Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość PolskiPlebs

Burzuazja z bogatych rodzin czuje sie lepsza, dostali swoje mieszkanka domki...

Polecane posty

Gość PolskiPlebs

I sa ustawieni do konca zycia. A my plebs musimy brac kredyty na mieszkania czy domy, lodowki, pralki, piekarniki, meble podstawowe, panele na podloge, podstawowe urzadzenie lazienki itd itp.

niektorzy biora nawet kredyty na wegiel co roku itp podstawy 

jak ma nie byc smogu w takiej biedzie?

powinny byc dofinansowane piece i tanszy gaz. Od razu by sie poprawilo!

dlaczego jest taka skrajna niesprawiedliwosc w polszy???

w innych krajach az tak nie ma. Nawet bylych z bloku komunistycznego. Slowacja i Czechy maja lepiej od nas.

czy rzad nie moze brac przykladu z nirmalnych panstw? Chociaz tyle ze jest 500 +, zawsze jakas pomoc ale tylko dla rodzin z dziecmi a co z reszta?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Idź do pracy i zarob sobie a nie tylko rękę wyciągasz darmozjadzie. Gdyby nie ta "burżuazja" to byś tego 500+ nawet nie miała, bo to oni pracują na to,żebyś miała za co gówniaki nakarmić. Niesprawiedliwość to jest taka,że normalni,uczciwi ludzie muszą pracować na taki motłoch. Ja to bym was kijem do roboty goniła i grosza z państwa nie dała, zero 500+, zero socjalu, zero opieki zdrowotnej dla ludzi bez pracy. Problem by się sam rozwiązał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

dokładnie, karmimy ich dzieci z 500+, finansujemy im żłobki, przedszkola, szkoły i opiekę na NFZ bo same nie potrafią przyzwoicie zarobić a ta będzi jeszcze szczekać o życiowej niesprawiedliwości.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

pierwsze słyszę aby otrzymanie mieszkania trzypokojowego od rodziców kwalifikowało mnie do grona burżuazji, miło jest odnieść tak spektakularny awans społeczny!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Autorko co Ci przeszkadza w kultywowaniu zasady wielopokoleniowego bogacenia się?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lill

A ja miałam kredyt na mieszkanie, ale pralki, lodówki i panele kupię za gotówkę to jestem burżuazja czy nie? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Autorce nie chodzi o nic złego, ale ma trochę racji z tym że jednak (ja tez to widzę w swoim otoczeniu) osoby które na nic same nie zapracowały bo tatuś lekarz kupił wielki dom i działkę a mamusia nkierunkowała czego sie uczyć i podsyłała materiały, mają w życiu łatwiej i wywyższają się nad tymi którzy wszystko musieli zdobyc sami. Zapominają że autorem ich sukcesu jest ktoś inny, nie mają w sobie pokory. Przejawia sie to chociażby w bombardowaniu fejsbunia zdjęciami z posesji, gdzie prawie wszyscy znajomi mają kredyty na 30 lat i dobrze wiedza, że laska nawet na waciki sama nie zarabia, a się chwali. To może dołować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kika
11 minut temu, Gość gość napisał:

Autorce nie chodzi o nic złego, ale ma trochę racji z tym że jednak (ja tez to widzę w swoim otoczeniu) osoby które na nic same nie zapracowały bo tatuś lekarz kupił wielki dom i działkę a mamusia nkierunkowała czego sie uczyć i podsyłała materiały, mają w życiu łatwiej i wywyższają się nad tymi którzy wszystko musieli zdobyc sami. Zapominają że autorem ich sukcesu jest ktoś inny, nie mają w sobie pokory. Przejawia sie to chociażby w bombardowaniu fejsbunia zdjęciami z posesji, gdzie prawie wszyscy znajomi mają kredyty na 30 lat i dobrze wiedza, że laska nawet na waciki sama nie zarabia, a się chwali. To może dołować.

Tylko, że temu lekarzowi z nieba nie spadło, lecz musiał najpierw studiować, a potem pracować, żeby zarobić. Tobie ktoś bronił zostać lekarzem? Idź na medycynę, to też będziesz miała na dom i dla siebie i dla swoich dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
17 minut temu, Gość gość napisał:

Autorce nie chodzi o nic złego, ale ma trochę racji z tym że jednak (ja tez to widzę w swoim otoczeniu) osoby które na nic same nie zapracowały bo tatuś lekarz kupił wielki dom i działkę a mamusia nkierunkowała czego sie uczyć i podsyłała materiały, mają w życiu łatwiej i wywyższają się nad tymi którzy wszystko musieli zdobyc sami. Zapominają że autorem ich sukcesu jest ktoś inny, nie mają w sobie pokory. Przejawia sie to chociażby w bombardowaniu fejsbunia zdjęciami z posesji, gdzie prawie wszyscy znajomi mają kredyty na 30 lat i dobrze wiedza, że laska nawet na waciki sama nie zarabia, a się chwali. To może dołować.

osoby uważające się za pokrzywdzone przez radość innych jawią się jako zaburzone neurotyczki, przewrażliwione na swoim punkcie w dodatku zawistne, a zazdrość to rujnujące uczucie przez które nurkuje się w dół.

na pewno jeśli ktoś się chwali szczęśliwym życiem to absolutnie nie po to aby czerpać z tego wzór do naśladowania, wręcz przeciwnie czyni to w tym celu aby zdołować bidotę, która oczywiście jest centrum wszechświata i wszystko kręci się wokół niej, na złość jej robi!

mają posesje - to się chwalą, jest czym trudno żeby się nie chwalili z uwagi na to, że dorosły człowiek jak malusie dziecko nie jest w stanie zredukować negatywnych emocji jak żal, zawiść, zazdrość, poczucie beznadziejności. sorry, ale istnieje gdzieś granica inwazyjnego podejścia do życia: nie powinna tego robić, bo ja się źle czuje, idac dalej tym tropem to kto ma z tym problem?

i pewnie jak dostała rezydencję to już sama nie musi utrzymywać? zero ambicji, null, nie idzie drogą podpowiedzianą przez matkę? w garażu ma matrycę i banknoty jej się same drukują?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koko

 

20 minut temu, Gość Kika napisał:

Tylko, że temu lekarzowi z nieba nie spadło, lecz musiał najpierw studiować, a potem pracować, żeby zarobić. Tobie ktoś bronił zostać lekarzem? Idź na medycynę, to też będziesz miała na dom i dla siebie i dla swoich dzieci.

Nie każdy musi być lekarzem, tak samo jak nie każdy musi być kierowcą czy nauczycielem. Ale każdy z tych zawodów jest potrzebny. Z twojej wypowiedzi wychodzi, że taki kierowca czy nauczyciel, pielęgniarka nie może mieć swojego mieszkania czy domu. Każda praca powinna być tak wynagradzana, żeby na podstawowe potrzeby wystarczało. A dom czy mieszkanie jest potrzebą podstawową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

A potem się dziwicie, że ludzie sobie dobieraja znajomy wg standardu życia. No bo jak ja mam udawać że nie cieszę się ze swojego domu, pracy, fajnych wakacji, może jeszcze jeździć starym autem, żeby biedniejszym znajomy nie sprawić przykrości moim poziomem życia, to ja p i e r d o l e takich znajomych. Mam wśród znajomych ludzi, którzy mają wyższy standard życia ode mnie, lepsze pieniądze, koleżanki, które znalazły męża z gotowym domem, chodzą z torebkami lv, mają ciekawsza pracę ode mnie i były w ciekawszych miejscach ode mnie. I wiecie, w tym towarzystwie nie ma takiego bólu d u p y o to,że ktoś ma więcej,że szybciej skończył dom, że coś dostał. Każdy jest zadowolony ze swojego życia nawet jak ma trochę mniej. I tacy ludzie będą cię mobilizować, żeby się kształcić, żeby zmienić pracę jak ci nie odpowiada,  a nie ściągać na dno, żebyś przypadkiem nie miał jeszcze lepiej od nich. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Tak, ci których rodzice ciężko pracowali żeby im coś przekazać i powinni oddać to dzieciom rodziców, którzy nie pomyśleli o zabezpieczeniu im przyszłości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
15 minut temu, Gość koko napisał:

 

Nie każdy musi być lekarzem, tak samo jak nie każdy musi być kierowcą czy nauczycielem. Ale każdy z tych zawodów jest potrzebny. Z twojej wypowiedzi wychodzi, że taki kierowca czy nauczyciel, pielęgniarka nie może mieć swojego mieszkania czy domu. Każda praca powinna być tak wynagradzana, żeby na podstawowe potrzeby wystarczało. A dom czy mieszkanie jest potrzebą podstawową.

Każda praca powinna być wynagradzana tak jak ktoś chce za tę pracę zapłacić. Jesteś dobrym lekarzem to ludzie będą ci i po 500zl za wizytę płacić. Jak nie potrafisz postawić diagnozy, to pracujesz na państwowym, ludzie przychodzą za darmo i odpowiednio ci państwo za to płaci. Jesteś swietnym programista to firmy chcą cię mieć i też są w stanie dużo ci zapłacić. Jesteś swietną nauczycielka, to dostaniesz lepsze prace w szkole prywatnej a jak nie to do państwowej i uczysz za pół darmo. Jestes influenserka, może g ó w n o robisz i nie jesteś pożyteczna dla świata, ale znajdą się firmy, dla których twoje uslugi są cenne i zapłacą ci gruby hajs. Dlaczego ktoś ma płacić ci więcej skoro tak wycenia twoja pracę, a jak to jest dla ciebie mało, to zawsze możesz odejsc i poszukać innej pracy. To może zacznijmy więcej płacić za usługi budowlane? Jak pan Henio przyjdzie ci położyć tapetę w domu, to daj mu za to 3x więcej niż normalnie, przecież on też zasługuje na godne życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 000
12 minut temu, Gość Gosc napisał:

Każda praca powinna być wynagradzana tak jak ktoś chce za tę pracę zapłacić. Jesteś dobrym lekarzem to ludzie będą ci i po 500zl za wizytę płacić. Jak nie potrafisz postawić diagnozy, to pracujesz na państwowym, ludzie przychodzą za darmo i odpowiednio ci państwo za to płaci. Jesteś swietnym programista to firmy chcą cię mieć i też są w stanie dużo ci zapłacić. Jesteś swietną nauczycielka, to dostaniesz lepsze prace w szkole prywatnej a jak nie to do państwowej i uczysz za pół darmo. Jestes influenserka, może g ó w n o robisz i nie jesteś pożyteczna dla świata, ale znajdą się firmy, dla których twoje uslugi są cenne i zapłacą ci gruby hajs. Dlaczego ktoś ma płacić ci więcej skoro tak wycenia twoja pracę, a jak to jest dla ciebie mało, to zawsze możesz odejsc i poszukać innej pracy. To może zacznijmy więcej płacić za usługi budowlane? Jak pan Henio przyjdzie ci położyć tapetę w domu, to daj mu za to 3x więcej niż normalnie, przecież on też zasługuje na godne życie.

Otóż to, to nie komuna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PolskiPlebs

Mowilam? Poustawiani przez rodzicow z domkami mieszkankami to nas mieszaja z blotem.

a ja musze na mieszkanie wszystko odkladac bo nic nie dostalam jak oni.

i co bol tylka o to ze dostaje 500 + na 1 dziecko? Wy ustawiona burzuazja cieszcie sie ze tak zyjecie i dajcie zyc innym.

jakos W CYWILIZOWANYCH KRAJACH EUROPY NIKT NIE MA PRETENSJI O TO ZE INNI BIORA PIENIADZE NA DZIECI.

nie maja z tym problemu ze zwykly robotnik czy sprzedawczyni a nawet sprzata dobrze zarabia i jest w stanie sie po ludzku utrzymac.

a nas burzuazja calkiem by zepchnela na dno. Tak jak dawniej bylo ze wielodzietnym rodzinom dzieci zabierali z biedy. Skandal! W jakim kraju tak jest? Ja rozumiem patologia alkoholizm takim powinni zabrac bo demoralizuja. Ale biednym? Co wam przeszkadza ze maja powiedzmy 5 dzieci i 500 + jak placa sobie spokojnie rachunki czy remonty rudery, ciuchy dla dzieci, wyjazdy moze nawet? Cieszyliscie sie jak im dzieci z biedy zabierali?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sisi

No to normalne że w prawdziwych kochających się rodzinach ludzie chcą dać coś dzieciom - dom, auto, wykształcenie by miały łatwiej w życiu. Ja wiem, że na kafe taka moda ze tylko w bidzie jest miłość, ale w realnym życiu to w bidzie nie ma nic oprócz frustracji - sfrustrowani rodzice mają sfrustrowane dzieci, które same staja się sfrustrowanymi dorosłymi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PolskiPlebs

Mam kuzynke lekarke ktora ma matke lekarke. Akurat ona nigdy sie nie wywyzsza bo dostala mieszkanie i ustawione zycie od matki. Ona jest za 500. Bo jej nie przeszkadza ze ktos wyjdzie ze skrajnego ubostwa choc dla dzieci.

mam na mysli te wredoty wywyzszajace i wysmiewajace moja biede i to ze ludzie biedni biora 500 + albo maja mieszkania i domy na kredyty. Bo oni dostali wszystki na tacy. Nie kazdy ustawiony jest taka wredota ale sporo takich niestety znam. Dopytywanie gdzie sie mieszka i czemu tak albo skad pieniadze na mieszkanie. Tez bym chciala dostac jak oni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
5 minut temu, Gość PolskiPlebs napisał:

Mowilam? Poustawiani przez rodzicow z domkami mieszkankami to nas mieszaja z blotem.

a ja musze na mieszkanie wszystko odkladac bo nic nie dostalam jak oni.

i co bol tylka o to ze dostaje 500 + na 1 dziecko? Wy ustawiona burzuazja cieszcie sie ze tak zyjecie i dajcie zyc innym.

jakos W CYWILIZOWANYCH KRAJACH EUROPY NIKT NIE MA PRETENSJI O TO ZE INNI BIORA PIENIADZE NA DZIECI.

nie maja z tym problemu ze zwykly robotnik czy sprzedawczyni a nawet sprzata dobrze zarabia i jest w stanie sie po ludzku utrzymac.

a nas burzuazja calkiem by zepchnela na dno. Tak jak dawniej bylo ze wielodzietnym rodzinom dzieci zabierali z biedy. Skandal! W jakim kraju tak jest? Ja rozumiem patologia alkoholizm takim powinni zabrac bo demoralizuja. Ale biednym? Co wam przeszkadza ze maja powiedzmy 5 dzieci i 500 + jak placa sobie spokojnie rachunki czy remonty rudery, ciuchy dla dzieci, wyjazdy moze nawet? Cieszyliscie sie jak im dzieci z biedy zabierali?

A kto ci broni w Polsce zarabiać jako sprzątaczka duże pieniądze? Znajdź sobie kogoś, kto za te usługi zapłaci ci np 5tys i wszystko jest ok. Ja nie mam nic przeciwko temu. Ja życzę z całego serca robotnikom żeby ktoś im chciał godnie zapłacić. Ale dlaczego niby ma im państwo dokładać? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
5 minut temu, Gość PolskiPlebs napisał:

Mam kuzynke lekarke ktora ma matke lekarke. Akurat ona nigdy sie nie wywyzsza bo dostala mieszkanie i ustawione zycie od matki. Ona jest za 500. Bo jej nie przeszkadza ze ktos wyjdzie ze skrajnego ubostwa choc dla dzieci.

mam na mysli te wredoty wywyzszajace i wysmiewajace moja biede i to ze ludzie biedni biora 500 + albo maja mieszkania i domy na kredyty. Bo oni dostali wszystki na tacy. Nie kazdy ustawiony jest taka wredota ale sporo takich niestety znam. Dopytywanie gdzie sie mieszka i czemu tak albo skad pieniadze na mieszkanie. Tez bym chciala dostac jak oni.

No ale nie dostałaś i tyle. Albo się z tym pogodzisz, weźmiesz się do roboty i sobie na to zarobisz, albo będziesz miała ból dupska do końca życia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Z jednej strony ciśnie się na usta "było się uczyć, iść na dobre studia i mieć teraz świetna pracę, to byś nie narzekała" ALE z drugiej strony, w normalnym kraju osoba wykonująca jakas zwykła, niewymagająca wykształcenia czy zdolności pracę (przyslowiowa już chyba kasjerka) powinna mieć taką pensję, żeby wieść zwykłe, bez fajerwerków, zycie- powinna być w stanie się normalnie za to utrzymać, a u nas tak nie jest niestety. 

Pisząc "normalne życie" mam na myśli takie życie, gdzie można utrzymać siebie, badz, wspólnie z partnerem zarabiającym podobnie- siebie plus dwójkę dzieci, bez stresów, bez "czy wystarczy do pierwszego", kupić dzieciakom buty na zimę, wyjść raz w miesiącu rodziną do kina, a raz w roku pojechać na wakacje. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1 godzinę temu, Gość koko napisał:

 

Nie każdy musi być lekarzem, tak samo jak nie każdy musi być kierowcą czy nauczycielem. Ale każdy z tych zawodów jest potrzebny. Z twojej wypowiedzi wychodzi, że taki kierowca czy nauczyciel, pielęgniarka nie może mieć swojego mieszkania czy domu. Każda praca powinna być tak wynagradzana, żeby na podstawowe potrzeby wystarczało. A dom czy mieszkanie jest potrzebą podstawową.

owszem, każdy z zawodów jest potrzebny tylko niektóre są definitywnie przepłacone, zwłaszcza w tym brudniejszym sektorze usług.

dlatego się ciesze, że wkrótce będzie taniej wzorem sektorów z krajów bliskowschodnich dzięki pracownikom z Pakistanu, Bangladeszu i Indii, gdzie importowana siła robocza za niezbyt ambitne prace jak właśnie kierowca, hydraulik, brukarz, taksówkarz, sprzątaczka otrzymuje w okolicach najniższej krajowej aby przeżyć dzięki czemu sektor usług jest bajecznie tani :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1 godzinę temu, Gość koko napisał:

 

Nie każdy musi być lekarzem, tak samo jak nie każdy musi być kierowcą czy nauczycielem. Ale każdy z tych zawodów jest potrzebny. Z twojej wypowiedzi wychodzi, że taki kierowca czy nauczyciel, pielęgniarka nie może mieć swojego mieszkania czy domu. Każda praca powinna być tak wynagradzana, żeby na podstawowe potrzeby wystarczało. A dom czy mieszkanie jest potrzebą podstawową.

A kto im broni zarobić, odłożyć i następnie zainwestować tak aby pomnożyć wypłatę śladem mnie, mojego męża i naszych rodziców i mieć na tą jak to nazwałaś - potrzebę podstawową? Wtedy to nawet nie jedno mieszkanie sobie kupią, ale nawet już dla wnuczków.

Tylko właśnie trzeba mieć ambicje aby nie tylko tkwić w zawodzie licząc na kokosy z nieba, ale dać od siebie więcej rynkowi. Przebranżowić się, przekwalifikować, wziąć dodatkowe nadgodziny, inwestować w swój rozwój, kompetencje miękkie, wypatrywać okazji na rynku finansowym, nieruchomości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
34 minuty temu, Gość PolskiPlebs napisał:

Mowilam? Poustawiani przez rodzicow z domkami mieszkankami to nas mieszaja z blotem.

a ja musze na mieszkanie wszystko odkladac bo nic nie dostalam jak oni.

i co bol tylka o to ze dostaje 500 + na 1 dziecko? Wy ustawiona burzuazja cieszcie sie ze tak zyjecie i dajcie zyc innym.

jakos W CYWILIZOWANYCH KRAJACH EUROPY NIKT NIE MA PRETENSJI O TO ZE INNI BIORA PIENIADZE NA DZIECI.

nie maja z tym problemu ze zwykly robotnik czy sprzedawczyni a nawet sprzata dobrze zarabia i jest w stanie sie po ludzku utrzymac.

a nas burzuazja calkiem by zepchnela na dno. Tak jak dawniej bylo ze wielodzietnym rodzinom dzieci zabierali z biedy. Skandal! W jakim kraju tak jest? Ja rozumiem patologia alkoholizm takim powinni zabrac bo demoralizuja. Ale biednym? Co wam przeszkadza ze maja powiedzmy 5 dzieci i 500 + jak placa sobie spokojnie rachunki czy remonty rudery, ciuchy dla dzieci, wyjazdy moze nawet? Cieszyliscie sie jak im dzieci z biedy zabierali?

BLA BLA BLA

ja też pobieram pieniądze 500+ z podatków, którymi państwo nakazuje mi utrzymywać Wasze dzieci - i ja za wzór do naśladowania nie wskazuje Europy Zachodniej, chce żyć w Polsce, gdyż jestem patriotką a Tobie jak nie pasi nasza ojczyzna to przecież możesz wyemigrować do tej ziemi obiecanej na Zachodzie i  zyć w gettcie pod Londynem w szemranym wielojęzykowym towarzystwie...

dlaczego pobieram 500? dla zasady, moje wielokrotnie obiegną chociaż system gospodarczy poprzez agresywne inwestycje, napompują PKB a Twoje pójdą na zakupy w Biedronce i koniec wyobraźni.

ps. byłaś kiedyś na praktykach w domu dziecka? ja byłam. wcale się nie dziwie, że rodzicom z wyuczoną bezradnością państwo zabierało pod swoje opiekuńcze skrzydła dzieci, gdyż miały szansę wyjść na ludzi. a Ty pewnie znasz kontekst jedynie ze łzawych reportaży w telewizji bądź lokalnego środowiska gdzie normą było, że jeden drugiego ciągnie w dół, nie znają lepszego świata i odebranie dzieci to wieeelki skandal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
19 minut temu, Gość Gosc napisał:

Z jednej strony ciśnie się na usta "było się uczyć, iść na dobre studia i mieć teraz świetna pracę, to byś nie narzekała" ALE z drugiej strony, w normalnym kraju osoba wykonująca jakas zwykła, niewymagająca wykształcenia czy zdolności pracę (przyslowiowa już chyba kasjerka) powinna mieć taką pensję, żeby wieść zwykłe, bez fajerwerków, zycie- powinna być w stanie się normalnie za to utrzymać, a u nas tak nie jest niestety. 

Pisząc "normalne życie" mam na myśli takie życie, gdzie można utrzymać siebie, badz, wspólnie z partnerem zarabiającym podobnie- siebie plus dwójkę dzieci, bez stresów, bez "czy wystarczy do pierwszego", kupić dzieciakom buty na zimę, wyjść raz w miesiącu rodziną do kina, a raz w roku pojechać na wakacje. 

 

to nie Bangladesz.

kasjerka zarabiająca ok. 3000 brutto, jej partner podobnie jest stać przy kredycie na powyższe tylko pewnie z domu nie wynieśli nawyku budżetowania wypłat lub racjonalności ekonomicznej to i bokiem im kasa ucieka.

i nade wszystko problem skali czyli poziomu życia dostosowanego względem pensji. owszem jeśli nie chce im się ruszyć z kopyta i znaleźć czegoś lepszego to dalej przy w/w pracach stać ich na kino - tylko zamiast weekendu trzeba iść w środę gdy są one znacznie tańsze a na wakacje pojechać w mniej oblegane rejony na Mazurach a nie od razu do obleganych kurortów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
1 minutę temu, Gość gość napisał:

to nie Bangladesz.

kasjerka zarabiająca ok. 3000 brutto, jej partner podobnie jest stać przy kredycie na powyższe tylko pewnie z domu nie wynieśli nawyku budżetowania wypłat lub racjonalności ekonomicznej to i bokiem im kasa ucieka.

i nade wszystko problem skali czyli poziomu życia dostosowanego względem pensji. owszem jeśli nie chce im się ruszyć z kopyta i znaleźć czegoś lepszego to dalej przy w/w pracach stać ich na kino - tylko zamiast weekendu trzeba iść w środę gdy są one znacznie tańsze a na wakacje pojechać w mniej oblegane rejony na Mazurach a nie od razu do obleganych kurortów.

Ale już dwie osoby zarabiającej minimalną krajową nie mają żadnych szans na minimum godnej egzystencji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
3 minuty temu, Gość Gosc napisał:

Ale już dwie osoby zarabiającej minimalną krajową nie mają żadnych szans na minimum godnej egzystencji.

ich wybór w dobie koniunktury trzeba byc pozbawionym rozumu aby dać się gnoić na najniższej krajowej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
23 minuty temu, Gość Gosc napisał:

Z jednej strony ciśnie się na usta "było się uczyć, iść na dobre studia i mieć teraz świetna pracę, to byś nie narzekała" ALE z drugiej strony, w normalnym kraju osoba wykonująca jakas zwykła, niewymagająca wykształcenia czy zdolności pracę (przyslowiowa już chyba kasjerka) powinna mieć taką pensję, żeby wieść zwykłe, bez fajerwerków, zycie- powinna być w stanie się normalnie za to utrzymać, a u nas tak nie jest niestety. 

Pisząc "normalne życie" mam na myśli takie życie, gdzie można utrzymać siebie, badz, wspólnie z partnerem zarabiającym podobnie- siebie plus dwójkę dzieci, bez stresów, bez "czy wystarczy do pierwszego", kupić dzieciakom buty na zimę, wyjść raz w miesiącu rodziną do kina, a raz w roku pojechać na wakacje. 

 

No więc niech ta przysłowiowa kasjerka znajdzie firmę, która będzie chciała jej tyle zapłacić, a jak nie znajdzie i ma większe ambicje, to niech szuka innej pracy, zostanie lekarzem, piosenkarką czy co tam sobie chce. Dlaczego firma X wyceniając pracę tej kasjerki na 2tys. ma jej płacić 5tys.? Widocznie są osoby, które są w stanie pracować za te 2tys i firma nie musi płacić więcej, jak nikt nie będzie chciał za tyle pracować, to będą musieli zwiększyć stawki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Przecież na Zachodzie tez nie ma tak lekko. Co wy myślicie,  że tam kasjerke stać na własny dom? Nie tam wynajmują. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1 minutę temu, Gość Gosc napisał:

Przecież na Zachodzie tez nie ma tak lekko. Co wy myślicie,  że tam kasjerke stać na własny dom? Nie tam wynajmują. 

i to tak obskurne mieszkania, że w życiu nie chciałabym za darmo tam mieszkać, co najwyżej skupić tanio na licytacji, wyremontować i sprzedać z zyskiem, ale wracać tam codziennie po pracy brrrrr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×