Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość Vbknpeta

Czy przeszkadzaja wam papierochy

Polecane posty

Gość Vbknpeta

Przeszkadzaja wam papierosy?  Jak ktos pali przy was? Co mowicie? Pozwalacie palic w domu? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

U mnie w domu nikt nie pali, nikt z osób przychodzących nie pali bo wie że się nie pali w domu. Jeśli jestem w miejscu gdzie można palić, to się dostosowuje i nie zwracam na to uwagi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U nas nikt nie pali, palący goście bywają rzadko i palą na balkonie. Ostatnio mieliśmy wymianę wodomierzy i dwóch monterów tak waliło fajami, że pół dnia wietrzyłam smród, który zostawili przez pół godziny 😕 więc smród przeszkadza mi bardzo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

U mnie w domu nikt nie pali. Palący goscie wychodza na dwor, nawet nie dlatego, ze my kazalismy tylko tak sami z siebie. Gdy jedziemy w odwiedziny do osob palacych to najczesciej tez wychodza na dwor ze wzgledu na dzieci. Ale ubrania i tak przejda papierochami 😞

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
31 minut temu, Gość Gość napisał:

My jaramy i u nas się jara. 

Patologia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mima

Moja bratowa i brat palą.  Jak są u nas, to wychodzą zapalić na ogród. Nie palą jakichś najtańszych papierosów ale smród okropny. Kiedyś przywiozła mi torbę ubrań,  w których nie chodzi. Jak je mierzylam, to aż mnie na wymioty zbierało tak śmierdziały. A niby wyprane. Sama też pralam już te rzeczy kilka razy, płyn do płukania, na ogrodzie suszylam i mimo to czuć tytoniem. Nie jestem w stanie wytrzymać mając na sobie taką rzecz.  Bratowa jest b czystą i zadbaną osobą, zęby zadbane, zawsze fryzura, paznokcie ale te papierosy to masakra. 

Tak samo u nich w domu jak się wejdzie to od razu czuć papierosy, wszystko przesiąknięte. 

Bardzo ciężko pozbyć się smrodu papierosów. Do córki przychodzi czasem koleżanka, której rodzice palą bo widziałam jej mamę z papierosem. I chyba palą przy niej bo tak śmierdzi od tej dziewczynki, że przeciągi muszę robić jak pójdzie. Straszne . Okropny nałóg 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosciówka2019

Ja, mimo że wychowałam się w domu okropnych palaczy, gardzę papierosami i nie lubię palących je. Smród, dym i nic więcej. Dla mnie jest to obleśne, zwłaszcza jak z fajką idzie młoda dziewczyna/kobieta.

 

U siebie w dom u zabraniam palenia nawet na balkonie - co z tego, że ktoś zapali na balkonie, jak po chwili wchodzi do pokoju i większość tego smrodu wnosi z powrotem? Moja mama pali jak smok, jedne z tańszych papierosów i serio czasem chce mi się rzygać 😕 Zwłaszcza jak widzę, że próbuje całować moje dzieci, tuli się z nimi itp a potem ten smórd jest na nich 😕 Nieraz zwracałam uwagę itp, ale grochem o ścianę, to zbyt silne uzależnienie. U mnie, jak była w domu, mimo że wiedziała jakie mam podejście i nie pali się w mieszkaniu, pod moją nieobecność paliła, wietrzyła a dzieciom kazała kłamać. Albo zostawiała dzieci same "na chwilę" i schodziła pod klatkę palić:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Ja palę, mąż popala. Zawsze palimy na balkonie, gościom palić w mieszkaniu też nie pozwalamy.  U kogoś wychodzę na dwór lub na balkon. 

Pochodzę z rodziny palaczy, ale u nas nigdy nie paliło się w domu, każdy jak kupowal mieszkanie to koniecznie z balkonem:p 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Papierosy

My palimy na balkonie bo dziecko. Wiadomo że jakiś kontakt ma z dymem natomiast myślę że to i tak mniejszy wpływ niż jakbyśmy palili w mieszkaniu. Papierosy mi nie przeszkadzają, uwielbiam palić i mogłabym palić cały czas, można na mnoe dmuchać, mogę jeść i palić, kocham zapach i smak papierosów. A mojemu partnerowiTylko że palę najtańszy, robiony syf bo na inne mnie nie stać. Miesięcznie na fajki wydaję jakieś 100-150zł a palę różnie, od 1 do 2 paczek dziennie.A bez fajki dosłownie chodzę po ścianach. Jak kiedyś nie mogłam zapalić to aż się trzęsłam, całe ciało mnie bolało, aż wyłam o tego fajka. Dobrze że dziecka akurat przy mnie nie było. I jak mało palę to dużo żrę. I nie wiem co zrobić z rękami..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Rzuciłam rok temu po 13 latach palenia, jak dowiedziałam o ciąży. Partner rzucił razem ze mną. Nie ciągnie mnie. Nie śmierdzimy, a dziecko nie jest narażone na dym. Przeszkadza mi jak ktoś pali bo zwykle jestem gdzieś z dzieckiem i staram się ją ochronić przed kontaktem z fajkami. Nie dałabym dotknąć małej osobie palącej, przesiąkniętej tym smrodem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czołem
2 godziny temu, Gość Mima napisał:

Moja bratowa i brat palą.  Jak są u nas, to wychodzą zapalić na ogród. Nie palą jakichś najtańszych papierosów ale smród okropny. Kiedyś przywiozła mi torbę ubrań,  w których nie chodzi. Jak je mierzylam, to aż mnie na wymioty zbierało tak śmierdziały. A niby wyprane. Sama też pralam już te rzeczy kilka razy, płyn do płukania, na ogrodzie suszylam i mimo to czuć tytoniem. Nie jestem w stanie wytrzymać mając na sobie taką rzecz.  Bratowa jest b czystą i zadbaną osobą, zęby zadbane, zawsze fryzura, paznokcie ale te papierosy to masakra. 

Tak samo u nich w domu jak się wejdzie to od razu czuć papierosy, wszystko przesiąknięte. 

Bardzo ciężko pozbyć się smrodu papierosów. Do córki przychodzi czasem koleżanka, której rodzice palą bo widziałam jej mamę z papierosem. I chyba palą przy niej bo tak śmierdzi od tej dziewczynki, że przeciągi muszę robić jak pójdzie. Straszne . Okropny nałóg 

No to musiała palić w domu innego wyjścia nie ma.Skoro prane  ciuchy smierdzialy i śmierdzi mieszkanie. Bez przesady ze palacz zewnętrzny tyle smrodu zniesie za sobą po powrocie z pracy😂 .Tyczy się to zarówno mamy koleżanki twojego dziecka jak i bratowej. Jak czuć dziecku ciuchy czy komuś mieszkanie nie ma bata musi być palone w zamkniętych pomieszczeniach .Nie wszyscy palacze pala w domach. Nie wszyscy dmuchana w twarz jak ktoś zapali z kulturą z dala od ludzi ładnie zgasi nie mam z tym problemu ale jak pali kolo mojego okna lub idę służą raka osoba chodnikiem juz mnie irytuje .Znam sporo osób palących mało chyba i nikt nie śmierdzi (a w ciąży byłam wyczulona ).Chyba ze bezpośrednio kilkanaście minut po spaleniu papierosa. Ale nikt z tych osób nie pali w autach,domach etc tylko na zewnątrz. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Przeszkadza mi bardzo. Mam chyba uczulenie na dym.  Swego czasu jak jeszcze można było palić w pubach to po jednej takiej wizycie wychodziłam z krostami na twarzy .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czołem
2 godziny temu, Gość Mima napisał:

Moja bratowa i brat palą.  Jak są u nas, to wychodzą zapalić na ogród. Nie palą jakichś najtańszych papierosów ale smród okropny. Kiedyś przywiozła mi torbę ubrań,  w których nie chodzi. Jak je mierzylam, to aż mnie na wymioty zbierało tak śmierdziały. A niby wyprane. Sama też pralam już te rzeczy kilka razy, płyn do płukania, na ogrodzie suszylam i mimo to czuć tytoniem. Nie jestem w stanie wytrzymać mając na sobie taką rzecz.  Bratowa jest b czystą i zadbaną osobą, zęby zadbane, zawsze fryzura, paznokcie ale te papierosy to masakra. 

Tak samo u nich w domu jak się wejdzie to od razu czuć papierosy, wszystko przesiąknięte. 

Bardzo ciężko pozbyć się smrodu papierosów. Do córki przychodzi czasem koleżanka, której rodzice palą bo widziałam jej mamę z papierosem. I chyba palą przy niej bo tak śmierdzi od tej dziewczynki, że przeciągi muszę robić jak pójdzie. Straszne . Okropny nałóg 

Aha i tytoń sam w sobie jakoś bardzo nie śmierdzi powachaj sobie papieros zanim ktos zapali na odługość nie poczujesz ze ktoś przenosi papierosy . Smród i mogiła to dym papierosowy .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koll

Nikt w rodzinie  nie pali, nie cierpie dymu, jak ktos chce, niech pali, byle nie przy mnie. Na szczescie prawie nie mam znajomych palaczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bdkdkckf

Sasiad palil w samochodzie jak jechal z zona niepalaca, szyby zamkniete. Ciekawe jak ta kobieta to wytrzymywala. Kleby dymu a ona sobie spokojnie w tym siedziala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Właściwie to od małego byłam przyzwyczajona do tego smrodu, bo tata palił namiętnie odkąd tylko pamiętam. W okresie dojrzewania zaczęli po papierosy sięgać też moi bracia, dziś sporo po trzydziestce i obaj palą w dalszym ciągu. Jeden mieszka z rodzicami i w swojej części domu normalnie pali, tata natomiast wychodzi do kotłowni albo na zewnątrz. Jak stamtąd wracam to niestety ale czuję od siebie ten smród i wszystko idzie do prania.

Ja nigdy nie paliłam nałogowo, ale w wieku 17-21 lat zdarzało mi się popalać przy alkoholu na imprezach albo w towarzystwie ówczesnego chłopaka, który również palił. Kolejny chłopak, obecnie mój mąż, nie palił i u nas w domu się nie pali. Jeśli wśród gości jest osoba paląca, wychodzi na balkon. Nigdy o to nie prosiłam, ale dla tych osób jest to oczywiste. W pracy też na szczęście nikt papierosów nie pali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Nie znoszę papierosów, ale u mnie w rodzinie bardzo dużo osób pali.  Najbardziej wkurzają mnie ludzie, którzy palą na ulicy i idą z tym szlugiem wśród ludzi. Powinny być za to mandaty. Niech sobie taka menda stanie gdzieś na uboczu i tam pali. To jest takie prostactwo buchać przypadkowym ludziom dymem w twarz. Nie mogę też patrzeć na rzucanie kiepów, gdzie się stoi pod nogi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Mnie przeszkadza kiedy ktoś pali przy mnie. Rzuciłam 4 lata temu ale nie lubię jak wchodzę do sklepu i zaraz przy wejściu ktos pali. Można trochę dalej. Ja zawsze starałam się jak najdalej od innych. Przeszkadza mi kiedy pakuję syna do auta i na parkingu też pali bo cały ten smrod idzie mi do auta. 

Ludzie u nas pala w ogrodzie. Można palić ale trzeba mieć trochę kultury. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bańka

Nie palę, rzuciłam kilka lat temu, wcześniej palilam ok 10 lat.

 

Nie przeszkadza mi papieros palony przy mnie na zewnatrz, na "świeżo".

Natomiast pomieszczenia w których pali się regularnie (mieszkania, samochody) to jest smród nie do opisania. To jest cos tak ohydnego że na sama myśl że sama kiedyś palilam, o zgrozo, napawa mnie obrzydzeniem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość xxx

Ja nawet wstrzymuję oddech, gdy przechodzę obok palącego na ulicy. To straszny smród.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×