Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość załamana ankaa

Nauczyciele w szkole mojego dziecka okradają uczniow

Polecane posty

Gość gosc
Dnia 27.03.2019 o 16:46, Gość Gość napisał:

A czemu szkoły tego co zostaje nie oddają ubogim? Można oddać do PCK czy Caritasu, można dać biednym uczniom żeby nie byli głodni... Nie, ważniejsze, że pani w szkole ma darmowe mleko do kawy i owoc na drugie śniadanie, a niejedna matka by chętnie wzięła do domu. Można dać biednemu chłopcu do plecaka rzodkiewki, zaniesie do domu i podzieli się z rodzicami. Albo mleko, 4 kartoniki dla biednych chłopców to litr mleka, 3 zł mniej dla biednej matki. A nauczyciele dają jaki przykład? Sobie zabierają sępy pazerne.

Ktoś kojarzy taką akcję ? Sklepy miały zakaz dawania ubogim niesprzedanego chleba, bo wg prawa była to darowizna która byla obciążona jakimś podatkiem czy coś w ten deseń

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
Dnia 27.03.2019 o 16:59, Gość załamana ankaa napisał:

Tu autorka. No właśnie mi chodzi o to, że jest tyle biednych głodujących dzieci. Mój syn przynosi ze szkoły 2 jabłka, jedno zjada w szkole. Lubi mleko i chętnie wziąłby do domu kilka kartonów, podzieliłby się jak tu ktoś napisał że swoim bratem i siostrami, a tak to ja muszę iść i kupić. A z jakiej racji panie ze szkoły mogą sobie to brać i jeść? Rzeczywiście na przerwach często panie jedzą jabłka, nauczycielek w szkole jest 50. To jest 50 jabłek których nie dostaną biedniejsze dzieci kosztem nauczyciela, który za swoją pracę dostaje wynagrodzenie i nie powinien dodatkowo kraść. Ciekawe czy odprowadzają składki od tego, co zaoszczędzą... Niby mało ale rocznie wyjdzie że każdy nauczyciel okrada państwo na 1000 zl- tu jabłko, tu kefir, tu mleko... 1000 zł od każdego nauczyciela rocznie. A można za to wykarmić biedne dzieci...

Aby operować takim pojęciem jak biedne dzieci to trzebaby je najpierw zdefiniować. Dzisiaj nie ma już takiej widocznej biedy jak była widoczne u niektórych rodzin w latach 80-tych no chyba, że chodzi o rodziny patologiczne, ale tam bieda nie jest źródłem problemu lecz źródłem biedy jest najczęściej pijaństwo, nałogi, przemoc itp, tu przyniesienie jogurciku nie pomoże, bo problem będzie istniał głębszy, w który powinno zaingerować państwo.

Piszesz, że sama byś chętnie przygarnęła taki jogurcik, więc masz odpowiedź na pytanie dlaczego nauczycielki to robią. Pracujesz ? To tym bardziej sobie zadaj to pytanie czemu byś sobie to wzięła, pewnie byś chciała po prostu zaoszczędzić, a więc, aby czegoś oczekiwać od innych to wpierw trzeba od siebie. Jeśli nie pracujesz to zadaj sobie pytanie dlaczego nie szukasz pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

U mojego dziecka też się panie nader chojnie częstują. A ja uważam, że  się to nie należy, bo one są od nauki i wychowania a w pracy się nie je.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aaa

A u nas mleko do psow biora sprzataczki bo nikt nie chce pic a dzieciaki rzucaja sie kartonikami z mlekiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

A u mojego dziecka uczniowie mogą dostać tylko po jednej sztuce a resztę sobie zabierają panie nauczycielki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szklaneczk9a

idz i za.jeb takiej nauczycielce z liscia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
27 minut temu, Gość szklaneczk9a napisał:

idz i za.jeb takiej nauczycielce z liscia

Uderzyć to za dużo, ale można iść na skargę do kuratorium.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

U mnie w szkole dzieci dostają mleko, jogurty, kefir, warzywa i owoce w ramach programu. Owoce/warzywa biorą w miarę chętnie, mleko leży w klasie aż skiśnie, a kefiru prawie nikt nie pije. Czasem dzieci dają kefir tym paru uczniom, które kefir lubią, ale najczęściej niestety wywalają go do kosza. I mnie się zdarzyło, że uczniowie wciskali mi kefir. Jak odmawiałam i prosiłam, żeby wzięli dla mamy/taty/kotka, bo może ktoś w domu lubi,  to później znajdowałam pełne kubeczki kefiru w koszu. No ale ważne, żeby nauczyciel nie wziął...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Jestem nauczycielem, w mojej szkole dostajemy mleko, owoce, warzywa. Porcje są wyliczone, więc jest bzdurą, że nauczyciele wynoszą torbami te produkty. Rzeczywiście jak są nieobecne dzieci to jabłko czy inny owoc zostaje i wtedy nauczyciele czy inni pracownicy mogą wziąć, inaczej to laduje w śmietniku. Mleko do kawy może ktoś bierze, ale na pewno też to, co zostaje po rozdaniu dzieciom. Prawda jest jednak taka, że tylko nieliczne dzieci jedzą w szkole to, co dostają, wiele nawet nie otwiera opakowań i wyrzuca, wiele laduje pod lawkami i w kątach a często są komentarze, że mama prosiła o dwa mleka do kawy. Sama marchewki zbieram i daję jednemu uczniowi, który hoduje króliki. Oby nie było większych przestępstw jak zjedzenie jabłka przez nauczyciela.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rada

Myślę, że gdyby Pani zaproponowała pomoc w tym społecznym projekcie, to chętnie nauczycielki Panią przyjmą. Widać  ma Pani czas, żeby społecznie popracować. Jeśli jednak nie, to proszę chociaż pochwalić tego nauczyciela, który to robi społecznie dla dobra swoich uczniów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hehe

ludzie, nie badzcie tacy małostkowi..2 jabłek nauczycielom bronic.., albo mleka do kawy.. ale panisuia jedna z drugą "nie zyczy sobie" z jej podatkow (których pewnie na dodatek nie placi..)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia ‎29‎.‎03‎.‎2019 o 14:20, Gość gosc napisał:

W naszej szkole wszystko jest wyłożone i dzieci biorą ile chcą, biorą też rodzice, którzy przychodzą odebrać dzieci. A nauczyciel nie może do pokoju zabrać kartonika mleka? Zjeść jabłka na przerwie? W tamtym roku przed szkołą  były wystawione skrzynki jabłek, żeby mieszkańcy (nie uczniowie) sobie brali, bo tyle tego zostało. Ale widzę że ...ki wolą wyrzucić niż żeby nauczyciel zjadł. Każdy może byle nie nauczyciel. I to pokazuje jaki stosunek i szacunek mają do tego zawodu.

Wiesz, znikąd się to nie wzięło. Skoro wszyscy was nienawidzą to może jednak coś jest na rzeczy? Był tu kiedyś temat o najbardziej pogardzanych zawodach, wygrał telemarketer i nauczyciel. Nic nie robicie, tylko wymagac umiecie, zarabiacie po kilka ladnych tysięcy za 3 godziny dziennie, macie 3 miesiące wakacji, ferie, wolne święta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, załamanaankaa napisał:

Nic nie robicie, tylko wymagac umiecie, zarabiacie po kilka ladnych tysięcy za 3 godziny dziennie, macie 3 miesiące wakacji, ferie, wolne święta.

Tak bardzo zazdrościsz, że wygrzebujesz temat sprzed ponad roku? 🤔

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Nemetiisto napisał:

Tak bardzo zazdrościsz, że wygrzebujesz temat sprzed ponad roku?

Bo to jest mój temat ale byłam niezalogowana wtedy. Po roku nie mogę komuś odpisać bo mi zabraniasz czy jak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, załamanaankaa napisał:

Bo to jest mój temat ale byłam niezalogowana wtedy. Po roku nie mogę komuś odpisać bo mi zabraniasz czy jak?

Och! Czyli możesz zostać nauczycielem. Na naukę nigdy nie jest za późno. 😜

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×