Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Mili

Pytanie do mężczyzn: czy gdyby nadarzyła się okazja zdradzilibyście partnerkę? Czy zdarzyło Wam się zdradzić?

Polecane posty

Gość gość
1 godzinę temu, Gość Amadeo napisał:

 Do slubu seks codziennie, nawet 3-4 razy dziennie. Po ośmiu latach, wyproszony, wykrzyczany 1raz na miesiąc. Tłumaczenia, prosby nie pomagały, do seksuologa nie pójdzie. Zdradzałem z wieloma kobietami wielokrotnie. Co ty na to?

myslę, zę co do zasady to nie seks lub jego brak jest waszym problemem,tylko to  że coś sie miedzy wami ostro popsuło  przez te lata i nie jesteście na tyle dojrzali zeby albo cos z tym zrobic, albo się po prostu rozstac. Zona ma na ciebie , ale tez na siebie w tej relacji az tak bardzo wywalone, ze nic nie che zrobić zeby  chcieć z tobą bliskości- na siebei też, bo ludzie jednak potrzebuja  bliskości też fizycznej, jednak  ona nawet nie podejmuje tej próby, ani dla ciebie, ani dla siebie. A ty masz na tyle wywalone, że wolisz zdradzac, ale nie odejdziesz, bo jakoś ci wygodnie być w tym dziwacznym, pełnym niechęci do siebie i zalu i pretensji układzie. Oboje jesteście winni tego co macie, ale skoro sie  nie rozstajecie to widocznie lubicie się tak wzajemnie męczyć i poniżać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1 godzinę temu, Gość Amadeo napisał:

 Do slubu seks codziennie, nawet 3-4 razy dziennie. Po ośmiu latach, wyproszony, wykrzyczany 1raz na miesiąc. Tłumaczenia, prosby nie pomagały, do seksuologa nie pójdzie. Zdradzałem z wieloma kobietami wielokrotnie. Co ty na to?

chyba tylko to ze jesteś I.d.i.o.t.a. Meczyć sie tyle lat, ukrywać , że pukasz inne, znosić  pretensje zony, nie dawać sobie żadnej szansy na zmiane sytuacji. to trzeba naprawdę być głupim. wystarczy rozwód i mozesz szukać legalnie panny która chetnie ci da z kazdej strony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mili
6 godzin temu, Gość Amadeo napisał:

 Do slubu seks codziennie, nawet 3-4 razy dziennie. Po ośmiu latach, wyproszony, wykrzyczany 1raz na miesiąc. Tłumaczenia, prosby nie pomagały, do seksuologa nie pójdzie. Zdradzałem z wieloma kobietami wielokrotnie. Co ty na to?

A ja na to, że nic nie usprawiedliwia zdrady. Owszem, sytuacja jaką opisałeś jest trudna, ale wychodzę z założenia, że jeśli wyczerpałeś wszelkie możliwe sposoby na jej zmianę i nadal byłeś w punkcie wyjścia, to trzeba było się najpierw rozstać z żoną, a dopiero wtedy sobie używać na prawo i lewo. Takie jest moje zdanie. A skoro nadal tkwisz w tym związku, oznacza to, że więcej czerpiesz z niego zysków niż ponosisz strat. I gdyby udzielić głosu Twojej żonie, mogłoby się okazać, że tak naprawdę nie ma skutków bez przyczyny. Mogłoby się na przykład okazać, że niechętnie z Tobą sypią, ponieważ: przestałeś o siebie dbać, brakuje jej z Twojej strony czułości, poczucia bezpieczeństwa, nie czuję się przez Ciebie kochana, doceniana, szanowana, jest przeciążona obowiązkami, itd. - lista jest długa. Może być też tak, że uczucie się już wypaliło i jedyne co Was łączy, to wspólne zamieszkanie i dzieci. Na Twoim miejscu najpierw zastanowiłabym się nad tym, co się zmieniło od czasu, kiedy seks był na porządku dziennym i wszystko się dobrze układało. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tomasz

Ja nie zdradziłem nigdy żony - po prostu tak zostałem wychowany, mój ojciec też nigdy nie zdradzał ale niestety żona mnie zdradzała z innym facetem a najbardziej zabolało mnie jak nazwała mnie "ciepłym kluskiem" i "ptysiem" jak pisała z tamtym facetem. Faktem jest że w łóżku od dawna nam się nie układało ale nie było z tego powodu jakichś nieporozumień a ja nie jestem jakimś napaleńcem seksualnym. Stąd wniosek że nie warto być wiernym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mili
28 minut temu, Gość Tomasz napisał:

Ja nie zdradziłem nigdy żony - po prostu tak zostałem wychowany, mój ojciec też nigdy nie zdradzał ale niestety żona mnie zdradzała z innym facetem a najbardziej zabolało mnie jak nazwała mnie "ciepłym kluskiem" i "ptysiem" jak pisała z tamtym facetem. Faktem jest że w łóżku od dawna nam się nie układało ale nie było z tego powodu jakichś nieporozumień a ja nie jestem jakimś napaleńcem seksualnym. Stąd wniosek że nie warto być wiernym.

Warto być wiernym, Tomasz. Dla siebie, aby móc z czystym sumieniem zasypiać i się budzić. Aby móc spojrzeć sobie w twarz w lustrze. Ja także tak zostałam wychowana, a moi rodzice dożyli razem późnej starości, w miłości, szacunku, przyjaźni. Życzę Ci abyś spotkał w swoim życiu kobietę, która będzie Cię szanować i kochać. Nie rezygnuj ze swych zasad tylko dlatego, że trafiłeś na nieodpowiednią kobietę. Wierzę, że będziesz jeszcze szczęśliwy z kobietą, która Cię nie zawiedzie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Andrzej
10 godzin temu, Gość Mili napisał:

To naprawdę smutne, że dziewczyna żyje w nieświadomości, że partner ją zdradza. 

Myślę że to lepiej nie tylko dla mnie, ale też dla niej. Prawda byłaby dla niej bolesna a dzięki temu że o niczym nie wie możemy dalej szczęsliwie żyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Andrzej
2 godziny temu, Gość Mili napisał:

Warto być wiernym, Tomasz. Dla siebie, aby móc z czystym sumieniem zasypiać i się budzić. Aby móc spojrzeć sobie w twarz w lustrze. Ja także tak zostałam wychowana, a moi rodzice dożyli razem późnej starości, w miłości, szacunku, przyjaźni. Życzę Ci abyś spotkał w swoim życiu kobietę, która będzie Cię szanować i kochać. Nie rezygnuj ze swych zasad tylko dlatego, że trafiłeś na nieodpowiednią kobietę. Wierzę, że będziesz jeszcze szczęśliwy z kobietą, która Cię nie zawiedzie. 

Szanuję Cie bardzo. Widać że jesteś bardzo wartościową kobietą i troche poruszyłaś moje sumienie. Jak Cię czytam to mi glupio że zdradzam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mili
31 minut temu, Gość Andrzej napisał:

Myślę że to lepiej nie tylko dla mnie, ale też dla niej. Prawda byłaby dla niej bolesna a dzięki temu że o niczym nie wie możemy dalej szczęsliwie żyć

Ale to jest pozorne szczęście, oparte na kłamstwie. Jeszcze byłabym w stanie zrozumieć, że nie chcesz żonie zadawać bólu wyznając jej prawdę, jeśli postanowiłbyś zakończyć swój romans. Ale w obecnej sytuacji, kiedy notorycznie ją oszukujesz? No sorry..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mili
57 minut temu, Gość Andrzej napisał:

Szanuję Cie bardzo. Widać że jesteś bardzo wartościową kobietą i troche poruszyłaś moje sumienie. Jak Cię czytam to mi glupio że zdradzam

Dziękuję. Skoro poruszyłam Twoje sumienie, to znaczy, że jeszcze nie jest za późno, aby nawrócić z niewłaściwie obranej drogi. Pomyśl o tym. Tym bardziej, że Twoja partnerka w niczym nie zawiniła. Warto być fair wobec drugiego człowieka. Myślę, że jesteś wartościowym człowiekiem, który się trochę pogubił w tym co oferuje świat. Warto czasami dopuścić do głosu rozsądek i trzymać się swoich zasad, a reszta jakoś się ułoży. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Misio

Ja zdradzę swoją żonę, mam szansę na rozgrzeszenie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mili
16 godzin temu, Gość Misio napisał:

Ja zdradzę swoją żonę, mam szansę na rozgrzeszenie?

Bez komentarza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Z jakąś fajną młodą dupką na pewno:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Andrzej
23 godziny temu, Gość Mili napisał:

Ale to jest pozorne szczęście, oparte na kłamstwie. Jeszcze byłabym w stanie zrozumieć, że nie chcesz żonie zadawać bólu wyznając jej prawdę, jeśli postanowiłbyś zakończyć swój romans. Ale w obecnej sytuacji, kiedy notorycznie ją oszukujesz? No sorry..

Ciężko się nie zgodzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Andrzej
22 godziny temu, Gość Mili napisał:

Dziękuję. Skoro poruszyłam Twoje sumienie, to znaczy, że jeszcze nie jest za późno, aby nawrócić z niewłaściwie obranej drogi. Pomyśl o tym. Tym bardziej, że Twoja partnerka w niczym nie zawiniła. Warto być fair wobec drugiego człowieka. Myślę, że jesteś wartościowym człowiekiem, który się trochę pogubił w tym co oferuje świat. Warto czasami dopuścić do głosu rozsądek i trzymać się swoich zasad, a reszta jakoś się ułoży. 

Moje ostatnie spotkanie z kochanką było ponad 2 miesiące temu. Spałem z nią 6 razy łącznie. Zadzwonie do niej jutro i powiem że chce to skończyć. Spróbuje mieć silną wolę ale do wcześniejszych zdrad się nie przyznam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mili
5 godzin temu, Gość Andrzej napisał:

Moje ostatnie spotkanie z kochanką było ponad 2 miesiące temu. Spałem z nią 6 razy łącznie. Zadzwonie do niej jutro i powiem że chce to skończyć. Spróbuje mieć silną wolę ale do wcześniejszych zdrad się nie przyznam

Ok. Trzymam kciuki. Daj znać czy udało Ci się to zakończyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×