Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Asiaanna

Co zrobilibyście na moim miejscu?

Polecane posty

Poznałam około miesiąca temu chłopaka. Sama zaryzykowałam i napisałam do niego. Zobaczyłam go na portalu i po jego opisie i fakcie że mieszka około 80 km ode mnie zapragnęłam go poznać. W sumie na wstępie zaproponował że gdy przyjedzie do Polski, a jest już od niedzieli to spotka się ze mną. Jak narazie cisza. Nie wspomina już o tym w rozmowach. W tą sobotę wraca spowrotem do pracy. Wczoraj podczas rozmowy powiedział mi "zawsze będę sam, zobaczysz jak ty będziesz w moim wieku, w końcu po coś jest ten fakt że jesteśmy sami, że może tak ma być" i tym podobne.. Załamałam się. Strasznie cieszę się za każdym razem kiedy do mnie pisał. Ale to była raczej przedwczesna radość. Jak można mówić takie rzeczy komuś jeśli" hej, ja tutaj jestem, czekam " strasznie chciałabym być z kimś. Sama wykonuje już jakieś kroki by wyjść z tej matni życiowej. Ale nie ułatwia mi on tego. Chciałam się wygadać bo mega mi ciężko. Poradzicie coś? Co powinnam zrobić? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nic nie robić. Powoli akceptować fakt, że chłopak ma inne plany, które nie uwzględniają Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, wariete napisał:

Nic nie robić. Powoli akceptować fakt, że chłopak ma inne plany, które nie uwzględniają Ciebie.

Czyli standard. Odpuścić. Po co ktoś rzekomo szuka dziewczyny skoro nie zamierza zmienić. Nigdy nie zrozumiem tego. 🤷🏻‍♀️😔

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Asiaanna napisał:

Czyli standard. Odpuścić. Po co ktoś rzekomo szuka dziewczyny skoro nie zamierza zmienić. Nigdy nie zrozumiem tego. 🤷🏻‍♀️😔

Nie byłaś tą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, wariete napisał:

Nie byłaś tą. 

Zaiste 🙂 Dzięki, pozdrawiam 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
44 minuty temu, Asiaanna napisał:

Poznałam około miesiąca temu chłopaka. Sama zaryzykowałam i napisałam do niego. Zobaczyłam go na portalu i po jego opisie i fakcie że mieszka około 80 km ode mnie zapragnęłam go poznać. W sumie na wstępie zaproponował że gdy przyjedzie do Polski, a jest już od niedzieli to spotka się ze mną. Jak narazie cisza. Nie wspomina już o tym w rozmowach. W tą sobotę wraca spowrotem do pracy. Wczoraj podczas rozmowy powiedział mi "zawsze będę sam, zobaczysz jak ty będziesz w moim wieku, w końcu po coś jest ten fakt że jesteśmy sami, że może tak ma być" i tym podobne.. Załamałam się. Strasznie cieszę się za każdym razem kiedy do mnie pisał. Ale to była raczej przedwczesna radość. Jak można mówić takie rzeczy komuś jeśli" hej, ja tutaj jestem, czekam " strasznie chciałabym być z kimś. Sama wykonuje już jakieś kroki by wyjść z tej matni życiowej. Ale nie ułatwia mi on tego. Chciałam się wygadać bo mega mi ciężko. Poradzicie coś? Co powinnam zrobić? 

Ach ta nieznośna niecierpliwość serca. Często bywa ona złym doradcą co do wyboru potencjalnego partnera. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Te zdanie co Ci napisał brzmi tak jakby nie wierzył, że wam się może udać. Może on uważa, że gdy się spotkacie coś Ci się w nim nie spodoba i dlatego już tak was skreśla. Spróbuj jeszcze mu powiedzieć o spotykaniu, powiedz że Ci zależy, nic nie tracisz a możesz coś zyskać. Nie wiemy co nim kieruje, że tak postępuje, może on ma niską samoocenę, a nie chodzi o Ciebie. Spróbuj wprost go spytać o te spotkanie i poprosić by wyjaśnił dlaczego tego nie chce, jeśli tak powie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×