Gość gość Napisano Czerwiec 26, 2018 Do naszego zespolu w hotelu dolaczyl nowy chlopak - na zmywak. Wczesniejszego musieli sie pozbyc i szybko znalezli kogos na jego miejsce. Po jednym dniu gdzie typek wydawal sie okej lekko nieogarniety, ale mozna bylo sie dogadac nastepuje sytuacja: ja pracuje na recepcji i widzialam go jak chodzil po parkingu okolo 23 kiedy juz po pracy siedzialam z nim i chlopakiem w ich pokoju zapytalam co robil na parkingu, z czystej ciekawosci. Chlopak wpadl w szał zaczal krzyczec, wybuchnie czy nie wybuchnie! jak by dopieronsobsie przypomniał. Kazal nam sie cieplo ubrac, radzil nikogo nie zawiadamiac. Zwchowywal sie jak psychopata. Wjechal nam ostto na psyche.Wybieglismy przestraszeni jak sie oddalilismy zadzownilam do szefowej, ta sytuacje olala stwierdzila ze byla w pokoju i typek oglada mecz. Kolezanka poszla do jego pokoju powiedziala zw juteo wyleci na co on z tekstem ze i tak nie chce tu byc bo jutro chce żyć. Nasialismy wiecej paniki szefowa sie zainteresowala i zadzwonila na policje aby go zabrali bo sie nacpał. Jesli chodzi o bombe stwierdzila ze chodzilo mu o bombe w glowie i nie wiem co o tym myslec . Rzeczywiscie przesadzam? Czy takie rzeczy sie nie zdarzaja? Dodatkowo chlopak pytal o liczbe gosci i czy moze wczesniej wyjsc z pracy. Napraede sie boje Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach