Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
pxpxpx

koniec po kilku spotkaniach

Polecane posty

Chciałbym opisać trochę swoją historię i ogarnąć co się odwaliło.. może ktoś pomoże ? 

poznałem pewną dziewczynę z miesiąc temu, ogólnie fajnie się pisało, spotkaliśmy się raz, potem drugi, trzeci - na trzecim był namiętny pocałunek, ostatnio spotkaliśmy się kolejny raz. Generalnie tematów nie było końca. Oczywiście kolejne namiętne pocałunki i wydawało by sie, ze relacja zmierza w stronę związku - bez deklaracji oczywiście żadnych, ale ... i tu się zaczyna.

zaczeliśmy rozmawiać o uczuciach (20 m wcześniej się całowaliśmy mocno) - ona zaczęła. No więc powiedziałem jej, że zależy mi na tej relacji i  chciałbym po prostu aby relacja szła nadal w kierunku jakim idzie, bo bardzo fajnie się spędza czas i mam wrażenie, że pasujemy do siebie jak dwie krople wody.  No to dostałem, że ona nie wie czego chce tak na prawdę a potem.. że bardzo mnie ceni, lubi spędzać czas bla bla bla, ale nie czuje tego i chyba wolała by się spotykac na zasadzie koleżeńskiej bo jednak zależy jej na relacji.  Wiadomo, atmosfera już nie była taka jak byc powinna. Pytam wprost. Czy chce się spotkać kolejny raz tak jak do tej pory - usłyszałem, że w ten sposób to nie, przepraszała i w ogóle bla bla bla. 

no to mówię, jej, że sorry, ale w ten sposób, po czymś takim to nie będę się wstanie spotykać z Tobą na zasadzie koleżeńskiej i tyle. Suma sumarum.. doszlismy do konsensusu, że ta rozmowa odbyć się nie powinna-  za szybko i na tą chwilę będziemy spotykali się jak do tej pory - chociaż wiadomo, co zostało wypowiedziane to zostało i zawsze to siedzi już z tyłu głowy. 

zastanawiam się; powinienem zerwać tą relację ? - aktualnie i tak nie mam nikogo na oku, a jednak zależy mi na tej dziewcznie, obawiam się tylko, że to takie może być przeciąganie bez celu - bo się fajnie czas spędza - nawet mimo pocałunków, dotykania itd.  Dziewczyna jest po rozstaniu wieloletnim związku od 3 miesięcy. 


jeeje, nie wydaje mi się, bym popełnił jakiś błąd aby wpaśc we friendzone - wg tych wszystkich guru podrywu etc. Tak, też kiedyś spotykałem się z 5x z jedną dziewczyną mówiąc jej w końcu, że to nie wyjdzie bo nic nie czuję, ale tam nie było grama seksualności, nawet się nie dotykaliśmy a co dopiero mówić o jakiś pocałunkach itd.  

To moja opinia, ale takie rzeczy powinno się ucinać na max 3 spotkaniu i nie brnąc w 4-5-6,. a już na pewno nie wchodzić w jakieś pocałunki bo robi się mętlik w głowie drugiej osobie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
26 minut temu, pxpxpx napisał:

[...] poznałem pewną dziewczynę z miesiąc temu, ogólnie fajnie się pisało, spotkaliśmy się raz, potem drugi, trzeci [...] No więc powiedziałem jej, że zależy mi na tej relacji i  chciałbym po prostu aby relacja szła nadal w kierunku jakim idzie [...] No to dostałem, że ona nie wie czego chce tak na prawdę [...]  Dziewczyna jest po rozstaniu wieloletnim związku od 3 miesięcy. [...]

Za szybko, za duża presja. Przez miesiąc nie jesteś w stanie poznać drugiej osoby wystarczająco i na tyle, by stwierdzić, czy w ogóle chcesz kontynuować znajomość, a co dopiero mówić o bliższych relacjach. Skoro wszystko fajnie się rozwijało, to po co oczekiwać wielkich deklaracji? Czy deklaracja daje większą pewność? Sprawia, że ludzie się nie rozchodzą i na pewno coś z tego wyjdzie?... no nie :) Tym bardziej w kontekście dziewczyny, która jest de facto bardzo świeżo po rozstaniu i na pewno potrzebuje czasu, by się przywiązać do nowo poznanego faceta i mu zaufać. Pospieszyłeś się, spłoszyłeś i rzuciłeś kłodę pod swoje nogi, bierz wniosek na przyszłość.

26 minut temu, pxpxpx napisał:

[...] To moja opinia, ale takie rzeczy powinno się ucinać na max 3 spotkaniu i nie brnąc w 4-5-6,. a już na pewno nie wchodzić w jakieś pocałunki bo robi się mętlik w głowie drugiej osobie :( [...]

Z wytłuszczoną częścią się zgodzę.

26 minut temu, pxpxpx napisał:

[...] nie wydaje mi się, bym popełnił jakiś błąd aby wpaśc we friendzone - wg tych wszystkich guru podrywu etc. [...]

Daj sobie spokój z tymi bzdurami. Przyswój podstawy psychologii oraz psychologii płci ze specjalistycznego rzetelnego wydania i naucz się patrzeć na ludzi indywidualnie.

Edytowano przez Nenesh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
7 minut temu, Nenesh napisał:

Za szybko, za duża presja. Przez miesiąc nie jesteś w stanie poznać drugiej osoby wystarczająco i na tyle, by stwierdzić, czy w ogóle chcesz kontynuować znajomość, a co dopiero mówić o bliższych relacjach. Skoro wszystko fajnie się rozwijało, to po co oczekiwać wielkich deklaracji? Czy deklaracja daje większą pewność? Sprawia, że ludzie się nie rozchodzą i na pewno coś z tego wyjdzie?... no nie 🙂 Tym bardziej w kontekście dziewczyny, która jest de facto bardzo świeżo po rozstaniu i na pewno potrzebuje czasu, by się przywiązać do nowo poznanego faceta i mu zaufać. Pospieszyłeś się, spłoszyłeś i rzuciłeś kłodę pod swoje nogi, bierz wniosek na przyszłość.

 

Tylko właśnie o to chodzi, że żadnych deklaracji nie składałem, nie miałem zamiaru. Powiedziałem tylko, że chciałbym aby ta relacja rozwijała się w ten sposób jak teraz i żebysmy się spotykali jak dotychczas bo super się spędza nam czas. Nic więcej, żadnych tekstów typu, chciałbym abyśmy pomysleli o przyszłości, żebysmy się częściej spotykali, czy bądźmy na wyłączność - to jest po prostu głupie po 4 spotkaniach i wiem o tym..  A spotykaliśmy się 2x w tyg 🙂

 

Co miałem w takim razie jej odpowiedzieć? że sorry, ale to nie ten czas na rozmowy? to z jej punktu wyszło by, że w sumie to sam nie wiem czego chce po kilku spotkaniach i pocałunkach. ot taka sytuacja bez wyjścia. 

 

 

Edytowano przez pxpxpx

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, pxpxpx napisał:

Chciałbym opisać trochę swoją historię i ogarnąć co się odwaliło.. może ktoś pomoże ? 

poznałem pewną dziewczynę z miesiąc temu, ogólnie fajnie się pisało, spotkaliśmy się raz, potem drugi, trzeci - na trzecim był namiętny pocałunek, ostatnio spotkaliśmy się kolejny raz. Generalnie tematów nie było końca. Oczywiście kolejne namiętne pocałunki i wydawało by sie, ze relacja zmierza w stronę związku - bez deklaracji oczywiście żadnych, ale ... i tu się zaczyna.

zaczeliśmy rozmawiać o uczuciach (20 m wcześniej się całowaliśmy mocno) - ona zaczęła. No więc powiedziałem jej, że zależy mi na tej relacji i  chciałbym po prostu aby relacja szła nadal w kierunku jakim idzie, bo bardzo fajnie się spędza czas i mam wrażenie, że pasujemy do siebie jak dwie krople wody.  No to dostałem, że ona nie wie czego chce tak na prawdę a potem.. że bardzo mnie ceni, lubi spędzać czas bla bla bla, ale nie czuje tego i chyba wolała by się spotykac na zasadzie koleżeńskiej bo jednak zależy jej na relacji.  Wiadomo, atmosfera już nie była taka jak byc powinna. Pytam wprost. Czy chce się spotkać kolejny raz tak jak do tej pory - usłyszałem, że w ten sposób to nie, przepraszała i w ogóle bla bla bla. 

no to mówię, jej, że sorry, ale w ten sposób, po czymś takim to nie będę się wstanie spotykać z Tobą na zasadzie koleżeńskiej i tyle. Suma sumarum.. doszlismy do konsensusu, że ta rozmowa odbyć się nie powinna-  za szybko i na tą chwilę będziemy spotykali się jak do tej pory - chociaż wiadomo, co zostało wypowiedziane to zostało i zawsze to siedzi już z tyłu głowy. 

zastanawiam się; powinienem zerwać tą relację ? - aktualnie i tak nie mam nikogo na oku, a jednak zależy mi na tej dziewcznie, obawiam się tylko, że to takie może być przeciąganie bez celu - bo się fajnie czas spędza - nawet mimo pocałunków, dotykania itd.  Dziewczyna jest po rozstaniu wieloletnim związku od 3 miesięcy. 


jeeje, nie wydaje mi się, bym popełnił jakiś błąd aby wpaśc we friendzone - wg tych wszystkich guru podrywu etc. Tak, też kiedyś spotykałem się z 5x z jedną dziewczyną mówiąc jej w końcu, że to nie wyjdzie bo nic nie czuję, ale tam nie było grama seksualności, nawet się nie dotykaliśmy a co dopiero mówić o jakiś pocałunkach itd.  

To moja opinia, ale takie rzeczy powinno się ucinać na max 3 spotkaniu i nie brnąc w 4-5-6,. a już na pewno nie wchodzić w jakieś pocałunki bo robi się mętlik w głowie drugiej osobie 😞

Będziecie się spotykali dopóki ona nie znajdzie sobie bz/yka/cza, takiego wiesz, że jest chemia, są emocje, dzikie pląsy. Z Tobą jest, bo pewno jej się nudzi i chce się trochę rozerwać. Sam se odpowiedz na pytanie czy w to brnąć, jesteś używany, no ale jeśli Ci to nie przeszkadza, to się pospotykajcie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
6 minut temu, Zpaznokcilakier napisał:

Będziecie się spotykali dopóki ona nie znajdzie sobie bz/yka/cza, takiego wiesz, że jest chemia, są emocje, dzikie pląsy. Z Tobą jest, bo pewno jej się nudzi i chce się trochę rozerwać. Sam se odpowiedz na pytanie czy w to brnąć, jesteś używany, no ale jeśli Ci to nie przeszkadza, to się pospotykajcie. 

To niestety też może być prawda 😞 może po prostu się zdystansuje i będę na to patrzył w taki sam sposób. 

Edytowano przez pxpxpx

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
47 minut temu, pxpxpx napisał:

Chciałbym opisać trochę swoją historię i ogarnąć co się odwaliło.. może ktoś pomoże ? 

poznałem pewną dziewczynę z miesiąc temu, ogólnie fajnie się pisało, spotkaliśmy się raz, potem drugi, trzeci - na trzecim był namiętny pocałunek, ostatnio spotkaliśmy się kolejny raz. Generalnie tematów nie było końca. Oczywiście kolejne namiętne pocałunki i wydawało by sie, ze relacja zmierza w stronę związku - bez deklaracji oczywiście żadnych, ale ... i tu się zaczyna.

zaczeliśmy rozmawiać o uczuciach (20 m wcześniej się całowaliśmy mocno) - ona zaczęła. No więc powiedziałem jej, że zależy mi na tej relacji i  chciałbym po prostu aby relacja szła nadal w kierunku jakim idzie, bo bardzo fajnie się spędza czas i mam wrażenie, że pasujemy do siebie jak dwie krople wody.  No to dostałem, że ona nie wie czego chce tak na prawdę a potem.. że bardzo mnie ceni, lubi spędzać czas bla bla bla, ale nie czuje tego i chyba wolała by się spotykac na zasadzie koleżeńskiej bo jednak zależy jej na relacji.  Wiadomo, atmosfera już nie była taka jak byc powinna. Pytam wprost. Czy chce się spotkać kolejny raz tak jak do tej pory - usłyszałem, że w ten sposób to nie, przepraszała i w ogóle bla bla bla. 

no to mówię, jej, że sorry, ale w ten sposób, po czymś takim to nie będę się wstanie spotykać z Tobą na zasadzie koleżeńskiej i tyle. Suma sumarum.. doszlismy do konsensusu, że ta rozmowa odbyć się nie powinna-  za szybko i na tą chwilę będziemy spotykali się jak do tej pory - chociaż wiadomo, co zostało wypowiedziane to zostało i zawsze to siedzi już z tyłu głowy. 

zastanawiam się; powinienem zerwać tą relację ? - aktualnie i tak nie mam nikogo na oku, a jednak zależy mi na tej dziewcznie, obawiam się tylko, że to takie może być przeciąganie bez celu - bo się fajnie czas spędza - nawet mimo pocałunków, dotykania itd.  Dziewczyna jest po rozstaniu wieloletnim związku od 3 miesięcy. 


jeeje, nie wydaje mi się, bym popełnił jakiś błąd aby wpaśc we friendzone - wg tych wszystkich guru podrywu etc. Tak, też kiedyś spotykałem się z 5x z jedną dziewczyną mówiąc jej w końcu, że to nie wyjdzie bo nic nie czuję, ale tam nie było grama seksualności, nawet się nie dotykaliśmy a co dopiero mówić o jakiś pocałunkach itd.  

To moja opinia, ale takie rzeczy powinno się ucinać na max 3 spotkaniu i nie brnąc w 4-5-6,. a już na pewno nie wchodzić w jakieś pocałunki bo robi się mętlik w głowie drugiej osobie 😞

Odpowiedź masz w wytłuszczonych fragmentach.

Nie odchorowała zerwania, tym gorzej jeśli to ona została rzucona (nawet jeśli ona rzuciła, to jeszcze jakiś czas będzie miała rozkminy). Powiem Ci szczerze: możliwe że płynnie i spokojnie pójdziecie we właściwym kierunku (jak Ci zależy to musisz być cierpliwy), a możliwe że g... z tego wyjdzie bo za bardzo będzie tęskniła za byłym (a już na pewno g... z tego wyjdzie jeśli tęskni za byłym i były zdecyduje się wrócić).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, pxpxpx napisał:

To niestety też może być prawda 😞 może po prostu się zdystansuje i będę na to patrzył w taki sam sposób. 

Całkowicie to olej, nie bylo wielkiego WoW u niej, jesteś prawdopodobnie pierwszym po długim związku i uzupelniasz jej niedobory tzn potrzebę bliskości, rozmów itd. A w końcu zniknie jak znajdzie kogoś odpowiedniego lub po tamtym związku ma zryty łeb i latami nie będzie gotowa na nowy związek a ciebie będzie trzymać przy sobie (oczywiście nie za blisko)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
11 minut temu, Mewa kontratakuje napisał:

Nie odchorowała zerwania, tym gorzej jeśli to ona została rzucona

Ją rzucono

11 minut temu, Mewa kontratakuje napisał:

tego wyjdzie bo za bardzo będzie tęskniła za byłym (a już na pewno g... z tego wyjdzie jeśli tęskni za byłym i były zdecyduje się wrócić)

to odpada na 90% - powód? zdrada.

 

11 minut temu, Bolek napisał:

WoW u niej, jesteś prawdopodobnie pierwszym po długim związku i uzupelniasz jej niedobory tzn potrzebę bliskości, rozmów

Jasne, tak może być, przecież nie spytam o to jak było skoro się spotykamy. Tak jestem też pierwszym. Z drugiej strony ja w to miesiącami ani tymbardziej latami brnąć nie będę, dałbym sobie na luźno kilka spotkań i wóz albo przewóz.  

 

Byłem już w jedenj relacji miesiącami gdzie nie wiadomo co to było totalnie - a laska była toksyczna strasznie, więc na tym punkcie już mam doświadczenie/

Edytowano przez pxpxpx

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, pxpxpx napisał:

Ją rzucono

to odpada na 90% - powód? zdrada.

 

Jasne, tak może być, przecież nie spytam o to jak było skoro się spotykamy. Tak jestem też pierwszym. Z drugiej strony ja w to miesiącami ani tymbardziej latami brnąć nie będę, dałbym sobie na luźno kilka spotkań i wóz albo przewóz.  

Dokładnie, umówiliście się na randkę czyli w wiadomym celu, kilka spotkań na lepsze poznanie się i albo się nadajesz na potencjalnego partnera albo nie i szuka dalej. Powinna już wiedzieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, pxpxpx napisał:

Ją rzucono

Na 85% byłem tego pewien. Potwierdziłeś.

10 minut temu, pxpxpx napisał:

to odpada na 90% - powód? zdrada.

I tu się możesz mylić. Jak się oswoi z tym faktem i dojdzie do wniosku, że facet więcej dla niej znaczy niż cios zdrady, to masz pozamiatane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
39 minut temu, pxpxpx napisał:

To niestety też może być prawda 😞 może po prostu się zdystansuje i będę na to patrzył w taki sam sposób. 

Jak się zdystansujesz, jak ona Cie dotyka i caluje, co jej powiesz ? - przestań?! To wiadomo, że ona sobie da spokój, padnie propo, że po kolezensku, a później tzn za jakiś czas ta znajomość się wywali. Bo co to za spotykane się po kolezensku, po kolezensku to wtedy, kiedy nie było by  żadnego kontaktu fizycznego, w tym żadnego, absolutnie żadnego dotykania się i pocałunków. To się nie uda. Ty masz oczekiwania, a ona została przyparta do muru. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, Mewa kontratakuje napisał:

I tu się możesz mylić. Jak się oswoi z tym faktem i dojdzie do wniosku, że facet więcej dla niej znaczy niż cios zdrady, to masz pozamiatane.

tak, ale facet ma kogoś innego już. Chociaż wiadomo emocje, lata różne się rzeczy dzieją.

 

11 minut temu, Zpaznokcilakier napisał:

Jak się zdystansujesz, jak ona Cie dotyka i caluje, co jej powiesz ? - przestań?! To wiadomo, że ona sobie da spokój, padnie propo, że po kolezensku, a później tzn za jakiś czas ta znajomość się wywali. Bo co to za spotykane się po kolezensku, po kolezensku to wtedy, kiedy nie było by  żadnego kontaktu fizycznego, w tym żadnego, absolutnie żadnego dotykania się i pocałunków. To się nie uda. Ty masz oczekiwania, a ona została przyparta do muru. 

Bardziej chodziło mi o kontakt przed spotkaniami, chłodny wykalkulowany. Powiedziałem już wcześniej  i jej to samo. Nie jestem wstanie się z nią spotykać na stopie koleżeńskiej i kropka.  Gdyby była taka sytuacja jak opisujesz to mozna sprobować 2-3 spotkania - nic nie tracę a nóż coś dalej będzie lub zakończyc i tyle. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zawsze możesz zagrać w jej grę czyli stopa koleżeńska + mizianie. A skoro stopa koleżeńska to rozmawiasz jak z koleżanką o nowo poznanej dziewczynie z którą piszesz i niedługo idziesz na randkę. "Koleżanka" czując konkurencję zaraz po koleżeńsku zaciągnie cię do wyra 😃

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, pxpxpx napisał:

tak, ale facet ma kogoś innego już. Chociaż wiadomo emocje, lata różne się rzeczy dzieją.

Nie chcę Cię martwić, ale był taki przypadek że laska ponad rok miała nadzieję że przeczeka tę nowa swojego byłego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

hm reasumując, wychodzi na to, że po prostu za krótki okres czasu, ja się nawinąłem, fajnie się spędza czas - daje jej to czego potrzebuje, wsparcie, przytulanie, pocałunki etc, ale na dłuzszą metę jest to tylko rola na poprawę komfortu psychicznego.  Daje sobie 1-3 spotkania jeszcze i albo wóz albo przewóz. 

Edytowano przez pxpxpx

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, pxpxpx napisał:

hm reasumując, wychodzi na to, że po prostu za krótki okres czasu, ja się nawinąłem, fajnie się spędza czas - daje jej to czego potrzebuje, wsparcie, przytulanie, pocałunki etc, ale na dłuzszą metę jest to tylko rola na poprawę komfortu psychicznego.  Daje sobie 1-3 spotkania jeszcze i albo wóz albo przewóz. 

Znasz określenie "plaster"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Mewa kontratakuje napisał:

Znasz określenie "plaster"?

ee, nie ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, Bolek napisał:

Zawsze możesz zagrać w jej grę czyli stopa koleżeńska + mizianie. A skoro stopa koleżeńska to rozmawiasz jak z koleżanką o nowo poznanej dziewczynie z którą piszesz i niedługo idziesz na randkę. "Koleżanka" czując konkurencję zaraz po koleżeńsku zaciągnie cię do wyra 😃

jak oboje maja po 17 lat to moze takie wzbudzenie zazdrosci pomoze

dorosla laska z iq powyzej 90 powie nara takiemu gosciowi, raczej nie da sie zlapac na sztuczki z gimnazjum

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, bebe111 napisał:

jak oboje maja po 17 lat to moze takie wzbudzenie zazdrosci pomoze

dorosla laska z iq powyzej 90 powie nara takiemu gosciowi, raczej nie da sie zlapac na sztuczki z gimnazjum

Raczej nie ma takiego IQ skoro myśli że złapie sztuczkami kolesia we frendzone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

co ja bym zrobil w takiej sytuacji...urwal kontakt do momentu az ona pierwsza sie odezwie i zaproponuje spotkanie. na spotkaniu dazylbym do seksu, bo nie macie po nascie lat i juz pare tych randek bylo. jezeli bedzie stawiala opor, do niczego nie dojdzie, to do widzenia - widocznie friendzone jest juz mocno zakorzeniony i sie z niego nie wywiniesz, a laska albo nadal myslami jest z tamtym gosciem, albo Ty jej po prostu nie pasujesz jako ewentualny partner

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja mysle ze popelniles fundamentalny blad ktory juz w zasadzie przesadzil o tym ze ona cie odrzuci.Teraz to bedzie tylko z gorki i lepiej nie marnuj na nia czasu i po prostu powiedz ze namysliles  sie i nie po drodze wam.A dziewczyne sobie znajdziesz , tego kwiatu jest pol swiatu :).Cierpliwego Pan Boh nagradza 🙂

Oczywiscie wszyscy  powyzej maja po trochu racji  ale to co  cie zniszczylo bezposrednio to , to ze  poruszyles temat "waszej"wspolnej  przyszlosci.To ja sploszylo i zniechecilo do ciebie na maxa  bo ona ewidentnie nie chciala zwiazku ale chciala sie po prostu zabawic a ty pokazales ze chcesz na powaznie a wiec znowu ja wsadzic w "zwiazek" a wiec ograniczyc swoja obecnoscia i roszczeniami.Miala juz taki zwiazek i odchorowywala go .Ty miales byc lekiem a okazales  sie gorzka pigulka !:) Nie wyczules co jest grane.:)

Podstwowa zasada to spotykaj sie, zabawiaj i bzykaj! Ona sama jak dojrzeje to powie ci ze "chce zwiazku" albo ze kocha cie 🙂 

Jeden przysiega 

a drugi siega 

I tego sie trzymaj !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, marinero napisał:

A ja mysle ze popelniles fundamentalny blad ktory juz w zasadzie przesadzil o tym ze ona cie odrzuci.Teraz to bedzie tylko z gorki i lepiej nie marnuj na nia czasu i po prostu powiedz ze namysliles  sie i nie po drodze wam.A dziewczyne sobie znajdziesz , tego kwiatu jest pol swiatu :).Cierpliwego Pan Boh nagradza 🙂

Oczywiscie wszyscy  powyzej maja po trochu racji  ale to co  cie zniszczylo bezposrednio to , to ze  poruszyles temat "waszej"wspolnej  przyszlosci.To ja sploszylo i zniechecilo do ciebie na maxa  bo ona ewidentnie nie chciala zwiazku ale chciala sie po prostu zabawic a ty pokazales ze chcesz na powaznie a wiec znowu ja wsadzic w "zwiazek" a wiec ograniczyc swoja obecnoscia i roszczeniami.Miala juz taki zwiazek i odchorowywala go .Ty miales byc lekiem a okazales  sie gorzka pigulka !:) Nie wyczules co jest grane.:)

Podstwowa zasada to spotykaj sie, zabawiaj i bzykaj! Ona sama jak dojrzeje to powie ci ze "chce zwiazku" albo ze kocha cie 🙂 

Jeden przysiega 

a drugi siega 

I tego sie trzymaj !

Ale on ma zrobić z siebie żywy wibrator i czekać, aż ona łaskawie się na coś zdecyduje? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
38 minut temu, marinero napisał:

Oczywiscie wszyscy  powyzej maja po trochu racji  ale to co  cie zniszczylo bezposrednio to , to ze  poruszyles temat "waszej"wspolnej  przyszlosci.To ja sploszylo i zniechecilo do ciebie na maxa  bo ona ewidentnie nie chciala zwiazku ale chciala sie po prostu zabawic a ty pokazales ze chcesz na powaznie a wiec znowu ja wsadzic w "zwiazek" a wiec ograniczyc swoja obecnoscia i roszczeniami

Panie, ale to ona poruszyła temat uczuć... nie ja.  Co w takim razie miałem jej powiedzieć? że mam ją głęboko w poważaniu i chcę jedynie się dla frajdy spotykać ? to przy takiej odpowiedzi pomyślałbym, że facet jedynie co chce to mnie wyr...  ewentualnie, że coś z nim nie halo, że całuje się ze mną, ale w sumie to nic ode mnie nie chce, ah czyli przer. chać tylko...

 

Serio, stwierdzenie, że zależy mi na relacji i fajnie jak by się toczyła w taki sam sposób jak się toczy - (czyli równie dobrze mogło to by być i 15 spotkań tak jak do tej pory) to określenie, że chce być już teraz, nagle w związku i laska ma siedziec na dupie czy jak ?  bo wiesz, mogłem mówic o dzieciach, domu, planach na wakacje co jasno by sugerowało, że jedynie o co mi chodzi to związek... ale że luźne spotkania w fajnej atmosferze to od razu ciśnienie na związek to bym nie pomyślał.

 

Edytowano przez pxpxpx

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Co oczywiście by i tak już nic nie zmieniło w takim razie skoro coś nie pasowało - więc kontekstowo co bym nie odpowiedział to wyszło by na jedno. 

Inna sprawa, jak można się nie angażować w coś kiedy spotkanie wcześniej dziewczyna całuje Cię i się oderwać nie może przez 10 minut... 

Edytowano przez pxpxpx

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, pxpxpx napisał:

Panie, ale to ona poruszyła temat uczuć... nie ja.  Co w takim razie miałem jej powiedzieć? że mam ją głęboko w poważaniu i chcę jedynie się dla frajdy spotykać ? to przy takiej odpowiedzi pomyślałbym, że facet jedynie co chce to mnie wyr...  ewentualnie, że coś z nim nie halo, że całuje się ze mną, ale w sumie to nic ode mnie nie chce, ah czyli przer. chać tylko...

 

Serio, stwierdzenie, że zależy mi na relacji i fajnie jak by się toczyła w taki sam sposób jak się toczy - (czyli równie dobrze mogło to by być i 15 spotkań tak jak do tej pory) to określenie, że chce być już teraz, nagle w związku i laska ma siedziec na dupie czy jak ?  bo wiesz, mogłem mówic o dzieciach, domu, planach na wakacje co jasno by sugerowało, że jedynie o co mi chodzi to związek... ale że luźne spotkania w fajnej atmosferze to od razu ciśnienie na związek to bym nie pomyślał.

 

Taki temat to mina przeciwczolgowa i nalezalo sie natychmiast z niego wycofac zmieniajac temat lub obracajac w zart.

Skoro to ona podjela ten temat to chciala ci powiedziec zebys sobie nic nie obiecywal i nie wkrecal sie w powazny zwiazek bo pewnie zauwazyla ze zaczynasz sie angazowac ! lub pokazywales takie sygnaly.A wiec  byles "Fiendzoneed":) 

Tak czy siak mysle ze wycofaj sie z tego 🙂  Nie ma przyszlosci bo dziewczyna jest pobijana najwyrazniej emocjonalnie i jeszcze dlugo bedzie dochodzic do siebie.

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, pxpxpx napisał:

Co oczywiście by i tak już nic nie zmieniło w takim razie skoro coś nie pasowało - więc kontekstowo co bym nie odpowiedział to wyszło by na jedno. 

Inna sprawa, jak można się nie angażować w coś kiedy spotkanie wcześniej dziewczyna całuje Cię i się oderwać nie może przez 10 minut...  

Mozna! 🙂 Jak ktos ma miekkie serce to...LOL 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sprawdzilem sobie twoj tekst i stoi tam (...)  No więc powiedziałem jej, że zależy mi na tej relacji i  chciałbym po prostu aby relacja szła nadal w kierunku jakim idzie, bo bardzo fajnie się spędza czas i mam wrażenie, że pasujemy do siebie jak dwie krople wody. (...)

Mialem jednak racje .Tu tkwil twoj blad ,To jedno stwierdzenie cie pograzylo! 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, marinero napisał:

Mozna! 🙂 Jak ktos ma miekkie serce to...LOL 

No to chyba mam 😛 

 

4 minuty temu, marinero napisał:

Taki temat to mina przeciwczolgowa i nalezalo sie natychmiast z niego wycofac zmieniajac temat lub obracajac w zart.

Tak, tutaj się zgodze, mogłem się wycofac jakoś, aczkolwiek to też różnie z tym bywa, bo mogła by to odebrac jako niechęć do rozmowy jakiejkolwiek. Co zresztą potem sama powiedziała, że  "bez sensu tą rozmowę ruszyliśmy, za szybko"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, marinero napisał:

Mialem jednak racje .Tu tkwil twoj blad ,To jedno stwierdzenie cie pograzylo! 

Dlaczego? ona też stwierdziła kilkakrotnie, żę jesteśmy jak odbicie w lustrze, jak na to inaczej reagować ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×