu zakuwać słówek, nie każesz mu siedzieć ze słownikiem i tabelkami, i ćwiczyć odmiany. Dziecko się uczy w zasadzie bezwiednie. A dorosły musi siedzieć i zakuwać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Ja też mówię bardzo dobrze i to w 2 obcych językach. Ale ile pracy mnie to kosztowało (a akcentu i tak się w żadnym z nich nie pozbyłam, mimo ogromnego wkładu czasu), tego nawet nie chcę wyliczać. Moje dziecko z kolei ma 6 lat i jak na razie jest niemal całkowicie dwujęzyczne (jak na razie, bo w miarę pobytu w danym kraju i sporadyczniejszych kontaktów z językiem 2 się to niestety trochę zmieni), i to bez żadnego większego wysiłku z jej strony - po prostu ja do niej mówiłam po polsku, i po polsku uczyłam czytać, oglądaliśmy bajki etc. a mąż plus otoczenie dały drugi język. Ba, ona zaczyna być trójjęzyczna, bo jej najlepsza koleżanka jeszcze inny język zna i dla zabawy się nawzajem uczą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorko jesteś głupia jak but! Własnie teraz dzieciak chłonie najwięcej, najłatwiej i najszybciej. Przecież to nie jest żaden wysiłek dla dziecka więc o co się trzęsiesz? Nikt przecież nie siedzi z nią przy podręcznikach i nie tłucze jej gramatyki do głowy więc co ci szkodzi, że on do niej gada? Takie dziecko uczy się bezwiednie tak jak nauczyło się po polsku. Nie rozumiem w czym masz problem. Jesteś durnym, tępym kocmołuchem i tylko szkoda twojego dziecka i męża :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×