Fifofa 85 Napisano piątek o 23:51 Lubię koty ale mam pytanie. Czy wasze koty chodzą po wszystkim w domu, po stole po blacie kuchennych a później robicie jedzonko gdzie ten kot chodził. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BabkaBożaBeznadziejna 8 Napisano piątek o 23:58 Tak. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Fifofa 85 Napisano wczoraj o 00:02 1 minutę temu, BabkaBożaBeznadziejna napisał: Tak. Jak spożywasz obojętnie co, ten kot siedzi albo chodzi po stole, nawet jak są goście, pytanie da nauczyć kota tak nie robił Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BabkaBożaBeznadziejna 8 Napisano wczoraj o 00:03 Przed chwilą, Fifofa napisał: Jak spożywasz obojętnie co, ten kot siedzi albo chodzi po stole, nawet jak są goście, pytanie da nauczyć kota tak nie robił Wtedy nie chodzi. Zresztą może se chodzić ja go kocham dużo zapłaciłam i będzie chodził po czym chce Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Fifofa 85 Napisano wczoraj o 00:09 (edytowany) 6 minut temu, BabkaBożaBeznadziejna napisał: Wtedy nie chodzi. Zresztą może se chodzić ja go kocham dużo zapłaciłam i będzie chodził po czym chce Pies nie był wychowany z kotami i byłem z nim u sąsiadki. Przyjaźnię zachowywał do nich, jak pies został bez nadzoru chyba krzywdy nie zrobi tym kotom? Edytowano wczoraj o 00:10 przez Fifofa Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BabkaBożaBeznadziejna 8 Napisano wczoraj o 00:16 6 minut temu, Fifofa napisał: Pies nie był wychowany z kotami i byłem z nim u sąsiadki. Przyjaźnię zachowywał do nich, jak pies został bez nadzoru chyba krzywdy nie zrobi tym kotom? A skąd ja mam wiedzieć Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Fifofa 85 Napisano wczoraj o 00:26 9 minut temu, BabkaBożaBeznadziejna napisał: A skąd ja mam wiedzieć Ona chce mi dać koty własne nie wiem. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BabkaBożaBeznadziejna 8 Napisano wczoraj o 00:29 (edytowany) 2 minuty temu, Fifofa napisał: Ona chce mi dać koty własne nie wiem. Nie wiem o czym piszesz. Nie mam ochoty na rozszyfrowywanie precli. Pisz po naszemu albo wcale. Edytowano wczoraj o 00:29 przez BabkaBożaBeznadziejna Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BabkaBożaBeznadziejna 8 Napisano wczoraj o 00:29 Nie wiem o czym piszesz. Nie mam ochoty na rozszyfrowywanie precli. Pisz po naszemu albo wcale Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Fifofa 85 Napisano wczoraj o 00:30 13 minut temu, BabkaBożaBeznadziejna napisał: A skąd ja mam wiedzieć Oddała byś swojego kota też tego nie rozumie. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
RC + 276 Napisano 21 godzin temu 7 godzin temu, BabkaBożaBeznadziejna napisał: Wtedy nie chodzi. Zresztą może se chodzić ja go kocham dużo zapłaciłam i będzie chodził po czym chce Jakiej rasy? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
marawstala 2207 Napisano 20 godzin temu Może i chodzi jak nie widzę... dawniej różnie bywało z innymi kotami. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Sev 85 Napisano 20 godzin temu 18 minut temu, marawstala napisał: Może i chodzi jak nie widzę... dawniej różnie bywało z innymi kotami. Mara. Czują się najlepiej gdy nikt nie widzi i spacerują powyżej ziemii. Ulubione miejsca to blaty, parapery i stoły. Kiedyś opiekowałam się kotem, którego miałam u siebie stąd wiem. Po zostawionej sierści w miejscach wyżej wymienionych łatwo było się zorientować gdzie bywał. :] Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
chrobot 50 Napisano 19 godzin temu Pomarańczowe koty tak Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
marawstala 2207 Napisano 19 godzin temu 23 minuty temu, Sev napisał: Mara. Czują się najlepiej gdy nikt nie widzi i spacerują powyżej ziemii. Ulubione miejsca to blaty, parapery i stoły. Kiedyś opiekowałam się kotem, którego miałam u siebie stąd wiem. Po zostawionej sierści w miejscach wyżej wymienionych łatwo było się zorientować gdzie bywał. :] U mnie w domu od dziecka czyli od zawsze były koty... wiem jakie są .) lubią się wspinać w ten sposób powiększają też swój metraż... Wcześniej na bezczela wskakiwały na meble... ale kotka którą mam nie jest już najmłodsza ma z jakieś 8 lat... niby sprawna, ale przeszła dwa wypadki i może neurologicznie nie wszystko działa u niej jak dawniej... po parapetach chodzi wskakuje na nie... ale stół i szafki chyba omija... Jak była młodsza to owszem prawie po suficie biegała. : ) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
marawstala 2207 Napisano 19 godzin temu (edytowany) A teraz sobie przypomniałam, tematy wspinaczkowe na strychu nadrabia : ) Dobrego dnia Edytowano 19 godzin temu przez marawstala Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Sev 85 Napisano 18 godzin temu 43 minuty temu, marawstala napisał: U mnie w domu od dziecka czyli od zawsze były koty... wiem jakie są .) lubią się wspinać w ten sposób powiększają też swój metraż... Wcześniej na bezczela wskakiwały na meble... ale kotka którą mam nie jest już najmłodsza ma z jakieś 8 lat... niby sprawna, ale przeszła dwa wypadki i może neurologicznie nie wszystko działa u niej jak dawniej... po parapetach chodzi wskakuje na nie... ale stół i szafki chyba omija... Jak była młodsza to owszem prawie po suficie biegała. : ) Koty są fajne. Twój pewnie po chorobach jest mniej sprawny i z wiekiem też już się nie chce skakać po firankach. Czasem rozmyślam czy sobie sprawić. Koleżanka wczoraj powiedziała, że jest kociczka z pięcioma malutki kotkami gdzieś bezdomnie. Wiesz co? Widziałam zdjęcia i wyobraziłam sobie wszystkie u siebie. Dużo ich by było i nie wiem czy bym sobie poradziła z taką gromadką. Wzajemnie, dobrego dnia. 1 Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
marawstala 2207 Napisano 18 godzin temu 12 minut temu, Sev napisał: Koty są fajne. Twój pewnie po chorobach jest mniej sprawny i z wiekiem też już się nie chce skakać po firankach. Czasem rozmyślam czy sobie sprawić. Koleżanka wczoraj powiedziała, że jest kociczka z pięcioma malutki kotkami gdzieś bezdomnie. Wiesz co? Widziałam zdjęcia i wyobraziłam sobie wszystkie u siebie. Dużo ich by było i nie wiem czy bym sobie poradziła z taką gromadką. Wzajemnie, dobrego dnia. Są : ) jeśli chodzi o skakanie po firankach to ludzie trochę przesadzają... pewnie się zdarza... sporadycznie. Jeśli będzie więcej niż jeden kot to mogą się szaleńczo ganiać... nie patrząc na przeszkody mijane po drodze, ale i ten etap też nie trwa wiecznie... jeśli warunki Ci na to pozwalają to możesz przygarnąć choćby 1 : ) albo parke... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Sev 85 Napisano 18 godzin temu 5 minut temu, marawstala napisał: Są : ) jeśli chodzi o skakanie po firankach to ludzie trochę przesadzają... pewnie się zdarza... sporadycznie. Jeśli będzie więcej niż jeden kot to mogą się szaleńczo ganiać... nie patrząc na przeszkody mijane po drodze, ale i ten etap też nie trwa wiecznie... jeśli warunki Ci na to pozwalają to możesz przygarnąć choćby 1 : ) albo parke... Tak, wiem że te firanki są troszkę wyolbrzymione. :] Pamiętam z lat dziecięcych małego kotka, który dorastał od sztucznego karmienia pipetką do dorosłości, aż pewnego dnia wyskoczył z balkonu i nie wrócił. Kojarzę jak dorastał, i jak się zachowywał. Teraz, ta kocica jest tak piękna, że to na nią zwróciłam uwagę. Jest czarna i zielone ma oczy. A małe? Jeden biały, drugi czarny, pozostałe łaciate. Trudno mi pomyśleć, że wzięłabym mamę na przykład i jednego czy dwa małe. Dlatego jest to temat do rozkminki, która aktualnie zaprząta głowę. Szykuję się na spotkanie z koleżanką i pójść tam mamy zobaczyć. Pogoda dobra, około 18 stopni co lubię. Trzymaj się! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
afekafe 372 Napisano 18 godzin temu Miałam tego smerfa na działce. Właził tam, gdzie radę dał, potem uczepił się moskitiery i bujał. Opadł z sił, wdrapał się na moje nogi i tak spał ponad godzinę https://zapodaj.net/plik-QEGgKE6lrg Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Pył na wietrze 30 Napisano 16 godzin temu 11 godzin temu, Fifofa napisał: Ona chce mi dać koty własne nie wiem. Jeśli pies nigdy nie żył z kotem w jednym domu, to może mieć problem z zaakceptowaniem kota, tzn może mieć problem, a nie że musi. U sąsiadki się dobrze zachowywał przy kocie bo to obcy teren, w Twoim mieszkaniu pies może się czuć zagrożony obecnością kota. Jest możliwe że przywykną do siebie i będą razem mieszkać w zgodzie, jak najbardziej, ale szansę czy najpewniej sie uda, czy raczej nie, to można ocenić dopiero obserwując oba w Twoim mieszkaniu przez kilka dni. Ja bym nie zostawiła psa samego z obcym kotem, zwłaszcza jeśli pies nie mieszkał nigdy z kotem. Póki by się do siebie całkowicie nie przyzwyczaili, to tylko pod nadzorem mogliby razem przebywać. Kot albo pies gdy się nie znają dobrze, to mogą zrobić coś, co drugie źle zinterpretuje i będzie niebezpiecznie. Poza tym kot w obcym mieszkaniu, zwłaszcza z obcym psem może uciec ze strachu, trzeba dość czasu mu dać, aby się przywiązał do miejsca, czyli w tym czasie pilnować okiem i drzwi, wystarczy moment nieuwagi i kot ucieknie, a na zewnątrz wszystko obce i nie wróci, będzie ciężko go znaleźć. Mój pies w mig się do obcego kota przyzwyczaja, ale on od szczeniaka z kotami i zna zachowania tego gatunku. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BabkaBożaBeznadziejna 8 Napisano 16 godzin temu 4 godziny temu, RC + napisał: Jakiej rasy? Niebieskiej Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
marawstala 2207 Napisano 15 godzin temu 3 godziny temu, Sev napisał: Tak, wiem że te firanki są troszkę wyolbrzymione. :] Pamiętam z lat dziecięcych małego kotka, który dorastał od sztucznego karmienia pipetką do dorosłości, aż pewnego dnia wyskoczył z balkonu i nie wrócił. Kojarzę jak dorastał, i jak się zachowywał. Teraz, ta kocica jest tak piękna, że to na nią zwróciłam uwagę. Jest czarna i zielone ma oczy. A małe? Jeden biały, drugi czarny, pozostałe łaciate. Trudno mi pomyśleć, że wzięłabym mamę na przykład i jednego czy dwa małe. Dlatego jest to temat do rozkminki, która aktualnie zaprząta głowę. Szykuję się na spotkanie z koleżanką i pójść tam mamy zobaczyć. Pogoda dobra, około 18 stopni co lubię. Trzymaj się! Jeśli tak to nawet lepiej bo na małe kotki szybciej się znajdą chętni do ich przygarnięcia, a z dorosłymi kotami różnie to bywa... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Sev 85 Napisano 13 godzin temu 1 godzinę temu, marawstala napisał: Jeśli tak to nawet lepiej bo na małe kotki szybciej się znajdą chętni do ich przygarnięcia, a z dorosłymi kotami różnie to bywa... Prawda. Chętni są jak najbardziej. Nie zdecydowałam się na rodzinkę bo to duży obowiązek. Pada deszcz. A u ciebie? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
RC + 276 Napisano 12 godzin temu (edytowany) 3 godziny temu, BabkaBożaBeznadziejna napisał: Niebieskiej Rosyjski niebieski. Czyli ten na którym był wzorowany Tom z bajki Tom & Jerry. Ładny. Mi najbardziej norweskie leśne się podobają. Edytowano 12 godzin temu przez RC + 1 Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BabkaBożaBeznadziejna 8 Napisano 12 godzin temu Wykapac się nie mogę w spokoju bo już jape drze xD Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
marawstala 2207 Napisano 12 godzin temu 1 godzinę temu, Sev napisał: Prawda. Chętni są jak najbardziej. Nie zdecydowałam się na rodzinkę bo to duży obowiązek. Pada deszcz. A u ciebie? Cała rodzinka owszem... co innego jednego kota. Pewnie będzie jeszcze nie jedna okazja, żeby jakiegoś przygarnąć... Nie pada, ale ochłodziło się i trochę wieje... przyszedł alert, jutro i pojutrze możliwe podtopienia... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Fifofa 85 Napisano 12 godzin temu Jak to są same kocury to będą sikać gdzie popadnie? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
marawstala 2207 Napisano 12 godzin temu 1 minutę temu, Fifofa napisał: Jak to są same kocury to będą sikać gdzie popadnie? a są wykastrowane? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Fifofa 85 Napisano 12 godzin temu 1 minutę temu, marawstala napisał: a są wykastrowane? Tak są wykastrowane. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach