Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Gość

Co Wam się sprawdziło, a co nie przy dziecku :)

Polecane posty

Gość Gość

Witam serdecznie 🙂

Jestem obecnie w mojej pierwszej ciąży, zastanawiam się nad kupnem wielu rzeczy dla swojego przyszłego dziecka, tylko czy napewno jest to potrzebne ? 

Proszę o radę doświadczone mamy, co było głupim lub niepotrzebnym zakupem, co się nie sprawdziło lub co warto kupić . 

Chodzi mi głównie o jakieś akcesoria do łóżeczka, może na co warto przy zakupie łóżeczka czy materaca zwrócić uwagę,  rożki, śpiworki, przewijaki specjalne na stojakach, jakieś wanienki czy warto inwestować w udziwnienia. 

Chętnie poczytam o  Waszych wskazówkach, wpadkach i wynalazkach, które były hitem u Was 🙂 Co warto, co nie warto , piszcie 🙂

 

Pozdrawiam  🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Gadżety jak dla mnie obowiązkowe. 

Stojak pod wanienkę. 

Leżaczek do wanienki ale nie plastik tylko materiał na stelażu

Leżaczek bujaczek

Nosidełko ergonomiczne. 

Spiworki z zapięciem z boku

 

Co się nie sprawdziło 

Laktator ręczny, niestety kupiłam kiepski 

Posciel do wózka.

Wymyślne ubranka tyłu ogrodniczki jeansowe czy kaptury dla noworodka. Dostałam tego sporo a i tak zakładałam tylko wygodne bawełniane. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasia

Wiesz, wszystko zależy od Twoich warunków mieszkaniowych, Twojej wygody i przyzwyczajeń (które wyjdą w trakcie opieki nad dzieckiem).

Ja np stojaka pod wanienkę nie potrzebowałam, bo kąpałam Małą w kuchni - wanienka na stół, który stał naprzeciwko zlewu, a woda do wanienki z kranu z wyciąganym wężykiem. Bardzo wygodne. Teraz np jestem w drugiej ciąży i stojak będę musiała kupić, bo się przeprowadziliśmy i warunki wyglądają zupełnie inaczej.

Przewijak - kupiłam, ale skorzystalam tylko kilka razy, bo zrobiłam sobie kącik do przewijania na rzadko używanej sofie i tak było mi dużo wygodniej. Tylko gdy ktoś nas odwiedzał to korzystałam z przewijaka w drugim pokoju.

Pościel do wózka - nie wiem w ogóle po co to kupiłam.

Parasolka do wózka - bardzo praktyczna, polecam. Zwłaszcza na wiosnę/lato.

Pieluchy tetrowe - duuuużo się przydało, ale to dlatego, że moja córka bardzo ulewała.

Ubranka itp - kup jak najprostsze, bez udziwnień, zapinane z przodu, bo potem będziesz się denerwować, że ciężko ubrać w nie dziecko.

Szumiś - to pewnie zależy od dziecka, ale na moje w ogóle nie działał, więc leżał nieużywany.

Leżaczek bujaczek - jak napisał ktoś wyżej, świetna sprawa.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Dziękuję za porady, dały sporo do myślenia.  Jeśli chodzi o wanienke, to zastanawiałam się, czy wogole kupować na stojaku, ponieważ mam wannę i do niej myślałam włożyć wanienke dziecka, napewno to mniej wygodne, ale też długo ten stan trwać też nie będzie, dlatego pytam jak to u Was wyglądało. 

Przewijaki myślałam kupić taki sztywny, który można sobie w domu rozłożyć to tu to tam, także widzę, że i u Was nie był potrzebny specjalny mebel do tego. 

Co do bujaczka, nie zastanawiałam się nad tym, dziękuję za otwarcie oczu na ten aspekt 🙂

 

 

A z czego macie butelki ? Polecacie szczególnie któraś firme? Tak samo smoczek, na który warto zwrócić uwagę ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mama

Butelki i smoczki polecam z Avent Natural.

Mi bardzo przydała się dostawka do łóżka na pierwsze miesiące życia dziecka, potem sprzedałam prawie za cenę kupna.

Na pewno super wynalazkiem okazał się u mnie kosz na brudne pieluszki. Oryginalne wkłady nie są najtańsze, ale wystarczają na całkiem długo, a nie trzeba biegać z każdym pampersem do śmietnika, bo w domu śmierdzi kupą.

Pościeli do łóżeczka ani wózka nie miałam, dziecko spało w śpiworku i ogólnie łóżeczko było puste: żadnych baldachimów, ochraniaczy, zabawek, bo bałam się śmierci łóżeczkowej.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jaa

Przydały sie:

Pajacyki i body na napy; mata na podłogę z pałąkami a potem większa 100x100 cm. Śpiworek zimowy do wózka z dopinanym (przedluzanym) dołem; szczeniaczek-uczniaczek (hit, zabawka na lata). Rożki. Ręcznik kąpielowy 100x100 cm (te 75x75 cm szybko robią sie za małe). 

Nie przydały sie/nie polecam:

Bujaczek (moje dziecko akurat nie chcialo w nim lezec)

Fotelik-łupinka do 10 kg (mój grubas za szybko stał sie do niego za ciężki, lepiej kupić do 13 kg)

Dzinsowe spodenki; bluzki; inne niewygodne ubranka

Nie kupiłam ani komody z przewijakiem ani wanienki na stojaku bo to dość duże wydatki a przydadzą sie tylko przez kilka miesiecy (jak dziecko zacznie sie obracac to i tak lepiej przeniesc sie na wysokość podlogi zeby nie spadło)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Wanienke włożysz do wanny i będziesz klęczeć nad nią trzymający główkę, plecy noworodka przez całą kąpiel i to w połogu?To musiałabyś być robotem żeby wytrzymać.Nawet jak ma to trwać 2 miesiące.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Przewijak na łożeczko, super sprawa.

Spiworki na pierwsze kilka tygodni, dziecko spało w samych bodach,noworodka przewijac trzeba w nocy co karmienie. Spiworek z zapieciem na srodku, w zasadzie bez pobudki , udało sie przebrac.

zupełnie niepasowały mi pajace, milion napów do odpiecia i zapiecia. półspiochy tez nie zdały egzaminu, nózki sie platały, najlepsze spodenki i skarpetki

bujaczek, łózeczko dostawne.

stojaka pod wanienke nie miałam, szkoda kasy.

parasolka do wozka fajna sprawa.jezeli dziecko bedzie w lecie w gondoli jezdzic to otwierany fragment budy obowiazkowo.

zamiast nosidełka , mialam chuste

karuzela do łozeczka i projektor gwiazdek -fajna sprawa

zamiast pieluch tetrowych, flanelowe sa delikatiejsze pod glowke

i poduszka klin tez sie przydała

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasia
2 godziny temu, Gość Gość napisał:

Dziękuję za porady, dały sporo do myślenia.  Jeśli chodzi o wanienke, to zastanawiałam się, czy wogole kupować na stojaku, ponieważ mam wannę i do niej myślałam włożyć wanienke dziecka, napewno to mniej wygodne, ale też długo ten stan trwać też nie będzie, dlatego pytam jak to u Was wyglądało. 

Przewijaki myślałam kupić taki sztywny, który można sobie w domu rozłożyć to tu to tam, także widzę, że i u Was nie był potrzebny specjalny mebel do tego. 

Co do bujaczka, nie zastanawiałam się nad tym, dziękuję za otwarcie oczu na ten aspekt 🙂

 

 

A z czego macie butelki ? Polecacie szczególnie któraś firme? Tak samo smoczek, na który warto zwrócić uwagę ? 

Nie wydaje mi się, żeby schylanie się nad wanienką położoną w wannie było dobrym pomysłem, a jak ktoś zauważył zwłaszcza jak będziesz w połogu. Nie mówię, że to jest niewykonalne, ale szanuj sobie swój kręgosłup, bo jeszcze się nadźwigasz :)

Butelki miałam z Aventu, antykolkowe. Dobrze się sprawdziły. Smoczki z Logo - ale nie mam porównania z innymi, po prostu takie kupiłam i mojemu dziecku spasowały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
25 minut temu, Gość Kasia napisał:

Nie wydaje mi się, żeby schylanie się nad wanienką położoną w wannie było dobrym pomysłem, a jak ktoś zauważył zwłaszcza jak będziesz w połogu. Nie mówię, że to jest niewykonalne, ale szanuj sobie swój kręgosłup, bo jeszcze się nadźwigasz :)

Butelki miałam z Aventu, antykolkowe. Dobrze się sprawdziły. Smoczki z Logo - ale nie mam porównania z innymi, po prostu takie kupiłam i mojemu dziecku spasowały.

Planuje kapiel dziecka wrzucić w obowiązek męża 😄 on już z tą informacją zresztą się oswoił, jeśli jednak będzie to nie wygodne  to mam wyższy stolik i poprostu wstawię to do łazienki, będzie służyć jako stojak pod wanienke 🙂 dzięki za radę 😉

 

Dziękuję za rady dziewczyny, są bezcenne i otwierają oczy 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Autorko dziewczyny mają rację, wanienka do wanny to zły pomysł, bo nie dasz rady w takiej pozycji kąpać dziecka. Nie musisz kupować stojaczka (uważam za zbędny wydatek), ja po prostu stawiałam wanienkę na stoliku i było wygodnie. U mnie się nie sprawdził np. rożek, bo ani nie przygrzeje, ani nic. A także ...eneczki (dostałam ich sporo) dopóki dziecko nie zacznie samodzielnie i dobrze chodzić, a także kaftaniki i dżinsy. Tego nigdy bym dziecku nie założyła, bo niewygodne. Z ubrań polecam body i pół śpiochy, a na noc dla malutkiego pajacyki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Gość Gość napisał:

Witam serdecznie 🙂

Jestem obecnie w mojej pierwszej ciąży, zastanawiam się nad kupnem wielu rzeczy dla swojego przyszłego dziecka, tylko czy napewno jest to potrzebne ? 

Proszę o radę doświadczone mamy, co było głupim lub niepotrzebnym zakupem, co się nie sprawdziło lub co warto kupić . 

Chodzi mi głównie o jakieś akcesoria do łóżeczka, może na co warto przy zakupie łóżeczka czy materaca zwrócić uwagę,  rożki, śpiworki, przewijaki specjalne na stojakach, jakieś wanienki czy warto inwestować w udziwnienia. 

Chętnie poczytam o  Waszych wskazówkach, wpadkach i wynalazkach, które były hitem u Was 🙂 Co warto, co nie warto , piszcie 🙂

 

Pozdrawiam  🙂

Rożek był u nas przydatny, dziecko się czuło jak w brzuchu mamy bo ciasno zwiazane. Było spokojniejsze. Nie inwestowała bym w jakieś drogie rożki bo na długo on nie będzie.

Łóżeczko drewniane mamy u nas w pokoju dziecko nas w nim widzi przez szczebelki, jednak teraz jak zaczyna się przewracać to zdarza jej się przydzwonic w drewno. Łóżeczko turystyczne mamy w salonie jest bezpieczniejsze ale dziecko w nim przez siatkę nic nie widzi lub mało co.

Przy łóżeczku nie inwestowalam w szufladę wysuwana pod lozeczkiem. Dla mnie było to zbedne. Nie żałuję decyzji.

Pościel kupowałam bawełniana, nie bawiłam się muśliny ani bambusy. Nie kupowałam kocyków. (Kocyki dostałam od sióstr i innych gości podobnie jak miliony ubranek i zabawek). Nie polecam również kupować ochraniaczy. Młoda mi się na nim podciąga lub go gryzie. Poszedł dawno w odstawkę bo robił się niebezpieczny.

Przewijak mamy nakladkowy na łóżeczko. Nie zaluje i polecam. Niewielki koszt a plecy nie bolą jak przy przebieraniu na lozku. 

Wanienka przydała się na stojaku. Dużo wygodniejsza jest że stojakiem bo nie boli kręgosłup. Dzidzie kapie dzień w dzień.

Śpiworek się nie przydał podobnie jak kokon. 

Z ubranek na start pajace bo się łatwo rozpinają i body ale kopertowe! Jak będziesz chodzić do lekarza to latwiej dziecko z takich rzeczy rozebrać niż np z bodów wkładanych przez głowę. Jeśli chodzi o ubranka ja kupuję w hm i jestem mega zadowolona. 

Z zabawek nie kupuj nic. Dużo dostaniesz od znajomych. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Mi sie bardzo przydal przewijak na lozeczko, kolyska, taka z ktora moge jezdzic po domu. Mam male mieszkanie, ale fajnie jest sie w spokoju umyc jak widzisz ze malenstwo spi, a nie nadslu...esz krzykow z sypialni i robisz wszystko na szybko. Poza tym bardzo przydatny jest mis szumis, dziecko nie chce bez niego dluzej spac, z szumisiem mamy przespane noce. Ochraniacz na lozeczko, mam tak ruchliwego niemowlaka, ze gdyby nie ochraniacz to juz nie raz uderzylby glowka o szczebelki.

Co sie nie przydalo to wszystkie ubranka, ktore mialy najlepiej wygladac, a byly nie wygodne np pajacyki z kolnierzykami, albo takie cieplejsze pajacyki, ktore nie nadawaly sie ani do ubierania w domu, bo za cieplo, ani na dwor, bo na wyjscia potrzebowalismy bardzo grubego. Dodatki do lozeczka, typu grajace lampeczki misie i tak dalej. Wygrala zwykla karuzelka ktora "nie zasmieca" lozeczka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość gość

Stojaki nie zawsze dadzą się ustawić na pożądaną wysokość. Mój był dla mnie za niski i nie użyłam go ani razu, a nie dało się go podwyższyć. Jeśli będziesz chciała go kupić, koniecznie sprawdź, czy da się regulować wysokość. Laktator bardzo mi się przydał, a smoczka dziecko nie chciało. Nakładki na piersi też się nie sprawdziły. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Przydatne

Bujak elektryczny, butelka anty kolkowa, podgrzewacz do mleka, kojec taki z dwoma materacami zamiast drewnianego łóżeczka (jak jest ruchliwe dziecko bardzo może uderzyć się w tył lub przód łóżeczka, w szczebelki) wideo niania (mała śpi w swoim pokoju), stojak do wanienki, projektor gwiazd, grzechotki (mała uspakaja jedynie grzechotanie lub... odkurzacz), body, pajace na guziki.

Nieprzydatne

Rożek, przewijak, ubranka typu spodnie, bluzki, u mnie skarpetki... Mała sama ściąga sobie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
8 godzin temu, Malaczarna napisał:

Rożek był u nas przydatny, dziecko się czuło jak w brzuchu mamy bo ciasno zwiazane. Było spokojniejsze. Nie inwestowała bym w jakieś drogie rożki bo na długo on nie będzie.

Łóżeczko drewniane mamy u nas w pokoju dziecko nas w nim widzi przez szczebelki, jednak teraz jak zaczyna się przewracać to zdarza jej się przydzwonic w drewno. Łóżeczko turystyczne mamy w salonie jest bezpieczniejsze ale dziecko w nim przez siatkę nic nie widzi lub mało co.

Z zabawek nie kupuj nic. Dużo dostaniesz od znajomych. 

 

Z rożkiem bym uważała, dziecko owszem czuje się bezpieczne, ale powinno mieć od urodzenia swobodne nózki, dla dobra bioderek. 

Obie córki miały problem i obie musiałam  jedną szerokopieluchować, dla drugiej dostałam poduszkę frejki . przu drugiej byłam madrzejsza i dokładnie w dniu gdy konczyła 4tyg, poszłam zbadać bioderka. Starsza męczyłą sie bardzo długo, młodsza tylko do 3 miesiaca. 

łożeczko turystyczne też mamy i maluch widzi wszystko.

Zabawek moze nie dostac w ogole, zalezy ilu ma znajomych, ale i tak te duze pluszowe zawieszki sa do bani, zadne z moich dzieci nie chiało , malutkie głosno brzeczace grzechotki, które latwo chwycic obiema rekami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Inka

Ja usupialam małą w gondoli i była tak wożona po mieszkaniu. Tak że można ograniczyć wydatki i mobilnej kołyski nie kupować. 

Początkowo przewijałam córkę na sofie. Ale trzeba to robić wiele razy dziennie i kręgosłup nie wytrzymal. Tak że zbawieniem był przewijak na łóżeczko. 

Chyba nikt nie wymienił jeszcze takiej poduszki rogala. Duża wygoda przy karmieniu. 

Po kąpieli zaś fajne są te ręczniki i kapturkiem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość2

Co się przydało:

zapas pieluch tetrowych (mały sporo ulewał)
kilka pieluch flanelowych - na przewijak, albo do przykrycia w cieplejsze dni zamiast kocyka
większa liczba bodziaków tych na 62 (z tego samego powodu, czasami przebierałam po każdym karmieniu)
termometr bezdotykowy
rożek - na samym początku
kocyki, ponieważ mały do tej pory nie lubi być krępowany (w rożku miał zawsze zostawiany luz na nóżki)
przewijak na komodę
woreczki pachnące na zużyte pieluchy i kosz tylko na nie
podkłady nieprzemakalne na łóżeczko, takie pod prześcieradło - jak pielucha nie wytrzyma, to pierzesz prześcieradło i podkład, a nie cały materac
u nas wanienka wkładana do wanny, obsługę kąpielową pełni mąż
poducha w kształcie lit. C (najpierw ja w tym spałam, później mały, jak potrzebował trochę otulenia, a teraz zwijam mu ją w takie siedzonko z oparciem)
śpiworek do wózka - ja np. wolałam ciepły śpiworek, który jest też fajny wyższy, ale za to lżej ubrać dziecko - mniej protestów przy ubieraniu i sprawniej np. u lekarza rozebrać

Co się nie przydało:

nadmiar kosmetyków (puder, oliwka, itp.)
karuzelka, wszelkiego typu grające zabawki, które dostaliśmy
niewygodne ubranka - wszelkie jeansy, fantazyjnie rozpinane, jakieś grubsze spodenki, kiedy i tak dziecko trzeba zapakować do ciepłego kombinezonu
pierwszy fotelik-nosidełko z wózka 3w1 do auta - kiepsko wykonany, mały szybko z niego wyrósł, przejechał się tym ze 3 razy w życiu, a potem i tak kupiliśmy fotelik zamontowany na stałe do samochodu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anka

Dodam jedynie od siebie, ze u nas sprawdziły sie tez na samym poczatku rekawiczki niedrapki, mała strasznie sie drapała po twarzy, potem niestety ściągacze zrobiły się za luźne i zakładałam jej na dłonie zwykłe skarpetki. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Malwina

u mnie hitem od urodzenia okazała się... roomba. 😄 tak, odkurzacz. Nie dość że ja miałam spokój z odkurzaczem, to mała zasypiała przy tym szumie, a teraz jak próbuje raczkować, to roomba jest lepsza niż te wszystkie zabawki do nauki raczkowania 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

raczkowanie to jedno, ale zobaczysz jak podrośnie Ci dziecko, Roomba nauczy je sprzątania zabawek z podłogi :)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak naprawdę wszystko zależy od ciebie i dziecka. Kupiłam to coś w co można dziecko owinąć, wszyscy polecali bo przecież dzieci lubią być tak ściśnięte bo wtedy czują się bezpiecznie, jak w brzuchu. Bzdura. Moja córka prężyła sie, wyginała i krzyczała bo chciała z tego wyjść. Więc to na pewno się nie sprawdziło.

Rękawiczki niedrapki, kupiłam z trzy pary i też nigdy nie użyłam. To znaczy raz jak chciałam je wypróbować ale córka bardzo szybko dała mi do zrozumienia że jej się nie podobają 😂😂 

Co do łóżeczka. Ważne aby materac był twardy najlepiej z takim materiałem wodoodpornym które będzie chronił twój materac przed skutkami czy tam kupą. Nie warto kupować kołdry ani poduszek do przynajmniej pierwszych 6 miesięcy. Tak wiem, dziecko nie powinno mieć poduszki do pierwszego roku ale ja znalazłam taka bardzo płaska i wszystko jest ok. 

Też zależy od twojego dziecka jeśli chodzi o taką chustę lub nosidełko. Kupiłam chustę, byłam nią wniebowzięta. Taa...włożyłam kilka razy córkę w nią i co było? Krzyk bo jej się nie podoba. A podobno dzieci lubią. 

 

Więc tak naprawdę wszystko zależy od dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

nosidełko jest bardzo dobre właśnie,zwłaszcza jak chcemy gdzieś wyjść do sklepu czy na zakupy  totalnie na szybko 🙂 Ja mam nosidło od kinder hop model multi grow, jest super dla dzieci do 3 roku życia. Fajnie się sprawuje w górach  albo na spacerze z psem czy na zakupach 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Akurat mam 8 miesięcznego dzidziusia to już mam pewne przemyślenia jeśli chodzi o wyprawkę 🙂 

 

- wanienka ze stelażem jest ok jeśli ma Ci kto pomoc przy kąpaniu. U nas maz czesto wyjeżdżał, wiec zdecydowanie sprawdziła się wersja bez stelaża, wkładamy wanienkę pod prysznic, akurat mamy duży i tak kapiemy małego i potem łatwo jest wylać wodę nie obciążając kręgosłupa 🙂 

- bujaczek obowiązkowo, najlepiej taki, który łatwo sie składa i można go przewieźć do dziadków czy w gości, my mamy babybjorn i jest swietny! 
 

- mata piankowa koniecznie, mamy tez taka z pałąkami, ale dziecko było nią mało zainteresowane i szybko wyrosło, a piankowa wystarczy na dłużej 

- ogólnie polecam nie myśleć o zakupach pod katem noworodka tylko dziecka - czyli np ręczniki kapturki kupuj większy rozmiar a nie ten najmniejszy, bo dziecko szybko wyrasta a ręczniki są potrzebne cały czas, ikea ma fajne rozmiary

- ubranka jak najprostsze i nie za dużo, tez mieliśmy jakieś dziwne głównie prezenty, trudne w założeniu, sztywne, mało rozciągliwe, ale nawet nie próbowałam tego wkładać. Body, luźne spodenki, sweterki zapisane z przodu lub na suwak, bez kaptura i na początku nie przez głowę 

- szumis zbędny gadżet, wystarczy YouTube

- nie kupować samemu zabawek, bo prezenty i tak Was zaskoczą 🙂 

- starać się kupować wyprawkę w tych najmniejszych rozmiarach w kolorach neutralnych wtedy możesz wykorzystać dla kolejnego dziecka, biały, szary, żółty, granatowy - jest tyle ładnych odcieni nie wszyscy chłopcy musza być niebiescy a dziewczynki różowe 🙂

- ze swojej strony polecam kokon, łatwo można przewieźć i dziecko czuje zapach domu i swojego łóżeczka

- u nas w ogóle nie sprawdził się nowy rożek- użyłam raz na 3 minuty w domu, w szpitalu miałam używany po jakimś innym dziecku z rodziny, potem już niepotrzebny 

- nie kupować butelek, laktatorów jeśli planujesz karmić piersią (później można dokupić) 

- jak najmniej kosmetyków, czytać składy 

- do łóżeczka żadnych kołderkę na początek, ochraniaczy, baldachimow 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie sprawdził mi się na pewno kokon! Najbardziej sprawdziły mi się:

1. Śpiworki do łóżeczka wszelakie! najbardziej muślinowe z ByMyBaby, są rewelacyjne polecam! https://www.bymybaby.com/produkt/spiworek-muslinowy-antracytowy/

2. Pieluszki muślinowe/bambusowe

3. Kocyk bambusowy

4. Kura babci Dany z La millou

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

1. Kokon u mnie must have.

2. Monitor oddechu, jestem trochę spokojniejsza.

3. Pajacyki ale do najmniejszych rozmiarów 56-62 czyli max do 2-3mca, potem są uciążliwe, przynajmniej dla mnie, wolę spodenki i bluzeczki.

 

Nie sprawdziły sie: półśpiochy z gumką zamiast szerokiego paska, z rożka korzystałam przez pierwszy miesiąc, teraz robi jako kołderka, nie sprawdził się śpiworek, uciążliwy dla mnie, wyjmowanie do każdej zmiany pampersa w nocy... A karmienie jak dziecko było ubrane w ten śpiworek to w ogóle masakra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

1. Kokon u mnie must have.

2. Monitor oddechu, jestem trochę spokojniejsza.

3. Pajacyki ale do najmniejszych rozmiarów 56-62 czyli max do 2-3mca, potem są uciążliwe, przynajmniej dla mnie, wolę spodenki i bluzeczki.

 

Nie sprawdziły sie: półśpiochy z gumką zamiast szerokiego paska, z rożka korzystałam przez pierwszy miesiąc, teraz robi jako kołderka, nie sprawdził się śpiworek, uciążliwy dla mnie, wyjmowanie do każdej zmiany pampersa w nocy... A karmienie jak dziecko było ubrane w ten śpiworek to w ogóle masakra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mi sie nie sprawdziło odkładanie rzeczy po starszych dzieciach dla młodszych oczywiście nie wszystkich. Po 1 corce zostawiłam różowy wózek, urodził się syn, po synu zostawiłam niebieski wózek to urodziła sie córka, to samo z ubrankami, kołyska po synu zostawiona była, spał w niej ponad rok, już jest zamała na moją 2 mies córeczkę która rośnie jak na drodżczach

Bardzo fajnie wspominam wszystkie koszule nocne do karmienia mimo że masa mamuś narzeka że sa niewygodne

chusta ale dobra, nie nosidło żeby nie zrobić krzywdy dzieciontku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×