Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
rycerznabiałymkoniu

Uważacie że kobieta obrażalska to dobry materiał na związek?

Polecane posty

Najlepsza to taka, która się obraża i milczy. Taka wiesz, co to lubi ciche dni.

Milcząca kobieta, to skarb 😁

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A po co ją obrażasz? 

Ja bym się nie obrażała, tylko bym ci dała po mordzie i wywaliła z domu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak samo dobra jak obrażalski facet. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, naomi quinnn napisał:

A po co ją obrażasz? 

Ja bym się nie obrażała, tylko bym ci dała po mordzie i wywaliła z domu. 

Niektóre mają taki sposób bycia. Ja raz miałem sytuację, że dziewczyna się obraziła na zapas, bo powiedziała coś, o czym pomyślała, że ja się obrażę i niejako wyprzedziła to jak by się zachowała podczas naszej kłótni, w której bym jej potencjalnie nawrzucał.  Jeśli poprzednie zdanie wydaje się wam bez sensu, bełkotliwe i nie spójne, to spieszę zaznaczyć, że to nie ze zdaniem jest problem, ale z sytuacją, którą można tak właśnie określić. Chętnie dla dopełnienia obrazu, opisałbym też inną sytuację, ale ma ona charakter dość intymny, ale uwierzcie mi na słowo, że była równie niedorzeczna. Widocznie czasami ludzie nie radzą sobie ze swoimi emocjami i według mnie takie osoby, chcące wejść w związek powinny popracować nad sobą, to niepotrzebne kłótnie i konflikty o pietruszkę tylko oddalają os siebie ludzi i żadne "przeprasza", choćby najbardziej szczere tego nie naprawi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Doktor Siurek napisał:

Podobno zła kobieta to taka, co się nigdy nie znudzi 😜

Ilekroć słyszę o braku nudy w życiu, to przypominam sobie chińskie przysłowie "Obyś żył w ciekawych czasach". Szczerze mówiąc, ja lubię nudę, przewidywalność i spokój. Przez ciekawe wydarzenia mam blizny i inne ograniczenia sprawności ciała, zdobyte choćby podczas "ślizgu" na jednośladzie, do którego doszło jak miałem może ponad 100 na blacie. Choć po samej wywrotce, czułem się nadwyraz dobrze, ale tak chyba działa ten endorfoniczny koktajl szczęścia, który funduje nam nasz organizm, w obliczu nieszczęśliwych czy dramatycznych wydarzeń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, KermitZaba napisał:

Ilekroć słyszę o braku nudy w życiu, to przypominam sobie chińskie przysłowie "Obyś żył w ciekawych czasach". Szczerze mówiąc, ja lubię nudę, przewidywalność i spokój. Przez ciekawe wydarzenia mam blizny i inne ograniczenia sprawności ciała, zdobyte choćby podczas "ślizgu" na jednośladzie, do którego doszło jak miałem może ponad 100 na blacie. Choć po samej wywrotce, czułem się nadwyraz dobrze, ale tak chyba działa ten endorfoniczny koktajl szczęścia, który funduje nam nasz organizm, w obliczu nieszczęśliwych czy dramatycznych wydarzeń.

Współczuję. Motor czy szosówka? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Doktor Siurek napisał:

Współczuję. Motor czy szosówka? 

Honda NSR 125R, 16 albo 17 lat miałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, KermitZaba napisał:

Honda NSR 125R, 16 albo 17 lat miałem.

Taki fajny dwusuwowy mini ścigacz? Kurde, u mnie w domu nie miałem szans na motor "bo się zabiję". Z perspektywy może i dobrze, bo kierowca dwuśladów ze mnie taki sobie 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
2 godziny temu, rycerznabiałymkoniu napisał:

Taka która sama nie należy do świętych,  obraża się często i eksponuje swoją złość jak małe dziecko?

Rycerzu na kobyłce 😜 napisz dlaczego jest na Cb. obrażona, hm?

Edytowano przez Lena 💔
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak nie będzie się miała o co obrażać to tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
8 minut temu, Doktor Siurek napisał:

Taki fajny dwusuwowy mini ścigacz? Kurde, u mnie w domu nie miałem szans na motor "bo się zabiję". Z perspektywy może i dobrze, bo kierowca dwuśladów ze mnie taki sobie 😉

To nie tak, że rodzice wierzyli w moją rozwagę, tylko że wygodniej im było dać mi pieniądze niż ze mną porozmawiać. Choć w sumie to nawet nie pamiętam, czy oni mi się do niej dołożyli, czy nie uzbierałem z innych źródeł - chojna babcia.

Swoją drogą niby "mini ścigacz", a rozpędzał się równie dobrze, jak nie lepiej do setki niż moje trzy litrowe, choć obecnie już leciwe BMW.

Edytowano przez KermitZaba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kermit udaje że jeździł na motocyklu 😆 A tak naprawdę to on nie miał prawa jazdy do 60tki. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ciche dni i nie odzywanie sie to forma pasywnej przemocy i manipulacji w zwiazku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×