Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Eva

Boję się powiedzieć pracodawcy o zwolnieniu

Polecane posty

Gość Eva
2 minuty temu, Gość gość napisał:

Przecież ja cały czas pisałam, że ze względu na warunki pracy, to o co ci chodzi? Nieważne, czy L4 na warunki pracy, żeby dziecko zachowało zdrowie, czy zwolnienie ze świadczenia pracy, ona ma tam nie siedzieć, bo się truje, a to co się nawdycha, to też jest dla dziecka. Jeśli lekarze wydają L4 ze względu na warunki pracy, tzn, że mogą. Pracuje w zakładzie produkcyjnym, gdzie też jest sama chemia w powietrzu, hałas i stanowiska stojąco-chodzące. Wszystkie ciężarne dostają L4 bez problemu z wyjątkiem jednej. Wtedy kierownik wydał zaświadczenie o warunkach pracy i wtedy lekarz wypisał. Żona kuzyna pracująca w innym zakładzie też dostała bez problemu ze względu na sam hałas. Bo to szkodzi dziecku. Nie robisz z kobiety ciężarnej chorej. Czy każda rzygająca ciężarna jest chora? No właśnie. A do pracy się wtedy nie nadaje.

Ja też dużo chodzę i dźwigałam bele papieru do 20kg (ciężarna może do 5).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Awo
Dnia 21.07.2019 o 18:26, Gość Eva napisał:

On mnie chyba zabiije... :(

Czyli stanowisko "Sprzątaczka w Trrumnie".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
15 minut temu, Gość Eva napisał:

Ja też dużo chodzę i dźwigałam bele papieru do 20kg (ciężarna może do 5).

To ty bardziej nie powinno być ci żal tej pracy. Rakotwórcze warunki, kręgosłup do wymiany, sorry, ale zdrowie na późniejsze lata jest ważne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mamuśka

Ja jak zaszłam w ciążę moja ginekolog dała mi na pierwszej wizycie zwolnienie i powiedziała żebym sobie teraz odpoczywała bo jak urodze to przez kilka lat nie odpocznę. I bardzo się cieszę, że tak zrobiłam. Jak drugi raz byłam w ciąży to zrobiłam dokładnie tak samo. W ciąży nie musiałam leżeć bo bardzo dobrze się czułam i miałam dużo wolnego czasu byłam u siostry nad morzem kilka razy na tydzień. Do rodziców pojechałam. I w ogóle sobie odpoczywałam I każdej kobiecie niezależnie od pracy mówię, żeby sobie siedzieć na L4 I mieć wszystko w d... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1 godzinę temu, Gość gość napisał:

Przecież ja cały czas pisałam, że ze względu na warunki pracy, to o co ci chodzi? Nieważne, czy L4 na warunki pracy, żeby dziecko zachowało zdrowie, czy zwolnienie ze świadczenia pracy, ona ma tam nie siedzieć, bo się truje, a to co się nawdycha, to też jest dla dziecka. Jeśli lekarze wydają L4 ze względu na warunki pracy, tzn, że mogą. Pracuje w zakładzie produkcyjnym, gdzie też jest sama chemia w powietrzu, hałas i stanowiska stojąco-chodzące. Wszystkie ciężarne dostają L4 bez problemu z wyjątkiem jednej. Wtedy kierownik wydał zaświadczenie o warunkach pracy i wtedy lekarz wypisał. Żona kuzyna pracująca w innym zakładzie też dostała bez problemu ze względu na sam hałas. Bo to szkodzi dziecku. Nie robisz z kobiety ciężarnej chorej. Czy każda rzygająca ciężarna jest chora? No właśnie.

 

Tak, ale... Szef autorki podczas jej L4 straci tylko na obecności pracownicy, a finansowo zyska, bo zus jej będzie płacił. Nie zasłużył sobie na taką łatwiznę, skoro upiera się że warunki pracy są lekkie, nie chce znaleźć innego stanowiska i w ten sposób nie idzie autorce na rękę. Czemu więc ona ma iść na L4, nudzić się w domu, narażać się na kontrole i donosy, nie móc skończyć prawa jazdy, bo szef nie ma co z nią zrobić? Na zwolnieniu ze świadczenia pracy to on musi jej płacić do końca ciąży, bo to jego odpowiedzialność, że nie może zapewnić lżejszej pracy. Jego, a nie podatników. Niech się zgodzi to podpisać lub niech autorka idzie do pipu.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

ZUS lubi sobie wejść do domu lub domaga się wyjaśnień pisemnych. Kadrową też interesuje twoje L4, nawet jeśli go nie opłaca. Jestem dołączona do grupy kadrowo-płacowej na fb. Piszą tam, że zwalniają DYSCYPLINARNIE, gdy zus wykaże, że ciężarna była na zakupach. Chcesz sobie tak za/... w papierach. Zusu nie obchodzi czy L4 było z powodu hałasu w pracy, czy zagrożenia ciąży. Dla nich chorobowe oznacza jedno, trzeba siedzieć w domu. Jak ktoś na L4 w ciąży remontował dom lub wyjeżdżał, to albo nie trafił na kontrolę, albo firma jest wyrozumiała. Szef autorki taki nie jest. Specjalnie dla ciężarnych, które nie są bardzo obciążone zdrowotnie ale mają szkodliwą pracę, przewidziano zwolnienie ze świadczenia pracy. Wtedy masz płacone, nie chodzisz do pracy, robisz co chcesz i nikogo Twój stan zdrowia nie obchodzi. Nie daj się temu januszowi wysłać na L4, bo dla ciebie to jest w cholerę niekorzystne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosć

,,jesli jestem w ciąży" w 3 tc na l4... nie rozumiem nie zależnie od tego gdzie sie pracuje. Bez przesady. A potem płacz,że kontrole 😄  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×