Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Trudna sprawa

Polecane posty

Gość gość

Witam Wszystkich,chciałabym Was prosić o radę w sprawie najlepszej koleźanki. Postaram się napisać to w duźym skrócie. Z pozoru(do czasu )normalna rodzina,ojciec ,matka i dwie córki. On gdzieś tam zawsze trochę pracował,ta kobieta całe zycie nigdzie(o niej później). Pięniędzy stale brakowało,dzieci chodziły głodne całymi tygodniami albo i miesiącami(a co ciekawe alkoholu i przemocy tam nie było). Jak mamusia dostala rodzinne to kupila dziecią po cukierku,a sobie fajki i lakier do paznokci.Historii aź trudnych do uwierzenia było tam bez liku. Oczywiście źadnych oplat i czynszu nigdy nie płacili,nawet jak się tym spóldzielnia zainteresowala i rozłozyla im dlug na raty mieli placić 70zł mieśiecznie to i tak to olali. Mamusia cale zycie miala wymowki zeby nie pracować,a to choroba rodzicow,a to male dzieci,a to choroba swoja itd,itp. Parę lat temu ojciec zmarł,zeby utrzymac mieszkanie musiała isc do pracy nie poszła. Wyrzucili ją z mieszkania z mlodszą corką(teź nierób)z dzieckiem. Ta corka gdieś tam pracowała coś wynajely(socjalu nie chciały bo za niski standard)i znow wylecialy,w ciagu 2lat wylecialy z 9 mieszkań. Raz byla taka historia ze mogla odpracowac u kogos ten dlug,tez nie chciala. Do pewnego czasu rodzina im pomagala pozyczyli z 10000zł albo lepiej nic to nie dalo. Starsza corka tez pomagala (do czasu),mialy oferty pracy nic z tego. Aktualnie matka gdzies sie wałęsa po ulicach jest bezdomna,ale do pracy nie chce isć. Chciała by zamieszkać u tej corki i nic nie robić. Dziewczyna ma normalną rodzinę,dwoje wlasnych dzieci i nie ma za bardzo warunków zeby kogoś brać do domu i wywracac zycie do góry nogami. Zresztą ani jej mąź ,ani dzieci(babci prawie nie znają)nie chcą nikogo w domu. Ona raczej teź nie ,ale ma wyrzuty sumienia ,mówi to w koncu moja matka. Wybaczcie ze tak sie rozpisalam ,ale jak jej pomóc co zrobić,doradzcie coś.Martwie sie o przyjaciólke a sytuacja jest trudna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
cik czyli centrum interwencji kryzysowej .tam powinna sie udac ta jej matka .pocztaj o tej instytucji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Była tam 4 miesìące i ja wywalili bo narobiła rachunków za prąd ze glowa mala.I nie chcą jej tam znać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To osoba nieodpowiedzialna .A MA MATKE LUB SIOSTE???To gdzie teraz ona mieszka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×