Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
WeRo

Mąż zakochał sie w innej..-starszej

Polecane posty

Gość Karola

Taka ludzka natura, tego nie oszukasz. Człowiek jako istota, a na pewno mężczyzna, nie jest stworzony do bycia całe życie z jedną kobietą. Zawsze będzie chciał inne. Na chwilę, na dłużej. Szczególnie jeśli do tej pory miał tylko jedna. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

Mozesz zignorowac te jego wyznania milosci. Musial ja podpuszczac, zeby to moglo trwac. Tu chodzi tylko i wylacznie o niego. Musisz z nim porozmawiac i mu to uswiadomic. Ja podejrzewam, ze on nie rozumie dlaczego sie tak zachowuje. On ma, przez to ze nic poza toba w zyciu nie przezyl, taki przyspieszony kryzys wieku sredniego. To jest glowny problem. I o tym trzeba rozmawiac. Bo nawet jak ta kobieta-zajaczek sie wycofa to on znajdzie sobie inny obiekt bo przcisnely go potrzeby z ktorymi sam sobie nie radzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zbierasz to co zasiałaś. Traktować psa lepiej niż męża. Cóż za okrutną i wyszukana obelga... Zasłużyłaś sobie.

Teraz go kochasz jak się zainteresował inną.

I niby czemu on na się wprowadzać jeśli to on zapłacił za ten dom? Sama się pakuj.

Kolejna bezużyteczna 3,14zda z przerostem ego.

 

 

Edytowano przez Piaskun

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Piaskun napisał:

Zbierasz to co zasiałaś. Traktować psa lepiej niż męża. Cóż za okrutną i wyszukana obelga... Zasłużyłaś sobie.

Teraz go kochasz jak się zainteresował inną.

I niby czemu on na się wprowadzać jeśli to on zapłacił za ten dom? Sama się pakuj.

Kolejna bezużyteczna 3,14zda z przerostem ego.

 

 

tak sie składa człowieczku że mieszkanie jest moje. Sam sie pakuj najlepiej do miski!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, WeRo napisał:

tak sie składa człowieczku że mieszkanie jest moje. Sam sie pakuj najlepiej do miski!!

Już widać co z ciebie za aparat. Mężowi się nie dziwię. Dziwię się że jeszcze łaska twoje ego zamiast się wprowadzić i zacząć życie od nowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karola
13 minut temu, Piaskun napisał:

Zbierasz to co zasiałaś. Traktować psa lepiej niż męża. Cóż za okrutną i wyszukana obelga... Zasłużyłaś sobie.

Teraz go kochasz jak się zainteresował inną.

I niby czemu on na się wprowadzać jeśli to on zapłacił za ten dom? Sama się pakuj.

Kolejna bezużyteczna 3,14zda z przerostem ego.

 

 

Ciężko się nie zgodzić. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, Gość Karola napisał:

Ciężko się nie zgodzić. 

psa dostałam od niego na zareczyny..oboje bardzo go kochamy..nie kocham go bardziej i nie traktowałam go lepiej. Jestem po prostu bardzo wrażliwa..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, Piaskun napisał:

Już widać co z ciebie za aparat. Mężowi się nie dziwię. Dziwię się że jeszcze łaska twoje ego zamiast się wprowadzić i zacząć życie od nowa.

Nie zycze nikomu takiego chama jakim jestes Ty!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, WeRo napisał:

Nie zycze nikomu takiego chama jakim jestes Ty!

Suum cuique. Kota nazywam kotem, a Roleta szelmą.

Nie jestem twoim mężem słabiakiem, żeby ci ego dopieszczać. I nigdy bym sobie nie pozwolił trwać w związku z taką egoistyczna ...ką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wrazliwy
2 godziny temu, WeRo napisał:

wiesz nie mnie oceniac.. blondynka o  chomiczej buzi i wąskich ustach.. zwykła..naprawde nic szczególnego..wolałabym chyba żeby zakochał sie w młodszej..super lasce..

Skoro duzo starsza i brzydsza od Ciebie, to chyba jednak nie w wygladzie sie zakochal. Musi byc jego bratnia dusza. Bratnia dusza to nie sa wspolne "pasje-zainteresowania", ktore lacza Was, bratnia dusza to ktos na kogo sie czeka cale zycie, z kim czuje sie silna wiez.

Ale moglo byc tylko zauroczenie, bo moze ona ma to cos czego Ty nie masz np seksapil( bo uroda to nie wszystko)albo wiecej ciepla w sobie albo poprostu jest wyrachowana i wie jak podziwiac faceta i okrecic sobie wokol palca. 

Jezeli sie zakochal to na to jakby nie mial wplywu, ale jesli ona kiwnela palcem a on polecial za nia, to Twoj maz jest zwykla ... i poleci za kazda ktora tylko kiwnie paluszkiem, by podbudowac swoje ego.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
33 minuty temu, WeRo napisał:

psa dostałam od niego na zareczyny..oboje bardzo go kochamy..nie kocham go bardziej i nie traktowałam go lepiej. Jestem po prostu bardzo wrażliwa..

"nawet psu mówiłam że bardziej go kocham niż meża"

Tyle.

Wybielaj się dalej. :?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Piaskun napisał:

"nawet psu mówiłam że bardziej go kocham niż meża"

Tyle.

Wybielaj się dalej. :?

ale tak nie jest..to była bardziej depresja..a on przez jakis czas działał mi na nerwy..nie chce sie wybielac..ale psa kocha sie inaczej mowilam tak bo byłam w ciezkim stanie psychicznym..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmmm

Reagujesz tylko na zle komentarze, byle oddac, zaatakować, nie odpowiadasz na te mile.. I takpewnie było w Twoim malzenstwie. Zmien nastawienie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Gość hmmmm napisał:

Reagujesz tylko na zle komentarze, byle oddac, zaatakować, nie odpowiadasz na te mile.. I takpewnie było w Twoim malzenstwie. Zmien nastawienie. 

odpowiadam tez na miłe..:( to jest bardzo świeże i bardzo mnie to boli..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, Gość Wrazliwy napisał:

Skoro duzo starsza i brzydsza od Ciebie, to chyba jednak nie w wygladzie sie zakochal. Musi byc jego bratnia dusza. Bratnia dusza to nie sa wspolne "pasje-zainteresowania", ktore lacza Was, bratnia dusza to ktos na kogo sie czeka cale zycie, z kim czuje sie silna wiez.

Ale moglo byc tylko zauroczenie, bo moze ona ma to cos czego Ty nie masz np seksapil( bo uroda to nie wszystko)albo wiecej ciepla w sobie albo poprostu jest wyrachowana i wie jak podziwiac faceta i okrecic sobie wokol palca. 

Jezeli sie zakochal to na to jakby nie mial wplywu, ale jesli ona kiwnela palcem a on polecial za nia, to Twoj maz jest zwykla ... i poleci za kazda ktora tylko kiwnie paluszkiem, by podbudowac swoje ego.

 

tak wlasnie bylo..;( brakowalo mu towarzystwa jak mówił ;( ale ja bardzo chciałabym być dla niego dalej wszystkim :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, Gość Wrazliwy napisał:

Skoro duzo starsza i brzydsza od Ciebie, to chyba jednak nie w wygladzie sie zakochal. Musi byc jego bratnia dusza. Bratnia dusza to nie sa wspolne "pasje-zainteresowania", ktore lacza Was, bratnia dusza to ktos na kogo sie czeka cale zycie, z kim czuje sie silna wiez.

Ale moglo byc tylko zauroczenie, bo moze ona ma to cos czego Ty nie masz np seksapil( bo uroda to nie wszystko)albo wiecej ciepla w sobie albo poprostu jest wyrachowana i wie jak podziwiac faceta i okrecic sobie wokol palca. 

Jezeli sie zakochal to na to jakby nie mial wplywu, ale jesli ona kiwnela palcem a on polecial za nia, to Twoj maz jest zwykla ... i poleci za kazda ktora tylko kiwnie paluszkiem, by podbudowac swoje ego.

 

nie wyladowali w łóżku..chyba w pore to znalazlam..chociaz zazeka sie zeby tego nie zrobil to nigdy juz nie bede meic pewnosci. te rozmowy bardziej obciazaja ja..niz jego ale jest duzo jego winy..Jej maż napisal mi że chcial jej kupic dom o ktorym zawsze marzyla  że odkładał na boku..harował jak wół.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
1 godzinę temu, Gość hmmmm napisał:

Reagujesz tylko na zle komentarze, byle oddac, zaatakować, nie odpowiadasz na te mile.. I takpewnie było w Twoim malzenstwie. Zmien nastawienie. 

Tez to zauwazylam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Odpowiem Ci Wero jak jako facet czego mu zabrakło. Już wiesz, że nie poszło o seks, bo seks zapewne ma spełniony z Tobą. Wygląd też dla niego nie ma znaczenia. Na początku pisałaś że jesteście ze sobą od szkoły, temat zdrady dla was nie istniał - i tego właśnie mu brakuje - tej adrenaliny, czy też dopaminy. Bardzo dużo osób którzy zaczynają interesować się płcią przeciwną ma trudne początki i ciężko jest mu znaleźć odpowiednią osobę dla siebie i tym samym szukając, doświadcza różnych rozterek. Mieliście udane życie a on przechodząc kryzys wieku średniego napotkał osobę przy której zakosztował tego czego nie przeżył w wieku szkolnym - i to mu się spodobało. Chciałbym Cię uspokoić, bo to nie jest prawdziwa miłość, on kocha Ciebie zapewne przemyślał to biorąc pod uwagę rozstanie. Masz rację walcz o niego jak lwica i dobrze robisz, że chcesz go postraszyć wystawieniem walizek za drzwi, daj mu wolny wybór Ty albo ona. Moim zdaniem jedynie drastyczne środki przemówią mu do rozumu, spokojna rozmowa chyba nic nie da. Gorzej będzie jak wybierze ją, ale mam nadzieję, że jest na tyle inteligentny, że przemyśli swoje postępowanie i ryzyko co może stracić a co zyskać. Jeżeli chcesz żeby zakończył ten romans na dobre, to musisz wymusić na nim zmianę pracy, bo spotykając się z nią jest ryzyko, że może to powrócić i będzie się krył bardziej. Trzymam za Ciebie kciuki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bbbbb

nenesh widze ze sie poprawilas i robisz postepy, nie zalecając odgórnie rozstania, no bravo 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Lech73 napisał:

Odpowiem Ci Wero jak jako facet czego mu zabrakło. Już wiesz, że nie poszło o seks, bo seks zapewne ma spełniony z Tobą. Wygląd też dla niego nie ma znaczenia. Na początku pisałaś że jesteście ze sobą od szkoły, temat zdrady dla was nie istniał - i tego właśnie mu brakuje - tej adrenaliny, czy też dopaminy. Bardzo dużo osób którzy zaczynają interesować się płcią przeciwną ma trudne początki i ciężko jest mu znaleźć odpowiednią osobę dla siebie i tym samym szukając, doświadcza różnych rozterek. Mieliście udane życie a on przechodząc kryzys wieku średniego napotkał osobę przy której zakosztował tego czego nie przeżył w wieku szkolnym - i to mu się spodobało. Chciałbym Cię uspokoić, bo to nie jest prawdziwa miłość, on kocha Ciebie zapewne przemyślał to biorąc pod uwagę rozstanie. Masz rację walcz o niego jak lwica i dobrze robisz, że chcesz go postraszyć wystawieniem walizek za drzwi, daj mu wolny wybór Ty albo ona. Moim zdaniem jedynie drastyczne środki przemówią mu do rozumu, spokojna rozmowa chyba nic nie da. Gorzej będzie jak wybierze ją, ale mam nadzieję, że jest na tyle inteligentny, że przemyśli swoje postępowanie i ryzyko co może stracić a co zyskać. Jeżeli chcesz żeby zakończył ten romans na dobre, to musisz wymusić na nim zmianę pracy, bo spotykając się z nią jest ryzyko, że może to powrócić i będzie się krył bardziej. Trzymam za Ciebie kciuki.

Bardzao Ci dziekuje za dobre słowa..Mąż bezapelacyjnie wybrał mnie - twierdzi że nigdy nawet przez ułamek sekundy nie przyszło mu do głowy żeby planowac z tamta coś więcej..to były rozmowy których mu ze mną brakowało..sex planowali co pokazują rozmowy...że może jakies wspólne szkolenie? On jakby mówił" zobaczymy..to zależy..niby nie było konkretów..Twierdzi że codziennie chciał to skończyć bo do niczego to nie prowadziło, że nie miało przyszłości ani większego sensu..że się pogubił.Co do sexu to wczesniej nie było go tyle ile ostatnio..ja bardzo wczesnie wstaje do pracy więc kładłam się wczesniej spać..jeszcze ogarnać dziecko - łatwo nie było..wszystko sie zmieniło odkąd pracuje na stałe. Wczesniej byłam żoną tylko dla męża..Więc będąc wtedy tydzien na l4 po prostu norme sexu wyrobilismy spora..Sam powiedział że było mu wspaniale. A może wyobrażał sobie wtedy ją? Zarzeka się i przysięga że nie, bo nigdy nie przestał mnie kochać i zawsze go podniecałam. Mój mąż jest osobą niepijącą- nie miał wczesniej problemów z alkoholem, ale z powodu zazdrosci na moim punkcie  tak mocnej że na tym nie panował ( lata nastoletnie )- postanowil calkowicie odrzucic alkohol..do tego stopnia że nawet na naszym slubie musiałam go poprosić żeby napił się szampana ..tak więc mąż jest wytrwały bardzo w postanowieniach myślałam że jest tak kosnerwatywny że naprawde nigdy nie podejrzewałabym że mu tak odwali..jest katolikiem..Myśle że jak mówimy o próbie spróbowania czegoś..to dlaczego nie zacznie np pić alkoholu? W tym postanowieniu potrafił wytrwac ponad 15 lat? Wcale nie uważam że teraz będąc osobą dorosłą nie mógłby zapanować nad emocjami i zazdrością..nie zmuszam go do picia piwa czy czegokolwiek ..mnie tez było z tym wygodnie..koleżanki mnie pytały jak ja to zrobiłam że on nie pije one też by tak chciały..a ja nigdy go o to nie poprosiłam, wręcz odwrotnie mówiłam zawsze że w normalnych ilościach wszystko jest dla ludzi..ale nie chciał i koniec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

Jak juz nie pije to go teraz jeszcze popros zeby cie mentalnie nie zdradzal 🙂 🙂 🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Gość gosc napisał:

Jak juz nie pije to go teraz jeszcze popros zeby cie mentalnie nie zdradzal 🙂 🙂 🙂 

no wlasie.. przydałoby sie wytrwac w tym postanowieniu jak w tamtych z przed 15 lat..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Muszę Cię Wero zmartwić, ale nie obraź się. Ja bym na Twoim miejscu tak bym nie ufał w tych postanowieniach. Taki napływ obcych uczuć, to są bardzo silne emocje, silniejsze niż alkohol, czy narkotyki i bardzo ciężko jest się temu przeciwstawić. Wiem coś o tym i przyznam się, że również doświadczyłem takich uczuć jak Twój mąż. Nie chcę go bronić, ale doskonale rozumiem Twojego męża, wierzę że nie chodzi tu głównie o seks(ale wcale go nie wykluczam), nawet nie wyobrażasz sobie jak to mocno w środku boli. To dobrze, że rozsądek wygrał nad emocjami. Trzeba mieć naprawdę silną wolę żeby się temu przeciwstawić. Wierzę, że on Cię bardzo kocha, ale pamiętaj że już nie ma między wami tego młodzieńczego ognia. Ten ogień rozpala mu jego koleżanka z pracy. Moja rada jest taka, żebyś wymusiła na nim zmianę pracy, a najlepiej miejsce zamieszkania jeżeli jest to możliwe. Jeżeli naprawdę mocno Cię kocha, to niech Ci da tego dowód. Powiedz mu że go mocno kochasz, ale kochasz go całego i nie chcesz się nim dzielić z kimś innym, nawet kawałeczkiem. Chcesz mieć go całego albo wcale. Może po tych kłótniach ugasisz go wodą i wytrwa w tych postanowieniach, ale pamiętaj, że gdzieś blisko jest osoba, która próbuje rozpalić na nowo ten ogień. Takie jest moje zdanie, ale zrobisz jak uważasz, jej ojca znasz. Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, Lech73 napisał:

Muszę Cię Wero zmartwić, ale nie obraź się. Ja bym na Twoim miejscu tak bym nie ufał w tych postanowieniach. Taki napływ obcych uczuć, to są bardzo silne emocje, silniejsze niż alkohol, czy narkotyki i bardzo ciężko jest się temu przeciwstawić. Wiem coś o tym i przyznam się, że również doświadczyłem takich uczuć jak Twój mąż. Nie chcę go bronić, ale doskonale rozumiem Twojego męża, wierzę że nie chodzi tu głównie o seks(ale wcale go nie wykluczam), nawet nie wyobrażasz sobie jak to mocno w środku boli. To dobrze, że rozsądek wygrał nad emocjami. Trzeba mieć naprawdę silną wolę żeby się temu przeciwstawić. Wierzę, że on Cię bardzo kocha, ale pamiętaj że już nie ma między wami tego młodzieńczego ognia. Ten ogień rozpala mu jego koleżanka z pracy. Moja rada jest taka, żebyś wymusiła na nim zmianę pracy, a najlepiej miejsce zamieszkania jeżeli jest to możliwe. Jeżeli naprawdę mocno Cię kocha, to niech Ci da tego dowód. Powiedz mu że go mocno kochasz, ale kochasz go całego i nie chcesz się nim dzielić z kimś innym, nawet kawałeczkiem. Chcesz mieć go całego albo wcale. Może po tych kłótniach ugasisz go wodą i wytrwa w tych postanowieniach, ale pamiętaj, że gdzieś blisko jest osoba, która próbuje rozpalić na nowo ten ogień. Takie jest moje zdanie, ale zrobisz jak uważasz, jej ojca znasz. Powodzenia.

mozemy pogadac na priv :)?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
35 minut temu, Lech73 napisał:

Muszę Cię Wero zmartwić, ale nie obraź się. Ja bym na Twoim miejscu tak bym nie ufał w tych postanowieniach. Taki napływ obcych uczuć, to są bardzo silne emocje, silniejsze niż alkohol, czy narkotyki i bardzo ciężko jest się temu przeciwstawić. Wiem coś o tym i przyznam się, że również doświadczyłem takich uczuć jak Twój mąż. Nie chcę go bronić, ale doskonale rozumiem Twojego męża, wierzę że nie chodzi tu głównie o seks(ale wcale go nie wykluczam), nawet nie wyobrażasz sobie jak to mocno w środku boli. To dobrze, że rozsądek wygrał nad emocjami. Trzeba mieć naprawdę silną wolę żeby się temu przeciwstawić. Wierzę, że on Cię bardzo kocha, ale pamiętaj że już nie ma między wami tego młodzieńczego ognia. Ten ogień rozpala mu jego koleżanka z pracy. Moja rada jest taka, żebyś wymusiła na nim zmianę pracy, a najlepiej miejsce zamieszkania jeżeli jest to możliwe. Jeżeli naprawdę mocno Cię kocha, to niech Ci da tego dowód. Powiedz mu że go mocno kochasz, ale kochasz go całego i nie chcesz się nim dzielić z kimś innym, nawet kawałeczkiem. Chcesz mieć go całego albo wcale. Może po tych kłótniach ugasisz go wodą i wytrwa w tych postanowieniach, ale pamiętaj, że gdzieś blisko jest osoba, która próbuje rozpalić na nowo ten ogień. Takie jest moje zdanie, ale zrobisz jak uważasz, jej ojca znasz. Powodzenia.

tez zakochałes sie bez pamięci...?jak to sie skończyło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×