Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ..m

Chciałbym być bardziej wierzący

Polecane posty

Gość ..m

Jestem wierzący ale nie chce mi sie modlic itp jakby ta wiara oslabla. Co zrobić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Tez tak mam. Zmuszaj sie. Z czasem znow bedzie lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Można być rozmodlonym a sąsiadowi źle życzyć.

Jak jesteś wierzący, to bądź dobrym człowiekiem. To o wiele ważniejsze od modlitwy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

U mnie jest podobnie. Wierzę że Bóg istnieje, ale nie w to że chce mi pomóc. Bardziej wierzę w swoje samo.bójstwo niż ufam Bogu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

módl się o to, żeby Ci się chciało modlić. może spisz sobie swój system celów i wartości. zastanów się, czego do Boga oczekujesz, za co jesteś mu wdzięczny. czytaj fragmenty z Biblii na ten temat tu masz ściągawkę  "https://bibliamowi.pl/zagadnienie/modlitwa/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Gość gość napisał:

U mnie jest podobnie. Wierzę że Bóg istnieje, ale nie w to że chce mi pomóc. Bardziej wierzę w swoje samo.bójstwo niż ufam Bogu. 

☹️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Pewien schizofrenik powiedział mi że gwałcę go wzrokiem i chce mnie zabić za swoje urojenia, w dodatku ten chory psychicznie jest zdaje sie policjantem, boję się, nikt mnie nie broni a Bóg ma mnie gdzieś. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Może Boga po prosu nie ma. Kiedy przekonam się że go nie ma, zakończę swoje zycie. Nic mnie tu juz nie trzyma oprócz strachu przed piekłem czy tam czyśćcem. Jesli Bóg istnieje to niech będzie przeklęty za to że mnie stworzył. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Gość gość napisał:

Kiedy przekonam się że go nie ma, zakończę swoje zycie. 

obawiam się, że kolejność musi być odwrotna 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
33 minuty temu, Gość Gość napisał:

Można być rozmodlonym a sąsiadowi źle życzyć.

Jak jesteś wierzący, to bądź dobrym człowiekiem. To o wiele ważniejsze od modlitwy.

Jak można udawać wierzących, a zorganizowaną grupą dręczyć samotną, bezbronną, niewinną osobę. Jesteście złymi ludźmi i wasza fałszywa wiara nie uratuje was przed potępieniem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czasami nie wiemy jak się modlić, ale ten u góry wie co czujemy

Cytat

„Podobnie i Duch dopomaga naszej słabości. Nie wiemy bowiem, o co powinniśmy się modlić, jak trzeba, ale sam Duch wstawia się za nami w niewysłowionych westchnieniach.”
‭‭Rzymian‬ ‭8:26‬ ‭UBG‬‬

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hmmm
41 minut temu, Chwalmy Pana 🙏 napisał:

Czasami nie wiemy jak się modlić, ale ten u góry wie co czujemy

 

A ty wiesz co czujesz??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
3 minuty temu, Chwalmy Pana 🙏 napisał:

Tak wiem. 

To moje gratulacje,bo ja się pogubiłam w wierze.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

Ja też wiedziałam co czuję przez wiele lat dopóki..ktoś po raz kolejny nie wytarł sobie we mnie buty i teraz czuję obojętność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Gość gosc napisał:

Ja też wiedziałam co czuję przez wiele lat dopóki..ktoś po raz kolejny nie wytarł sobie we mnie buty i teraz czuję obojętność.

Mną tez ktoś wzgardził, ostatnie 3 miesiące czułem żal do pewnej osoby, że coś nie poszło po mojej myśli. Ale tak się dzieje gdy oczekujmy za dużo od innych.

Często mylimy definicje miłości, miłość to dawanie a nie potrzeba żeby ktoś nam dał. Zwykle sobie myślimy, no jak dostanę to wtedy będę miał co dawać. Tylko co jak wszyscy na raz tak samo pomyślą? 

I tu właśnie potrzebny jest stwórca, modlitwa. Modlitwa o zerwanie wlasnych blokad, i modlitwa o innych. Modlitwa o innych zawsze działa, bo jest pozbawiona egoizmu.

mam takiego kolegę od piwa. Ale on nie wierzy w Boga, ale mówi, jak chcesz to się pomódl o mnie bo z praca kiepsko i zleceń nie ma, ja mówię spoko. Tydzień później znowu się z nim widzę, a on mówi: ja dalej jeszcze nie wierze ,ale módl się dalej bo to działa i w tym tygodniu az musiałem odrzucić kilka zleceń 😊

Dlatego "kościół" (w sensie ludzie) jest spoko bo się ludzie wzajemnie o siebie modlą, troszczą i spełniają tym samym znak rozpoznawczy "po wzajemnej miłości ich poznacie". 

Duzo jest wierzących tzw. Wolnych elektronów. Wierzą sobie sami w domu, i już. Ale nie rozumieją ile daje zadawanie się z innymi wierzącymi. Czasami kwadrans w towarzystwie innych wierzących powoduje, że człowiek ma świeczki w oczach, ze szczęścia czy pokuty, coś w środku pęka pod naporem usłyszanych słów czy aury innej osoby. Łańcuchy się zrywają, człowiek nagle jest wolny... ja doceniam takie rzeczy. Polecam takie chrześcijaństwo, a nie tylko niedzielną posiadówke w kościele pełnym obcych ludzi i zerkanie na zegarek - to nie wiara. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
7 minut temu, Chwalmy Pana 🙏 napisał:

Mną tez ktoś wzgardził, ostatnie 3 miesiące czułem żal do pewnej osoby, że coś nie poszło po mojej myśli. Ale tak się dzieje gdy oczekujmy za dużo od innych.

Często mylimy definicje miłości, miłość to dawanie a nie potrzeba żeby ktoś nam dał. Zwykle sobie myślimy, no jak dostanę to wtedy będę miał co dawać. Tylko co jak wszyscy na raz tak samo pomyślą? 

I tu właśnie potrzebny jest stwórca, modlitwa. Modlitwa o zerwanie wlasnych blokad, i modlitwa o innych. Modlitwa o innych zawsze działa, bo jest pozbawiona egoizmu.

mam takiego kolegę od piwa. Ale on nie wierzy w Boga, ale mówi, jak chcesz to się pomódl o mnie bo z praca kiepsko i zleceń nie ma, ja mówię spoko. Tydzień później znowu się z nim widzę, a on mówi: ja dalej jeszcze nie wierze ,ale módl się dalej bo to działa i w tym tygodniu az musiałem odrzucić kilka zleceń 😊

Dlatego "kościół" (w sensie ludzie) jest spoko bo się ludzie wzajemnie o siebie modlą, troszczą i spełniają tym samym znak rozpoznawczy "po wzajemnej miłości ich poznacie". 

Duzo jest wierzących tzw. Wolnych elektronów. Wierzą sobie sami w domu, i już. Ale nie rozumieją ile daje zadawanie się z innymi wierzącymi. Czasami kwadrans w towarzystwie innych wierzących powoduje, że człowiek ma świeczki w oczach, ze szczęścia czy pokuty, coś w środku pęka pod naporem usłyszanych słów czy aury innej osoby. Łańcuchy się zrywają, człowiek nagle jest wolny... ja doceniam takie rzeczy. Polecam takie chrześcijaństwo, a nie tylko niedzielną posiadówke w kościele pełnym obcych ludzi i zerkanie na zegarek - to nie wiara. 

Na mnie się odegrał ktoś Twojego pokroju,a nie zasłużyłam..bo sam kłamca i obłudnik..a ja uczciwa..więc takie tkliwe teksty o nawróceniu, wierze i szacunku do innych zachowujcie Panowie dla siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
7 minut temu, Chwalmy Pana 🙏 napisał:

Mną tez ktoś wzgardził, ostatnie 3 miesiące czułem żal do pewnej osoby, że coś nie poszło po mojej myśli. Ale tak się dzieje gdy oczekujmy za dużo od innych.

Często mylimy definicje miłości, miłość to dawanie a nie potrzeba żeby ktoś nam dał. Zwykle sobie myślimy, no jak dostanę to wtedy będę miał co dawać. Tylko co jak wszyscy na raz tak samo pomyślą? 

I tu właśnie potrzebny jest stwórca, modlitwa. Modlitwa o zerwanie wlasnych blokad, i modlitwa o innych. Modlitwa o innych zawsze działa, bo jest pozbawiona egoizmu.

mam takiego kolegę od piwa. Ale on nie wierzy w Boga, ale mówi, jak chcesz to się pomódl o mnie bo z praca kiepsko i zleceń nie ma, ja mówię spoko. Tydzień później znowu się z nim widzę, a on mówi: ja dalej jeszcze nie wierze ,ale módl się dalej bo to działa i w tym tygodniu az musiałem odrzucić kilka zleceń 😊

Dlatego "kościół" (w sensie ludzie) jest spoko bo się ludzie wzajemnie o siebie modlą, troszczą i spełniają tym samym znak rozpoznawczy "po wzajemnej miłości ich poznacie". 

Duzo jest wierzących tzw. Wolnych elektronów. Wierzą sobie sami w domu, i już. Ale nie rozumieją ile daje zadawanie się z innymi wierzącymi. Czasami kwadrans w towarzystwie innych wierzących powoduje, że człowiek ma świeczki w oczach, ze szczęścia czy pokuty, coś w środku pęka pod naporem usłyszanych słów czy aury innej osoby. Łańcuchy się zrywają, człowiek nagle jest wolny... ja doceniam takie rzeczy. Polecam takie chrześcijaństwo, a nie tylko niedzielną posiadówke w kościele pełnym obcych ludzi i zerkanie na zegarek - to nie wiara. 

Ładne jest to co piszesz,  ale byś przy człowieku wiary poczuł się wolny, by zerwały się kajdany twojej duszy, by pustka zaczęła się wypełniać Bogiem, by martwa dusza ożyła, człowiek z którym sie kontaktujesz MUSI uczestniczyć w Sakramentach,  przyjmować Komunię Świętą, modlić się, by czerpać z tego siłę, którą potem z tobą się dzieli lub przebywając z tą osobą nasiąkasz nią. Samotni święci to anachoreci, Bóg jest z nimi, obdarzeni sa łaską Ducha Świętego, ale oni tez przyjmują Komunię Świętą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
6 minut temu, Gość Gość napisał:

Ładne jest to co piszesz,  ale byś przy człowieku wiary poczuł się wolny, by zerwały się kajdany twojej duszy, by pustka zaczęła się wypełniać Bogiem, by martwa dusza ożyła, człowiek z którym sie kontaktujesz MUSI uczestniczyć w Sakramentach,  przyjmować Komunię Świętą, modlić się, by czerpać z tego siłę, którą potem z tobą się dzieli lub przebywając z tą osobą nasiąkasz nią. Samotni święci to anachoreci, Bóg jest z nimi, obdarzeni sa łaską Ducha Świętego, ale oni tez przyjmują Komunię Świętą.

Tylko to co napisane nie ma pokrycia w czynach..więc pięknie pisać słówka i wmawiać innym swoją wiarę ,swoje nawrócenie,swoją uczciwość to trzeba mieć tupet..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
9 godzin temu, Gość gość napisał:

U mnie jest podobnie. Wierzę że Bóg istnieje, ale nie w to że chce mi pomóc. Bardziej wierzę w swoje samo.bójstwo niż ufam Bogu. 

Bóg jest ojcem. A czy ojca kocha się tylko dlatego, że coś daje ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
51 minut temu, Gość Gość napisał:

Tylko to co napisane nie ma pokrycia w czynach..więc pięknie pisać słówka i wmawiać innym swoją wiarę ,swoje nawrócenie,swoją uczciwość to trzeba mieć tupet..

Ale ja tu nie reklamuje siebie tylko wiarę w Boga. Swoją droga nie znasz mnie a oceniasz, co wiesz o mnie? Czy rozmawiałeś/as ze mną w cztery oczy? Wiele jest o mnie plotek doprawionych zawiścią, ale że za rękę nikogo nie złapałem to mam to w nosie. 

 

1 godzinę temu, Gość Gość napisał:

Na mnie się odegrał ktoś Twojego pokroju,a nie zasłużyłam..bo sam kłamca i obłudnik..a ja uczciwa..więc takie tkliwe teksty o nawróceniu, wierze i szacunku do innych zachowujcie Panowie dla siebie.

No ciekawe, bo ja się na nikim nie odgrywam, swoją droga zemsta to nie jest domena facetów (nawet pomijając zasady moralne - facet woli się pójść uchlac jak pieklić i knuć rewanż litości...) więc nie wiem czemu porównujesz mnie do kogoś kto ci wszedł na odcisk. 

 

1 godzinę temu, Gość Gość napisał:

Ładne jest to co piszesz,  ale byś przy człowieku wiary poczuł się wolny, by zerwały się kajdany twojej duszy, by pustka zaczęła się wypełniać Bogiem, by martwa dusza ożyła, człowiek z którym sie kontaktujesz MUSI uczestniczyć w Sakramentach,  przyjmować Komunię Świętą, modlić się, by czerpać z tego siłę, którą potem z tobą się dzieli lub przebywając z tą osobą nasiąkasz nią. Samotni święci to anachoreci, Bóg jest z nimi, obdarzeni sa łaską Ducha Świętego, ale oni tez przyjmują Komunię Świętą.

Pewnie piszesz o sakramentach w kościele katolickim? Nie nie sadze, że Bóg jest tylko Bogiem katolików, dalej wstrzymam się z tym wywodem 🖐 Dodam tylko, że chrześcijanin powinien bazować w swojej wierze na Biblii, a nie wymysłach namiestników rzymskich. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

Nie ośmieszaj się.......ZEMSTA TO GŁÓWNY CZYNNIK EGOISTYCZNYCH FACETÓW, co swoich chamstw i błędów nie widzą.Dobrze,że się z jednym takim rozwodzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fdshdsfhfd
9 godzin temu, Gość gość napisał:

Pewien schizofrenik powiedział mi że gwałcę go wzrokiem i chce mnie zabić za swoje urojenia, w dodatku ten chory psychicznie jest zdaje sie policjantem, boję się, nikt mnie nie broni a Bóg ma mnie gdzieś. 

1.Nie chcę zabić

2.Nie jestem policjantem

3.Chcę byś się odwaliła ode mnie (ja toleruję tylko szczupłe fajne laski z ładnom buziom) 

4.Bóg ci dużo dał że masz męża. To cud.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dorota
8 minut temu, Chwalmy Pana 🙏 napisał:

Ale ja tu nie reklamuje siebie tylko wiarę w Boga. Swoją droga nie znasz mnie a oceniasz, co wiesz o mnie? Czy rozmawiałeś/as ze mną w cztery oczy? Wiele jest o mnie plotek doprawionych zawiścią, ale że za rękę nikogo nie złapałem to mam to w nosie. 

 

No ciekawe, bo ja się na nikim nie odgrywam, swoją droga zemsta to nie jest domena facetów (nawet pomijając zasady moralne - facet woli się pójść uchlac jak pieklić i knuć rewanż litości...) więc nie wiem czemu porównujesz mnie do kogoś kto ci wszedł na odcisk. 

 

Pewnie piszesz o sakramentach w kościele katolickim? Nie nie sadze, że Bóg jest tylko Bogiem katolików, dalej wstrzymam się z tym wywodem 🖐 Dodam tylko, że chrześcijanin powinien bazować w swojej wierze na Biblii, a nie wymysłach namiestników rzymskich. 

Facet to ...dopiero potrafi się mścić...i wszystkich wokoło do tego wykorzystuje manipulując..i przy tym odgrywając pokrzywdzonego.Ale jak można być ofiarą jak jest się katem.Ciekawe zagadnienie.A jakie prawdziwe.Istny materiał na książkę:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Gość gosc napisał:

Nie ośmieszaj się.......ZEMSTA TO GŁÓWNY CZYNNIK EGOISTYCZNYCH FACETÓW, co swoich chamstw i błędów nie widzą.Dobrze,że się z jednym takim rozwodzę.

Życzę wiec powodzenia, jak chcesz pomodlę się w intencji pomyślnego rozwodu, bez krzywdy ze strony twojego faceta. 

Natomiast temat kto bardziej się mści zostawiam bo autor o modlitwie chciał pisać, a to nie na temat. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Gość Dorota napisał:

Facet to ...dopiero potrafi się mścić...i wszystkich wokoło do tego wykorzystuje manipulując..i przy tym odgrywając pokrzywdzonego.Ale jak można być ofiarą jak jest się katem.Ciekawe zagadnienie.A jakie prawdziwe.Istny materiał na książkę:)

Widocznie na takich trafiacie kobietki, tylko, że tak generalizując robicie więcej szkody jak pożytku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dorota
1 minutę temu, Chwalmy Pana 🙏 napisał:

Widocznie na takich trafiacie kobietki, tylko, że tak generalizując robicie więcej szkody jak pożytku.

Dlatego uważam,że wiara potrafi czynić cuda i nauczyć oddzielać ziarno od plew.Będę wierzyć i modlić się w intencji tych zagubionych na swojej drodze życia,a może oni tak jak i ja będą potrafili trafiać na właściwą drogę i następnym razem jak staną na skrzyżowaniu wybiorą właściwie..mądrzejsi o doświadczenia i pełni wiary w lepsze jutro.Z Bogiem:)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
40 minut temu, Chwalmy Pana 🙏 napisał:

Ale ja tu nie reklamuje siebie tylko wiarę w Boga. Swoją droga nie znasz mnie a oceniasz, co wiesz o mnie? Czy rozmawiałeś/as ze mną w cztery oczy? Wiele jest o mnie plotek doprawionych zawiścią, ale że za rękę nikogo nie złapałem to mam to w nosie. 

 

No ciekawe, bo ja się na nikim nie odgrywam, swoją droga zemsta to nie jest domena facetów (nawet pomijając zasady moralne - facet woli się pójść uchlac jak pieklić i knuć rewanż litości...) więc nie wiem czemu porównujesz mnie do kogoś kto ci wszedł na odcisk. 

 

Pewnie piszesz o sakramentach w kościele katolickim? Nie nie sadze, że Bóg jest tylko Bogiem katolików, dalej wstrzymam się z tym wywodem 🖐 Dodam tylko, że chrześcijanin powinien bazować w swojej wierze na Biblii, a nie wymysłach namiestników rzymskich. 

 Jesteś  Świadkiem Jehowy? Młoda konfesja pozbawiona sukcesji apostolskiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, Gość Gość napisał:

 Jesteś  Świadkiem Jehowy? Młoda konfesja pozbawiona sukcesji apostolskiej

Nie, nie jestem świadkiem Jehowy, oni za dużo w Biblii nazmieniali i w ducha świetego nie wierzą. Oni podobnie jak kościół rzymsko katolicki scentralizowali siebie jako jedynego pośrednika pomiędzy Bogiem - i jedno i drugie to sekta antychrysta 🖐

Oczywisxie krytykuje same organizacje, wierni są tylko tyle winni, że naiwni, albo bierni bo tak wychowani i im wszystko jedno. Ale ja o wierzących pisze, a nie kultywujących tradycje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×