Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Logiczniemyślący

Temat to właśnie Forum!

Polecane posty

Witam, szczerze nie wiem jak zaczac ponieważ jest to moja pierwsza wizyta na taki forum i jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy aby rozwalac swoje prywatne życie uczuciowe po forach i obcych ludziach bo każdy związek jest inny i nie zawsze odpowiedzi są na dane problemy schematyczne jeśli ktos rozumie o co mi chodzi, założyłem te konto ponieważ mam jedno może kilka pytań do osób poważnie i logicznie myślących i raczej do kobiet, a mianowicie od dłuższego czasu moja partnerka wysiaduje na takich forach i opisuje nasze/swoje problemy i ok nie widzę w tym nic złego jeśli sprawa dotyczyła by tylko jej ale sprawa dotyczy nas naszego związku ona zamiast rozmawiać ze mną wypisuje na takich forach przez co ja nie mam możliwości z nią pogadać wgl jeśli jest jakiś problem a jestem osobą opanowana, młoda i wolę rozmawiać w 4 oczy ze swoją partnerka raczej niż z kimś obcym i nie znającym tematu doglebnie a tylko powierzchownie, i też przez to często się kłucimy bo gdy  proszę o rozmowę to niby jakas jest ale przeważnie morały i jakieś wnioski są małe bo liczy się to co piszą ludzie, co Wy o tym sadzicie? Szczerze nw juz co mam robić jak dotrzeć do niej żeby zaczoła żyć w realu i rozmawiać ze mną o nas przynajmniej, bo to boli gdy słyszy się że Ci i Ci mieli rację, a nie znają mnie wogóle 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam sie ponieważ to wszystko robię, słucham, mowie ze chce dobrze, i że chcialbym porozmawiać o nas bo ostatnio jest nie za dobrze, jestem dla niej dobry az za bardzo bym powiedział nw wydaje mi się że nie docenia tego, przytulam ja cały czas, całuję cały czas, mówię jak ja kocham że chce sobie z nią życie ułożyć i robię dokładnie to co napisałaś, czyli dobrze robię ale on jak by ma zamknięta głowę na to moje gadanie i patrzy tylko na te fora i oceniaja mnie po przez nie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tyle razy jej mówiłem że nie jestem jej wrogiem i żeby ze mną nie walczyła bo chce dobrze, mamy twarde charaktery ale jak dla mnie  to nie problem bo umiem sobie powiedzieć stop w końcu to moja partnerka z którą mieszkam w dodatku i jest w ciąży i tak wiem kobiety maja różne humorki i tak dalej ale żeby aż do takich spraw poważnych?? Czy jest to możliwe? Zawsze jej mówiłem że będę i jestem przy niej, na dobre i na złe, bo Kocham ją szczerze 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, Logiczniemyślący napisał:

Witam, szczerze nie wiem jak zaczac ponieważ jest to moja pierwsza wizyta na taki forum i jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy aby rozwalac swoje prywatne życie uczuciowe po forach i obcych ludziach bo każdy związek jest inny i nie zawsze odpowiedzi są na dane problemy schematyczne jeśli ktos rozumie o co mi chodzi, założyłem te konto ponieważ mam jedno może kilka pytań do osób poważnie i logicznie myślących i raczej do kobiet, a mianowicie od dłuższego czasu moja partnerka wysiaduje na takich forach i opisuje nasze/swoje problemy i ok nie widzę w tym nic złego jeśli sprawa dotyczyła by tylko jej ale sprawa dotyczy nas naszego związku ona zamiast rozmawiać ze mną wypisuje na takich forach przez co ja nie mam możliwości z nią pogadać wgl jeśli jest jakiś problem a jestem osobą opanowana, młoda i wolę rozmawiać w 4 oczy ze swoją partnerka raczej niż z kimś obcym i nie znającym tematu doglebnie a tylko powierzchownie, i też przez to często się kłucimy bo gdy  proszę o rozmowę to niby jakas jest ale przeważnie morały i jakieś wnioski są małe bo liczy się to co piszą ludzie, co Wy o tym sadzicie? Szczerze nw juz co mam robić jak dotrzeć do niej żeby zaczoła żyć w realu i rozmawiać ze mną o nas przynajmniej, bo to boli gdy słyszy się że Ci i Ci mieli rację, a nie znają mnie wogóle 

 

Czasami łatwiej zwierzyć się komuś obcemu, kto nas nie widzi niż komuś kogo znamy. Jak widać Twoja kobieta ma swoje zmartwienia i wątpliwości. Jest to jakieś jej wołanie o pomoc, radę. Natomiast Ty się z jednej rzeczy powinieneś cieszyć: że wiesz gdzie i co ona pisze, bo dzięki temu (a nie każdy facet ma taki komfort) wiesz co jej dokładnie leży na sercu. Mogłaby dusić to w sobie, mogłaby gadać o tym tylko w cztery oczy z przyjaciółką, a Ty nie wiedziałbyś nawet w czym tkwi problem i obudziłbyś się z ręką w nocniku. Dobrze więc Ci radzę: przeczytaj dokładnie to co ona pisze i podejmij działania mające na celu rozwiązanie problemu i uspokojenie jej w jej wątpliwościach. Masz okazję, znasz problem z jej punktu widzenia: korzystaj z tego nim będzie za późno!

Edytowano przez Sama wiesz jaki podszyw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ok, ale wiem o tym przez swoje sposoby, i tak cieszę się że choć tyle wiem ale co do tel nie mam dostępu i nawet nie pali mi się żeby go mieć ale też czasem dziwnie się z nim zachowuje, co zahacza moje myśli i kwestie wierności, dlatego wiele razy chciałem poświęcić czasu na rozmowe i pogadać szczerze o tym wlasnie co leży na sercu nam obojga, ale ona zachowuje się jak by zamiatała to pod dywan, 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam sie popełniłem błędy tak jak każdy bo nie jestem święty ale zawsze chciałem dobrze i nigdy świadomie bym ją nie zranił, proszę tylko o szczera rozmowe, i nie mogę się doprosić 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie no, musi byc tez jakas inicjatywa z jej strony. On samym przytulaniem niewiele wskora jesli ona nie potrafi i nie chce sie komunikowac. Zasieganie rady na forum to zly pomysl, bo ludzie po pierwsze nie znaja dobrze sytuacji, po drugie oceniaja z wlasnej perspektywy, a po trzecie pisza czasem co im slina na jezyk przyniesie bez zastanowienia sie.

Nie ma innej rady, musicie sie nauczyc komunikowac, ale do tego potrzeba checi obu stron. Powiedz jej jak wazne jest to dla Ciebie i dla zwiazku, moze podeslij pare artykulow ze stron psychologicznych, moze to jej da do myslenia. Co do samego komunikowania sie to sa rozne techniki jak to robic efektywnie, ale przede wszystkim musi byc wysilek i chec z obu stron.

  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
44 minuty temu, robięjaklubię napisał:

I tu racja. Autorowi może się wydawać, że jest ok. Tylko że jeśli ona potrzebuje jeść a on jej daje pić to się nie dogadają. Dziewczyna w ciąży, żeby nie chcieć ze swoim facetem rozmawiać to musiałeś nieźle dać jej w kość. Musisz unikać sytuacji, które was oddalają.

Kiedy chcesz coś powiedzieć myśl jak druga strona to odbierze czy to jest w Twoim interesie. To że się będziecie obrażać nawzajem i krytykować niczego nie załatwi. Ty mi tak powiedziałaś to ja ci teraz powiem tak że ci w pięty wejdzie, że jesteś nie lepsza. Co taką rozmową można coś załatwić?

Czytaj dokładnie co ona tam pisze i zmień to. Masz podane na talerzu.

Ja właśnie to samo mówię że dogryzanie sobie nawzajem nic nie da i to będzie tylko błędne koło, myślę tak samo jak wy i popieram was w tym co powinnem robić bo robie to cały czas ale liczyłem bardziej na polecenie mi czegoś żeby odkleiła się od tego tel i forum a pogadała ze mną 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
16 minut temu, Kulfon napisał:

Nie no, musi byc tez jakas inicjatywa z jej strony. On samym przytulaniem niewiele wskora jesli ona nie potrafi i nie chce sie komunikowac. Zasieganie rady na forum to zly pomysl, bo ludzie po pierwsze nie znaja dobrze sytuacji, po drugie oceniaja z wlasnej perspektywy, a po trzecie pisza czasem co im slina na jezyk przyniesie bez zastanowienia sie.

Nie ma innej rady, musicie sie nauczyc komunikowac, ale do tego potrzeba checi obu stron. Powiedz jej jak wazne jest to dla Ciebie i dla zwiazku, moze podeslij pare artykulow ze stron psychologicznych, moze to jej da do myslenia. Co do samego komunikowania sie to sa rozne techniki jak to robic efektywnie, ale przede wszystkim musi byc wysilek i chec z obu stron.

Dokładnie o to mi chodzi rozumiesz mnie, mówię jej cały czas jak to jest dla mnie  ważne i DOKŁADNIE TO SAMO twierdzę o forach i poradach, może się wydawać to hipokryzja bo sam pytam ale o  mi właśnie chodziło o to by osoba myslaca logicznie i tak jak ja potwierdziła jak to jest z tymi Forami, ja nie mówi że zapytanie czasem nie jest zle ale siedzieć na nim cały czas i robić za boga wszechwiedzącego?, dokladnie oceniaja powierzchownie nie znając całego problemu DOKLADNIE, a co do stron  psychologicznych też już czytałem pokazalem jej ale na początku była zła a teraz nw jak o tym myśli, nawet sam zaproponowałem jakąś terapię czy coś żeby doszło do niej że chce dobrze i nie zrobiłbym jej krzywdy nigdy, czasem ona odbiera to co chce dobrze za złe często dosyć, i ok miała swoje przejścia w życiu jak ja i każdy ale zawsze jej mówiłem że możemy pogadać, jestem wyrozumiała osoba i w czyjes głowie nie siedze też żeby wszystko wiedzieć no ale ta Prosta ROZMOWA jest dla niej bardzo trudna chyba, i ok może jest na mnie zła za błędy z kiedyś i rozumiem to ale jest przy mnie i mieszkamy razem, ciąża, i jakoś normalnie funkcjonujemy to co ja blokuję do zwykłej rozmowy? 

Edytowano przez Logiczniemyślący

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

W konfrontacji z Tobą musiałaby stawić czoła całej prawdzie o sobie. A ludziom z forum może przedstawić tylko swoją wersję i zostać pogłaskaną po głowie, nawet jeśli to ona ma więcej za uszami. Taki myk, żeby poczuć się lepiej, usprawiedliwić, może nawet zagłuszyć jakieś poważniejsze wyrzuty sumienia.

Skoro jednak to Ty masz jakieś poważne błędy na koncie, może chodzić po prostu o brak zaufania do Ciebie, w Twoją dobrą wolę, w sens rozmów z Tobą.

Edytowano przez kurka na maśle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 Większość pewnie tylko dlatego piszę na takich forach żeby mieć atencję i nadmuchaną dume ile wlezie jednak nie JA, umie stawić czoła prawdzie, i konsekwenacja a co do błędów to już napisałem wyżej każdy je popełnia nikt nie jest święty ale nw jak pan/pani postrzega słowa lub chęci chciec dobrze ale ja to postrzegam tak że zostawiam w tyle to co zle, nie mszczę się, nie dogryzam, nie unosze się duma ale z pokorą podchodzę do takich słów i idę do przodu czyniąc dobro i tak by było lepiej po prostu, życie jest jedno i nie dla mnie złosci i nerwy na okrągło dlatego i jej to samo mówię i proszę o głupia prosta rozmowę o nas dlatego popieram Pana z góry bo wlasnie musi być też chęć z drugiej strony. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pomysł niby dobry ale szczerze nie jesteśmy dziećmi co nie znaczy że nie doceniam pomoc bo doceniam, ale przeciez można normalnie jak ludzie pogadać w 4 oczy a nie kambinowac prawda? Poza tym nw na jakich forach dokładnie siedzi ale wiem przez swoje sposoby że siedzi i wielokrotnie powtarzam żeby skończyła z tym bo nas niszczy, i tak racja często kończyły się kłutniami ale to nie tak że się nie rozumiemy wgl bo gdy jest ok to jest ok ale jak przychodzi jakiś problem to czasem są kłutnie, bo ona mowi mi że coś jest normalne gdy ja wiem ze tak nie jest, np kwestia tel, denerwuje mnie gdy czasem nie umie przez chwilę bez niego wysiedzieć podczas gdy mój leży i nie obchodzi mnie co tam się dzieje bo gdy jest przy mnie to skupiam się na niej w 100 % i czas też poświęcam jej i gdy mówię że może odłożyła by ten tel a zajęła się nami to juz są nerwy bo ja jej zabraniam a nie o to chodzi, chyba mnie rozumiecie nie mam zamiaru jej zamykać w klatce i więzić, zabierać wolność tylko to tyczy się kwestii szacunku do bliskiej osoby przede wszystkim, i dlatego temat forum bo coś czuję że ludzie z tamtych forum tak jej mieszają w głowie i karmią agresja do mnie ze są później kłutnie, odkad siedzi tam teraz częściej to jest jeszcze gorzej ale ona nie widzi tego i chyba nie dopuszcza do siebie takiej myśli że ktoś tam nie ma racji bo nie zna sytuacji dogłębnie a tylko powierzchownie,  np kiedyś zrobiłem błąd nie świadomie a ona mi oficjalnie powiedziała że ludzie na forum jej napisali ze ma mnie zostawić i cieszę się że została i jest naprawdę ale popatrzcie do czego takie forum może doprowadzić tak samo gdy dowiedziałem się o dziecku to moje myslenie się zmieniło diametralnie jestem zupełnie inny a ona przez to myśli że zdradzam bo ludzie na forum jej napisali ze skoro tak się nagle zmieniłem to na pewno zdradziłem a tym że jestem miły chce to zakryć, masakra Ci ludzie nie wiedzą co robią pisząc takie głupoty. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Nie wiem... tak pobieżnie zerknęłam na wpis i wydaje mi się, że fora zastępują jej pogaduchy z koleżankami, a zwracanie uwagi, że to złe i powinna z tym skończyć przynosi odwrotny skutek tak jakbyś właśnie zabronił jej kontaktu z osobami z którymi chce pogadać... koleżanki też mogą źle doradzać : ) na to nie masz wpływu...

Edytowano przez marawstala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, Logiczniemyślący napisał:

gdy dowiedziałem się o dziecku to moje myslenie się zmieniło diametralnie jestem zupełnie inny

Nagłe zmiany bynajmniej nie napawają spokojem. Potrzeba czasu, aby przekonać się, na ile warto uwierzyć, że to już na stałe. Jeśli ona żyje w niepewności, jej szukanie wsparcia u obcych nie wydaje się czymś bardzo dziwnym.

 

48 minut temu, Logiczniemyślący napisał:

a co do błędów to już napisałem wyżej każdy je popełnia nikt nie jest święty

No wiesz, są błędy i błędy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, marawstala napisał:

Nie wiem... tak pobieżnie zerknęłam na wpis i wydaje mi się, że fora zastępują jej pogaduchy z koleżankami, a zwracanie uwagi, że to złe i powinna z tym skończyć przynosi odwrotny skutek tak jakbyś właśnie zabronił jej kontaktu z osobami z którymi chce pogadać... koleżanki też mogą źle doradzać : ) na to nie masz wpływu...

Być może tak myśli, choć co do zwracania uwagi już aż tak często tego nie robię bo doszedłem do podobnego wniosku jak pani pisze, no i racja nawet koleżanki źle doradza, i zgadzam się ale dlaczego pyta o coś co ja boli we mnie czy w sobie  ludzi obcych i w dodatku idzie za ich zdaniem a ja nw co się dzieje nic nie mogę zrobić, wyjaśnić nic, nw za nie długo się widzimy, nie chce jej też meczyc i to samo też jej powtarzam bo jest w ciąży i zależy nam na tym dziecku a ja się BARDZO  cieszę, spróbuję łagodniej i ostrożniej podejść do kwesti rozmowy, tylko te forum... Nic nie robię chce dobrze ale te fora działają na nie moja korzyść można powiedzieć że ją tak trochę buntują. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co do 1 : ok rozumiem i zgadzam się, i też wiem że ja na przykład jestem bardziej zdecydowany od niej pomimo 24 lat , dlatego ok niech szuka odp na swoje pytanie w necie jeśli ja ich nie znam a ktoś może jej pomuc ale co do nas i naszego związku to nie czuję się z tym fajnie ze obcy ludzie mnie oceniaj nie znając mnie. A co 2 to rozumiem o co chodzi, i jestem tego świadom co zrobiłem i wiem jak to naprawić i jak rozmawiać ale ciągle ona siedzi na tych forach i nw ile tak jeszcze będzie, Martwi mnie to bardzo, a chciałbym z nią tylko poważnie porozmawiać i żeby przestała o nas pisać do osób trzecich i wiem że teraz ja też pisze o nas ale to jest co innego i zrobiłem to po raz pierwszy od 7 Msc a ona pisze co jest jakiś problem. Czy kiedyś ona z tym skończy? Jak mogę jej uświadomić że rozwiązaniem naszych problemow jesteśmy tylko my sami a nie fora i obcy ludzie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Logiczniemyślący napisał:

Być może tak myśli, choć co do zwracania uwagi już aż tak często tego nie robię bo doszedłem do podobnego wniosku jak pani pisze, no i racja nawet koleżanki źle doradza, i zgadzam się ale dlaczego pyta o coś co ja boli we mnie czy w sobie  ludzi obcych i w dodatku idzie za ich zdaniem a ja nw co się dzieje nic nie mogę zrobić, wyjaśnić nic, nw za nie długo się widzimy, nie chce jej też meczyc i to samo też jej powtarzam bo jest w ciąży i zależy nam na tym dziecku a ja się BARDZO  cieszę, spróbuję łagodniej i ostrożniej podejść do kwesti rozmowy, tylko te forum... Nic nie robię chce dobrze ale te fora działają na nie moja korzyść można powiedzieć że ją tak trochę buntują. 

Toż pisze, że może potrzebuje z kimś pogadać z kimś neutralnym... zamiast wykładać swoje racje na stół... może kilka razy czymś jej podpadles niewiedzac nawet i nie ma ochoty tłumaczyć (może nie myśli logicznie) kobiety czasem snują różne absurdalne wizję i być może szuka tam tylko potwierdzenia którejś z nich...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Możesz jej powiedzieć, że siedzenie na forach nie przeszkadza Ci pod warunkiem, że nie będzie pisała o Tobie bo sobie tego nie życzysz... : ) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pewnie tak jest, ale od potwierdzenia to ma moje czyny a nie ludzi którzy nie znają nas i naszej sytuacji, No ale prawda jest prawda wy kobiety czasem dziwnie myślicie heh 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Logiczniemyślący napisał:

Jak mogę jej uświadomić że rozwiązaniem naszych problemow jesteśmy tylko my sami a nie fora i obcy ludzie. 

Jeżeli ona otrzymuje na forach tzw. wzmocnienia pozytywne, dzięki którym czuje się lepiej (co paradoksalnie może oznaczać również otrzymywanie potwierdzeń na swoje błędne, dołujące podejrzenia albo inne wymysły nieadekwatne do rzeczywistości), to raczej jej nie przekonasz, żeby z tego zrezygnowała.

Próbuj z innej strony: kieruj jej uwagę na to, że w jej obecnym stanie częste korzystanie z komórki może nie być bez wpływu na dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To też już mówiłem ale w tel jej nie patrzę więc nie wiem czy pisze czy nie, mam dobre mysli i mimo wszystko wierzę że nie pisze  wie raczej  co robi i  jakie są tego  konsekwencje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, duży ogórek napisał:

tutaj na forum większość nie ma wykształcenia pochodzi z niższej sfery społecznej 

Skąd ta pewność?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dobra myśl, tylko nie wiem czy dobrze  rozumiem, mam mówić że dziecko na tym ucierpi bezposrednio czy posrednio patrząc tutaj na nas i nasz związek i dalsze współżycie? Choć nw czy to coś da, staram się też zajac nami jakieś wycieczki czy coś żeby o tym nie myślała i żeby przejrzała na oczy jak jest naprawdę, bo często i tak jak jest jakiś problem to idzie do internetu choć nie raz mówiłem że zawsze możemy pogadać na spokojnie o wszystkim, ale różnie to bywa, nie wyobrażam sobie żeby przy każdym problemie sięgała do telefonu 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie ważne jakie wykrztałcenie ważne żeby ktoś to odpisywał miał pojęcie o życiu, ale rozumiem że tak jak ja nie popiera pan czerpania opinii ani rad do tak ważnych spraw na takim forum ogólnym i osób trzecich, ja dodam że mam Podstawowe wykrztałcenie 

🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się mniej lub więcej, ale ogólnie dzięki za odpowiedź, wezmę pod uwagę, ale przede wszystkim będę walczył bo co jest 5 to wiem tylko ja i moja partnerka i nie ukrywam że pomysł o odejściu mi podniósł ciśnienie heh ale ja problemy rozwiązuje a nie od nich uciekam 🙂

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nikt sie pitagorasem nie urodził, krok po kroku 

😉 I to nie kwestia mojego problemu z kobietami  tylko daje na początku wszystko na tacy i poświęcenia tak samo 100% a takich ludzi malo, jestem lojalny i oddany w całości sprawie czy ludziom których kocham i na których mi zależy 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, duży ogórek napisał:

Widać!

Nie warto sądzić po pozorach. Jest tu sporo ludzi wykształconych, którzy folgują sobie aż za bardzo i z widocznym upodobaniem. Przykre, ale prawdziwe.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Haha heh sorki, dla Pana wiadomości oboje chcielismy dziecka, bo pisze Pan tak i ja się tak czuje jak bym ją zgwałcił i trzymał w klatce tylko dla dziecka, myli się Pan, wiem czego chce i proszę się nie wypowiadać już na ten temat ok. Dziękuję. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×