Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Posiadanie trójki dzieci to dla was a) super sprawa, b) kosmos c) żenada?

Polecane posty

Gość gość
Weżcie pod uwagę, ze kobiety reprezentuja rózne środowiska, Jesli ktos jest patologiczny, to i z jednym czy bez dzieci taki moze być. Sa wykształcone kobiety, które świadomie wybieraja takie zawody, które pozwalaja na elastyczny czas pracy i nie tylko na etacie poza domem. Sama do takich naleze, mam tylko dwójke, poniewaz pózno rodziłam i z trzecim mogłoby byc ryzykownie, szkoda, bo dzieci bardzo udane. Ale moje znajome - adwokatka i architektka, maja po 3, dawały rade z pomoca madrych pracujacych zreszta jeszcze babć. Trójke dzieci ma znajoma, prowadzaca z mezem firme budowlana,a inna, plastyczka - czwórke. Dzieci świetnie wychowane,zadbane , z sukcesami w olimpiadach, ze szczesliwym dzieciństwem. Wiec prosze nie uogólniać. Jesli ktos jest odpowiedzialny , samodzielny, dobzre zorganizowany,moze miec tyle dzieci, ile zaplanuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale niektóre baby są puste "ja tak mam(ja tak myslę) i każdy musi mieć tak samo" Chcesz miec jedno dziecko, albo w gole, twoja sprawa, chcesz pół zycia się w pieluchach bawić- też twoja sprawa i guzik komu do tego!Szczytem była wypowiedz Pani "Jak mala roznica wieku to zawsze mysle czy ta kobieta nie wie co to antykoncepcja.." Problem jest przez rok, może dwa- potem dzieci chodzą razem do przedszkola, szkoly i nie musisz latac po całym miescie by poodbierać pociechy - godziny odbioru z przedszkola, potem ze swietlicy sa takie same i Łatwiej dopasować to do pracy zawodowej. W domu też prosciej bo zainteresowanie dzieci -rok po roku mniej wiecej takie same, i nie musze izolowac jednego od drugiego, gdy starszy bawi się lego, a młodszy by to jeszcze zjadł!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja wiem że większość ludzi ma w nosie że ich dziecko będzie po zarządzaniu lub lopatologii na Wyższej Szkole Lansu i Bansu ale są jeszcze rodzice odpowiedzialni którzy nie idą na ilość ale na jakość . xx A jesli moje dziecko bedzie najszczesliwsze na swiecie piekac te chleby i buleczki w piekarni ? Spelniajac sie jaki piekarz ? Bedzie zadowolonym z zycia rzemieslnikiem ? :) Po co mu wyzsza szkola lansu i bansu ? Nigdy z corka nie siedzialam by " cos nadrobic " Albo dziecko jest inteligentne i lubi olimpiady albo nie. Moja pracuje na uczelni i wasnie robi doktorat z biotechnologii medycznej. W zyciu nie wziela udzialu w olimpiadzie. Corka mojej przyjaciolki,ktora sama jest chemikiem, ( maz fizyk ) maja 4 dzieci :) nie siedziala z zadnym ze swoich dzieci nad ksiazkami by je poduczyc do olimpiady. To bylo zadanie dzieci- chca startowac musza sie przygotowac. Syn skonczyl mechatronike, corka fizyke, 2 syn fizyke, a najmlodsza jeszcze matury nie napisala :) Nie ilosc dzieci decyduje o ich inteligencji czy wyksztalceniu. Mozna dzieci wspierac w rozwoju, pokazywac wzorce,pomagac w problemach.. Ale co to ma do ich ilosci ? Nic. To zalezy od rodzicow i wrodzonych predyspozycji dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś pełna zgoda. Sama mam dzieci z bardzo malą róznicą wieku i była to moja najlepsze decyzja. Kazdy wybiera wariant dla siebie najlepszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale infantylny tytuł! filozofie z tylka wzięte!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam dzieci z małą różnicą, 5lat i 3lata i mam dzieci z głowy. Może trudno uwierzyć mamie z 3latkiem, że mam z głowy, ale mój 3latek non stop bawi się z 5latkiem, a ja jestem tylko potrzebna do robienia śniadania i kolacji (obiad w przedszkolu). 3latek naśladuje 5latka i samo się ubiera (tylko poprawiam) samo je i mam duuużo czasu. Za to koleżanka ostatnio co ma 4letniego jedynaka była w szoku że panie nie karmią w przedszkolu 4latków, tylko muszą jeść same O.o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dla mnie głupota i patologia. Ziemia jest przeludniona, a idioci mnożą się na potęgę. Za kilkanaście lat nie będzie co jeść i i czym oddychać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zabij sie zużyjesz mniej tlenu !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Dla mnie głupota i patologia. Ziemia jest przeludniona, a idioci mnożą się na potęgę. Za kilkanaście lat nie będzie co jeść i i czym oddychać. x Dlatego sie rozmnozyłam, zeby dac przeciwwagę idiotom. I co madrzejszych znajomych też do tego namawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
12:06 Ojjj mylisz się. I to bardzo! Mój mąż zawsze był zdolny i pojętny ale zarówno jego matka, jego babcia jak i on zgodnie stiwerdzają że gdyby nie to, że babcia od małego z nimi siedziała nad matmą, robiła zadania kilka poziomów trudniejsze niż te w szkole, to teraz nie miałby doktoratu z matematyki. Z całym szacunkiem, biotechnologia to przy tym pryszcz, żadna dziedzina i żadna trudność. Zwykła pamięciówa niewymagająca abstrakcyjnego myślenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zabij sie zużyjesz mniej tlenu ! X Czyżby urażona rozpłodówa? Wystarczy, że takie tępe d***** jak ty przestaną powielać swoje nic nie warte geny. Wiesz jaka to oszczędność tlenu, głupia k/u/r/w/o?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
12:23 Nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem pseudoidei rodzenia dzieci jedno po drugim by "mieć z głowy". Do mnie to nie trafia, każdemu z dzieci chcę poświęcić minimum dwa lata z mojego życia, w całości, a jak jest dwoje w jednym czasie to jest to mało prawdopodobne. Nie rodzę też taśmowo by "odfajkować" czy "mieć z głowy", to także do mnie nie trafia. Ja macierzynstwo celebrowałam, miałam na to czas, nie zamierzam z wywalonym jęzorem doglądać i ganiać dwulatka gdy jestem w zaawansowanej ciazy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A TERAZ PRZYZNAĆ SIĘ!! :) Superzaradne i superzorganizowane nadkobiety (hehehe, na bank), ile z Was NIE miało na miejscu matki, teściowej, ciotki, opiekunki chętnej do pomocy? Sorry, gdyby moja matka była na emryturze i blisko mieszkała już miałabym dwójeczkę. Ale że wszystko spadało na mnie, a ja jestem czlowiekiem który pośpiech i nadmiar obowiązków znosi BARDZO ŹLE, to zdecydowałam że rodzenie dzieci z bardzo małą różnicą wieku mnie dobije. Większośc matek dwójki, które znam, najpierw jęczało że o nieee, na pewno nie, a jak dziecko konczylo dwa lata to sie za wózkami rozglądaly...i zachodziły w ciążę, wiadomo. A potem znów lament i wygląd trupa cmentarnego, bo dwójka maluchów na głowie a tatuś się "angażuje" jak mu się zechce i jak łaskawie wroci z nadgodzin.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
poświecić dwa lata , na czas któego dziecko i tak pamietać nie bedzie! I tu patrz , mam teze przeciwstawną. Gdy dzieci rok po roku maja już 5-6 lat, mogę z obydwojgiem usiąść i poukładać klocki, wyjsc do kina na bajkę, pójść na plac zabaw i z obojgiem budować z piasku, nawet lepić pierogi i tak dawać im siebie. Z9 i 10 latkiem tez frajda ta sama, z 16 i 15 latkiem wciaz to samo -np gokarty. Gdy różnica jest 5 lat, to ten pieciolatek siedzi i bawi się sam, bo mama przy noworodku z cycem na wierzchu, albo odsypia nocne pobudki. Gdy starszy ma 8 la , mlodszy 3 - bajki juz nie te same, zabawki nie te same, cieżej zorganizować wspólną zabawę. W piasku straszy już nie bardzo i biega po drabinkach,a młodszego tzreba pilnować by sie piasku nie najadł.Na te przykladowe gokarty ez nie bo one chyba od 12 lar , gdy mlodszy skonczy 12 to starszy ma juz ciekawsze sprawy.Cała uwaga skupia się na młodszym i z tego wielkiego celebrowania wynika ze starsze dziecko juz nie potrzebuje uwagi, bo mlodsze bardziej absorbujące.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo ty znosisz bardzo zle i kazdy ma tak samo. Otóż ja dla przykladu nie mam ani babci ani dziadka z żadnej strony, ciocie mamy jedną mieszka 30km od nas , pracuje od 9-17 i w soboty tez, wieć nawet nie ma komu na godzine podrzucic dzieciaka. Do 16 siedze z dziecmi sama, w domu posprzatane, poprane, ugotowane,a dzieci nie placzą. Może to zalezy od organizacji , a nie od pomocy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
14:51 ależ ja też mam posprzątane i "poprane" p.s. poprane??...brzmisz jak wsioczka... napisz jeszcze ze kartofli ostrugołaś, w gorczku zagotowołaś i zeżorłaś. Mam posprzątane i "poprane", ale jakoś nie kręci mnie żywot kury domowej, rozkwitam między ludźmi, w pracy, rozwijając się intrelektualnie, zależy więc to nie od ORGANIZACJI w moim przypadku, a od charakteru i ambicji, ktorych jak widac niektore nie maja. tak ze nie udalo ci sie mi dossssrać, biedna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Piszesz, ze chcesz poswięcic 2 lata z zycia na wyłaczno śc kazdemu dziecku. No chyba,ze bedzisz miala odstep kilkunastu lat. Mieć"z głowy" nie brzmi moze fajnie, ale naprawdę majac dwojke w podobnym wieku ( ja mialam rok i miesiac) jestes w stanie poswiecic im sie calkowicie bez stresu, ze cie cos omija, np w pracy zawodowej czy towarzysko, latwiej ci przeznaczyc caly ten czas dla dzieci, mozesz sie na nich skoncentrowac, całe "dziecinne oprzyrzadowanie" domu masz, wspolne zabawy, lektory, koledzy, wyjazdy. Tym bardziej, jesli nie masz pod reka babci , a nianiom nie bardzo ufasz.Obserwowanie bawiacej sie dwojki w akcji jest bezcenne, jedno drugiemu radzi, pomaga, ucza sie od siebie, moim nigdy sie nie nudziło. A im pożniej tym łatwiej to ogarnąc, najpierw dziarsko razem do przedszkola( razem raźniej), wspolna szkoła, ksiazki, lekcje, znajomi. Nie wymyslasz dla kazdego innych atrakcji czy zajeć dodatkowych, chodza razem,. Dzieci nie sa skazane towarzysko tylko na rodzicow, bo same stanowia dobrą kompanię, czują sie pewniej, maja wiecej kolegów, bo razy dwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a tam wyzej odnoscnie pracy zawodowej tez juz pisałam, poczytaj o 11:59 na samej górze strony. Zwyczajnie dzieci rok po roku są bardziej ekonomiczne! I właśnie przez lepsze warunki powrotu do pracy zdecydowałam się na rok po roku. Widzisz ton twojej wypowiedzi jest wywyższający i nie wnosi zupełnie nic , jezeli chodzi o argument róznicy wieku. No ale AMBITNE PANE widocznie tak mają że jak argumentu brak to się doczepi słów , jezyka itd A propos slowo "poprać" jest słowem w pelni wartościowym, występującym w słowniku i możliwe że brzmi jak "wsioczka" ale "wsioczka" pewnie przeczytała więcej książek niż PANI AMBITNA i właśnie z braku oczytania takie wrażenie. Pozdrawiam cieplutko!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
15:08 Nie pozdrawiasz "cieplutko" szatrapo, tylko sączysz jadzik przez ząbki, tak że daruj sobie, kolejna fałszywa żmijo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
7:00 i 7:05 zgadza się! Bingo. Ja mam dwóch synów już dużych. 10 i 9lat. Teraz CÓRKA :) która ma 3mce. Gdyby nie fakt, że mieliśmy dzieci jednej płci i szybko ich mieliśmy. Mając 23lata - nie zdecydowali byśmy się ryzykować czy uda się ustrzelić dziewczynkę :)...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marawstala
Kosmos

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
c) mamy XXI wiek i każdy wie czym jest antykoncepcja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
15:00 Co ty, za przeproszeniem, PIERTOLISZ? wychowałam się z bratem młodszym o 2,5 roku. Nigdy nie mielismy wspolnych kolegów, nawet za dzieciaka, bo on mial kumpli a ja kolezanki z klasy. Nigdy nie pamietam sytuacji zebysmy sie jakos mega super razem bawili, mielismy odrębne światy. A czasu do 5 latka kiedy to rzeczywiscie sie z nim bawiłam to sorry ale nie pamietam. ani tych zabaw, ani niczego. Teraz kontakt mamy znikomy, nie dogadujemy sie. Wręcz uwazam ze jakby brak byl duzo starszy byloby znacznie lepiej. Nie mierz wszystkich swoja miara.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
szatrapo - a co to znaczy? Czyżby PANI AMBITNA próbowała okazać swoją elokwencje i jej nie wyszło?:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no własnie ! Nie mierz wszystkich swoja miara. To że u was coś poszło nie halo, nie znaczy ze tak jest u każdego. Ja mam brata 11lat starszego - ostatni raz widziałam go z 7-8lat temu , siostre mam starsza 10 lat i widzimy się co kilkanaście dni, mimo ze dzieli nas 30km.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Zauwaz ,ze to była moja odpowiedz na post kogos, kto twierdzi, ze dwojka raz po razie bedzie zaniedbana.Po co takie uogólnienia, kiedy moze byc inaczej? Wszystko zalezy od rodzicow. U mnie z dziecmi rok po roku by ło super ( dla mnie wygodniej i zreszta dla wielu rodziców , jak sie okazuje, tez) a miedzy mna a siostra jest 7 lat róznicy i tez jest teraz swietnie ( ale dziecinstwo spedzałysmy głownie osobno, bo kazda z nas była wtedy na innym etapie życia, zżyłysmy sie jako dosrosłe)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
policzcie sobie jeszcze jedną rzecz: taka matka kilkorga dzieci nie dosc ze kolejny macierzynski dostanie, to jeszcze wpadnie 1500 zł z pincet plus. nooo to jak ona ma dochod 3500 za pierdzenie w kanapę i oglądanie reksia z dziecmi to co sie dziwic, że taki lajfstajl przyciąga przegrywy życiowe i nieudacznice.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
16:26 na macierzynski sie pracuje! Ale te niepracujace dostaja 1000 kosiniakowego do tego 500+ i rodzicielskie, a jak sie owinie dobrze to np dodatek do mieszkania , zasilki celowe iitp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Właśnie, a później się okazuje, że takie niestety niejednostkowe przypadki ciągną nasz ogół w dół. Po pierwsze lansują styl życia pasożyta, po drugie ciągną podatki, po trzecie obniżają kartę przetargową Polski na globalnym rynku - bo który inwestor ulokuje tu centra badawcze z linią produkcyjną jeśli się zderzy z danymi świadczącymi o tym, że Polki dezaktywują się zawodowo na skalę porównywalną z gettami w zachodnich metropoliach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Odpowiedź do autorki. Mogę sobie wyobrazić 3 dzieci, ale pod warunkiem małej różnicy wieku. Mam dwoje z dwuletnią różnicą, więc byłam wtedy w takim ciągu organizacji i własnej psychiki tylko pod małe. Nie wyobrażam sobie mieć teraz 18latka,16 latka i 6-10 latka. X Co do tego, że trzeba się napracować, żeby dziecko łopatologii nie skończyło. Sorry, ale jak dziecko jest tępe, albo leniwe, a rodzic ma swoje ambicje, to faktycznie musi się napracować. Zgadzam się z tym, że dziecko może być szczęśliwe piekąc chleb. A ile ludzi spełnia się jako cukiernik? Mnóstwo. Skądś się te programy kulinarne dla kucharzy i cukierników wzięły prawda? X Zgodzę się też z gościem 11:59 i mam dokładnie takie same odczucia, co dwie panie poniżej. X Do pani, która mówi o przeludnionej ziemi. Dobrze ci ktoś napisał, zacznij od siebie i daj dobry przykład.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×