Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Portier mnie źle traktuje

Polecane posty

Gość gość

Mam 35 lat. Pracuję jako asystentka w korporacji w Krakowie. Sama w stolicy nie mieszkam dojeżdżam do pracy z miasta X ,70 tys. mieszkańców do pracy. W naszym biurowcu na dole siedzi emerytowany portier. Gdy wchodzę cały czas robi mi uszczypliwe uwagi, np. pyta co tam u mnie na wsi. Więc grzecznie mu odpowiedziałam że X nie jest wsią tylko średniej wielkości miastem. Wtedy ten portier się złośliwie uśmiechnął i powiedział że on wie że X jest miastem ale ja na pewno tam nie mieszkam tylko na jakiejś wsi pod X bo wyglądam na typową mieszkankę wsi. Raz w złości powiedziałam mu że chyba nie uczył się geografii i dlatego siedzi na portierni.Mówi też że np. przytyłam albo że mam śmieszne buty bo jego córka takich nie nosi. Poskarżyłam się szefowi a nawet mężowi,ale oni uważają że należy podejśc do tego z humorem i nie wypada mu zwracać uwagi bo jest w wieku naszych rodziców a starszych ludzi należy szanować. Jednak mnie to denerwuje. Czy Was to też by śmieszyło jakbyście reagowali?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mysle, że starszy pan jest samotny. Jego uwagi mają na celu prowadzić rozmowę, ale jest dośc gburowaty więc wychodzi mu to tak a nie inaczej. Zapytaj kiedys co u niego słychac, albo co słychać u jego córki, może nie ma kontaktu z rodziną i chce po prostu z kimś o niej porozmawiać i w ogóle się do kogoś odezwać,a nie umie inaczej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym w ogóle nie reagował. Tylko "Dzień dobry", "Do widzenia", a cieć niech sobie gada co chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak to nieraz jest że personel niższy czyli OBSŁUGA zazdrości wykształconym pracownikom i chce ich skompromitować żeby samemu sie dowartościować. Czytałam tu kiedyś na kafe że jedna urzędniczkę mobbingowała sprzątaczka. Nie szkodzi że portier jest w wieku twoich rodziców. Nie jesteście na jakiejś zażyłości żeby cię obrażał nawet w żartach. Powinnaś z tym pójść do Sądu Pracy,a wtedy gośc wyleci dyscyplinarnie. Takie są skutki zatrudniania emerytów. Gdyby to był młody człowiek któremu zależy na pracy to tak by nie gadał bo bałby sie utraty pracy. Emerytowi wszystko jedno,nawet jak go wywalą to bezrobocie mu nie grozi bo ma emeryturę. Dlatego czuje się bezkarny. Dziwię się Twojemu szefowi,że nie reaguje,przecież takie zachowania obsługi to też brak autorytetu dla niego samego. Pewnie ten portier to jakiś jego krewniak albo faktycznie szef to gosc bez jaj. Ale to w końcu obcy człowiek,może gdyby portier tak traktował kogoś z jego rodziny sytuacja wyglądała by zupełnie inaczej. Natomiast Twojego męża nie rozumiem. Bez urazy,ale chyba Cię nie kocha skoro pozwala żeby jakiś obcy facet drwił z jego żony. Powiedz mężowi że jeśli nie stanie w Twojej obronie to odejdziesz od niego bo chcesz mieć w mężczyźnie oparcie,a nie mieć ciotę u boku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może ten starzec chciałby cię bzyknąć a wie że się nie zgodzisz i stąd ta nienawiść? Starsi faceci bez przerwy fantazjują o młodych kobietach a najczęściej nie mają u nich szans więc są sfrustrowani i plotą od rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I dobrze facet robi. Komuna nauczyła nas pojęcia-ZAWÓD-DYREKTOR i że klasę robotniczą traktuje się z góry. To teraz na odwrót. Niech wykształciuchy też poczują że ktoś niższy rangą może ich poniżyć. Skoro portier jest emerytem to młodym facetem był za komuny i pewnie wykształceni partyjni towarzysze źle go traktowali więc teraz się wyżywa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie mieszkasz w stolicy(Warszawa) czy nie mieszkasz w Krakowie?Kraków był stolicą za czasów króla Kraka a nie dziś. Więc chyba cieć Cię wyczuł że jesteś głupia skoro nie wiesz gdzie mieszkasz i dlatego zlewa z Ciebie. Swoją drogą musisz mieć bardzo niskie mniemanie o sobie skoro uważasz że zaszczytem jest praca w Krakowie, a same debeściaki to warszawiaki. Ja mieszkam w Oławie i nie czuję się gorsza od żadnego krakowiaka ani warszawiaka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie odpowiadaj cieciowi nawet na Dzień dobry,a jak znowu zacznie ci przygadywać to powiedz że jest już stary i powinien myśleć o miejscu na cmentarzu a nie zabierac młodym ludziom pracę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Byłam kiedyś w podobnej sytuacji. Miałam 29 lat byłam szefową działu a sprzątaczka 50 lat mówiła do mnie na ty, bo byłam w wieku jej córki. Szybko i stanowczo zareagowałam. Może bym to zniosła gdyby starsza osoba też była wykształcona ale nie głupia sprzataczka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U mnie było na odwrót. Ja po studiach,a sprzątaczki do mnie na per:ty. Jednej młodej w moim wieku od razu zwróciłam uwagę,drugie starej odpuściłam bo wiekowo mogłaby być moją babcią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pewnie córka tego dziadka nie została przyjęta tam do pracy mimo, że jest z miasta i o to cały ból jego tyłka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×