Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Smutna_samotna

Dlaczego tak jest? To smutne

Polecane posty

11 minut temu, ArthurFleck napisał:

Niekoniecznie. Ja miałem to szczęście mieć kogoś, kto zawsze wysłuchał. Ale czy to było idealne rozwiązanie? Też nie. Będąc samemu oduczyłem się zrzędzenia i zahartowałem w jakimś stopniu. Ja tam lubię spędzać czas samemu i wdzięczny jestem za to, bo nie potrzebuję zapychać miejsca i czasu innymi ludźmi.

Tak masz racje, miałeś szczęście, bo duża część relacji jest naprawdę płytka. Nawet jak są z kimś, kto ich wysłucha, to często z powinności. 

Co do sposobu bycia, tego uwielbienia samotności, to mam identycznie. Uważam, że to naprawdę moja mocna strona, dzięki temu nie mam desperackich potrzeb, szukać kogokolwiek, byle by był, a kto w rzeczywistości nie wniósłby wiele dobrego do mojego życia. Jestem przekonany, że paradoksalnie dzięki tej cesze łatwiej poznać kogoś naprawdę wartościowego, bo nie ma się żadnego ciśnienia.

Edytowano przez KermitZaba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Smutna_samotna napisał:

Kiedyś też tak miałam że nie potrzebowałam ludzi a teraz jak potrzebuje to nikogo nie ma

Rozumiem. Miałem podobnie, kiedy desperacko chciałem kogoś znaleźć. Wtedy człowiek się napala i nie może się doczekać, łaknie drugiej osoby itd. W pewnym momencie odpuściłem i powiedziałem pieprzyć to. Nic na siłę. I wtedy samotność przestała dokuczać. Takie wymuszanie związku jest do dupy. Spotykanie się z kimś, kogo się słabo zna w celu zawarcia związku i usilne próby wprowadzają tylko zamieszanie. 

Edytowano przez ArthurFleck

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, KermitZaba napisał:

Tak masz racje, miałeś szczęście, bo duża część relacji jest naprawdę płytka. Nawet jak są z kimś, kto ich wysłucha, to często z powinności. 

Co do sposobu bycia, tego uwielbienia samotności, to mam identycznie. Uważam, że to naprawdę moja mocna strona, dzięki temu nie mam desperackich potrzeb, szukać kogokolwiek, byle by był, a kto w rzeczywistości nie wniósłby wiele dobrego do mojego życia. Jestem przekonany, że paradoksalnie dzięki tej cesze łatwiej poznać kogoś naprawdę wartościowego, bo nie ma się żadnego ciśnienia.

Też cenię umiejętność spędzania czasu samemu. Mało kto to rozumie i myli z samotnością. Kiedy nauczysz się egzystować w pojedynkę, bycie samemu staje się błogosławieństwem, upragnionym stanem do którego chcesz wracać, po OBCOWANIU z innymi, którzy mimowolnie wyznaczają granice, których należy przestrzegać, aby interakcja pozostawała na znośnym poziomie. Chyba, że nie uwielbiasz być prawdziwie wolnym lub nie zaznałeś nigdy chociaż szczątkowej wolności wewnątrz i na zewnątrz siebie. Wszystko jest kwestią kompromisów, które stają się coraz bardziej uciążliwe, kiedy coraz mniej potrafisz koegzystować, po mentalnym odizolowaniu się od tłumu. Właściwie kostium, który zakładasz na każdy bal przepełniony postaciami wypełniającymi jedynie pomieszczenia oraz przestrzenie, zaczyna coraz bardziej uwierać i nie pasuje już tak jak kiedyś, odkąd rozebrałeś się do naga.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, ArthurFleck napisał:

Też cenię umiejętność spędzania czasu samemu. Mało kto to rozumie i myli z samotnością. Kiedy nauczysz się egzystować w pojedynkę, bycie samemu staje się błogosławieństwem, upragnionym stanem do którego chcesz wracać, po OBCOWANIU z innymi, którzy mimowolnie wyznaczają granice, których należy przestrzegać, aby interakcja pozostawała na znośnym poziomie. Chyba, że nie uwielbiasz być prawdziwie wolnym lub nie zaznałeś nigdy chociaż szczątkowej wolności wewnątrz i na zewnątrz siebie. Wszystko jest kwestią kompromisów, które stają się coraz bardziej uciążliwe, kiedy coraz mniej potrafisz koegzystować, po mentalnym odizolowaniu się od tłumu. Właściwie kostium, który zakładasz na każdy bal przepełniony postaciami wypełniającymi jedynie pomieszczenia oraz przestrzenie, zaczyna coraz bardziej uwierać i nie pasuje już tak jak kiedyś, odkąd rozebrałeś się do naga.

Masz racje, może być to równie destruktywne,  co także uwalniające. Warto nauczyć się balansować pomiędzy tymi dwoma stanami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Smutna_samotna napisał:

Wiem że życie nie jest sprawiedliwe ale już mnie to zaczyna denerwować więc piszę o tym tutaj. Mianowicie, dlaczego 16 latki zaliczyły już w swoim życiu kilku chłopaków, a dziewczyny, co mają od 20 lat w górę,  taka ja na przykład, nie poznały jeszcze nikogo. Co my jesteśmy gorsze niż jakieś 16 taki? To smutne. My też może chcemy mieć powodzenie, mieć z kim się spotkać, przytulić, i usłyszeć, takie coś: kocham cię. Hmmm. Mi jest przykro bo niektórzy mają dużo fajnych chłopaków, albo jak są starsze no to już facetów, a niektórzy kompletnie nic... Zero zainteresowania... Jednym wolno wszystko a innym nic. Znam jedną taką co ma 16 lat a zaliczyła już kilku chłopaków, niedawno rozstała się z jednym, fajnym... I już ma drugiego, też fajny. A ja mam 20 lat i nic. Niektórzy zostawiają fajnych facetów nie myśląc o tym, że istnieją też takie dziewczyny, które nie mogą poznać nikogo

To tak nie działa. Dlaczego patrzysz na innych? Zawsze będzie ktoś gorszy, lub lepszy od Ciebie. Masz swoje indywidualne linie papilarne i staraj się pokochać, najpierw siebie. Ja co prawda z tym przesadziłem, ale ktoś z większą inteligencją sobie poradzi i nie powinien, w Twoim przypadku narzekać na brak adoratorów. Smęcenie tutaj jaką jesteś pierdołą, bo szczeniaki, przepraszam szesnastki, się walą a Ty musisz na to patrzeć. Tu są takie indywidualności, że z tym tekstem to chyba pomyliłaś tematy.   

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
39 minut temu, Smutna_samotna napisał:

Jak ja nigdy nikogo nie miałam to normalne że w końcu chcę kogoś poznać

Hej oczywiście że jest to normalne według mnie za trochę krytycznie do Siebie podchodzisz,  zacznij od małych kroków akceptacji samej siebie . Nie przekreślaj siebie za to że jesteś sama bo to nie twoja wina poprostu nie trafiła Tobie się osoba godna twojej uwagi A to że ktoś ma niewiadomo ile partnerów to tym się nie przejmuj bo nie ma czym tacy ludzie nie są zbytnio zdolni do życia w społeczeństwie choćby w szczęśliwej relacji bo nie potrafią jej stworzyć A nie każdy facet pragnie jakieś tempej I wymalowanej dziuni pisanie na forum nie da zbyt wiele tak mi się wydaje bo I tak ludzie będą mówić że się żalisz A nikt nie zrozumie twego problemu do końca jeśli nie ma podobnego ja ze swojej strony mogę zaproponować że postaram się Ciebie naprawdę wysłuchać I zrozumieć Pozdrawiam 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
45 minut temu, Smutna_samotna napisał:

Jak ja nigdy nikogo nie miałam to normalne że w końcu chcę kogoś poznać

No pewnie. Najnormalniejsze w świecie. Kogoś poznasz. Cierpliwości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
35 minut temu, MrBroken napisał:

Hej oczywiście że jest to normalne według mnie za trochę krytycznie do Siebie podchodzisz,  zacznij od małych kroków akceptacji samej siebie . Nie przekreślaj siebie za to że jesteś sama bo to nie twoja wina poprostu nie trafiła Tobie się osoba godna twojej uwagi A to że ktoś ma niewiadomo ile partnerów to tym się nie przejmuj bo nie ma czym tacy ludzie nie są zbytnio zdolni do życia w społeczeństwie choćby w szczęśliwej relacji bo nie potrafią jej stworzyć A nie każdy facet pragnie jakieś tempej I wymalowanej dziuni pisanie na forum nie da zbyt wiele tak mi się wydaje bo I tak ludzie będą mówić że się żalisz A nikt nie zrozumie twego problemu do końca jeśli nie ma podobnego ja ze swojej strony mogę zaproponować że postaram się Ciebie naprawdę wysłuchać I zrozumieć Pozdrawiam 

Tak bo ludzie oceniają innych swoją miarą i jak ktoś nie doświadczył takiego samego problemu to go nie zrozumie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Smutna_samotna napisał:

Tak bo ludzie oceniają innych swoją miarą i jak ktoś nie doświadczył takiego samego problemu to go nie zrozumie....

To prawda A dlaczego tak jest? To proste dlatego że tak jest najłatwiej nastały takie czasy że nie ważne jak dobry czy miły byś był to I tak możesz zostać zastąpiony żeby kogoś zrozumieć trzeba mieć odrobinę empatii.  Nie martw się nie jesteś sama z tym problemem I ja Ciebie rozumiem bo  ja również czasem jestem zmęczony samotnością i nawet częściej niż często lub , tym brudnym światem w którym rządzi pieniądz  ode mnie masz pomocną dłoń jeśli jej potrzebujesz wiem jak to Jest być samotnym nie mieć do kogo się odezwać czy mieć złe myśli.  Wszystko da się pokonać z odpowiednimi osobami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Smutna_samotna napisał:

Tak bo ludzie oceniają innych swoją miarą i jak ktoś nie doświadczył takiego samego problemu to go nie zrozumie....

Nie zapominajmy że Twoją miarą są "szesnastki",  które a Ty nie. O jakich Ty miarach piszesz? O własnej dysfunkcyjnyości i zakompleksieniu.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, Smutna_samotna napisał:

Ja nie czuję się gorsza ale zaczyna mi doskwierać samotność... 

Poprzez żalenie się anonimowym forum tego nie zmienisz ....chyba, że chodzi Ci tylko aby się wygadać.  No i gdy Cię bliżej nie znamy to trudno też Ci cokolwiek doradzić 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, Smutna_samotna napisał:

A może to ze mną coś jest nie tak. Ale przecież nie jestem jakaś brzydka czy głupia. Jakim trzeba być żeby faceci się tobą interesowali??

Rokującym na seks.  A właściwie rokującą, ale prawie wszędzie używasz męskich końcówek, więc i ja użyłem.

No właśnie, zacznij używać męskich końcówek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, Smutna_samotna napisał:

Największe powodzenie mają półnagie krótko ubrane szmaty..... 

O i jest przyczyna. Jesteś chorym z nienawiści człowiekiem, w dodatku pełnym kompleksów. Nikt nie lubi chorych z nienawiści.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bo faceci nie chca desperatek ktore sie nad soba uzalaja.. Trzeba tylko wyjsc do ludzi do baru, fitness itp zawsze mozna kogos poznac. A o seks w tych czasach to nie trudno, w szczegolnosci jak sie jest kobieta. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×