Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość Mąż

Relacja cuckold

Polecane posty

Gość Mąż

Witam 

Nie wiem czy to odpowiednie miejsce na taki temat ale pare miesiecy temu postanowilismy z zona ozywic nasze malzenstwo wprowadzic cos nowego.

Efektem tego byl trojkat z innym facetem. I od tamtego czasu w zasadzie juz od pierwszego spotkania mam coraz wiecej obaw co do takiej relacji.

Moze znalazl by sie tu ktos kto byl w takiej relacji chetnie bym porozmawial jak to powinno wygladac na ile mozna pozwolic zonie itd.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Becia

Cuckold o którym piszesz w temacie polega na tym, że mężczyzna jest tzw. Rogaczem. On zazwyczaj patrzy na to, jak inny mężczyzna daje satysfakcję seksualną swojej partnerce i sam czerpie z tego satysfakcję. Trójkąt normalny, w którym obaj bierzecie czynny udział to po prostu trójkąt. Cuckold jest raczej wyższą szkołą jazdy, trzeba to czuć, w sensie lubić w jakimś stopniu poniżenie, w końcu partnerkę zaspokaja kto inny, a Ty patrzysz, ewentualnie masz mały wkład w całą zabawę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mąż
44 minuty temu, Gość Becia napisał:

Cuckold o którym piszesz w temacie polega na tym, że mężczyzna jest tzw. Rogaczem. On zazwyczaj patrzy na to, jak inny mężczyzna daje satysfakcję seksualną swojej partnerce i sam czerpie z tego satysfakcję. Trójkąt normalny, w którym obaj bierzecie czynny udział to po prostu trójkąt. Cuckold jest raczej wyższą szkołą jazdy, trzeba to czuć, w sensie lubić w jakimś stopniu poniżenie, w końcu partnerkę zaspokaja kto inny, a Ty patrzysz, ewentualnie masz mały wkład w całą zabawę. 

To nasza relacja z trojkata przerodzila sie w cuckold zona od jakiegos czasu sporo pisze z nim i spotykaja sie sami. 

Zaprosil juz raz zone na basen i raz byli na kolacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Becia
1 godzinę temu, Gość Mąż napisał:

To nasza relacja z trojkata przerodzila sie w cuckold zona od jakiegos czasu sporo pisze z nim i spotykaja sie sami. 

Zaprosil juz raz zone na basen i raz byli na kolacji

Rozumiem, że Tobie to nie odpowiada. Boisz się zaangażowania emocjonalnego z jej strony? W sumie, może chcesz przejść na maila? Byłam w takiej relacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wszystko zależy od zaufania do partnera - to jest podstawą związku cuckold . Jeśli ci to nie odpowiada to musisz przerwać układ zony z kochankiem - oczywiście po rozmowie z  żoną. . 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mąż

Myslalem o tym zeby zakonczyc to kazac zonie przestac sie z nim spotykac ale boje sie ze zaczna sie ukrywac a to bylo by jeszcze gorsze poza tym odkad zona poznala krzyska nie da sobie zlego slowa powiedziec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Becia

Obawiam się, że Twoja żona może mieć zwyczajnie romans i to już dawno wyszło poza tą relację, na którą się umawialiście. Spróbuj z nią porozmawiać, że czujesz obawy, że nie podoba Ci się to. Jeśli jakoś zaciekle będzie walczyła o utrzymanie relacji z drugim facetem, to raczej znaczy, że emocjonalnie w jakiś sposób się zaangażowała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mąż

Mysle ze napewno sie zaangażowala bo jak patrze na nich jak sie witaja pateza na siebie mysle ze krzysiek napewno nie jest obojetny dla zony denerwoje mnie tez to ze on jest singlem i ma duzo czasu.

Szkoda ze nie mam zadnego takiego przyjaciela ktory porozmawial by z zona kogos innego moze szybciej by posuchala 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kolo

A może też znajdź sobie singielke  z dużą ilością czasu wolnego? Teraz nic nie zrobisz. Zamiast sprawę zamknąć tylko w sypialni to pozwoliles  żonie na legalny romans... zapewne pojawiło się zauroczenie  i musisz to przetrwać bo jak zarobisz i tak będą się spotykac... Czy ten Krzysiek jest w Twoim wieku? Młodszy? Ja na Twoim miejscu powiedzialbym  żonie że liczył na inna relację i skoro ona  tak się zapedza w kontaktach z nim to sam też masz zamiar  spędzić czas z inna kobieta i robić do niej maslane  oczka.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Becia

Tak jak napisał Kolo, Twoja żona jest nim zauroczona, jest to dla niej coś nowego, coś pociągającego. Rozmowa i twarde postanowienia, inaczej pewnie skończy się to niestety tak, że zostaniesz wykluczony z życia lozkowego. Zapytaj żony, czy gdybyś Ty znalazł sobie kobietę w tym samym kontekście co żona Krzyśka to czy by jej przeszkadzało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mąż

A moze podal bym ci meila i podpytala bys zone o ta relacje jakos zafadala bym wiedzial na czym stoje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Becia
5 minut temu, Gość Mąż napisał:

A moze podal bym ci meila i podpytala bys zone o ta relacje jakos zafadala bym wiedzial na czym stoje

Może podaj mi maila do siebie, to ustalimy jak miałabym to zrobić, bo napisać mogę jasne, ale to będzie chyba dziwne jak tak nagle zapytam o relacje z tym Krzyśkiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mąż

No moze i masz racje to moj meil br38@interia.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Becia
15 minut temu, Allan5 napisał:

Becia może podaj swojego tez chętnie z toba popisze

Podaj swojego, napiszę do Ciebie 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nevada
30 minut temu, Gość Becia napisał:

Podaj swojego, napiszę do Ciebie 😉

nevada55@interia.pl .chetnie popisze i porozmawiam w tym temacie

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Husar
19 godzin temu, Gość Becia napisał:

Rozumiem, że Tobie to nie odpowiada. Boisz się zaangażowania emocjonalnego z jej strony? W sumie, może chcesz przejść na maila? Byłam w takiej relacji.

Witaj, interesująco i dojrzale piszesz, przyznam że też z żoną byłem w relacji cuckold, naturalnie jak to zazwyczaj bywa był to mój pomysł. Na całe chyba szczęście żona wybierała dużo młodszych kochanków, nawet z prawie 20 letnią różnicą wieku (jesteśmy po 40-tce) więc zagrożenie zakochaniem było znikome. Po kilku latach zabaw i kilkunastu poznanych kochankach poprosiłem ją o zerwanie tych relacji ponieważ oczekiwałem po takiej relacji wspólnej zabawy a ona wolała spotykać się sam na sam, z resztą jej docelowy kochanek też. Nie dzieliła się ze mną swoimi przeżyciami tylko wracała wykończona i kładła się spać mówiąc coś zdawkowo, czasem uprawialiśmy sex po jej randce. Na początku była to świetna zabawa, oboje braliśmy w niej udział i było to bardzo podniecające i odświeżające dla związku ale właśnie po pewnym czasie zeszło na spotkania sam na sam z kochankiem. O ile wiem to teraz oprócz kontaktów telefonicznych i meilowych żona nie utrzymuje fizycznych kontaktów z kochankami. Nigdy nie byłem specjalnie zazdrosny o jej ciało a właśnie o emocje, np. podczas wspólnych spotkań większą zazdrość wywoływało gdy całowała się namiętnie z kochankiem niż gdy ten ją pieprzył (sorry ale trudno to inaczej nazwać). Żona jest bardzo atrakcyjną kobietą i podoba się mężczyznom, również dużo młodszym w tym jej podwładnym, jestem z tym oswojony. Z jej relacji wiem, że wyjście z takiego układu jest dla kobiety bardzo trudne z powodu nagłego braku dreszczu emocji i adrenaliny i jestem ciekaw opinii drugiej kobiety, jak Wy, drogie panie to widzicie, jakie emocje Wam towarzyszą w trakcie spotkań i gdy z nich rezygnujecie? Myślę, że nadal nie miałbym kłopotu z powrotem do zabaw pod warunkiem, że uczestniczylibyśmy w nich oboje. Podzielisz się swoimi doświadczeniami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Becia
10 minut temu, Gość Husar napisał:

Witaj, interesująco i dojrzale piszesz, przyznam że też z żoną byłem w relacji cuckold, naturalnie jak to zazwyczaj bywa był to mój pomysł. Na całe chyba szczęście żona wybierała dużo młodszych kochanków, nawet z prawie 20 letnią różnicą wieku (jesteśmy po 40-tce) więc zagrożenie zakochaniem było znikome. Po kilku latach zabaw i kilkunastu poznanych kochankach poprosiłem ją o zerwanie tych relacji ponieważ oczekiwałem po takiej relacji wspólnej zabawy a ona wolała spotykać się sam na sam, z resztą jej docelowy kochanek też. Nie dzieliła się ze mną swoimi przeżyciami tylko wracała wykończona i kładła się spać mówiąc coś zdawkowo, czasem uprawialiśmy sex po jej randce. Na początku była to świetna zabawa, oboje braliśmy w niej udział i było to bardzo podniecające i odświeżające dla związku ale właśnie po pewnym czasie zeszło na spotkania sam na sam z kochankiem. O ile wiem to teraz oprócz kontaktów telefonicznych i meilowych żona nie utrzymuje fizycznych kontaktów z kochankami. Nigdy nie byłem specjalnie zazdrosny o jej ciało a właśnie o emocje, np. podczas wspólnych spotkań większą zazdrość wywoływało gdy całowała się namiętnie z kochankiem niż gdy ten ją pieprzył (sorry ale trudno to inaczej nazwać). Żona jest bardzo atrakcyjną kobietą i podoba się mężczyznom, również dużo młodszym w tym jej podwładnym, jestem z tym oswojony. Z jej relacji wiem, że wyjście z takiego układu jest dla kobiety bardzo trudne z powodu nagłego braku dreszczu emocji i adrenaliny i jestem ciekaw opinii drugiej kobiety, jak Wy, drogie panie to widzicie, jakie emocje Wam towarzyszą w trakcie spotkań i gdy z nich rezygnujecie? Myślę, że nadal nie miałbym kłopotu z powrotem do zabaw pod warunkiem, że uczestniczylibyśmy w nich oboje. Podzielisz się swoimi doświadczeniami?

Tu właśnie zazwyczaj kobiety przywiązują wagę do emocji, bo jest to coś nowego, z kimś nowym, z kimś kto ma inny pogląd na świat, seks, pieszczoty itd. Nie oszukując dla wielu kobiet musi być jakaś nitka emocji, żeby kobieta poszła do łóżka z facetem, u mnie wcale nie jest inaczej. Musiałam emocjonalnie w jakiś sposób przywiązac się do faceta żeby zaprosić go do łóżka. Moim zdaniem przyczyna spotkań sam na sam z kochankami jest prosta, jest dużo lepiej z kochankiem niż z mężem, a czego oczy nie widzą tego sercu nie żal. Taki układ jest dobry, jeżeli partnerzy potrafią oddzielić miłość od seksu, to zafascynowanie drugą w tym wypadku nową osobą oddzielić na tylko i wyłącznie użytek czysto fizyczny. Niestety wiele kobiet w tym i ja, nie będę tutaj robić z siebie świętej, poddaje się temu nowemu, emocjonującemu i brnie dalej. Ważne, żeby reagować na sygnały męża, który mówi stop, nie podoba mi się to i uciąć relacje, w końcu nie chodzi o rozpad związku tylko o przyjemność

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mąż

Zdecydowanie wolal bym na meila

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Husar
1 minutę temu, Gość Becia napisał:

1. Moim zdaniem przyczyna spotkań sam na sam z kochankami jest prosta, jest dużo lepiej z kochankiem niż z mężem, a czego oczy nie widzą tego sercu nie żal.

2. Taki układ jest dobry, jeżeli partnerzy potrafią oddzielić miłość od seksu, to zafascynowanie drugą w tym wypadku nową osobą oddzielić na tylko i wyłącznie użytek czysto fizyczny. (...) Ważne, żeby reagować na sygnały męża, który mówi stop, nie podoba mi się to i uciąć relacje, w końcu nie chodzi o rozpad związku tylko o przyjemność

1. Zdaję i zdawałem sobie z tego sprawę wówczas, nie miałem i nie mam teraz żadnych hmmm "pretensji" do żony, że chciała się dobrze zabawić, w końcu żyje się raz ale chciałem być w tym układzie a nie obok niego. Jej docelowy kochanek miał z resztą większe przyrodzenie od mojego a jak sama mi mówi nie mam się czego wstydzić w porównaniu do innych, rozmawialiśmy na ten temat zupełnie swobodnie i wiem, że to dla niej bardzo ważny parametr. Nie mam z tego powodu żadnych kompleksów, nawet wtedy byłem zadowolony, że znalazła takiego chłopaka do zabawy. Może to ona nie potrafiła mi bezgranicznie zaufać choć wydaje mi się, że nie dawałem jej żadnych do tego powodów, może nie uwierzyła do końca że nie jestem zazdrosny o jej ciało?...

2. Właśnie o taki czysty hedonizm mi chodziło gdy zaproponowałem ten rodzaj zabaw, nie chciałem jej ograniczać wiedząc jak lubi młodszych mężczyzn a także dziewczyny. W rezultacie cuckold poszerzył nasze horyzonty i zniósł wiele tabu, podziałał na nas pozytywnie. 

Trudno jest kobiecie zrezygnować z takich zabaw? A może wcale z nich nie zrezygnowałaś? Odnieśliście jakieś korzyści czy raczej tylko straty?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Becia
13 minut temu, Gość Husar napisał:

1. Zdaję i zdawałem sobie z tego sprawę wówczas, nie miałem i nie mam teraz żadnych hmmm "pretensji" do żony, że chciała się dobrze zabawić, w końcu żyje się raz ale chciałem być w tym układzie a nie obok niego. Jej docelowy kochanek miał z resztą większe przyrodzenie od mojego a jak sama mi mówi nie mam się czego wstydzić w porównaniu do innych, rozmawialiśmy na ten temat zupełnie swobodnie i wiem, że to dla niej bardzo ważny parametr. Nie mam z tego powodu żadnych kompleksów, nawet wtedy byłem zadowolony, że znalazła takiego chłopaka do zabawy. Może to ona nie potrafiła mi bezgranicznie zaufać choć wydaje mi się, że nie dawałem jej żadnych do tego powodów, może nie uwierzyła do końca że nie jestem zazdrosny o jej ciało?...

2. Właśnie o taki czysty hedonizm mi chodziło gdy zaproponowałem ten rodzaj zabaw, nie chciałem jej ograniczać wiedząc jak lubi młodszych mężczyzn a także dziewczyny. W rezultacie cuckold poszerzył nasze horyzonty i zniósł wiele tabu, podziałał na nas pozytywnie. 

Trudno jest kobiecie zrezygnować z takich zabaw? A może wcale z nich nie zrezygnowałaś? Odnieśliście jakieś korzyści czy raczej tylko straty?

 

u nas nie zadziałało to dobrze na związek, za to otworzyło na wszelkie eksperymenty łóżkowe. Zrezygnowałam z układu cuckold, teraz mam po prostu romans. Może źle to brzmi, ale niestety ten układ pojawił się w bardzo złym momencie naszego związku i tylko go dobił.

Z samego układu nie jest ciężko zrezygnować, z relacji z drugą osobą dużo gorzej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Husar
54 minuty temu, Gość Becia napisał:

1. za to otworzyło na wszelkie eksperymenty łóżkowe. 

2. Może źle to brzmi, ale niestety ten układ pojawił się w bardzo złym momencie naszego związku i tylko go dobił.

3. Z samego układu nie jest ciężko zrezygnować, z relacji z drugą osobą dużo gorzej

1. Tak, zdecydowanie nas też to popchnęło w nowe rejony.

2. Przykro to czytać, nam się udało, nie "ratowaliśmy" związku w ten sposób, szukaliśmy urozmaicenia i zabawy. Szkoda, że tak się stało w Twoim przypadku.

3. To ciekawe co piszesz bo żona twierdzi, że nie chciała nawiązywać bardzo bliskich relacji z kochankiem, z resztą nigdy nie proponowała, że np. zostanie z nim na noc itp. mimo, że kilku jej to proponowało. Po prostu jechała się wyszaleć i wracała do domu jak przykładna małżonka 🙂 . Nie mam powodu by jej nie ufać gdy mówi, że trudno jej było na początku bez podniecenia związanego z przygotowaniem do randki i z nią samą, z sexem z kimś innym a podobno bardzo ją podniecało, że ja o wszystkim wiem. No właśnie, czy teraz Twój romans jest bardziej czy mniej ekscytujący niż poprzednia relacja gdy mąż/partner miał wiedzę? Nie chodzi mi o fascynację obecnym kochankiem tylko o samą różnicę między legalną a nielegalną "zdradą".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Becia
58 minut temu, Gość Husar napisał:

1. Tak, zdecydowanie nas też to popchnęło w nowe rejony.

2. Przykro to czytać, nam się udało, nie "ratowaliśmy" związku w ten sposób, szukaliśmy urozmaicenia i zabawy. Szkoda, że tak się stało w Twoim przypadku.

3. To ciekawe co piszesz bo żona twierdzi, że nie chciała nawiązywać bardzo bliskich relacji z kochankiem, z resztą nigdy nie proponowała, że np. zostanie z nim na noc itp. mimo, że kilku jej to proponowało. Po prostu jechała się wyszaleć i wracała do domu jak przykładna małżonka 🙂 . Nie mam powodu by jej nie ufać gdy mówi, że trudno jej było na początku bez podniecenia związanego z przygotowaniem do randki i z nią samą, z sexem z kimś innym a podobno bardzo ją podniecało, że ja o wszystkim wiem. No właśnie, czy teraz Twój romans jest bardziej czy mniej ekscytujący niż poprzednia relacja gdy mąż/partner miał wiedzę? Nie chodzi mi o fascynację obecnym kochankiem tylko o samą różnicę między legalną a nielegalną "zdradą".

Mnie bardziej kręci nielegalna zdrada, możliwość przyłapania i ewentualnych konsekwencji. Poza tym, w moim związku uczuć i emocji brak, być może było by inaczej gdybyśmy się kochali, wtedy może te relacje byłyby jak u Ciebie, z zaufaniem, po to, żeby się wyszaleć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Husar
28 minut temu, Gość Becia napisał:

Mnie bardziej kręci nielegalna zdrada, możliwość przyłapania i ewentualnych konsekwencji. Poza tym, w moim związku uczuć i emocji brak, być może było by inaczej gdybyśmy się kochali, wtedy może te relacje byłyby jak u Ciebie, z zaufaniem, po to, żeby się wyszaleć. 

No proszę, interesujące... Sądzisz, że mogłabyś ponieść jakieś poważne konsekwencje biorąc pod uwagę, że już "się nie kochacie"? Jeśli jesteście ze sobą "z przyzwyczajenia" bądź dla wygody choćby ekonomicznej to chyba żadnych poważnych konsekwencji nie musisz się obawiać... 

Dnia 22.05.2019 o 13:19, Gość Mąż napisał:

To nasza relacja z trojkata przerodzila sie w cuckold zona od jakiegos czasu sporo pisze z nim i spotykaja sie sami. 

Zaprosil juz raz zone na basen i raz byli na kolacji

Kiepski pomysł z cuckoldem gdy związek jest chwiejny. Może nie dawałeś żonie tego, czego oczekiwała od mężczyzny, nie okazywałeś jej wystarczającego zainteresowania. Cuckold powinien służyć wyłącznie do zaspokojenia fizycznego a nie emocjonalnego, taka jest moja opinia. Dobrze jeśli wszyscy to rozumieją, szczególnie kochanek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Becia
22 minuty temu, Gość Husar napisał:

No proszę, interesujące... Sądzisz, że mogłabyś ponieść jakieś poważne konsekwencje biorąc pod uwagę, że już "się nie kochacie"? Jeśli jesteście ze sobą "z przyzwyczajenia" bądź dla wygody choćby ekonomicznej to chyba żadnych poważnych konsekwencji nie musisz się obawiać... 

Nie wiem, szczerze mówiąc, pewnie nie byłyby one poważne, ale to chyba bardziej chodzi o sam dreszczyk emocji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Husar

Można chyba zaryzykować tezę, że cuckold nie spełnił Twoich oczekiwań skoro kręci Cię ryzyko przyłapania. Dziękuję za rozmowę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ggoooooooooooosc
4 godziny temu, Gość Becia napisał:

Nie wiem, szczerze mówiąc, pewnie nie byłyby one poważne, ale to chyba bardziej chodzi o sam dreszczyk emocji

Becia i co tam?:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Violeta

Co do dreszczyka emocji raz się zdecydowałam z chlopakiem na nietypowy seks grupowy. Zasada była taka wchodzimy z chłopakiem do pokoju wiedząc tylko jedno ilu jest chłopaków czy par. Zasada taka że ani chłopak ani ja nie odmawiam nikomu który ma ochotę uprawiać seks na dość dużym łożu małżeńskim przy wszystkich obecnych. Było 6 facetów i my z jeszcze jedną parą. Jeden facet miał około 50 lat reszta około 20 lat. Para ona 18 lat on 20 lat. Tak się stało że każdy zaliczył mnie i tamtą dziewczynę. Obie przeżyliśmy po kilka niesamowitych organizmów było to widać i słychać głównymi jękami. Wiecej nie chciałam takiego ostrego seksu by sie zbierać w całość po tamtym grupowym. Po tamtym seksie tzw. Chrzcie doceniam stały seks z wymianą drogiej pary.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Becia
56 minut temu, Gość ggoooooooooooosc napisał:

Becia i co tam?:))

No ogólnie dobrze, a o co pytasz?😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×