Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Myska

Teściowa - czemu nagle stają się wredne ?

Polecane posty

Gość Myska

Nienawidzę swojej teściowej.

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że jeszcze półtora roku temu w życiu nie powiedziałabym o niej złego słowa. 

Zaczęło się od przeprowadzki do domu teściów. Ogromny dom, mnóstwo miejsca i świeże powietrze. Spodziewałam się dziecka więc to miał być azyl. Obiecali, że tutaj zaoszczędzimy na swój dom, wypoczniemy..

Problem z teściową zaczął się od tego, że zrobiłam USG w 13 tyg. Dla niej to wyszukiwanie problemów i choroby na siłę. ( USG genetyczne). Machnęłam ręką na jej gadanie. Myślałam że to gorszy dzień czy coś w ten deseń. Później zaczęła nade mną skakać. Pouczać mnie - nawet z założeniem kapci.. czułam się jak małe dziecko i często się jakalam bo nie wiedziałam co odpowiedzieć na tak głupia zaczepkę. 

Później zaczęło się od krytyki ze za szybko wszystko chcemy kupić. To nieszczęście! Jak przyjaciółka dała nam prezent dla dziecka to krytykowała firmę ciuszkow. Nic jej nie pasowało. W końcu sama zaczęła znajdować po znajomych rzeczy dla dziecka. - nie potrzebowaliśmy tego, ale z dnia na dzień coś dochodziło.. aż całą wyprawkę ona skompletowała - nawet łóżeczko. Nic nie mogliśmy kupić bo ona zaraz miała to od kogoś.. 

 

Następnie zaczęła krytykować moja dietę. Wyniki miałam b.dobre, ale ciągle wytykała mi małe ciasto, raz wzięłam gryzą pizzy od Adama.. sama dawała mi obiadu jak dla chłopa i MUSIALAM ZJESC. Wtykała mi kiszonkę z buraka, gdzie po zapachu biegłam wymiotować. Stwierdziła że nie dbam o siebie i wyolbrzymiam. W końcu poszłam do ginekologa, ktory stwierdził że za szybko tyje i jestem bliska przejedzenia. Mam jeść dla 2 nie za dwoje.. powtórzyłam to teściowej to zaczęła od tamtego momentu podważać każde słowo lekarza. KAZDE! Badania na różyczkę, choroby weneryczne? Wymyślają, bo pieniądze mają za ciebie! Nie idź na to.. za moich czasów tak nie było.

Wspomnę też że każda rzecz związana z ciążą podważała i musiała skonsultować z koleżanką. Moje słowo (każde) było błędne, lekarza w sumie też.. np mówię że muszę znaleźć położna. Tzn wpisać jej imię i nazwisko. Więc teściowa od razu skomentowała że sobie wymyślam, że ona nie wie o co mi chodzi i tup tup dzwoni do Kasi. Czy tak jest. Bo ja to na bank źle coś mowie. 

I tak ciągle. Kiedy przestałam jeść tyle ile mi dawała na talerz - usłyszałam od niej - ty to dziecko chcesz zagłodzić, co z ciebie będzie za matka.i zaczęła się wojna. Przegiela wtedy całkowicie. W 20 tyg przytyłam 15 kg! Lekarz mówił że na moją wagę to 15/16 to max na całą ciążę. (Wiadomo mogło trochę się zmienić ale wstępnie tak było ustalone) 

Sytuacji było ciągle co raz więcej, aż przestałam wychodzić z pokoju. Krytykowała też to, że poszłam na USG połówkowe bo ZNOWU SZUKAM CHOROBY NA SILE a alergia itp nie istnieje. I co ja zrobię jak coś wykryją? Mówię że zacznę się leczenie już w ciąży. Ona na to że to wymysł. Ginekolog zapytała o choroby w mojej  i męża rodzinie, czy ma alergię jak tak to czy ma jakieś aktualne wyniki. A teściowa że nie ma takiej potrzeby żeby takie rzeczy robić. 

Wspomnę jeszcze że nie mamy wifi w domu. Płacimy za internet kupe pieniędzy ale nie bo niezdrowe jest wifi. Wiecie co jest najlepsze? W domu łapie 5/5kresek wifi sąsiadów.. 

Kiedy urodziłam synka - okazało się że nie mam pokarmu. Długie staranie i nic. Więc MM. Szybko wróciłam do formy i do nałogu - palenia. Wtedy stwierdziła że tak na prawdę nie karmię bo chce palić 🙂

kiedy zaczęliśmy rozmawiać o moim powrocie do pracy i żłobku to ona że ona się zajmie dzieckiem! Znalazłam pracę w ciągu 2miesiecy a ona na to czy już mamy załatwiony żłobek bo ona nianią nie jest.. ( Teściowa nie pracuje od 16lat. Ciągle wymyśla nowe choroby spowodowane wifi, tym że samolot raz na 2-3dni przeleci na niebie... Od tego jest chora i jeździ pół Polski do lekarza. Jeden nic nie wykryje więc idzie do innego. W domu nawet chemii nie ma. Ja jedyna używam normalnego proszku bo po jej mam uczulenie i niedoprane gacie..) 

czasami patrzę na męża i zastanawiam się jakim cudem to jest jej syn. Teść ucieka do garażu (po 10-11 godzinach ciężkiej pracy, byle tylko miec spokój.)

przed przeprowadzka kiedy przyjeżdżaliśmy do nich na 2-3dni wydawała się raczej troskliwa. Prosiła o pomoc Adama ten marudził a ja nie potrafiłam zrozumieć czemu jest taki dla niej. Teraz? Teraz czekam aż skończy się budowa domu.. bo dostaje tutaj białej gorączki. 

tesciu odciął jej pieniądze na papierosy. Już nic nie mówię że ostatnio ciągle gina mi paczki.. przecież najwidoczniej poprosić nie można. Nie można zniżyć się do takiego poziomu.

 

chyba musiałam to z siebie wyrzucić.

chyba na pewno. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×