Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zagubuona

Dwulicowy, zły charakter

Polecane posty

Gość zagubuona

Jestem 16-letnią, młodą dziewczyną, chodzę do 3 gimnazjum. Na początku gimnazjum byłam raczej cichą myszką, miałam maksymalnie trójkę dobrych przyjaciół, w tym nazwijmy ją X (również wtedy cicha, poukładana i grzeczna) i Y (szalona, zwariowana, ale zakompleksiona i często niemiła i bardzo szczera). Przyjaźniłyśmy się praktycznie od początku podstawówki i mimo braku jakiejś popularności czy wielu znajomych byłyśmy raczej szczęśliwe jako grupka dziewczyn w zniszczonych spodniach, kitkach i bez makijażu. W drugiej klasie powoli jednak zaczęłam się zmieniać. Otworzyłam się na ludzi, poznałam nowych znajomych, zaczęłam też trochę bardziej zwracać uwagę na wygląd. Staranniej dobierałam ubrania, zaczęłam się lekko malować, ale nie było to raczej widoczne. Powolutku zaczęłam się podobać chłopakom, jednak ja żadnego nigdy nie szukałam bo po prostu nie czuję się gotowa. W połączeniu jednak stałam się bardziej pewna siebie, chętnie rozmawiałam z nowymi znajomymi. Jednak po czasie stałam się odrobinę poważniejsza, tak jak kiedyś z X i Y udawałyśmy jednorożce czy miałyśmy masę głupawek, tak trochę zaczęło mi to przechodzić. Trochę ochłodziły nam się stosunki, widziałam że trochę nie podobała im się ta zmiana. Y, szczera, zaczęła mi czasem wypominać różne rzeczy. Zawsze byłam jednak wobec nich lojalna, nigdy nie przestałam się z nimi przyjaźnić. Z czasem zaczęłam chyba podświadomie posiadać dwie twarze. Przy X i Y starałam się być starą sobą, czasem wręcz udawałam głupią czy nieogarniętą, na wspólnych nockach szalałam, natomiast przy innych ludziach byłam zawsze miła, grzeczna, spokojna, rozmawiałam na różne tematy niż z X i Y. Wtedy natomiast to zaczęło im przeszkadzać. Rozmowy o tym, że się zmieniłam, że jestem fałszywa, że przy innych inaczej się zachowuję i tylko udaję fajną przy znajomych. Sama X stała się moją najlepszą przyjaciółką, ufam jej naprawdę bezgranicznie, jest ze mną zawsze szczera i pomoże, nigdy mnie nie zawiodła i nie obgadywała. Ona też bardziej dojrzała, stała się naprawdę dobrą osobą. Przez wakacje z 2 na 3 klasę zaczęłam jeszcze odrobinę bardziej dbać o wygląd, ładniej się malować, kupować ubrania. Szczerze mówiąc nigdy nie uważałam się za ładną, ale po powrocie do szkoły zaczęłam być uważana przez innych za jedną z najładniejszych dziewczyn w szkole. Cieszyło mnie to, ale po czasie znowu zaczęłam się zmieniać. Zaczęłam chodzić z tzw. b***h face, czasem przybierałam pozy żeby 'wyglądać fajnie' a nawet zaczęłam ubierać się dość wyzywająco, ale w sensie zawsze obcisłych spodni albo krótszych koszulek, jednak nic nie odsłaniających. Szczerze nie wiem z czego się to wzięło, w dodatku w każdej rozmowie z chłopakiem zaczęłam widzieć flirt. Co prawda, od mojego przyjaciela słyszałam że podobam się wielu chłopakom, ale wcześniej nie zwróciłabym na to uwagi a teraz zaczęło mieć to dla mnie duże znaczenie. Jednak nie widziałam już w chłopakach znajomych, tylko potencjalne osoby, którym się podobam. Co gorsze, zaczęłam dawać im dziwne znaki. Z jednej strony starałam się ich ignorować, często nie odpisywałam, natomiast z drugiej byłam dla nich miła, czasem sama zaczynałam rozmowę. W tym wszystkim jednak zaczęłam rozmawiać o tym z X i Y, czasem narzekałam na to powodzenia jednak zawsze w żartach, podobnie jak żartowałam o rzekomym byciu 'najładniejszą' bo naprawdę się za taką nie uważam. Obgadywałam z nimi niektórych ludzi, dla których później byłam miła, bo po prostu nie potrafiłam inaczej. Zaczęłam tracić z nimi dobry kontakt, miałam wręcz wrażenie że Y mnie naprawdę nie lubi i działam jej na nerwy. X była i jest przy mnie, ale ja wiem że stałam się złą osobą, inne dziewczyny raczej mnie nie lubią, ogólnie mam wrażenie że przestałam być lubiana i szanowana czemu zresztą się nie dziwię. Piszę to po części żeby się wygadać, bo przestałam lubić siebie, a po części mam nadzieję że może jakoś to skomentujecie, bo jest tu wiele mądrych osób. Dziękuję i pozdrawiam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może te niektóe koleżanki cie wczesniej gnębiły a teraz ty na to nie pozwalasz i ta zmiana im sie nie podoba. Moze tak byc. Dbaj o siebie i nie daj sobą pomiatac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubuona
Tylko że niestety to co mówią często jest prawdą, ale zaczyna mnie to wszystko przytłaczać... Wiem, że się zmieniłam i niekoniecznie na lepsze, tylko na zupełnie inną osobę, a kiedyś byłyśmy po prostu takie same

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ludzie zakładają różne maski w różnych sytuacjach. Najgorsze to zacząć postępować wbrew sobie. Jednak mając takie wątpliwości i obawy zasięgnij najlepiej porady psychologa. W ogóle zwierz się dorosłym koniecznie w swoim bliskim otoczeniu, bo to oni przede wszystkim są odpowiedzialni za ciebie, zagubiona duszo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×