Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gość

co robić

Polecane posty

Gość gość

Mam problem z nauczycielem, Jestem w 3 klasie liceum odkąd wróciłam z delegacji na, którą wysłała mnie szkoła ( 1tydzień). nauczyciel miał mi to za złe bo opuściła 4 godziny jego przedmiotu. Za kare dał mi 100 dodatkowych zadań ( inne osoby z mojej grupy miały 10 zadań) stwierdził że mam to zrobić na przyszły tydzień. Dodam że to zrobiłam. Na lekcjach mnie poniża umie powiedzieć że jestem beznadziejna i co ja robię w tej szkole, że odstaję od reszty grupy. że to zadanie robiłam chyba jak byłam naj****a bo na trzeźwo czegś takiego bym nie zrobiła. Jestem na lekcjach a oni tak wpisuje mi nie obecności. Twierdzi że tylko ja z grupy nie chodze do niego na lekcje( chociaz to nie prawda bo mam kolegę, którego nie było więcej ode mne, ale on ma 100 procentową obecność). Kiedyś wział mnie na lekcji i kazał demontować szkolne gazetki robiłam to sama przez 2 godziny, jak weszłam do klasy po skończeniu demontowania gazetki na krzyczał na mnie że nie mam zrobionego zadania, które kazał zrobić na na lekcji , tłumaczyłam mu grzecznie żę przecież pan kazał demontować mi gazetki na co on stwierdził że jestem agresywna..( klasa potwierdzi że to nie prawda). Był z tym u szkolnej psycholog, ale to nie pomogło... Pożyczyłam kiedyś od koleżanki długopis bo mi się wypisał, a on zaczął na mnie najeżdzać że skoro jestem tak oczytana w biblii to powinnam wiedzieć że tak się nie robi... stwierdził ze nie mam honoru bo sępie od innych i mam napisać do aniołków aby przyniosły mi długopisy... Na dodatek przy całej klasie zaczął się drzyć że nie umiem poprawnie użytkować długopisa ( nie odezwałam się ani słowem). Raz koleżanka poprosiła mnie żebym sprawdziła jej zadanie zrobiłam to, ten nauczyciel zaczął wrzeszczeć ze znowu nic nie robię, że mam gdzieś jego zadania a na dodatego jestem wulgarna i rozpraszam innych. Ta kol zaczeła mnie bronić, że jej pomogłam, to swierdził że takie coś jak ja nie mogło jej pomóc... to jest nie wiele z zaistniałych sytuacji. W końcu szkoła wysłała mnie na dni otwarte aby reprezentować szkołę, znowu nie było mnie u tego nauczyciela na lekcjach. Gdy wróciłam złapał mnie na korytarzu i stwierdził że skoro tak bardzo chce to mnie urządzi na zawsze, a o wyjściu z tej szkoły mogę tylko pomażyć.. Nie wytrzymałam tego poszłam do pani dyrekktor stwierdziła, że przeniesie mnie na czas tych lekcji do równoległej klasy, którą prowadzi inny nauczyciel, Ucieszyłam się. Ale wmieszała się nasza wychowawczyni. która kazała zostać mi po lekcjach zrobiłam to a ona do mnie że chyba się zapominam kto jest wyżej ode mnie, że mam sobie przypomnieć kto mi wystawia oceny... a teraz jak źle będzie mnie traktował ( ten nauczycie) to mam się nie dziwić dlaczego.. Pytała się też którego nauczyciela bardziej lubię PANA G czy PANA C ( załóżmy że to ten co mnie nęka) , dodam że oni nawet nie uczą tych samych przedmiotów.. Stwierdziła też że to rozmowa ma nie wyjśc poza klasę ( siedziełam z nią ponad 2 godziny) i słuchałam że mam iśc przeprosić PANA C bo jestem wulgarna.. Po tej rozmowie nie wytrzymałam wybiegłam ze szkoły i się rozpłakałam... Co mam robić? Przepraszam za literówki ale nie wyszystkie klawisze w laptopie zawsze mi odbijają, Mamy wiedziała o początkowych sytuacjach później już jej nie martwiłam ( ma dużo problemów własnych mój ojciec złożył pozew o rozwód)..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×