Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Karola1221

Związek na odległość

Polecane posty

Cześć, jestem z moim chłopakiem od 1,5 roku, ja mam 24 lata on 30. Widujemy się średnio 4-6 dni w miesiącu. Mój chłopak pracuje w delegacjach, ja bardzo bym chciała zamieszkać razem, tęsknota za nim mnie dobija. Mówiłam mu już to kilkakrotnie, to twierdzi,że aktualna praca jest dobrze płatna i nie umie na razie znaleźć nic atrakcyjniejszego ze stałym miejscem pracy. Ja uważam,że na pewno by się coś znalazło. Jak myślicie co robić w takiej sytuacji ? Czekać jak sytuacja się dalej rozwinie czy postawiać mu ultimatum

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Karola1221 napisał:

Cześć, jestem z moim chłopakiem od 1,5 roku, ja mam 24 lata on 30. Widujemy się średnio 4-6 dni w miesiącu. Mój chłopak pracuje w delegacjach, ja bardzo bym chciała zamieszkać razem, tęsknota za nim mnie dobija. Mówiłam mu już to kilkakrotnie, to twierdzi,że aktualna praca jest dobrze płatna i nie umie na razie znaleźć nic atrakcyjniejszego ze stałym miejscem pracy. Ja uważam,że na pewno by się coś znalazło. Jak myślicie co robić w takiej sytuacji ? Czekać jak sytuacja się dalej rozwinie czy postawiać mu ultimatum

Musisz otworzyć się na ANAL 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Karola1221 napisał:

Cześć, jestem z moim chłopakiem od 1,5 roku, ja mam 24 lata on 30. Widujemy się średnio 4-6 dni w miesiącu. Mój chłopak pracuje w delegacjach, ja bardzo bym chciała zamieszkać razem, tęsknota za nim mnie dobija. Mówiłam mu już to kilkakrotnie, to twierdzi,że aktualna praca jest dobrze płatna i nie umie na razie znaleźć nic atrakcyjniejszego ze stałym miejscem pracy. Ja uważam,że na pewno by się coś znalazło. Jak myślicie co robić w takiej sytuacji ? Czekać jak sytuacja się dalej rozwinie czy postawiać mu ultimatum

A już zupełnie na poważnie, to zależy czy związek na odległość wyniknął w trakcie (w sensie że byliście razem normalnie i nagle zmiana pracy i zaczęły się rozjazdy), czy zaczęliście być już w takim trybie. W pierwszym przypadku łatwiej to poukładać. Niemniej i tak i tak, związki na odległość to nie wróży nic dobrego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, Cios w żebra napisał:

Myślałam, że całą satelitę ci zbanowali 😄 Chyba, że to nowy kanał 😉

Miałem tego z 11 😄 Wycinali mi przy tamtych poświątecznych potyczkach z Libedem, ale z połowa się uchowała 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

2 godziny temu, Karola1221 napisał:

Czekać jak sytuacja się dalej rozwinie czy postawiać mu ultimatum

Zostaw go. Na tinderze są Panowi lepsi, oni mają dobrą prace i kupia Ci samochód

  • Confused 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

twoj wpis juz sam w sobie pokazuje ze macie inne podejscie do zycia, pewnie to twoj 1 chlopak stad przywiazanie, ale zobacz on nie potrzebuje takiej bliskosci, ma inne spojrzenie na zycie ty przeciwnie, i tak tego nie posluchasz, wiec nie bede ci radzil ale sama musisz sie przejechac

jak zamieszkacie razem to wyjdzie wasze niedopasowanie i albo bedziecie razem ciagle sie o cos scierac albo predzej czy potem sie rozstaniecie, pozatym gadanie ze to czy tamto i nie moze znalezc pracy, to klamstwo bo gdyby chcialby byc z  toba to by byl niezaleznie od patrzenia na finanse, mysle ze on traktuje cie jako przystanek, ale szuka kogos innego kochajacy facet nie zostawil by kobbiety na pastwe losu, chocby dlatego zeby nikt inny jej nei odbil 

on powaznie cie nei traktuje

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Anal+ Family napisał:

A już zupełnie na poważnie, to zależy czy związek na odległość wyniknął w trakcie (w sensie że byliście razem normalnie i nagle zmiana pracy i zaczęły się rozjazdy), czy zaczęliście być już w takim trybie. W pierwszym przypadku łatwiej to poukładać. Niemniej i tak i tak, związki na odległość to nie wróży nic dobrego.

Poznaliśmy się w trakcie jego delegacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Perwersyjny za to szczupły napisał:

A nie możesz z nim zamieszkać? Czemu każesz mu rezygnować z dobrej pracy która mu odpowiada i być może do czegoś dojdzie ( postawi dom kupi apartament, zabierze Cie na wakacje na seszele). Jesteś typem który ceni bliskość i uczucia to jedz z nim na te delegacje wtedy się dotrzecie i zobaczycie naprawdę czy chcecie być do końca razem. Ja w jego wieku nie zrezygnowałbym z dobrej pracy dla fanaberii mojej dziewczyny. Jak facet zaczyna postępować zgodnie z życzeniem swojej kobiety to nagle przestaje być dla niej atrakcyjny. Moja się nigdy nawet nie zająknęła żebym zmieniał pracę a też miałem w cholere wyjazdów czasami po dwa miesiące.

Ciężko będzie,żebyśmy w trakcie jego delegacji zamieszkali razem. Pracuje on w różnych miejscach w Polsce, czasami tylko w tygodniu, czasami 12 h zmiany. Mieszka w hotelach, na dłuższe budowy firma wynajmuje mu mieszkanie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, 84Michal84 napisał:

twoj wpis juz sam w sobie pokazuje ze macie inne podejscie do zycia, pewnie to twoj 1 chlopak stad przywiazanie, ale zobacz on nie potrzebuje takiej bliskosci, ma inne spojrzenie na zycie ty przeciwnie, i tak tego nie posluchasz, wiec nie bede ci radzil ale sama musisz sie przejechac

jak zamieszkacie razem to wyjdzie wasze niedopasowanie i albo bedziecie razem ciagle sie o cos scierac albo predzej czy potem sie rozstaniecie, pozatym gadanie ze to czy tamto i nie moze znalezc pracy, to klamstwo bo gdyby chcialby byc z  toba to by byl niezaleznie od patrzenia na finanse, mysle ze on traktuje cie jako przystanek, ale szuka kogos innego kochajacy facet nie zostawil by kobbiety na pastwe losu, chocby dlatego zeby nikt inny jej nei odbil 

on powaznie cie nei traktuje

Twierdzi,że nie chce żeby mi czegoś brakowało w życiu, żebym musiała sobie czegoś odmawiać dlatego nie chce rezygnować z tej pracy. Twierdzi,że jestem dla niego najważniejsza i chce dla mnie jak najlepiej ale chyba nie zauważa,że tęsknota mnie dobija, ledwo kończy się czas z nim i ja już myślę i tylko wyczekuje aż znowu się spotkamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Perwersyjny za to szczupły napisał:

No to w jego wynajomwanych mieszkaniach. A Ty pracujesz uczysz się?

Pracuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, 84Michal84 napisał:

 

on powaznie cie nei traktuje

I tak i nie. Patrząc na to jakie są ceny wszystkiego teraz to rezygnowanie z dobrze płatnej pracy to seppuku. Sam zarabiam niemało, a i tak nie mogę nic oszczędzić bo rodzinę trzeba utrzymać i mieszkanie. Co dopiero jakbym miał kupić mieszkanie. 

Także dziewczyna patrzy ze swojej perspektywy emocjonalnej, a koleś z perspektywy pragmatycznej. Raczej ciężko będzie autorce zmusić gościa nagle do osiadłego trybu życia. 

Do autorki - musisz pogadać z facetem jakie są w ogóle perspektywy, czy on planuje to cały czas robić i podjąć decyzję. Przycisnąć go tak, żeby Ci nie nawijał makaronu tylko się określił. Patrzysz przez pryzmat swoich oczekiwań, a widzisz w ogóle ile kosztuje wszystko teraz? Wierzę, że tak więc bierz to też pod uwagę. 

Edytowano przez Lorenzo01
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie rozumiem tych pretensji w związkach na odległość. Najpierw sie z kims wiazecie kto:

a) mieszka w innym kraju

b) ma taka prace jak facet autorki postu

i myslicie sobie co konkretnie? Za 2 msc poproszę, żeby ta osoba przeorganizowala swoje zycie?

rozumiem twoje potrzeby bliskości itd ale czemu wchodzicie związek z osobami, które prowadzą życie X? Czy to nie aby z mysla z tylu głowy, ze przymusimy do czegos? I najlepsze (czytając te posty na Kafe) ze to wszystko ma sie zadziac w tempie ekspresowym bo dziunia już teraz chce gotować pyzy z misiaczkiem wiec misiu ma zmienić prace.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Lorenzo01 napisał:

I tak i nie. Patrząc na to jakie są ceny wszystkiego teraz to rezygnowanie z dobrze płatnej pracy to seppuku. Sam zarabiam niemało, a i tak nie mogę nic oszczędzić bo rodzinę trzeba utrzymać i mieszkanie. Co dopiero jakbym miał kupić mieszkanie. 

Także dziewczyna patrzy ze swojej perspektywy emocjonalnej, a koleś z perspektywy pragmatycznej. Raczej ciężko będzie autorce zmusić gościa nagle do osiadłego trybu życia. 

Do autorki - musisz pogadać z facetem jakie są w ogóle perspektywy, czy on planuje to cały czas robić i podjąć decyzję. Przycisnąć go tak, żeby Ci nie nawijał makaronu tylko się określił. Patrzysz przez pryzmat swoich oczekiwań, a widzisz w ogóle ile kosztuje wszystko teraz? Wierzę, że tak więc bierz to też pod uwagę. 

Oczywiście,że mam świadomość ile teraz wszystko kosztuje, ale życie na się jedno, nikt z nas nie wie ile jeszcze nam zostało. Mi nie potrzeba nie wiadomo jakich luksusów. Trochę go rozumiem, może boi się o nasza przyszłość ale jak my mamy się poznać jeśli widujemy się tak rzadko, a po pracy jest tak zmeczony, że nawet nie mamy czasem kiedy za bardziej pogadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

sama zobaczysz ze zwiazek na odlegosc to strata czasu uniemozliwia poznanie kogos od prawdziwej strony, pieniadze pieniedzmi, ale da sie to wszystko zrobic na miejscu, 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Karola1221 napisał:

Oczywiście,że mam świadomość ile teraz wszystko kosztuje, ale życie na się jedno, nikt z nas nie wie ile jeszcze nam zostało. Mi nie potrzeba nie wiadomo jakich luksusów. Trochę go rozumiem, może boi się o nasza przyszłość ale jak my mamy się poznać jeśli widujemy się tak rzadko, a po pracy jest tak zmeczony, że nawet nie mamy czasem kiedy za bardziej pogadać.

Nie chcesz faceta marynarza to zapytaj go ile jeszcze planuje pływać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Karola1221 napisał:

Cześć, jestem z moim chłopakiem od 1,5 roku, ja mam 24 lata on 30. Widujemy się średnio 4-6 dni w miesiącu. Mój chłopak pracuje w delegacjach, ja bardzo bym chciała zamieszkać razem, tęsknota za nim mnie dobija. Mówiłam mu już to kilkakrotnie, to twierdzi,że aktualna praca jest dobrze płatna i nie umie na razie znaleźć nic atrakcyjniejszego ze stałym miejscem pracy. Ja uważam,że na pewno by się coś znalazło. Jak myślicie co robić w takiej sytuacji ? Czekać jak sytuacja się dalej rozwinie czy postawiać mu ultimatum

Ja bym mu nie stawial ultimatum bo jasno widac ze ma cie w pompie , nie szanuje cie  dlatego ze widzi jak bardzo jestes zaangazowana w ten zwaizek a on nie za bardzo i najwyrazniej wciaz szuka na boku lepszej partii.

Ja bym go po prostu zostawil i niech "se dalej pracuje "  albo wykorzystal do bzykania  a szukal na boku jakiejs lepszej opcji partii  lub partnera na zycie bo  ten slabo rokuje,.bedziesz nieszczesliwa.Chyba ze chcesz miec dziecko no! to pozostaje ci opcja samotnej matki 🙂 

Edytowano przez master4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
42 minuty temu, Karola1221 napisał:

Poznaliśmy się w trakcie jego delegacji

samo to juz wiele mowi 🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Karola1221 napisał:

Oczywiście,że mam świadomość ile teraz wszystko kosztuje, ale życie na się jedno, nikt z nas nie wie ile jeszcze nam zostało. Mi nie potrzeba nie wiadomo jakich luksusów. Trochę go rozumiem, może boi się o nasza przyszłość ale jak my mamy się poznać jeśli widujemy się tak rzadko, a po pracy jest tak zmeczony, że nawet nie mamy czasem kiedy za bardziej pogadać.

Praca i zarabianie na przyszłość na rozszerzenie rodziny i przede wszystkim budowanie swojej pozycji zawodowej zanim pojawią się dzieci ma najwięcej sensu. W momencie gdy będziecie mieli dzieci będzie cieniem człowieka i jego kariera się zatrzyma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Qwerty85 napisał:

Poznawać sie można na kamerkach, wspólnie jeść czy oglądać filmy. Ale Autorka ma wysoko rozwiniętą potrzebę bliskości i tego związek na odległość nie załatwi. Prędzej czy później ona sobie tę potrzebę zapewni na boku. Występuje 5 języków miłości: kontakt fizyczny, słowa, czas, przysługi, podarunki. U tej laski ewidentnie dominuje kontakt fizyczny, więc dla takiej osoby związek na odległość to samobój. Po co sie tak męczyć jak można żyć w zgodzie ze sobą

wlasnie o tym mowie moja droga, to samo mozna przeczytac w moim wpisie prosze o serduszko nad moim postem

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
37 minut temu, Qiann napisał:

Fakt, raz ta, raz tamta ( nie dobijając autorki ).

Podzielam zdanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jego nie znusisz do zmiany pracy ani nie powinnas zmuszac. Masz 2 wyjscia, albo sie rozstac albo to zaakceptowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć! Rozumiem, że tęsknota za Twoim chłopakiem jest dla Ciebie trudna. W takiej sytuacji ważne jest, abyście o tym szczerym rozmawiali i znaleźli kompromis, który zaspokoi oboje. Oto kilka sugestii, które mogą Ci pomóc:

Komunikacja: Kontynuuj rozmowę z partnerem na temat swoich potrzeb i tęsknoty za nim. Wysłuchaj również jego obaw i zrozum, dlaczego obecna praca jest dla niego atrakcyjna. Starajcie się znaleźć wspólny grunt i zrozumienie dla siebie nawzajem.

Rozważanie alternatywnych rozwiązań: Jeśli Twój chłopak twierdzi, że nie może znaleźć niczego lepszego, warto razem zastanowić się nad alternatywnymi opcjami. Możecie wspólnie przeglądać oferty pracy, sprawdzać możliwości rozwoju zawodowego, a nawet skonsultować się z doradcą zawodowym. Być może znajdziecie propozycje, które będą bardziej satysfakcjonujące dla niego.

Planowanie przyszłości: Rozmawiajcie o swoich planach na przyszłość. Może warto omówić, jak długo jeszcze chciałby pracować w tej branży i jakie są Wasze wspólne cele. Mogą to być rozmowy dotyczące stabilizacji i perspektyw na przyszłość, co pomoże Ci lepiej zrozumieć jego punkt widzenia.

Wspólna decyzja: Ostatecznie, ważne jest, abyście razem podjęli decyzję. Ultimatum może naruszyć Waszą relację, więc warto unikać stosowania takich kategorycznych wyborów. Zamiast tego, spróbujcie znaleźć rozwiązanie, które będzie dla Was obojga akceptowalne.

Czas: Pamiętaj, że życie zawodowe jest indywidualne dla każdej osoby i nie zawsze łatwo znaleźć idealne rozwiązanie. Dajcie sobie czas i cierpliwość, aby rozważyć wszystkie aspekty i znaleźć kompromis, który będzie satysfakcjonujący dla obojga.

Ważne jest, abyście znaleźli sposób, który pozwoli Wam spełniać wzajemne potrzeby. W przypadku długoterminowych związków, kompromis i wspólna praca nad znalezieniem satysfakcjonującego rozwiązania są kluczowe. Powodzenia!

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×