Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Bahar

Czy jak będę miała dziecko odwali mi jak innym matkom?

Polecane posty

Gość Bahar

Jestem od 1,5 roku mężatką. Mój mąż i ja mamy po 25 lat. Myślimy o dziecku. Ale im dłużej patrzę jak się zachowują kobiety, w mojej rodzinie, które mają dzieci to mi się tego odechciewa.

1. Ta absurdalna dieta matki karmiącej, która jest mitem (chodzi mi o zdrowe dziecko bez alergii) przychodzi znajoma i mówi „tylko daj mi herbatę bez cytryny, bo ostatnio zjadłam kawałek szarlotki i mały piszczał bo mleko było kwaśne” 😱🤯Mówię jej, że mleko powstaje z krwi, ze to niemożliwe. Włączyłam nawet jedną znaną lekarkę, która mówiła o tym w telewizji śniadaniowej. „Oni się nie znają chyba wiem, że płakał”.

2. Odwalanie z tym wczesnym chodzeniem, staniem, siedzeniem czy czym tam jeszcze. Co to ma do rzeczy czy dziecko chodzi w 10 miesiącu czy w 11, jeżeli wszystko jest w granicach normy? I to takie dopierniczanie „mój miał 9 miesięcy jak zaczął chodzić” „taaak? A mój 8 miesiący i 29 dni”. 

3. Ostatnio byli znajomi i mówili o tym, że nie można przechodzić pod sznurkiem w ciąży bo dziecko będzie owinięte pępowiną 😱i, ze jak jakieś było owinięte to generalnie właśnie wina matki bo  nie patrzy gdzie łazi. Ze czyjaś siostra zakuła się w palec jak była w ciąży i dziecko ma teraz „białe oko” (???). Dodam, że to młodzi ludzie. Jej mąż jest po studiach.

4. I druga rzecz, zawsze mówię, że nigdy nie chciałabym cesarki na rządanie, bo znam powikłania i sorry ale nie. Jak trzeba będzie to trzeba, ale na zadanie nigdy. Słyszę wtedy, że co ja wiem, że nie mam dzieci i, że jak będę rodziła to sobie zobaczę co to znaczy.

5. „Nie wychodzimy tak w sumie z dziećmi, bo to ciężko. Na wakacje nie jeździmy bo wiesz, przez dzieci”

Serio...

czy tez będę taka zje*ana? Będę siedziała w domu, licytowała się kiedy moje dziecko zaczęło siedziec, jedząc jakiś styropian, opowiadając zabobony i patrzeć z góry na inne kobiety? Ja nie wiem...czy ta ciąża wypiera mózg? A jak moje dziecko będzie płakało (a będzie na 100% bo w końcu to jego sposób na komunikacje i również dlatego, że jest DZIECKIEM) to będę słyszała, że pewnie zjadłam łyżkę dżemu i to moja wina? I jak będą jakieś komplikacje to również będę słyszała, że to moja wina bo łaziłam pod sznurkami, nie tą stroną ulicy albo zobaczyłam czerwony samochód????

przeraza mnie to...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

100 lat temu żadna Polka  'w stanie zaciążenia'  nie zadawała takich pytań , ponieważ nie była ogłupiana przez telewizję i stado doktorek i profesorek, socjologów, pedagogów, dietetyczek, internistek , higienistek itd. ,

teraz pani profesor, pani doktor z tytułem ,

czym więcej posiada tych tytułów przed nazwiskiem to pierdzieli coraz większe banialuki i pierdoły , straszy kobiety 

a 100 lat temu normalnie kobieta pobrykała i pobzykała się z facetem , ciepło było pod pierzyną w zimną listopadową noc 

a w sierpniu następnego roku w czasie 'błogosławionym' poszła w sierpniu do żniw w polu i wiązała snopki na polu ,

usiadła na chwilę przy mendlu na polu,  normalnie urodziła dziecko przy mendlu na polu i nadstawiła dla dziecka tzytza ,

dziecko ssało tzytza a Matka przysnęła na 15 minut,  po drzemce kompot z bańki wypiła aż do samego dna , dzieciaka opatuliła 

w chustę,  którą zdjęła z głowy i poszła snopki wiązać i ustawiać mendle na polu ,

teraz to jakieś pierdoły i bzdury wymyślają aby tylko się pokazać w telewizorze i pieniądze zarobić za gadanie głupot !

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jatojaija

Nie odwali ci 🙂

mi tez nie odwalilo.. ale ja nie czytalam żadnych glupot, nie siedzialam na najdrozszych i najpiekniejszych stronach z ubrankami i nie mialam insta zeby bylo mi zal ze ktos ma a ja nie 🙂 teraz mysle ze glownie internet oglupia matki. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bahar

Żądanie oczywiście *

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No aż tak to nie, siostra niedawno w sumie była w ciąży to stosowała jakąś tam dietę  i teraz też nie wszystko je bo karmi jeszcze. Sprawy związane z rozwojem nie muszą przecież być przedmiotem nieustannych rozmów z rodziną lub koleżankami, kiedy dziecko zaczęło mówić itp. No siostrze to tyle odwala, że mimo ze ma dziecko to cały czas też mnie się dopytuje jakie mam oceny, czy się uczę,że za mało. Czy nie wracam za późno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jjj

Niezłe są fotki na FB czy gdzie tam  Brajanek siedzi, Brajanek leży, Brajanek zjadł, Brajanek u cioci, Brajanek u babci, Brajanek na placu zabaw itd. I tak sra tymi fotkami kilka razy dziennie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosciowa

Haha, zastanawiam się podobnie jak Ty, tyle że ja już jestem w ciąży:) Ale ostatnio jak gadałam z koleżanką to mi mądrze napisała, że jak ktoś jest mądry przed ciążą to i po będzie:) Zapytaj się mnie za kilka miesięcy czy zdurniałam, ale mam zawzięty plan zachować zdrowy rozsądek:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Młoda mama

Autorko powiem Ci tak: każdy uważa, że jest najmądrzejszy na świecie, a potem czas to weryfikuje. 

Ja tez byłam przekonana absolutnie, że nie ma żadnej diety karmiącej. Zarzekałam się, że  nigdy w to nie uwierze. I za cholere nie rozumialam czemu zawsze jak jadłam cytrusy syn miał wysypkę. Zawsze. 

Poród? Wszystkie są takie twarde do pierwszych skurczy... Hehe, będziesz błagać żeby Cię pocieli. Nic co przeżyłaś do tej chwili nie zbliża się nawet do poziomu bólu i upokorzenia podczas porodu. A przy sn i tak Cie potną tylko niżej i bez znieczulenia. 

Juz widzę jak z niemowlakiem chodzisz na imprezy i jedziesz na wakacje :))))) Poczekaj na kolki, ząbki, biegunkę. Naiwność bezdzietnych jest taka urocza. 

Zrozum, że skoro setki kobiet mają takie same zdanie to cos w tym musi być. Do Ciebie tez to dotrze. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bahar
6 godzin temu, Gość Młoda mama napisał:

Autorko powiem Ci tak: każdy uważa, że jest najmądrzejszy na świecie, a potem czas to weryfikuje. 

Ja tez byłam przekonana absolutnie, że nie ma żadnej diety karmiącej. Zarzekałam się, że  nigdy w to nie uwierze. I za cholere nie rozumialam czemu zawsze jak jadłam cytrusy syn miał wysypkę. Zawsze. 

Poród? Wszystkie są takie twarde do pierwszych skurczy... Hehe, będziesz błagać żeby Cię pocieli. Nic co przeżyłaś do tej chwili nie zbliża się nawet do poziomu bólu i upokorzenia podczas porodu. A przy sn i tak Cie potną tylko niżej i bez znieczulenia. 

Juz widzę jak z niemowlakiem chodzisz na imprezy i jedziesz na wakacje :))))) Poczekaj na kolki, ząbki, biegunkę. Naiwność bezdzietnych jest taka urocza. 

Zrozum, że skoro setki kobiet mają takie same zdanie to cos w tym musi być. Do Ciebie tez to dotrze. 

 

Napisałam u zdrowego dziecka. Widomo, że alergeny przenikają do krwi. Twoje miało uczulenie na cytrusy, inne mogą mieć uczulenie na białko. Chodziło mi przypadki takie, że matka czegoś nie je bo zmieni jej się mleko. Nie je czegoś bo będzie gorzkie, kwaśne albo jakieś jeszcze. Oczywiście, że alergeny przenikają.

Nie będę chciała cesarki choćby nie wiem jak bolało, bo jestem związana ze światem medycznym i wiem jakie są powikłania. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bahar
6 godzin temu, Gość Młoda mama napisał:

Autorko powiem Ci tak: każdy uważa, że jest najmądrzejszy na świecie, a potem czas to weryfikuje. 

Ja tez byłam przekonana absolutnie, że nie ma żadnej diety karmiącej. Zarzekałam się, że  nigdy w to nie uwierze. I za cholere nie rozumialam czemu zawsze jak jadłam cytrusy syn miał wysypkę. Zawsze. 

Poród? Wszystkie są takie twarde do pierwszych skurczy... Hehe, będziesz błagać żeby Cię pocieli. Nic co przeżyłaś do tej chwili nie zbliża się nawet do poziomu bólu i upokorzenia podczas porodu. A przy sn i tak Cie potną tylko niżej i bez znieczulenia. 

Juz widzę jak z niemowlakiem chodzisz na imprezy i jedziesz na wakacje :))))) Poczekaj na kolki, ząbki, biegunkę. Naiwność bezdzietnych jest taka urocza. 

Zrozum, że skoro setki kobiet mają takie same zdanie to cos w tym musi być. Do Ciebie tez to dotrze. 

 

Poza tym nie chodziło mi o wychodzenie na imprezy, tylko zwykle pójście do sklepu, pojechać do centrum coś załatwić. One nie wychodzą bo dziecko ciężko zapakować do samochodu, bo problem z wózkiem i gniją tak całymi dniami w domu.

zadalam pytanie więc oczekuje odpowiedzi, czy tez mi tak odwali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×