Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Krew mnie zalewa jak słyszę, że klapsy to metoda wychowawcza!

Polecane posty

Gość gość
Nie trzeba bic dziecka żeby to dziecko wychować. Mnie całe życie ojciec lał i zamykał w pokoju żebym przemyślałs swoje zachowanie. To nie jest dobre. Bo strach do ojca nadal został. A już jestem dorosła i mam własną rodzinę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
typowe maDki... Musisz karmić piersią rodzić 12 godzin bez znieczulenia i gotować dla swojego gówniaka obiadki bo sloiczki to ZŁOOO.. to decyuje czy jestes dobra matka i na prawde kochasz swoje dziecko. Ale klapsy jak najbardziej spoko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
typowe maDki.. Musisz rodzić 12 godzin w męczarniach, karmić piersią, spać z dzieckiem, nosić je 24 h na dobę, gotować obiadki bo słoiczki to ZŁOOO.. tylko wtedy jesteś dobrą matką i dziecko będzie Ci wdzięczne. Ale jak się pojawiają problemy z dzieciakiem to w d**e, bo przeciez to nic zlego i inaczej się nie nauczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ypowe maDki.. Musisz rodzić 12 godzin w męczarniach, karmić piersią, spać z dzieckiem, nosić je 24 h na dobę, gotować obiadki bo słoiczki to ZŁOOO.. tylko wtedy jesteś dobrą matką i dziecko będzie Ci wdzięczne. Ale jak się pojawiają problemy z dzieciakiem to w d**e, bo przeciez to nic zlego i inaczej się nie nauczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A w łóżku od faceta klapsy to lubicie!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak rodzic lubi klapsy to niech się pobawi w bdsm a nie ryje psychikę dziecku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A tak wogóle.. Kogo to obchodzi, ze autorke krew zalewa ? :) I tak kazdy bedzie postepował jak chce.. Autorka moze pisac, uswiadamiac, wyrazac swoje opinie i lac wode.. przez anstepnych n- stron.. Tyko kogo to obchodzi ? Kogo obchodzi anonimowa opinia w necie ? naprawde sadzcie , ze ktokolwiek zmieni swoje poglady ? Ze cos sie zmieni, bo wy wyrazicie oburzenie ? Serio ? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja dostawałam wpiernicz za niemal każde przewinienie. Wychowałam sie w patologii. Jakby to opisać.. moja matka rozstała sie z moim ojcem kiedy miałam 4 lata (siostra miala 12). matka odkąd pamiętam zawsze była dziwna. I nadal jest. Nie potrafię nawet ubrać w słowa jak groteskowa wręcz karykaturalna, niemal zwierzęca osoba jest ta ktora mnie urodziła. Z jednej strony zawsze była jakas upośledzona, dzika niczym chore zwierze - z drugiej poczucie winy i wstręt do samej siebie plus ponury średniowieczny niemalże katolicyzm. Alkohol, awantury, przemoc. Czego by tu jeszcze nie wymienić? Dość wybuchowa mieszanka składała sie na moje dzieciństwo. Doświadczałam agresji od strony matki i ojczyma. Nie wiem nawet ktore z nich było gorsze. On zmarł kilka lat temu, nie bede pisac o nim. Stoczyłam z nim wiele bojek - zarówno słownych jak i rękoczynów. Nie bałam sie ani matki ani ojczyma. Gardziłam nimi i czułam do nich nienawiść. W moim domu nie było miłości (słowo milosc wydaje mi sie byc jakas abstrakcja zreszta) było za to ciagle poniżanie, było bicie, picie i smród z brudem. Oraz krotki epizod molestowania seksualnego ale nie chce o tym pisac. Dostawałam za zle stopnie w szkole, za pyskowanie, za mniejsze lub średnie przewinienia. Nie sprawiałam jakichś szczególnych kłopotów wychowawczych. Mozna powiedziec ze wychowałam sie sama. Nikt specjalnie nie przykładał sie tego - poza biciem i darciem mordy. Obrywało mi sie w twarz reka, po głowie wieszakiem, kablem po plecach, pasem, wężem od pralki, deska do krojenia itd. Moja matka (ta k****a) potrafiła bić nie tylko w afekcie ale także zaplanować z matematyczna wręcz dokładnością solidny wp*****l. Ale ja byłam twarda i walczyłam. Nigdy nie udało im sie zrobic ze mnie zastraszonej trusi. Jako dziecko byłam agresywna i wściekła, objawiało sie to w pewnych zachowaniach, których strasznie żałuje do dzis i nie wiem czy kiedykolwiek przestane żałować. Skrzywdziłam kilka niewinnych osób i to bardzo. Pomimo ze rozumiem teraz po latach mechanizmy ktore spowodowały ze byłam jaka byłam - poczucie wyrządzonej krzywdy boli bardziej niz tej doznanej. Dzis mam 39 lat i mam tyle problemów z soba sama, z emocjami, z niskim poczuciem własnej wartości ze nie wiem czy ktokolwiek lub cokolwiek bedzie mi w stanie pomoc. Depresja, stany lekowe, fobia społeczna i masa kompleksów to tylko tak w skrócie. Nie mam dzieci i nigdy ich nie bede mieć. Nie nadaje sie na matkę, zreszta nie lubie dzueci, słowo rodzina wzbudza we mnie niechec. Słowo matka kojarzy mi sie z czymś wstrętnym i niechcianym, niczym kawał czegoś obrzydliwego co utkwiło mi w gardle. Byłam w związku z kimś przez kilka lat - moj były facet zostawił mnie bo ciezko ze mną sie żyje. Ja sama ledwo daje radę sobie sama ze soba. Teraz jestem z kimś kto miał podobne przeżycia w dzieciństwie. Jest alkoholikiem. Moje zycie od kilku długich lat to ciągła depresja, brak energii i próby leczenia ktore spędzają na niczym. Czego mi brakowało gdy byłam dzieckiem? Poczucia bezpieczeństwa, normalności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś A tak wogóle.. Kogo to obchodzi, ze autorke krew zalewa ? usmiech.gif I tak kazdy bedzie postepował jak chce.. xx a mnie jednak cieszy to, jak widze, ze coraz wiecej ludzi potepia dawanie klapsów. Chyba wzrasta swiadomosc wród ludzi. Rozmowy, przekazywanie informacji i doswiadczeń jednak cos dają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kolo mojego domu byl staw,w zimie rodzice nie pozwalali wchodzic na lod na stawie.Prosili,tlumaczyli i nic dalej uciekalam z dzieciakami sie pozlizgac.Gdy cierpliwosc rodzicow zostala wyczerpana tak dostalam po d***e ,ze 2 dni mnie bolala mialam 8 lat. Do dzisiaj to pamietam nie mialam zadnej traumy i nie mam i nigdy nie pomyslalam,zeby zima wejsc na niebezpieczne lodowiska, a jezdze na lyzwach, Nieraz to wspominalismy z rodzicami i ja postapilabym tak samo z moim dzieckiem. Tu moglo chodzic o zycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
15.21 niektórzy nie zdają sobie sprawy jak krzywdzą dziecko takim 'wychowaniem' myślą, że to nic takiego, a to nieprawda. W wątku nie wypowiadam się tylko ja ( autorka ) ale większość jednak ma zdanie takie jak ja.. dlatego uważam, że warto pisać tu przez n stron, że nie wolno bić dzieci bo są osoby ograniczone, zamknięte na jakiekolwiek argumenty do których to i tak nie trafi ale może trafić się chociażby jedna która po wysłuchaniu kilku argumentów moze zmienić zdanie, więc warto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak byłam mała nie raz dostawałam klapsy od mamy. Podkreślam klapsy. Spłynęło to po mnie jak po kaczce . Pewnie jak tego klapsa dostałam to byłam obrażona na mamę ale szybko mi przechodziło. Kochałam mame najbardziej na świecie i byłam przylepą. Sama teraz jestem mamą. A swoją matkę kocham nadal bardzo mocno i te klapsy na mojej psychice nie zrobiły zadnej zasranej rysy. Bez przsady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
16.17 to następny przykład na niekompetencje rodziców.. 8 latek to nie jest takie dziecko, któremu nie dałoby się wytłumaczyć, że nie wolno czegoś robić.. A jak nie rozumie, to w ogóle nie wypuszczać na dwór aż się uspokoi..Było mnóstwo sposobów a to że nie masz traumy to o niczym nie świadczy, jest mnóstwo osób które nie mają traumy po gwałcie, molestowaniu - czy to znaczy, że te czyny były dobre ? Niech ktoś poda choć jeden przykład gdzie ta przemoc byłaby niezbędna i inaczej by się nie dało.. to ok, może przyznam racje.. Ale te wszystkie wasze przykłady pokazują tylko to, że jak ktoś nie radzi sobie z dzieckiem i jeszcze wczepia w nim poczucie, że zasłużyło, że inaczej się nie dało zrobić. A potem rośnie następne pokolenie osób które też tak będzie tresować swoje dzieci kiedy nie będą umieli się nim dobrze zająć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Po pierwsze rodzice nie powinni dopuscic do takiej sytuacji,zeby 8lataka wlazla na staw - zabezpieczyc staw, albo jej pilnowac., Samo to,ze jednak tam chodzila, i ze moglo sie to skonczyc tragicznie, swiadczy o tym, ze nie byli odpowiedzialnymi rodzicami. Poza tym, gdyby wbudzali zaufanie, mieli autorytet, powazna rozmowa bylaby zapamietana nie mniej niz bolacy tylek. No i podejrzewam, ze dziewczyna bala sie, zeby jej znow rodzice na stawie nie zobaczyli, bo skonczyloby sie biciem. Przykre, jesli rodzice traktuja osmiolatke jak bezmozga,nie potrafia z nia konstrutywnie rozmawiac, a dziecko wzajemnie, nie traktuje tego, co mowia, powaznie, widac nie bez powodu. A ze nie było traumy? - pewnie dziewczynka nie raz dostala klapsy, wiec sie uodpornilka. Egzekwowanie racji siła uznaje za normę Mysle,ze swoje dzieci tez bedzie podobnie traktowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
16.36 rozumiem,że gdyby mama z Tobą rozmawiała i wychowywała cię zamiast 'tłumaczyć' wszystko klapsami to byś jej nie kochała .. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bicie, oprócz tego,ze jest poniżajace, oducza myślenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ludzie zrozumcie to, że jak wy byliscie wychowywani przez klapsy i nie zrobiło to na was wrażenia nie znaczy, że to jest regułą.. Każdy jest inny, są osoby które wychodzą ze skrajnej patologii bez żadnego uszczerbku na psychice, dla jednej osoby jakaś sytuacja może być traumatyczna a dla drugiej zupełnie nieistotna.. Problem w tym, że kiedy podnosisz rękę na dziecko nie wiesz, czy dla niego to będzie 'nic takiego' i zaraz zapomni czy zrobisz mu tym krzywdę nie tylko fizyczną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
16.45 wszystko w temacie. Pueta doskonała. Zakończmy temat. Stary temat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Klapsy to tylko wierzchołek góry lodowej. Może dziecko, które dostanie raz lekkiego klapsa nie będzie miało traumy ... Ale w takich domach gdzie przemoc jest jedynym argumentem aby czegoś dziecka nauczyć nie ma mądrości, nie ma rozmów, dziecko nie czuje, że jest kochane. A to już jest powodem do zaniżonej samooceny i kłopotów w przyszłości. Rozumiem, ze czasami mimo,że jestesmy dobrymi rodzicami moze nas poniesc i mozemy w szale zrobic cos glupiego.. ale jezeli takie sytuacje sie powtarzaja, badz co gorsza staja sie nasza metoda wychowawcza no to mamy juz problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przemoc silniejszego wobec słabszego jest godna potępienia. Później takie dzieciaki wyżywają się w szkole na słabszych. Ciekawe, czy chcielibyście aby wam np. przełożony w pracy dawał klapsy za źle wykonane zadanie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ludzi bici na ogol bija potem innych slabszych. Nie umiem powiedzic, czy tak odreagowuja traume czy tez jej nie mieli. Ale faktem jest ze agresorów, zuli z kijami, g****icieli itp jest w Polsce bardzo wielu !!! Nie biorą sie znikad, zostali wychowani tak,ze przemoc fizyczną uwazaja za rozwiazywanie problemow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No i dowiedzialam sie ,ze moi rodzice byli nieodpowiedzialni, ze nie tlumaczyli,ze mnie bili ,a dostalam tylko raz no ale Wy wiecie lepiej . Zamiast ganiac po ogrodzie powiinam siedziec w domu, no tak piekna zima a ja w domu super rady co jedna to madrzejsza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
17.56 raz czy nie raz, tak sie nie rozwiazuje problemow. Jezeli twoi rodzice uderzyli cie pod wplywem emocji i zaluja to ok, ale jak jeszcze wmawiaja ci, ze zasluzylas i ze dobrze sie zachowali to juz nie swiadczy o nich dobrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rece opadaja do samej d**y od takich madrosci z ksiazki wzietych A NIE ZASLUZYLA? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ani nie zaluja, ani nie wmawiaja,jeszcze jakies madrosci,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość allium
o tym czy wasze metody wychowawcze są prawidłowe i skuteczne nie przekonacie się jutro . przekonacie się kiedy wasze dzieci dorosną a wy będziecie mogli podsumować swoje rodzicielstwo .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
18.11 nikt nie zasługuje na przemoc ... ! choćby nawet i dziecko było złem wcielonym bicie to nie jest rozwiązanie i to nie jest wychowywanie.. !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie drzyj sie tak bo ci zylka pierdzaca peknie :) zalecam tez cos na uspokojenie albo wizyte u psychiatry. Domyslam sie ze bylas bita ( nie jeden czy dwa klapsy ale regularny wp*****l dostawalas) dlatego tak strasznie histerycznie reagujesz . Nikt kto dostal raz od matki czy ojca klapsa nie ma takiej traumy i nie reaguje taka panika histeria i agresja jak ty Lecz sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
20.55 Kochana, spokojnie nie mam najmniejszych problemów z agresją i w przeciwieństwie do Ciebie nie muszę stosować argumentów ad persona gdy mi się coś nie podoba :D I tak byłam bita, nie był to 'reguralny wpier*dol' jak to ładnie nazwałaś ale bicie takie jak tu niektórzy opisują .. 'bo zasłużyłaś' - myślę że to jest standardem w sporej części polskich blokowisk. I tak może od jednego klapsa dziecko nie będzie miało traumy.. Ale rodzice stosujący taką metodę wychowywania dzieci nie kończą na jednym klapsie. Nie uwierzę,że w domu w którym jest miłość, wzajemny szacunek, rozmowy jest miejsce na klapsy. Mądry człowiek po prostu nie bije. A głupi wychowa albo takiego samego debila, albo kogoś kto będzie musiał pokutować za błędy własnych rodziców przez długie lata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"gość dziś Ludzie zrozumcie to, że jak wy byliscie wychowywani przez klapsy i nie zrobiło to na was wrażenia nie znaczy, że to jest regułą.. Każdy jest inny, są osoby które wychodzą ze skrajnej patologii bez żadnego uszczerbku na psychice, dla jednej osoby jakaś sytuacja może być traumatyczna a dla drugiej zupełnie nieistotna.. Problem w tym, że kiedy podnosisz rękę na dziecko nie wiesz, czy dla niego to będzie 'nic takiego' i zaraz zapomni czy zrobisz mu tym krzywdę nie tylko fizyczną." Bardzo ładnie to napisałaś . Jak jest człowiek bardzo wraziliwy to takie metody wychowawcze niszczą jego dusze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×