Gość gość Napisano Sierpień 27, 2018 Witam,jak tytuł wskazuje mój problem polega na nachalności ze strony przyszłej teściowej. Jego matka non stop przyjeżdża i wprasza się do nas- nie byłby to wielki problem , gdyby jej wizyty były krótkie (godzina - do dwóch godzin) . niestety jeżeli ta kobieta przyjdzie to siedzi aż do późnego wieczora i nie patrząc na to ,że my mamy obowiązki albo że chcemy pobyć sami. Często pojawia się odrazu gdy wracamy z pracy..wiadomo ,że wtedy zazwyczaj trzeba zrobić obiad - a ona siedzi i czeka aż ugotujemy . Zapraszamy ją do zjedzenia z nami - bo przecież tego wymaga kultura..sami nie będziemy jedli ,a ona nie będzie patrzeć .Mam już tego dosyć..Często jest nawet jej sugerowane że przeszkadza nam i że mamy coś do zrobienia - ale do niej to nie dociera...Gdy przyjdzie weekend a ona ma wolne to od samego rana jest ..Nie wiem czy jestem w stanie wytrzymać to..jesteśmy przed ślubem a ja już ciągle się kloce z przyszłym mężem właśnie o jego matkę. On nie chce jej zrobić przykrości a ja uważam ,że tak dalej być nie może. Ja chcę mieć swoją prywatność i uważam ,że powinna się zapowiadać z wizytą albo powinna się spytać czy mamy czas na siedzenie z nią. Szczerze mówiąc nie lubię jej towarzystwa , jej osoba bardzo mnie denerwuje , nie mam o czym z nią rozmawiać..- albo po prostu nie chce nawiązywać z nią kontaktu. Nie rozumiem jak można być tak nachalnym człowiekiem wpraszać się ,wyjadać synowi jedzenie a także wypytywać się o wszystko.. A na dodatek , gdy nie otwieramy drzwi bo nie słyszymy to ona potrafi stukać nam w okna byśmy otworzyli....To jest chore!!! CZęsto zastanawiam się czy chce tak żyć..na tym etapie już tracę cierpliwość a co mówić później ...... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach