Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Dlaczego faceci są tacy łatwi?

Polecane posty

Gość gość

Tak tak kłodo, tak tak :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorka

onanisto kafeterianowy, łazisz za mną bo nawet ty się we mnie zabujałeś, gdzie ci mężczyżni znów pytam, a nie te maminsynki 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Tak sobie tłumacz kłodo :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xxx
Dnia 27.11.2018 o 00:43, Gość gość napisał:

Ostatnio jeden dał tak się szybko poderwać, że musiałam go odstawić.... pomyślałam, że każdej tak się da i nie chcę takiego... faceci trochę tez się szanujcie bo wartościowa kobietka kopnie was z zadek

No to pojade po bandzie. Bo mogę.

"Dlaczego faceci sa tacy łatwi?"   - Bo możemy.

A co nam przyjdzie z tego "szanowania"? zycie jest jedno, i co, cale mam przechodzic z zawazanym siurakiem? my mamy inny popęd i nie musimy sie "oszczedzac", nic nam sie nie wytrze ani nie zmydli od tego czy poszalejemy z jedną czy dziesiecioma. Byle dzieci z tego nie bylo i nie zarazic sie czyms podejrzanym. Bo co, bo KTOS ma takie wymogi? a co mnie CZYJES wymogi obchodzą? Ja tez mam swoje i tez one nikogo nie obchodzą.

Co to ma wspolnego z "szanowaniem się"? takie cos mogla palnac tylko kobieta, dla ktorej nie ma swiata poza owym tajemniczym "szanowaniem sie" czyli racjonowaniem innym (i przy okazji sobie) uciech zycia na kłódkę. Tyle ze dla niej to zwyczajnie nie sa uciechy, bo gdyby byly, to by sobie tego nie odmawiala. Na szczescie sa kobity typu meskiego (jest ich mniejszosc) ale oczywiscie zaraz ciagnie sie im od "kurew" - a one po prostu lubia seks, wibracje i funkcjonuja na innym poziomie pobudzenia. Bo lubią i mogą. Niektorzy ludzie w ogole NIE sa typami zwiazkowymi, tylko ze uswiadamiaja sobie to dopiero po latach, jak juz jest za pozno. To tak, jakbym powiedzial "nie szanujesz sie bo pozwalasz sobie na jedzenie czekolady (to tez jest pewnie dla ciebie przyjemne). Szanuj sie! Nie jedz czekolady!" Zapytasz mnie "ale dlaczego, przeciez to lubię, bez sensu". Pewnie, zero sensu a jednak wciaz nie mozecie tego pojac ze seks dla facetow jest po prostu przyjemny. Dla jednych mniej, dla drugich bardziej, ale ogolnie widac ze przyjemniejszy niz dla kobiet, pomimo owych niby słabszych orgazmów. I wcale nie potrzebujemy do niego milosci, bez niej da spokojnie rade też. Fakt, zapomnialem, sporo z was tak nie potrafi, wiec o czym tu mowic. Przypomina mi to kolejna grupe kobiet, ktore wciaz na tym forum gegaja znowu i znowu jedno pytanie "dlaczego faceci ogladaja porno". Bo lubimy, kuzwa, i sprawia nam to przyjemnosc, pobudza. Wynika z tego ze takich bab w ogole porno nie rusza i nie wiedza o co w nim chodzi. Nic dziwnego, ze nic nie rozumieją. Tak jakby slepemu opowiadac o kolorach. "Bo ja musze sie zakochac, i to musi byc ten jedyny, najmojszy". :S  No to palnę wprost, ze dzis wpadlem sobie na strony wcale nie erotyczne - tylko modowe (reklamy googla gdzies mnie tam wywaliły) i widze - fajne laseczki w mini, dekolty, gorsety itp... i co? Pała od razu do góry. Sama, bez myslenia. Dla was rzecz niezrozumiała, dla nas (mnie, zdrowego faceta) standard. Gdzies bylo, ze polowa kobiet nawet nie jest swiadoma tego ze sie .. podnieca. O_o   Inna połowe .. brzydzi penis. (!?)  :S  Dla nas rzecz równie kompletnie ksiezycowa jak dla was tamto. Wiec o czym tu rozmawiac z seksualnymi inwalidkami? (tak to wyglada z mojej strony)  Kazdy ocenia po tym co moze. Skoro wy nie macie mozliwosci byc tak reaktywnymi, to jak wam oceniac mozliwosci (i pragnienia?) innych? To jakby B-29 z II wojny swiatowej porównywac do dzisiejszego MiGa-31 albo businesswoman do zakonnicy. Kompletnie dwie rozne maszyny, o roznych mozliwosciach, i roznych przeznaczeniach. Nic dziwnego ze nie wspoldzialają. 

I co mi przyjdzie z tego "szanowania sie"? Atrofia penisa? No owszem, stane sie w twoich oczach 'wartosciowy" ale skad przypuszczenie ze z kolei dla mnie to samo jest wartosciowe (i w takich samych proporcjach) co dla ciebie?

Nie wiem jak mozna byc tak zaborczym, i uwazac sie za az tak zajebistego/-tą, zeby myslec, ze komus, szczegolnie komus pod tym wzgledem aktywnemu, dasz rade zapelnic soba cale jego zycie. To tak na powaznie? Ludzie sa tylko ludzmi a ten swiat jest wystarczajaco przejebany, zeby jeszcze sobie odmawiac takich podstaw. Wnioskuje ze wszelka pikanteria, uwodzenie ot tak, bo mi sie ktos podoba, lekki ekshibicjonizm, trójkąty, chodzenie bez majtek w np miejscach publicznych, jakies odpaly od czasu do czasu, ogolnie wszystkie "poszukiwania' i rzeczy które podnosza mi cisnienie (pozytywnie) sa ci obce. Usidlic jedynego i gniazdowac / jezdzic mu po glowie przez reszte zycia, to jest Twoj cel zyciowy. Wiec jestes, sorry, ale dla mnie zwyczajnie NUDNA. Jakis psycholog kiedys stwierdzil, ze po prostu sa ludzie, ktorzy lubia "życ na haju", i ten haj zapewniają sobie nowymi znajomosciami. Taka ich cecha. On dodaje im pary i energii zyciowej, ekscytacji i napędu. U ciebie pod dachem, gdzie bedziesz ich owijac niczym mimoza, zwyczajnie padna z nudów.

Czy mowiąc to wszystko, bylem kiedys zakochany? pare razy. Ostatni raz w kobiecie, ktora sama miala ów "meski" poped, i sama stwierdziła, ze mogłaby przymknac oko od czasu do czasu na take czy inne wyskoki.. bo ją sama też zaniedbywał mąż i myslala już o róznych opcjach. Nawet gdyby tego nie robił, wiedziala ze czlowiek, jak wszystko - sorry - ale z czasem po prostu sie nudzi. Osobowosc tez (tym bardziej jezeli nie jest trafiona na przynajmniej 80%), ale cialo na pewno, przynajmniej dla takich jak my. Tak dziala ten swiat. Zastanawiala sie ze on jej nie zdradzał, ale jemu sie zwyczajnie zniechcialo po przekroczeniu pewnego wieku. Sama mowila - niechby i gdzies poszedl, moze by odzył - ale on kompletnie oklapł i zwisł, doslownie. A ją nosiło i to coraz bardziej. Ludzie sie zmieniają, swiat sie zmienia, mozliwosci sie zmieniają, a ty jedna z druga chcesz zeby twoj zwiazek był trwały i niezmienny jak skała do smierci?  Wy tak powaznie?

"faceci trochę tez się szanujcie bo wartościowa kobietka kopnie was z zadek"

"Wartosciowa" wg twojej definicji, wzmiankowanej powyzej? Taka nie jest dla mnie wartosciowa. W takim zwiazku zwyczajnie bym sie udusił na zywca. Problemem jest to, ze dla kazdego definicja "wartosciowosci" jest inna. Jeden bedzie chcial miec inteligentna nerdkę, inny babe do garów i sprzatania, a jeszcze inny wystrzalową blond do zadan reprezentacyjnych. A wiekszosc ludzi bezrefleksyjnie uparło sie uwazac, ze 'wartosciowa" moze byc tylko milosc (ktorą nota bene kobiety bardzo dobrze potrafia udawac, mając $$$ na widoku), ktora nie wiadomo do konca czym jest (rozni wyrazaja ja roznie) i ktora jest emocją, czyli czyms z natury rzeczy ulotnym. Smiem twierdzic, ze zycie przezyte bez milosci, ale z kilkoma dobrymi znajomymi ktorych chocby cenię (ale nie kocham) i dobrze sie rozumiem moze byc równie wartosciowe - bo kazda jest inna i od kazdej dostaje co innego. Od tamtej delikatnosc, od innej wsparcie i siłe czołgu, od jeszcze innej roztropnosc czy inspirację. Powtarzam, dla kazdego "wartosciowe' jest co innego. Dla mnie np wartosciowa byla owa znajoma, z ktora rozumialem sie wpol slowa, równiez w kwestii owych 'skokow w bok", czego wy zapewne nie zrozumiecie. Tysiace zmiennych i ich kombinacji, zarówno w samych charakterach jak i w czasie (inni za mlodu, inni po latach, na skutek takich czy innych przezyc) - nic dziwnego ze dopasowac sie jest tak trudno, ze dla tego typu idealistek jest to zwyczajnie nieosiagalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorka

nie raz w wypowiedziach podkreslałam to, że grunt to się dobrać. Jestem typowo monogamicznym tworem i jest dla mnie akurat ważne to, żeby znaleźć kogoś z podobnym podejściem, i jest to szalenie trudne, bo każdy teraz wydaje się byc hedonistą. Nic nie mam do innych stylów życia, to raczej ty tutaj teraz atakujesz mnie. Dodam jeszcze, że też niak się ma to z prześiwadczeniem o swojej zajebistości i zawłaszczaniem kogoś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alka

tak, bo jak komuś w życiu przygody niepotrzebne to już dziwak ;/... co za czasy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Niech każdy żyje po swojemu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość xxx

"nie raz w wypowiedziach podkreslałam to, że grunt to się dobrać. Jestem typowo monogamicznym tworem i jest dla mnie akurat ważne to, żeby znaleźć kogoś z podobnym podejściem, i jest to szalenie trudne, bo każdy teraz wydaje się byc hedonistą. Nic nie mam do innych stylów życia, to raczej ty tutaj teraz atakujesz mnie. Dodam jeszcze, że też niak się ma to z prześiwadczeniem o swojej zajebistości i zawłaszczaniem kogoś."

Od razu mowię, że nie czytałem Twoich wypowiedzi, zahaczając ledwo o pierwszą stronę, ale nie wydalo mi się to konieczne - ponieważ takie podejscie i taka tematyka jest jednym z leitmotivów, zarówno na kafe jak i w "realnym" życiu. Wy (potraktuję Ciebie oraz wszystkie te ktore mysla podobnie, a ktorych w kobiecym gronie sporo - jako zbiorowosc) widzicie wszedzie hedonistów. Natomiast ja i tacy jak ja moga powiedziec, ze my widzimy wszedzie i od zawsze wyznawców monogamii i "wiernosci", ktore nasze spoleczenstwa przerabiają juz od dobrego poltora tysiaca lat z widomymi konsekwencjami (i wciaz powtarzanymi bledami) - i ciagle czujemy, ze sie nam to wciska na siłę. Jest to zresztą usankcjonowane panstwowo "od zawsze" - na ile wiem, np bigamia nie jest dozwolona i chyba nigdy nie byla - homoseksualizm jest, ale np do głebokiego XXw bywał karany smiercią, nawet w "tolerancyjnych" zachodnich spoleczenstwach. Gdzie wiec tu owa "wolnosc" którą odmienia mi sie przez wszystkie przypadki, szczegolnie przed kazdymi wyborami? Tak wciska panstwo w swojej propagandzie ("podstawą spoleczenstwa jest /w domysle - normalna/ rodzina" + "rodzina to mezczyzna, kobieta i dzieci"), tak nam wciska religia ("rozmnazajcie sie i czyncie ziemie poddaną") i w oparciu o takie zrodla powstaje także cos co mozna nazwac "aktualnie panujacym" (od poltora tysiaca lat) ludowym myslokształtem, który wciskają zwykli ludzie, znajomi i nieznajomi - zwolennicy takiego wlasnie podejscia - swoim bardziej luznym wspolobywatelom.  Czując, ze przeciez skoro stoi za nimi "panstwo" i "religia" - ba, "sam Bóg nawet" przeciez - to mają rację. Wystarczy sobie przypomniec, jak w mniej cywilizowanych czasach konczyli wszelcy odmiency - homoseksualisci, wielozency, "wiedzmy i czarownicy", "heretycy" i wszyscy inni, ktorzy choc troche odstawali od wymienionego wyzej schematu. Na stosie, podkablowani do odpowiednich służb przez wspolobywateli bedacych pod wladzą owego wlasnie myslokształtu. Wiec takie wartosci to nie ot, tylko "propozycja", tylko nacisk na takie i nie inne zachowanie, idacy "z góry" i rezonujący wsród "tych  na dole", ktorzy pilnują tej nieposlusznej reszty i w razie odstepstw pietnuja ich od "k..w", "dziwkarzy" "wywrotowców" i innych. I nie on ma nic wspolnego z wolnoscią, nawet tam gdzie powinna ona jakas-tam byc, czyli w sferze osobistej - i seksualnosci - ktora przecież tak waży na ludzkim zyciu i jego komforcie.

Co do "zajebistosci i zawlaszczania" - na tym polega monogamia przeciez. : > "Jestem tak wspanialy/a, ze owo drugie swiata ma poza mna nie widziec. A juz na pewno nie ogladac sie za innymi, bo to JA mam mu wypelniac 100% zycia"  Tak w skrócie moznaby zdefiniowac monogamię, nieprawda? : >   nawet jezeli nie do konca tak, w takim (lub podobnym) tonie wypowiadaja sie monogamistki, szeroko na tym forum takze obecne - a potem, predzej czy pozniej pada kiedyś sztandarowe pytanie o ogladanie porno i "czy on mnie jeszcze kocha". 😆  Ubaw... dla mnie i wielu innych, znaczy. Pardon, juz jestem znowu powazny. : >

Mowisz ze odczuwasz to co napisalem jako atak. I slusznie, poniewaz tak postawione pytanie (w temacie topiku) ja odebralem jako atak - oraz próbę "podprogowego" "wytresowania - zaprogramowania" takich mezczyzn z powrotem do "obowiazujacego" od poltora tysiaca lat standardu. Nie powiesz, ze okreslenie "łatwy" w tym kontekscie jest pozytywne - zostało uzyte swiadomie, jako podprogowy bicz, ktorym chce nas wysmagac ta wlasnie czesc kobiet, chcaca uksztaltowac swiat z powrotem do "normy". Dlatego zareagowałem dosc ostro, w samoobronie, nakreslając jasno granice. Głowny problem jest jednak taki, ze dzis, ze wzrostem technologii, mozliwosci kontaktów, wielosci kultur i ogolnego zalewu informacji, nie ma juz jednej wykladni tego co jest "normalne". U nas "normalne" bylo to, u np. Niemców tamto, a u Skandynawów - gdzie panuje (z grubsza, poza ostatnimi wyborami zdaje sie) lewica i nastawienie na samodzielnosc i samospelnienie - jeszcze co innego. (dodam tylko, ze to własnie z tej "tradycyjnej" Polski się raczej ucieka, a sporo zrobilo to wlasnie do Skandynawii - samo to pokazuje kto jest bardziej "przyjazny" w podejsciu). Nie ma juz "normalnosci". Jedynym mozliwym konstruktywnym wnioskiem moze byc w takich warunkach tylko przyjecie stanowiska, jakie - no wlasnie - zaproponiowal ktos powyzej. "Niech każdy żyje po swojemu." Od siebie dodam - w taki sposób, zeby nie krzywdzil innych i wszystko bylo dobrowolne. Skoro wiec wg Ciebie jestesmy "łatwi" to najwyrazniej tak chcemy - bo seks daje nam pierwotna radosc, i w poszukiwaniach za nim spora czesc facetow nie zawaha sie skorzystac z (prawie) kazdej okazji. Skoro nie musimy laczyc tego z miloscią (bo możemy - potrafimy znaczyto na pewnym fizycznym poziomie to po prostu rodzaj cwiczen fizycznych, tyle ze duzo bardziej przyjemnych i satysfakcjonujacych, rowniez psychicznie. Jak wiadomo, fizycznosc i psychika sa zwiazane ze sobą, najlepiej to widac wlasnie po obserwacji zachowania samców "pod cisnieniem". Biologia, po prostu. Wiec wołanie o "nie-łatwosc", nie dosc, ze nie spelni swojego zamierzonego (dyscyplinującego) efektu, to jeszcze zwyczajnie trafia w próznię, bo nam zalezy na przyjemnosciach, a nie na "szanowaniu sie". Nie bedziemy sie czuli lepiej "szanując się", i np będąc otoczeni przez wydekoltowane od gory i dolu kobiety, nie mogąc nic z nimi zrobic. Tu zresztą krótki wrzut do kobiet ktore z takich czy innych przyczyn są 'zainteresowane" tematyką "molestowania" - tak, nas też "molestują" odsloniete piersi, krotkie spodniczki czy gole biodra. Jak napisalem wczoraj, mój krotki wjazd na strony modowe i nerwy zadzialaly prawidłowo. A nie zapominajcie, ze to nerwy sterują calym cialem. Jezeli ktos uwaza inaczej, moze sie kiedys zdziwic. I bawi -a raczej denerwuje mnie ostatnio propagowane stwierdzenie ze "kazda z nas moze chodzic jak chce" - tak, teoretycznie moze, tylko ze po pierwsze, "jak cie widza tak cie piszą", dwa, kazda akcja rodzi reakcję, trzy - skoro tak, to ja tez latem bede łaził, zalozmy, przepocony, z poklejonymi kłakami na ciele, kapiacy spod pach, z wywalonym "bojlerem", a na srodku miasta wywale fujarę. "Bo przeciez moge chodzic jak chcę" - koniec cytatu. I co mnie obchodzi ze ok 50% kobiet brzydzi penis? (wyniki jakichs tam badan).  Otóz nie, nie mozna chodzic jak sie chce, a juz na pewno nie jezeli zahacza to o sprawy seksualno - zmyslowo - cielesne. Inaczej nie znalibysmy czegos co w korporacjach nazywa sie "kodem ubraniowym", tyle ze w wydaniu ogolnospolecznym - ktory to kod pozwala nam odroznic np zakonnice od prostytutki. Ale to tak na kompletnym marginesie, ledwo zwiazanym z tematem - moze tylko tym, ze sporo dzisiejszych dziewczyn ma dosc "swobodny" styl, czasem dosc jednoznacznie kojarzacy sie z tym drugim zawodem. Tyle ze konsekwencje tego sa jakie są - one ubierajac sie "na latwe", potem twierdza ze nie byly łatwe (a teraz rzna glupa?) a nas to zwyczajnie molestuje - jezdzi po nerwach, wiec wchodzimy w tryb "latwy", bo nam to faktycznie łatwo i bezproblemowo przychodzi - czasem nawet zbyt łatwo - czego potem efektem są lekko - nieporozumienia, a grubo - gwalty, ciąze i roznoszenie chorób.

Pani pod spodem - "tak, bo jak komuś w życiu przygody niepotrzebne to już dziwak ;/... co za czasy"    -    moze nie dziwak, ale niech nie "warunkuje" innych dawaniem im od łatwych, bo to od razu ustawia ton rozmowy, szczegolnie gdy ktos postanowi dac odpór i rozebrac temat na czesci pierwsze. : >

Druga pani pod spodem - "wszyscy dziś stawiają na hedonizm" - owszem. bo na co mamy stawiać? Zycie jest (wg oficjalnych teorii) tylko jedno (choc są "dane" sugerujace co innego). Zamiast korzystac z niego (bezszkodowo) ile sie da, musiec walczyc - i to jeszcze z kim - ze soba samym i swoimi upodobaniami? Po co? Bedzie za to jakas nagroda? Jakis facet, moze z 2 lata temu, bodajze w Australii, zrobil eksperyment - przesiedzial iles czasu w szpitalu, pytając pacjentów "terminalnych" czego najbardziej załują w życiu, ktore im sie konczy. Znaczna wiekszosc stwierdziła - "tego ze zylismy wg tego co oczekiwali od nas inni" - albo pod ich dyktando - a ich wlasne potrzeby i marzenia pozostaly niespelnione. Innymi słowy, w ostatniej godzinie zadasz sobie pytanie "czy fajnie bylo". Czy zycie wg tego co wciskają nam inni da nam odpowiedz "tak"? Nie sądzę. Nie jest pewne czy nawet ów hedonizm nam ją da, ale na pewno nie da nam jej zaprzeczanie wlasnej naturze.

"....jest to szalenie trudne, bo każdy teraz wydaje się byc hedonistą." - to teraz wiesz co czuje standardowy facet, ktory wchodzi na serwisy ero w nadziei prostej, nieskomplikowanej zabawy, dodatkowo jest otoczony przez CHMARY innych takich jak on, i bezproduktywnie tokuje w nadziei zwrócenia na siebie uwagi jakiejkolwiek wydajacej sie fajną kobity, ktora przeciez - dodajmy - podobno wchodzi tam po niby to samo. Owe chmary innych robia to samo, jezeli cos ma szanse zadzialac, z miejsca jest kopiowane przez co bardziej kumatych. Wszelkie kreatywne rozwiazania zostaly juz dawno wymyslone i zastosowane, nie ma nic, co mogloby przyniesc sukces. Zeby bylo smieszniej - owe panie, uwazajace sie za "wartosciowe" - patrzą z obloków swej wspanialosci na rój smiertelnikow, piszac w profilu "wysil sie!  zadziw mnie! pokaz ze nie jestes jak inni! pokaz wnętrze, wnetrze najwazniejsze... " Szczerze mowiac, nie bardzo wiem po co urzadzac popisy oratorskie na portalu skierowanym na sprawy ciala i dotyku, ale ok - ma nie byc prymityw, to zgoda - jak widzisz, z pisaniem problemow nie mam - i tam takze wyrąbałem podobnie elokwentny tekst zachecający. Zdjecie wstawilem mocno wycinkowe, bo nie chcialem gebowac za bardzo - a poza tym, przeciez słyszę "wnetrze najwazniejsze", muhaha...  Wyslalem privy do ok 50 kobiet, KAZDEJ INNY (nie jak podobno robi wiekszosc - 'kopiuj wklej')  Wynik? przez 3 tygodnie odpowiedzialy... 3.

Z wlasnej woli, sama z siebie - nie napisala... ZADNA.  A podobno tak bardzo cenią elokwencję i kulturę - i wcale nie pisalem w opisie o seksie. I przeciez ow serwis byl jasno skierowany "pod okresloną tematykę" wiec nie mozna mówic, ze czyjes zamiary byly ukrywane, albo ktos chcial tam kogos "wykorzystac" bo to jest tam jasne od samego poczatku. Wasz wybor to wybór na cale zycie, ktory - niby - musi byc trudny, i obarczony ryzykiem, przy czym początkowa liczba was i facetow chcacych slubu (przynajmniej deklaratywnie) jest w puli dość podobna. Zalozmy ze 2/3 facetow wam nie podejdzie, (kobiety sa wybredne) ale wciaz zostaje 1/3 - czyli powiedzmy 3 kobiety na potencjalnego jednego (takiego ktory by Wam podszedł i prawie zawsze sie zgodzi, bo faceci raczej rzadko dają kosza). A u nas? Proporcje na takich serwisach to zwykle siedmiu-dziesieciu na jedną, dodajmy jeszcze ze samce tam wystepujace nie są wybredne, nigdy nie maja dosc i najlepiej przelecieliby wszystkie. Nasz wybór to wybor tylko na chwilę, w tamtym miejscu oczywisty co do intencji dla obu stron, ktory, przeprowadzony jak trzeba, nie niesie zadnych konsekwencji, poza milym spotkaniem. A i tak okazal sie niemozliwy do przeprowadzenia, raz ze wzgledu na ilosc konkurujacych, dwa, na totalny olew drugiej strony, trzy, nawet pomimo zanizonych kryteriów (niektórzy bzykna wszystko). I mowisz ze to Wam jest trudno ? : >

PS Wlasnie przeczytalem artykul w gazecie (juz kolejny w ciagu ok roku) o reportażu, ktory bedzie (lub juz był?) zdaje sie na ARTE - o tym, ze za produkcję lalek silikonowych naturalnej wielkosci, (ze standardowymi "ekstrasami" jak symulowany prawie wiernie skóropodobny materiał, realistyczny wyglad i wymienne "otwory do spuszczania" łatwe do umycia) własnie opanowali Chinczycy - (po Amerykanach i Francuzach zdaje sie - ci pierwsi juz nawet pracuja nad gadającymi i fochującymi). Opracowali ok 100 typów ciał ludzkich - wszystko dla khm, "spełnienia marzen bialych ludzi". Biorąc pod uwage efekty moje (i innych) na powyzszym serwisie - nie dziwi mnie to kompletnie. Dla Was pewnie bedzie to niezrozumiale, dla mnie potwierdza tylko, jak wazny jest seks dla samców i jak ...bezcelowe są juz dzis proby ich dyscyplinowania. Cos na (pewną) pociechę - najwiekszym popytem cieszą się lalki z pewnymi niedoskonalosciami - z brzuszkami, wałkami tłuszczyku czy niezbyt idealnymi piersiami czy innymi "nie takimi" detalami - wiec nie popadajcie w zbędne kompleksy : >. 

Lecę, ciagle popelniam ten sam błąd - koniec już z tymi elaboratami, pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Dałeś czadu, ja tylko pisałam że to mnie spełnia a nie wiecznie żądny przygód samiec. JEstem tolerancyjna wobec wszelkich innych kombinacji. Po prostu świadomy i sam z siebie monogamiczny facet jest dla mnie wielkim rarytasem ot tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgościa

Żadna szanująca się kobietą nie weźmie łatwego faceta. Proste jak drut.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Każdy facet jest "łatwy" (...ne określenie). Bo każdy lubi seks i chętnie uprawiałby go z wieloma kobietami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Gość Gość napisał:

Każdy facet jest "łatwy" (...ne określenie). Bo każdy lubi seks i chętnie uprawiałby go z wieloma kobietami.

*wieloma atrakcyjnymi kobietami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgościa

To właśnie piszę że na związki się nie nadają. Czego nie zajarzyliscie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgoscia

Chyba że związki niemonogamiczne. I wtedy gra gitara. Idzcie się podniecać swoją rozwiązłością gdzie indziej., Oczywiście są jeszcze myślący szlachetni, ale to takie perełki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pan

Zacznijmy od tego że facet to nie mężczyzna. Mężczyzna szanuje swoją kobietę. A że większość tu nawet nie ma pojęcia co pisze, to inna sprawa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
13 godzin temu, Gość Pan napisał:

Zacznijmy od tego że facet to nie mężczyzna. Mężczyzna szanuje swoją kobietę. A że większość tu nawet nie ma pojęcia co pisze, to inna sprawa. 

Weź nie ... kocopołów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
13 godzin temu, Gość zgoscia napisał:

Chyba że związki niemonogamiczne. I wtedy gra gitara. Idzcie się podniecać swoją rozwiązłością gdzie indziej., Oczywiście są jeszcze myślący szlachetni, ale to takie perełki.

Nie "szlachetni" tylko męskie pipki niemające szans na kobietę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pravvda
30 minut temu, Gość Gość napisał:

Nie "szlachetni" tylko męskie pipki niemające szans na kobietę. 

Nie mają szans, bo są szlachetni, a wy takich nie chcecie.

31 minut temu, Gość Gość napisał:

Weź nie ... kocopołów.

To nie kocopoły, tylko prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jedyna rzeczą która wyznacza czy ktoś jest szlachetny czy nie jest siła woli. Nie wycieraj sobie gęby szlachetnością przegrańcu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona

Kiedys poznalam goscia,ktory po godzinie chcial pojsc do jego domu na film.Nie do kina,tylko do domu.Wysmialam typa,ze nie potrzebuje ogladac czterech katow typa i zeby nie liczyl na cos wiecej.Typ zdziwiony bo przeciez on wolny,ja wolna i oboje chcemy zwiazku.To nic ze znalam tylko imie typa,ale w koncu oboje chcemy zwiazku,a seks zbliza hehe.Co za myslenie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Gość ona napisał:

Kiedys poznalam goscia,ktory po godzinie chcial pojsc do jego domu na film.Nie do kina,tylko do domu.Wysmialam typa,ze nie potrzebuje ogladac czterech katow typa i zeby nie liczyl na cos wiecej.Typ zdziwiony bo przeciez on wolny,ja wolna i oboje chcemy zwiazku.To nic ze znalam tylko imie typa,ale w koncu oboje chcemy zwiazku,a seks zbliza hehe.Co za myslenie!

Zamykaj się na miłość dalej zapętlona dewotko, zobaczysz jak skończysz. Z moich oczu zejdź, bo chcę patrzeć tylko na to co piękne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość heh
2 minuty temu, LvciferAvgvstvs napisał:

Zamykaj się na miłość dalej zapętlona dewotko, zobaczysz jak skończysz. Z moich oczu zejdź, bo chcę patrzeć tylko na to co piękne.

A to moze ty byles szmaciarzu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pravvda
3 minuty temu, LvciferAvgvstvs napisał:

Jedyna rzeczą która wyznacza czy ktoś jest szlachetny czy nie jest siła woli. Nie wycieraj sobie gęby szlachetnością przegrańcu.

Haha, i kto to mówi, największy przegryw na kafe 😄

Ja na siłę woli i własną szlachetność nie narzekam 🙂

2 minuty temu, Gość ona napisał:

Kiedys poznalam goscia,ktory po godzinie chcial pojsc do jego domu na film.Nie do kina,tylko do domu.Wysmialam typa,ze nie potrzebuje ogladac czterech katow typa i zeby nie liczyl na cos wiecej.Typ zdziwiony bo przeciez on wolny,ja wolna i oboje chcemy zwiazku.To nic ze znalam tylko imie typa,ale w koncu oboje chcemy zwiazku,a seks zbliza hehe.Co za myslenie!

Tacy właśnie mają branie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ech
6 minut temu, Gość ona napisał:

Kiedys poznalam goscia,ktory po godzinie chcial pojsc do jego domu na film.Nie do kina,tylko do domu.Wysmialam typa,ze nie potrzebuje ogladac czterech katow typa i zeby nie liczyl na cos wiecej.Typ zdziwiony bo przeciez on wolny,ja wolna i oboje chcemy zwiazku.To nic ze znalam tylko imie typa,ale w koncu oboje chcemy zwiazku,a seks zbliza hehe.Co za myslenie!

Pewnie ci się nie podobał, skoro się nie zgodziłaś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona
2 minuty temu, Gość pravvda napisał:

Haha, i kto to mówi, największy przegryw na kafe 😄

Ja na siłę woli i własną szlachetność nie narzekam 🙂

Tacy właśnie mają branie.

Mnie nie nabral.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona
2 minuty temu, Gość ech napisał:

Pewnie ci się nie podobał, skoro się nie zgodziłaś.

Po tym jak powiedzial ze on innej propozycji nie da to mi sie nie spodobal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pravvda
1 minutę temu, Gość ona napisał:

Mnie nie nabral.

To brawo dla ciebie. Ale pewnie i tak za chwilę umówisz się z kolejnym takim jak on, a potem zaczniesz narzekać, że faceci to świnie i wszyscy są tacy sami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×