Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Hedorivka

Super mieszkanie, super telefon, super komputer

Polecane posty

Przynajmniej z Cb bedzie mozna zrobic dobry nawoz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Hedorivka napisał:

Tylko za tym wszystkim siedzi takie żywe góvvno jak ja

Super komputer to widzę taki 3990X z 3090 rtx w sli wszystko chłodzone passywnie 0db ciężka obudową 👍😗 71 teraflopw mocy gpu i 128 rdzeni.

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Hedorivka napisał:

Tylko za tym wszystkim siedzi takie żywe góvvno jak ja

Leki zalecam. Serio. A tak poza tym faceta na zastępstwo tamtego i to szybko. Jakieś mięso armatnie.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Onkosfera napisał:

Leki zalecam. Serio. A tak poza tym faceta na zastępstwo tamtego i to szybko. Jakieś mięso armatnie.

Po przelotniej znajomości, w której ktoś ją wykorzysta jej samopoczucie może być jeszcze gorsze. Ona potrzebuje kogoś kto się w niej zakocha, a nie tylko będzie chciał się zabawić.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Dawny fetyszysta napisał:

Po przelotniej znajomości, w której ktoś ją wykorzysta jej samopoczucie może być jeszcze gorsze. Ona potrzebuje kogoś kto się w niej zakocha, a nie tylko będzie chciał się zabawić.

Tak, ale to niemożliwe teraz zaraz. Autorka też potrzebuje czasu by dojść do siebie i wpuścić do serca kogoś innego. Powierzchowne pozytywne relacje poprawiają nastroj. Nie mówię że koniecznie seks, nawet rozmowa, flirt jakakolwiek nadzieja na lepsze jutro.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Leżaczek napisał:

Super komputer to widzę taki 3990X z 3090 rtx w sli wszystko chłodzone passywnie 0db ciężka obudową 👍😗 71 teraflopw mocy gpu i 128 rdzeni.

Takim sposobem złożony:

😗

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
43 minuty temu, Onkosfera napisał:

Tak, ale to niemożliwe teraz zaraz. Autorka też potrzebuje czasu by dojść do siebie i wpuścić do serca kogoś innego. Powierzchowne pozytywne relacje poprawiają nastroj. Nie mówię że koniecznie seks, nawet rozmowa, flirt jakakolwiek nadzieja na lepsze jutro.

Gorzej jeśli ta nadzieja znowu zniknie, wtedy zjazd jeszcze większy 

  • Sad 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chłodzenie maca pro czy wodne lc to ... bo chalasuje i może zalać wodą, po co to w ogóle robią jak i tak kończy się minimum 3 wiatraki 👍😗 nie ma jak 10+kg buda i na całe życie cisza 😶

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 13.09.2020 o 09:23, Onkosfera napisał:

Tak, ale to niemożliwe teraz zaraz. Autorka też potrzebuje czasu by dojść do siebie i wpuścić do serca kogoś innego. Powierzchowne pozytywne relacje poprawiają nastroj. Nie mówię że koniecznie seks, nawet rozmowa, flirt jakakolwiek nadzieja na lepsze jutro.

To co powierzchowne nie daje ukojenia. To jak sypanie soli na otwartą ranę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, Zpaznokcilakier napisał:

To co powierzchowne nie daje ukojenia. To jak sypanie soli na otwartą ranę. 

Moje doświadczenie jest inne. Oczywiście, z goowna bata nie ukręcisz i powierzchowne rzeczywiście nie da ukojenia. Ale samotne celebrowanie swojego nieszczęścia musi mieć kres, bo inaczej autorka utknie w miejscu na wiele lat. Ruch, działanie pchają do przodu, coś się zmienia, puzzle się przemieszczają i tworzy się miejsce na coś nowego.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 13.09.2020 o 00:59, Hedorivka napisał:

Tylko za tym wszystkim siedzi takie żywe góvvno jak ja

Jam mam jeszcze supersamochód 😜

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Onkosfera napisał:

Moje doświadczenie jest inne. Oczywiście, z goowna bata nie ukręcisz i powierzchowne rzeczywiście nie da ukojenia. Ale samotne celebrowanie swojego nieszczęścia musi mieć kres, bo inaczej autorka utknie w miejscu na wiele lat. Ruch, działanie pchają do przodu, coś się zmienia, puzzle się przemieszczają i tworzy się miejsce na coś nowego.

Do tego o czym piszesz, należy dojrzeć. Powolutku. Żeby był ruch, trzeba odcierpieć, przeżyć żałobę po stracie. Utkniecie w martwym punkcie, też nie jest do końca złe, bo człowiek taki utkniety, zaczyna myśleć i zastanawiać się nad sobą. Wtedy może wpaść na to, że droga która podążał to nie było to. Nigdy nie ma tak, że spowalniając ruchy, robimy sobie źle. Posiedzieć, poprzyglądać się sobie, odnaleźć sens, nawet za tym drogim kompem, na pięknej kanapie, w luksusie. Dojść do sedna. Odnaleźć siebie w zgiełku i w tym co nam ten szybki świat proponuje. I wtedy świadomie ruszyć z miejsca. Wybierać podług tego, co nam w duszy gra. Szczęście czy nieszczescie?! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Zpaznokcilakier napisał:

Do tego o czym piszesz, należy dojrzeć. Powolutku. Żeby był ruch, trzeba odcierpieć, przeżyć żałobę po stracie. Utkniecie w martwym punkcie, też nie jest do końca złe, bo człowiek taki utkniety, zaczyna myśleć i zastanawiać się nad sobą. Wtedy może wpaść na to, że droga która podążał to nie było to. Nigdy nie ma tak, że spowalniając ruchy, robimy sobie źle. Posiedzieć, poprzyglądać się sobie, odnaleźć sens, nawet za tym drogim kompem, na pięknej kanapie, w luksusie. Dojść do sedna. Odnaleźć siebie w zgiełku i w tym co nam ten szybki świat proponuje. I wtedy świadomie ruszyć z miejsca. Wybierać podług tego, co nam w duszy gra. Szczęście czy nieszczescie?! 

Zgadzam się, tyle, że ja na przykład utknelam na lata. Dlatego z perspektywy czasu, uważam, ze trzeba było iść do przodu i tych lat nie marnować. I każdemu takie dzialanie doradzę, bo gdybym proponowała inaczej, to znaczyłoby że życzę tej osobie smutku, beznadziei i permanentnego zatoru w życiu.

Ten pomysł na zaradzenie kryzysowi opieram wyłącznie na moim doswiadczeniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Onkosfera napisał:

Zgadzam się, tyle, że ja na przykład utknelam na lata. Dlatego z perspektywy czasu, uważam, ze trzeba było iść do przodu i tych lat nie marnować. I każdemu takie dzialanie doradzę, bo gdybym proponowała inaczej, to znaczyłoby że życzę tej osobie smutku, beznadziei i permanentnego zatoru w życiu.

Ten pomysł na zaradzenie kryzysowi opieram wyłącznie na moim doswiadczeniu.

Oczywiscie, ja Cię rozumiem. Ale to osobnicze przypadki. Ze ktoś utyka na lata i uważa, że zmarnował sobie ileś tam czasu. Są tacy, którzy utknęli i dobrze im z tym. Jedyne co można, to uszanować cudze wybory, albo i to jak los zadecydował. Jeśli Ty tak czujesz, że zmarnowałaś, to ja Ci wierzę, że zmarnowałaś. Może i tak byc, że niektórzy potrzebują dobrego, mądrego wsparcia, żeby ruszyć z  miejsca. Takiej podpory. Poklepania po pleckach, że tym razem się uda. Idź i rób.. Każdego kto ma jakieś ograniczenia, należy uszanować. Tak. I tylko nie wymuszać na człowieku zmian. Jeśli nie czuje się na siłach. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×