Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

zdradził?

Polecane posty

Gość gość

Witam. Jesteśmy po trudnych chwilach małżeńskich. Chodziło między innymi o inną kobietę w życiu mojego męża.oczywiście wszystkiemu zaprzecza. Ja nie do końca mu ufam,jestem ostrożna ale staram się nie robić awantur bo dopiero zaczęliśmy się jakiś dogadywac. Ale gdy robiłam pranie zauważyłam plamki po s*****e ja jego bokserkach. Zdarzało się tak wcześniej bo od jakiegoś czasu (wstyd się przyznać) oglądam jego bieliznę. Ale gdy trafiłam na jakieś ślady to byliśmy po stosunku więc zakładam że to ,, resztki".Natomiast od kilku dni nic między nami nie było. Nawet okazji do podniecenia żeby jakoś zostawił po sobie ślady. Ale ostatnio miał wyjazd integracyjny z pracy. (Dotyczyło to jakiejś rozrywce i resztę czasu spędzili w barze na rozmowach piciu i jedzeniu.Mąż tej nocy nie pił więc był świadomy swoich czynów.) Jeszcze dwa dni nie było nic między na mi. Ale na bokserkach w których pojechał są ślady po s*****e. Dwie białe kropelki. A przed wyjściem brał kąpiel i zakładał czystą bieliznę. Czy to znaczy że odbył stosunek o to są resztki? Czy może chwilowe podniecenie wywołało u niego wydzielanie się tego płynu? Nie doradzajcie mi proszę szczerych rozmów z partnerem bo nie ma takiej opcji. Nie raz próbowałam kończyło się awantura. Dodam jeszcze że kobieta z którą podejrzewam męża pracuje z nim i była razem z nim na tym wyjeździe. Proszę o pomoc. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gdyby zdradzał to by wytarłby penisa po s*****e ja bym tak zrobil ale mi sie trafiło ze po sikaniu wyleciał mi sluz i to nie raz mi sie zdazyło ze miałem mokro a jezeli sa awantury to trzeba przemilczeć i robić swoje kazdy chłop chce byc bochaterem w swoim domu i potrzebuje czułosci polecam do odsłuchania kanał rcs a tutaj Trudne związki - czy warto ale jest wiencej filmów mówiących o miłości i problemach https://www.youtube.com/watch?v=UgWc8XuMkW8&t=153s

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie mam pojęcia. Sprawdź mu @, fb, telefon.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie mam już możliwości. Właśnie przez przeglądanie jego wiadomości okazało się że z kimś pisze. Tłumaczył się tym że to o głupota o pracy. Ale czy normalne jest pisać z koleżanką od rana do nocy sms za sms? Niestety nie wiem jaka był tresc tych sms i to właśnie wzbudza we mnie nie pewność. teraz po 6 miesiącach ciągłych awantur jakoś że sobą rozmawiamy. Ale jeszcze miesiąc temu okazało się że nadal z nią pisze na jednych z portali -była afera. A najlepsze jest to że pytałam czy utrzymuje jakiś z nią kontakt. Nic nie mówił a gdy zdobyłam na to dowody,więc przy najbliższej awanturze dowiedział się że wiem.Tłumaczył się tak samo że to głupoty z pracy i nie pisał tylko zdj wysyłał.no ale czy nie to samo? O dziwo przyszedł do mnie i otarł mi łzy co było miłe i powiedział że mnie kocha (nie często to od niego słyszę) i mówiłam mu żeby zerwał z nią kontakt bo nie zaufać mu. Żeby pokazał mi ten portal na którym piszą. No i stało się pokazał że od kilku dni nie piszą, gdy poprosiłam o to samo za kilka dni oznajmił mi ze ja usunął tak jak prosiłam.miłe :-) z tym że mam dziwne przeczucie ze nadal piszą a za zwyczaj przeczucia mnie nie mylą... A może już popadlam w jakąś fanaberie:-?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co do czułości myślę że nie powinien narzekać. Jest przytulny całowanie dotykany kilka razy dziennie jestem dla niego mila... (Chyba że mamy jakąś sprzeczke:-) w zamian czasami słyszę że jestem natretna. Czasami się odwzajemi ale wszystko zależy od jego humoru. Często bywa tak ze wraca z pracy i rozładowuje się...warczy zamiast rozmawiać a potem przewraca kota ogonem i że ja warcze... :-) awantury omijam... Tylko czasami sobie myślę że nie powinnam dać się tak zdominować. Co mam powiedzieć to powiem ale jeżeli mojemu Panu się to nie spodoba może być awantura 8-) Kocham męża czasami myślę że i on mnie... Ale jakoś szczególnie mnie o tym nie zapewniał gdy się dowiedziałam że z nią pisze. Powiedział że mnie nie zdradzil... Ja na jego miejscu zrobiłbym wszystko by tylko go odzyskać... By zaufać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dlaczego kolejny raz to ja mam milczeć i się zmieniać skoro sytuacja jaką jest i była spowodowana była ta niby zdrada Niby bo nie wiem czy do niej doszło:'( nie chce Się też wkoło zadreczac tym tematem. Cieszę się chwilą i żyje dalej.Ale jestem ostrożna i nie bagatelizuje znaków. Wolałabym żeby przyznał sie jeśli mnie zdradzil i odszedł. Bo po co miałby być ze mną w takim razie. A jeśli za rok dwa pięć wyjdzie najaw że jednak mnie zdradzil a że mną żył? Jestem wg w szoku bo mój mąż nigdy nie miał takich lotów na inne kobietki... Dopóki nie zaczął z nimi pracować 12 h zmiany nocne... I potem słyszę jakie to one fajne zadbane uśmiechnięte ty to ciągle masz problem czepiasz się nie mass ambicji... Jak k******.???! Gdy to usłyszałam byłam świeżo po porodzie... Jedyna moja misja to nowonarodzony syn i córcia która przez to wszystko przechodziła razem ze mną...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×