Magdas1986 0 Napisano Grudzień 9, 2020 Cześć. Nie wiem jak zacząć. Młodzi ludzie dekada związku. Wzloty i upadki jak w życiu. Dziecko. Po pewnym czasie obojętność, rutyna, życie razem ale osobno. Ona coś czuję, podejrzewa. On chowa telefon, rozmawia żeby nie usłyszała. Wychodzi udaje że wszystko jest dobrze ale ona wie. A ona gra i wmawia sobie to tylko rozmowy przez tel, zauroczenie, obiecywał że mnie nie zrani. Święta osobno pojechał do rodziny. Miałam dojechać ale praca. I coś poczułam w piersi. Zdjęcia na fb w dzień kiedy miałam jechać z jakąś kobieta. Nie pojechałam.po świętach pisze ktoś do mnie kto jego kochanka. Bardzo nieprzyjemna rozmowa. Ale rozumiem. Przynajmniej starałam się zrozumieć. Ok rozstajemy się. Życie. Poszłam do lekarza jakoś 2 tyg po tym. Usg. Mamografia rak. Szok. Biopsja potwierdziła. I co dalej. Ja co mam zrobić. Dziecko. Sama. Napisałam do niego. Chodziło mi o dziecko. Rozmowa płacz. Byliśmy razem. On doszedł do wniosku że popełnił błąd. Ze mu czegoś brakowało. Ja pomyślałam spróbujemy. Bo mam tak zapomnieć 12 lat. I niby wszystko ok ale widze i czuję że coś jest nie tak. Chemia. Chemia jest straszna. Włosy straciłam. A zamiast wsparcia miałam pogardę. Po 4 chemii. Znowu odzywa się kobieta z którą mnie zdradzał. On jest bo musi być żeby go nie ocaniali ze zostawił kobietę z rakiem. Oczywiście wyrzuciłam go z domu. Czy zdradę da się wybaczyć. Czy można zapomniec Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
lonelyman 577 Napisano Grudzień 9, 2020 1 godzinę temu, Magdas1986 napisał: Czy zdradę da się wybaczyć. Czy można zapomniec Niektórzy tak robią. Ja bym nie dał rady. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Elciaa29 2484 Napisano Grudzień 9, 2020 27 minut temu, lonelyman napisał: Niektórzy tak robią. Ja bym nie dał rady. Też bym nie dała rady Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Lola14 268 Napisano Grudzień 9, 2020 2 godziny temu, Magdas1986 napisał: Ja co mam zrobić. Dziecko. Sama. Napisałam do niego. Chodziło mi o dziecko. Rozmowa płacz. Rozmowa, placz. Czyli emocjonalnie zmusilas go do powrotu, to czego sie spodziewalas? Kazdy by wrocil z poczucia obowiazku. Trzeba mu bylo oddac dziecko na ten czas ktory potrzebny ci jest na dojscie do zdrowia, a nie sciagac faceta na sile do domu Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Nenesh 545 Napisano Grudzień 10, 2020 (edytowany) 8 godzin temu, Lola14 napisał: Rozmowa, placz. Czyli emocjonalnie zmusilas go do powrotu, to czego sie spodziewalas? [...] W sytuacji kryzysowej rozpaczliwie szuka się pocieszenia i często podejmuje nieprzemyślane emocjonalne działania. Jakkolwiek, Autorka miała prawo oczekiwać wsparcia od ojca swojego dziecka nawet, jeśli już razem nie byli. Zauważ też, że... 11 godzin temu, Magdas1986 napisał: [...] On doszedł do wniosku że popełnił błąd. Ze mu czegoś brakowało. Ja pomyślałam spróbujemy. [...] ...to facet zachował się nieodpowiednio, dając Autorce fałszywe nadzieje. Wcale nie musiał i nie powinien tego robić, jeśli nie było to szczere z jego strony. Wystarczyło być pomocnym, okazać elementarne wsparcie i poszanowanie dla wieloletniej partnerki, i zadbać o dziecko. O kłamstwa nikt go nie prosił. 11 godzin temu, Magdas1986 napisał: [...] pisze ktoś do mnie kto jego kochanka. Bardzo nieprzyjemna rozmowa [...] Po 4 chemii. Znowu odzywa się kobieta z którą mnie zdradzał [...] Nigdy nie rozmawia się i nie rozwiązuje problemów tyczących się osobistej relacji z osobami trzecimi, i tym podobne nieproszone zaczepki z ich strony ucina się krótko - "Będę o tym rozmawiać ze swoim mężem". Kropka. Kochanka nie ma najmniejszego prawa nawiązywać z Tobą kontaktu i zakłócać spokoju. Jedyną osobą, która powinna się tłumaczyć, jest Twój mąż. Najwyraźniej jednak wolał tchórzliwie schować się za plecami kochanki. Wstyd. 11 godzin temu, Magdas1986 napisał: [...] On jest bo musi być żeby go nie ocaniali ze zostawił kobietę z rakiem. [...] Tak, jakby już nie mógł podlegać ocenie, że zostawił swoją partnerkę z dzieckiem, i to w tak perfidny sposób... Całkowity brak honoru. Wizerunek ma już zepsuty tak, jak tylko może mieć, i tylko głupi tego nie dostrzega. 11 godzin temu, Magdas1986 napisał: Czy zdradę da się wybaczyć. Czy można zapomniec Nie zapomnisz, ale z czasem przestanie boleć i być aż tak istotne. Grunt, byś w miarę możliwości jak najszybciej uporządkowała wszystkie sprawy (rozwód, alimenty, ustalenie widzeń z dzieckiem itd) i zadbała o swoje własne szczęście. Dużo zdrowia dla Ciebie, trzymaj się. Edytowano Grudzień 10, 2020 przez Nenesh Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Olek80 29 Napisano Grudzień 10, 2020 11 godzin temu, Magdas1986 napisał: Cześć. Nie wiem jak zacząć. Młodzi ludzie dekada związku. Wzloty i upadki jak w życiu. Dziecko. Po pewnym czasie obojętność, rutyna, życie razem ale osobno. Ona coś czuję, podejrzewa. On chowa telefon, rozmawia żeby nie usłyszała. Wychodzi udaje że wszystko jest dobrze ale ona wie. A ona gra i wmawia sobie to tylko rozmowy przez tel, zauroczenie, obiecywał że mnie nie zrani. Święta osobno pojechał do rodziny. Miałam dojechać ale praca. I coś poczułam w piersi. Zdjęcia na fb w dzień kiedy miałam jechać z jakąś kobieta. Nie pojechałam.po świętach pisze ktoś do mnie kto jego kochanka. Bardzo nieprzyjemna rozmowa. Ale rozumiem. Przynajmniej starałam się zrozumieć. Ok rozstajemy się. Życie. Poszłam do lekarza jakoś 2 tyg po tym. Usg. Mamografia rak. Szok. Biopsja potwierdziła. I co dalej. Ja co mam zrobić. Dziecko. Sama. Napisałam do niego. Chodziło mi o dziecko. Rozmowa płacz. Byliśmy razem. On doszedł do wniosku że popełnił błąd. Ze mu czegoś brakowało. Ja pomyślałam spróbujemy. Bo mam tak zapomnieć 12 lat. I niby wszystko ok ale widze i czuję że coś jest nie tak. Chemia. Chemia jest straszna. Włosy straciłam. A zamiast wsparcia miałam pogardę. Po 4 chemii. Znowu odzywa się kobieta z którą mnie zdradzał. On jest bo musi być żeby go nie ocaniali ze zostawił kobietę z rakiem. Oczywiście wyrzuciłam go z domu. Czy zdradę da się wybaczyć. Czy można zapomniec Ciężki temat i to nawet bardzo, przy Twojej sytuacji to co większość ludzi przeżywa to błahostka ... zdrady nie zapomnisz nigdy, tak mi się wydaję, jak ją przeprocesujecie, t o nauczysz się z nią żyć, o ile się zgodzisz z jego powodami ... nie musisz ich rozumieć, wystarczy że przyjmiesz że były ... z tym że w Twoim przypadku, skoro ma się to opierać o litość, to nie wiem czy to ma sens ... zdrowia Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach