Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jestem zmęczona tym życiem

Polecane posty

Gość gość

Męczę się już tyle lat z tym sama potym jak mnie jakiś zboczeniec uprowadził i gwałcił, po drodzę dołożyły się kolejne incydenty mniej drastyczne i całe moje życie tak wygląda odkąd zaczęłam wyglądać kobieco. Patrzyłam jak wszyscy moi znajomi po kolei znajdywali swoje drugie połówki i cieszę się z ich szczęścia ale to jest wszystko takie przykre, ja nawet się boje z kimś iść na randkę. I niedość, że muszę żyć z tymi strasznymi wspomnieniami to może już do końca życia będę sama a ja nawet nie lubię na trochę przebywać sama w domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Umyj mi okna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mi to jak zwykle nikt nic sensownego nie napisze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz skazę i też z tym powinnaś zacząć normalnie żyć. Taki człowiek, który zrozumie Ciebie może Ci pomóc. Ile masz lat ? Zacznij nie wracać do przykrych wspomnień, a zmień je na weselsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co Ci mamy sensownego napisać? Jestes jedna z tych kobiet, które po przeżyciu horroru w postaci gwałtu, zamiast szukac profesjonalnej pomocy, nikomu nic nie powiedziała i zyje zamknięta w swoich myślach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam dużo wesołych wspomnień starałam się mieć fajne życie mimo wszystko ale chyba za dużo tego złego było, mam 30 lat i bardzo mnie to już życie zmęczyło. Nie chcę mi się już walczyć o to co dla innych ludzi jest normalne. Zaczęłam jakiś czas temu chodzić na terapię ale jak na razie to tylko w depresję wpadłam jak sobie uświadomiłam jak moje życie wygląda wcześniej jakoś nie do końca to do wiadomości przyjmowałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo p********z ciągle o tym co było, a tego już NIE MA. Zacznij żyć tym co jest i tyle w temacie. Uświadamiasz sobie nie to co trzeba, w*****a mnie takie myślenie i biadolenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Bo p********z ciągle o tym co było, a tego już NIE MA. Zacznij żyć tym co jest i tyle w temacie. Uświadamiasz sobie nie to co trzeba, w*****a mnie takie myślenie i biadolenie. x Ja się staram w ogóle o tym nie myśleć, większość życia udawałam sama przed sobą, że nic się nie stało ale i tak konsekwencj***ardzo duże ponoszę. Ostatnio mąż mojej przyjaciółki, który mnie trochę za bardzo lubi stwierdził, że ja się go boję. To w ogóle z czym do ludu, jakie ja mam szansę, że sobie kiedyś życie ułożę jak ja się boję jak widzę, że się komuś podobam. Wiem, że to jest irracjonalne ale nie potrafię się tego pozbyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeszcze mam inne problemy związane z przeżytą traumą ale to już mi się nawet pisać nie chce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
G****o ponosisz a nie konsekwencje, jesteś młodą, zdrowa i p********z tak, że nie można tego znieść. Masz nogi, ręce, to chyba prowo, wredne prowo, s********j wywloko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szkoda, że nikomu o tym nie powiedziałaś. Pójdź teraz do specjalisty i o tym porozmawiaj. Musisz przestać to rozpamiętywać i ruszyć dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mąż twojej przyjaciółki za bardzo cię lubi, a to przyjaciółka z ciebie jak z koziej d**y trąba, uzalasz się nad sobą i wszyscy mają ci współczuć, żałosne i pchasz się w nowe klopoty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Uważam, że nie powinnaś być sama bo to pogłębia Twój dołek psychiczny. Chcieć to móc taka prawda. Nie masz pojęcia co ludzie poprzechodzili w swoim życiu i żyją dalej zostawiając za sobą przeszłość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Uważam, że żaden specjalista jej nie pomoże, bo ona lubi ten stan, biednej, pokrzywdzonej i wszystko można tym usprawiedliwić, rozgrzeszyć. Ma 30 lat i jest zmęczona życiem, co za oferma i debilka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Odpowiedz teraz autorko, bo ktoś postawił ci zarzuty za to co sama ze sobą robisz. Przeszłość się nie liczy i jest niewazna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To, że ludzie są w szczęśliwym związku nie znaczy, że inne osoby nie mogą się im wydać atrakcyjne i chyba nie ma nic w tym złego. Moim zdaniem mąż przyjaciółki przesadził ze szczerością i nie powinien był jej mówić co o mnie myśli ale to mało istotny jak dla mnie problem. Zmęczona jestem, bo mam takie poprane życie np. jestem sama lekarzem a nigdy nie byłam u ginekologa przecież to jest aż śmieszne. Mam taki uraz, że nie mogę sobie przetłumaczyć, że co mi kto zrobi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
x

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiecej kultury, autorka Was nie obraza. Nie kazdy jest mega silny psychicznie. Autorko to co bylo musisz przezyc jeszcze raz w 100% az to zaakceptujesz. To najlepsze rozwiazanie. Usiadz w ciszy i poczuj bol, zlosc, wszystko co w Tobie siedzi, dopoki nie poczujesz, ze przeszlo. I najwazniejsze- obserwuj to co czujesz. Nie poddawaj sie temu uczuciu, nie daj sie stlamsic. Nie chodzi o to, zeby zle emocje zadominowaly, tylko, zeby sie z nimi pogodzic. Musisz wrocic do tego co bylo ostatni raz i uporac sie z tym na zawsze. Uczucia, ktore od dawna spychamy i staramy sie o nich zapomniec, nabieraja sily, kumuluja sie i w koncu wybuchaja. Gdy dochodzi do tego strach, emocje sa silniejsze. I ciekawostka jesli jest cos 'zlego' co czujemy, mozemy na to nalozyc przeciwienstwo tego uczucia- wtedy to sie zneutralizuje. Jesli masz pytania to pytaj, postaram sie pomoc. Sama przechodzilam godzenie sie ze swoimi przezyciami. Tylko, ze ja mam w tym roku 19 lat, a zycie mnie niezle doswiadczylo ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam nadzieje, ze nie bedzie tekstow typu: Co Ty mozesz wiedziec, jestes przeciez gowniara jeszcze. Mlodym ludziom tez potrafi zycie dokopac. I nie mam tu na mysli 'chlopak mnie zostawil'.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do gość dziś Cieszę się, że Ci się udało poradzić sobie po złych doświadczeniach. Ja kiedyś rozmawiałam z osobą, która ma duże doświadczenie w pomaganiu osobom po takich przeżyciach jak ja i mi powiedziała, że ja mam wyjątkowo silną psychikę, że dałam radę oszczędzić tego horroru moim bliskim i tak dobrze sobie w życiu poradzić. Tylko chyba u mnie już za dużo tego złego było, do 30 urodzin to mi się już tyle nazbierało, że niezbyt mnie interesuje co będzie dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też zostałam zgwałcona a gdy byłam dzieckiem dopadł mnie pedofil na klatce schodowej kamienicy... wiesz co, ja mam to akurat w d***e, nie roztrząsam tego, rodzinie nigdy nie powiedziałam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może byłoby mi łatwiej jakby to chodziło o tej jeden przykry incydent a nie, że całe moje życie tak wygląda, że mi się jacyś zboczeńcy czepiają. Nie mam żadnych normalnych doświadczeń tylko wszystko wymuszone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To, ze pogodzilam sie z przeszlosci, nie oznacza, ze jestem teraz szczesliwa ;-) Nie wiem w co wierzysz, jesli wierzysz, ze umysl ma moc sprawcza, to wywnioskujesz, ze Twoja trauma ciagnie sie za Toba i dlatego natrafiasz na zboczencow. To kim jestesmy w srodku znajduje wyraz w swiecie zewnetrznym. To czego nie chcemy, nie akceptujemy i poswiecamy temu uwage- to do nas lgnie :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mi się wcześniej wydawało, że sobie dobrze poradziłam, w ogóle o tym nie myślałam, powiedziałam sobie, że nie mogę się nad sobą użalać, bo mi to życie zmarnuje. Dopiero niedawno zdałam sobie sprawę ile mam problemów z tym związanych i teraz szczerze wątpię żeby ktokolwiek mógł sobie w 100% z tym poradzić i być po czymś takim szczęśliwy bez przejścia dobrej psychoterapii. Ja specyficznie wyglądam i myślę, że to jest jednak prostsze wytłumaczenie czemu się taki scenariusz powtarza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To zostala Ci terapia albo dalej takie samo zycie jesli nie chcesz zmiany :-) przesylam Ci telepatycznie dobra energie :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzięki:) Nie wiem jednak czy kiedyś uda mi się jakiś szczęśliwy związek stworzyć. Dużo osób, które nie mają żadnej traumy w życiorysie ma z tym problem to nie wiem co ja mam powiedzieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powiedziec sobie, ze zasluguje sie na szczescie i ze wszystko siedzi w glowie ;-) dobranoc :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem czy to wystarczy, chyba trzeba mieć jeszcze trochę szczęścia w życiu a u mnie z tym raczej słabo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hey

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×