Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Mimi.95

Nie widzę z nim przyszłości

Polecane posty

Jesteśmy razem 2 lata. Od początku spotykalismy sie rzadko i na krótko bo oboje mamy studia, prace, chłopak ma dużo zainteresowań. Na poczatku mi to przeszkadzało, brakowało mi tego uczucia kiedy chce sie z kimś spedzac kazda wolna chwile i rozmów do rana. Moj chlopak uważał że czeste spotkania wprowadzaja rutyne i zaraz sie sobą znudzimy. Minely dwa lata, spotykamy się ze dwa razy w tygodniu po 2-3 godziny i moj chłopak mi sie znudził :/ nie tęsknie za nim, nie czuje sie przyzwyczajona bo on nie jest moja „codziennością”. Kocham go i jest mi cięzko z ta sytuacją. Ostatnio widujemy się nawet raz na tydzień a ja nie mam totalnie chęci. Staramy się wychodzić żeby nie było nudy  . Nie wiem co mam robić. Czy myslicie ze rzadkie spotykanie może mieć az taki zły wpływ na związek? Nie piszę o pozostałych aspektach ponieważ ten jest dla mnie bardzo problematyczny a reszta jest w porządku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
55 minut temu, Mimi.95 napisał:

Kocham go i jest mi cięzko z ta sytuacją. Ostatnio widujemy się nawet raz na tydzień a ja nie mam totalnie chęci.

Czy to nie stoi w sprzeczności? Skąd to przekonanie, że go kochasz? 🤔

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
9 godzin temu, Mimi.95 napisał:

[...] Czy myslicie ze rzadkie spotykanie może mieć az taki zły wpływ na związek? [...]

Tak. Jak można dobrze poznać, zbudować relację i się przywiązać do osoby, której w Twoim życiu zwyczajnie nie ma. Nic dziwnego, że tracisz ochotę na spotkania, skoro zaczynasz podświadomie odbierać partnera jako dalszego znajomego. Partnerstwo na odległość nie istnieje. Porozmawiaj szczerze z facetem o swoich odczuciach i oczekiwaniach, i postarajcie się wspólnie znaleźć rozwiązanie. 

Edytowano przez Nenesh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No, może i go kochasz, albo Ci się wydaje, ale generalnie nie czujesz zaangażowania z jego strony, taka relacja może ciągnać się przez pół roku, rok, ale dalej już ciężko.

Może on ma dużo rzeczy na głowie i nie ma czasu, a Ty przeciwnie stąd nudzisz się i chcesz jego towarzystwa, pewnie do siebie nie pasujecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, 84Michal84 napisał:

No, może i go kochasz, albo Ci się wydaje, ale generalnie nie czujesz zaangażowania z jego strony, taka relacja może ciągnać się przez pół roku, rok, ale dalej już ciężko.

Może on ma dużo rzeczy na głowie i nie ma czasu, a Ty przeciwnie stąd nudzisz się i chcesz jego towarzystwa, pewnie do siebie nie pasujecie.

Właśnie sęk w tym że obowiązków ja mam więcej ale jemu dużo czasu zajmuja zainteresowania. Ja też mam zainteresowania żeby nie było, ale kiedy pracuje sie na etacie przez cały tydzien a w weekend dochodzą studia to jak się juz ma jakiś weekend wolny to ja przynajmniej mam ochote (a raczej miałam) spedzic go z chłopakiem. On studiuje dziennie i dorabia sobie w tygodniu na zleceniu. Ma wolne wszystkie weekendy. Nudzić sie nie nudze bo też mam wolnego czasu malutko 😞 a jednak znalazłabym czas dla niego. On ma dużo wolnego czasu a ciagle nie może sie wyrobić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Mimi.95 napisał:

Właśnie sęk w tym że obowiązków ja mam więcej ale jemu dużo czasu zajmuja zainteresowania. Ja też mam zainteresowania żeby nie było, ale kiedy pracuje sie na etacie przez cały tydzien a w weekend dochodzą studia to jak się juz ma jakiś weekend wolny to ja przynajmniej mam ochote (a raczej miałam) spedzic go z chłopakiem. On studiuje dziennie i dorabia sobie w tygodniu na zleceniu. Ma wolne wszystkie weekendy. Nudzić sie nie nudze bo też mam wolnego czasu malutko 😞 a jednak znalazłabym czas dla niego. On ma dużo wolnego czasu a ciagle nie może sie wyrobić

co można Ci doradzić? Jeśli on nie chce nikt go nie zmusi, widocznie inaczej widzi wasz związek jesteści innymi osobami o innym spojrzeniu na życie, czy go zostawić czy próbowaćprzekonać? To już tylko Twoj wybór i Twoje konsekwencje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Nemetiisto napisał:

Czy to nie stoi w sprzeczności? Skąd to przekonanie, że go kochasz? 🤔

Kocham go ale jestem zła poprostu że tak to wyglada. I jak mamy sie spotkać to czuje złośc. Ciezko mi to wytłumaczyć ale uczucie z mojej strony zawsze było silne. Może też sama zaczełam zmniejszać ilosc spotkań bo zawsze ja proponowałam. Chciałam zeby zatesknil. Zeby po dluzszym nie widzeniu (np 1,5-2tyg) posiedział u mnie dłuzej niz 3 godziny i do domu. No ale nic sie nie zmieniło jemu chyba to pasuje. On jest dla mnie kochany jak sie widzimy ale co to jest za związek jak sie spedza ze soba 4 godziny w tygodniu. Czesciej sie z kolezankami widuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Mimi.95 napisał:

 Czy myslicie ze rzadkie spotykanie może mieć az taki zły wpływ na związek?

Ja tak nie uważam. Moją partnerkę życiową poznałem podczas studiów. Studiowałem w mieście odległym o 150 km od mojego miasta. Mieszkałem w akademiku. Dziewczyna pochodziła z mojego miasta i tam pracowała. Widzieliśmy się tylko podczas weekendów gdy przyjeżdżalem do domu. Wcale to nie zaszkodziło naszej relacji. Wręcz przeciwnie. Bardziej tesknilismy za sobą więc te nasze cotygodniowe spotkania były bardzo gorące, że tak się wyrażę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Esox napisał:

Ja tak nie uważam. Moją partnerkę życiową poznałem podczas studiów. Studiowałem w mieście odległym o 150 km od mojego miasta. Mieszkałem w akademiku. Dziewczyna pochodziła z mojego miasta i tam pracowała. Widzieliśmy się tylko podczas weekendów gdy przyjeżdżalem do domu. Wcale to nie zaszkodziło naszej relacji. Wręcz przeciwnie. Bardziej tesknilismy za sobą więc te nasze cotygodniowe spotkania były bardzo gorące, że tak się wyrażę. 

U nas jest odwrotnie, mam wrażenie że oddalamy sie od siebie. Czuje sie bardziej jakbysmy byli przyjaciółmi czasem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
38 minut temu, Mimi.95 napisał:

U nas jest odwrotnie, mam wrażenie że oddalamy sie od siebie. Czuje sie bardziej jakbysmy byli przyjaciółmi czasem. 

Pewnie ma inną dziewczyne na boku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, 18karat napisał:

Pewnie ma inną dziewczyne na boku.

Nie ma. Mieszkamy w tej samej miejscowości, ma tych samych kolegów co mój brat. Poza tym on do kobiet jest bardzo wycofany i nieśmiały. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×