Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Tania

Czy przedszkolaka powinna przytulać dzieci?

Polecane posty

Gość Tania

Czy uważacie że przedszkolanka może przytulać dzieci czy tjednak to przesada? Mam w przedszkolu taka panią która dużo tuli i dotyka dzieci. Zdarza się że nie chcą one później wracać do domu. Psni kupuje im lizaki i prezenty. Zastanawia mnie czy jest to norma czy już przesada. Dodam tylko że moje dziecko jest w innej grupie ale koleżanka ma u niej dziecko i denerwuje ja ta bliska relacja a ja zastanawiam się czy drugie dziecko do niej nie trafi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
7 minut temu, Gość Tania napisał:

Czy uważacie że przedszkolanka może przytulać dzieci czy tjednak to przesada? Mam w przedszkolu taka panią która dużo tuli i dotyka dzieci. Zdarza się że nie chcą one później wracać do domu. Psni kupuje im lizaki i prezenty. Zastanawia mnie czy jest to norma czy już przesada. Dodam tylko że moje dziecko jest w innej grupie ale koleżanka ma u niej dziecko i denerwuje ja ta bliska relacja a ja zastanawiam się czy drugie dziecko do niej nie trafi. 

Mysle, ze powinna bić i krzyczeć. Miła ciepła pani. To skarb.

Ale te prezenty i lizaki sa dziwne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Gość Tania napisał:

Czy uważacie że przedszkolanka może przytulać dzieci czy tjednak to przesada?

Uważam, że jeśli sytuacja tego wymaga i dziecko potrzebuje, by czuć się dobrze w przedszkolu i poradzić sobie w trudnych sytuacjach, to jak najbardziej przedszkolanka powinna przytulić.

Przed chwilą, Gość Tania napisał:

Zdarza się że nie chcą one później wracać do domu.

Myślę, że problem tu nie musi leżeć po stronie przedszkolanki, ale rodziców dziecka. Powody niechęci powrotu mogą być różne i warto je uważnie zweryfikować, być może dziecko otrzymuje w przedszkolu coś, czego potrzebuje, a czego brakuje w domu.

Przed chwilą, Gość Tania napisał:

Psni kupuje im lizaki i prezenty.

Według mnie przesada, ale jeśli rodzice nie mają nic przeciwko, nie widzę problemu. Jeśli ma się jakieś zastrzeżenia, można zawsze na spokojnie porozmawiać i wyjaśniać sprawę z przedszkolanką. Ostatecznie musi ona brać pod uwagę oczekiwania i wskazówki rodziców. Jakkolwiek, lepiej nie kierować się egoizmem i zazdrością o dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Nie wiem czy wychowawczyni mojego dziecka przytula, ale na początku roku (grupa maluchów) raz widziałam, jak trzymała płaczące dziecko na kolanach. Nie widzę nic złego w przytulaniu dziecka, które płacze, uderzyło się czy coś złego mu się przytrafiło. Moje dziecko wtedy tego potrzebuje. Ale lizaki, prezenty czy buziaczki to już przesada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 123

Ja pracowałam w przedszkolu 3 lata i oczywiście przytulalam dzieci, kiedy one tego chciały lub była potrzeba. To po prostu nawiązywanie więzi z kimś, z kim się spędza jednak te kilka godzin dziennie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

Ja rowniez uwazam, ze to jest normalne.  Pani jest ciepla, a to sa male dzieci i potrzebuja wlasnie tego.  Z lizakami to zalezy czy rodzice sa w porzadku ze slodkim, a prezenty to rowniez zalezy jakie.  Ja pracuje z dziecmi i mam od znajomych slodycze i koszulki z roznych turniejow wiec je rozdaje wsrod dzieci.  PRezentow im nie kupuje, ale jak ktos potrzebuje bilet do tramwaju lub kilka groszy na picie to rowniez daje jak mam.  To raczej zazdrosc matki przemawia co jest glupota.  Dziecko ma ciepla i mila atmosfere w przedszkolu, pani najwyrazniej naprawde lubi dzieci wiec o nie dba, a rodzic jest zazdrosny...  Ja rowniez zastanowilabym sie dlaczego dziecko woli byc w przedszkolu, a nie wracac do domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pomysl

Nie ma takiego zawodu jak przedszkolanka. To nauczycielka wychowania przedszkolnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Mój syn często siedział u pani na kolanach i to nie tylko u jednej.Panie często przytulały dzieci.Wychowawczynie miał super i bardzo mi szkoda tej kobiety bo jutro musi pochować swojego syna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Mój syn ma pana wychowawcę w przedszkolu i on też przytula dzieci. Nosi je na barana, grana pianinie, gitarze, a dzieci go uwielbiają. Facet ma duży posłuch, dzieciaki chodzą u niego jak w zegarku i przenoszą te zachowania do domu. Ja jestem bardzo zadowolona.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Przytulnie przytulniem, ale moim zdaniem nie powinna dawać słodyczy ani prezentów bez porozumienia z rodzicem. Ale to tylko moje zdanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lawa

Idź ty lewacka zmoro precz z tego forum! Nie siej tu fermentu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lawa

Pani będąc miłą dla Twoich dzieci ich nie molestuje! Pewnie wolałabyś, żeby pani obsługiwała twoje dzieci w gumowych rękawiczkach po pachy, ale na szczęście Polska jest jeszcze normalnym krajem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Jestem nauczycielką w przedszkolu. Tak, przytulam dzieci kiedy są smutne, coś je boli albo po prostu mają taką ochotę. Traktuje " moje przedszkole" dzieci tak, jak chciałabym, by traktowano moją córkę. 

Prezentów i lizaków nie kupuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc K

W przedszkolu wychowawczynie syna też częstują cukierkami dzieci. Często zdarza się, że przychodząc po dziecko widzę jak jedna tuli lub ma na kolanach dziecko. I w żadnym wypadku nie uważam tego za dziwne. Cieszyło mnie gdy przyprowadzając zapłakane dziecko (nie lubiło rozłąki ze mną) przejmowała go pani tuląc go i pocieszając, że wrócę później po niego jak się pobawi. W żłobku panie tez tuliły dzieci - szczególnie te płaczące za rodzicami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×