Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

kolega2000

Prośba o poradę

Polecane posty

Dzień Dobry,

zwracam się z prośbą o analizę i pomoc od osób z większym doświadczeniem. Mam 19 lat, uczęszczam do klasy maturalnej i nigdy nie miałem dziewczyny. Jakoś nie czułem takiej potrzeby, skupiałem się na swoich zainteresowaniach i pasjach. Ostatnio, miesiąc temu poznałem przez internet interesującą kobietę, ponad rok młodsza ode mnie. Od razu bardzo dużo pisaliśmy, rozmawialiśmy wieczorami, były wspólne tematy. Okazało się, że mieszka blisko mnie, więc spotykaliśmy się na spacery. Było już około 7 spotkać, jedynie spacer, bo sytuacja w kraju na inne randki nie pozwala.

Aktualnie jestem na poziomie, że trzymamy już kontakt ponad miesiąc, jest wszystko fajnie, na ostatnim spotkaniu szliśmy za rękę i obaj powiedzieliśmy sobie, że podobamy się nawzajem.

Jednak zastanawia mnie, i często trochę denerwuje, że mam wrażenie, że jej tak bardzo niezależy. Często bywa taka neutralna, niby mówi, że chce by było to poważne i związek w przyszłości, ale zachowuje się jakby tak mega neutralnie. Spotkania muszę wszystkie ja inicjować w dalszym ciągu, i często bywa tak, że ona je odwołuje w ostatniej chwili i mówi że jutro się spotkamy, oczywiście przeprasza i mówi, że jej głupio itp.

Ale wydaje mi się, że gdyby serio coś czuła, to nie chciałaby często się spotykać, sama cieszyć się na randki itp? Na spotkaniach też nie szuka np. kontaktu lub jakiegoś zbliżenia, jedynie akceptuje to co ja zrobię.

Może boi się zaangażować? Komplementów też nie daje praktycznie, jedynie jak ja zacznę, nigdy sama nie zacznie jakieś "słodkiej" atmosfery. Dopiero jak ja rozpocznę, to ona się włączy i również będzie "słodzić" .

Co o tym sądzicie? Czy to normalne, że dziewczyny jakby mniej chcą, niż chłopak i bardziej neutralnie podchodzą do takich tematów?

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Piszesz, ze poznałeś kobietę a potem, że szliście obaj za rękę. Więc jak to jest, on czy ona?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Dzień Dobry,

zwracam się z prośbą o analizę i pomoc od osób z większym doświadczeniem. Mam 19 lat, uczęszczam do klasy maturalnej i nigdy nie miałem dziewczyny. Jakoś nie czułem takiej potrzeby, skupiałem się na swoich zainteresowaniach i pasjach. Ostatnio, miesiąc temu poznałem przez internet interesującą kobietę, ponad rok młodsza ode mnie. Od razu bardzo dużo pisaliśmy, rozmawialiśmy wieczorami, były wspólne tematy. Okazało się, że mieszka blisko mnie, więc spotykaliśmy się na spacery. Było już około 7 spotkać, jedynie spacer, bo sytuacja w kraju na inne randki nie pozwala.

Aktualnie jestem na poziomie, że trzymamy już kontakt ponad miesiąc, jest wszystko fajnie, na ostatnim spotkaniu szliśmy za rękę i obaj powiedzieliśmy sobie, że podobamy się nawzajem.

Jednak zastanawia mnie, i często trochę denerwuje, że mam wrażenie, że jej tak bardzo niezależy. Często bywa taka neutralna, niby mówi, że chce by było to poważne i związek w przyszłości, ale zachowuje się jakby tak mega neutralnie. Spotkania muszę wszystkie ja inicjować w dalszym ciągu, i często bywa tak, że ona je odwołuje w ostatniej chwili i mówi że jutro się spotkamy, oczywiście przeprasza i mówi, że jej głupio itp.

Ale wydaje mi się, że gdyby serio coś czuła, to nie chciałaby często się spotykać, sama cieszyć się na randki itp? Na spotkaniach też nie szuka np. kontaktu lub jakiegoś zbliżenia, jedynie akceptuje to co ja zrobię.

Może boi się zaangażować? Komplementów też nie daje praktycznie, jedynie jak ja zacznę, nigdy sama nie zacznie jakieś "słodkiej" atmosfery. Dopiero jak ja rozpocznę, to ona się włączy i również będzie "słodzić" .

Co o tym sądzicie? Czy to normalne, że dziewczyny jakby mniej chcą, niż chłopak i bardziej neutralnie podchodzą do takich tematów?

Pozdrawiam

a może to Ty za bardzo się zaangażowałeś? 7 spotkań? to tydzień znajomości, a pisanie rpzez internet to można z każdym.. może nie jesteś jedynym kandydatem.. 

może Ty odpuść.. i zobacz czy zatęskni i napisze sama do Ciebie.. 

może za dużo Ty chcesz... 

a może Ty powiedz jej co czujesz i poczekaj 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może ona czeka na pocałunek w deszczu?

Mało przedsiębiorczy jesteś a kobiety lubią być adorowane.. Tu poklepane, tam cmoknięte.. komplementy bez końca..

Samo chodzenie za rączki nie wróży niczego..

Zero namiętności prowadzi do niczego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Autorze, moim zdaniem nie jest źle. Chodzicie już za rączki. Początek wymarzony. Duża szansa, że z tego coś będzie. Gdybyś się jej nie podobał, nie pozwoliłaby chwycić się za rękę i trzymałaby ciebie na dystans.  Jeżeli chodzicie już za rączki to jest duża szansa, że w niedługim czasie będzie między wami coś więcej niż tylko trzymanie się rączki. Gorzej gdybyście szli obok siebie, a do tego nie mieli o czym rozmawiać. Drętwe randki to koszmar. Kolejne spotkania nie miałyby wtedy sensu. Nie można też przegiąć w drugą stronę. Jeżeli będziecie tygodniami czy miesiącami trzymać się tylko za rączki, to też niedobrze gdyż dziewczyna zniecierpliwi się i da sobie z tobą spokój.  Trzeba stopniowo zmniejszać dystans. Dziewczyny są różne. Jedne są tak bezpośrednie i odważne, że już na pierwszej czy drugiej randce przytulają się i czekają na coś więcej niż tylko trzymanie się za rączkę. Inne początkowo zachowują dystans i wystarcza im tylko trzymanie się za ręce, ale one też marzą o pocałunku, z tym, że nie wysyłają stosownych sygnałów. Czekają na inicjatywę partnera. Miałem do czynienia i z tymi, i z tymi. Przyznaję, że wolałem te bardziej otwarte i bezpośrednie. Jeżeli się sobie nawzajem podobaliśmy to po co było odwlekać przyjemne chwile. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×