Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Polecane posty

11 minut temu, taka_pokraka napisał:

Co Wy z ta toksoplazmozą, jest strasznie powszechna większość ludzi nie mam nawet bladego pojęcia o przejściu zakażenia, bo przechodzi je całkowicie bezobjawowo.  Jedynie aktywne zakażenie w trakcie ciąży jest groźne. 

A co z Afryką, gdzie brakuje podstawowych warunków sanitarnych, łatwego dostępu do lekarzy i aptek... W moim przekonaniu spożywanie kotów jest skrajnym deebilizmem, gdy są oczywiste alternatywy, jak wspomniane kury, których w Afryce jest od groma.

Analogiczna sytuacja z nietoperzami w Chinach.

Edytowano przez eRCe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, taka_pokraka napisał:

Tak i ludzie nie zakażają się od kotów, tylko głównie z niemytych owoców i warzyw, z niemytych rąk bo cysty pasorzyta są w piachu, krojenia warzyw na tej samej desce co surowe mięso. 

Teraz sobie właśnie myślę o tych wszystkich truskawkach, które jadłam prosto z krzaka. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, żyd napisał:

to że se pomyślą to chuuj tam, gorsza jest sama perspektywa pojawienia się myśli o tym że gdzieś siedzi stara baba która robi sobie dobrze pisząc tu do mnie na forum bo to krindż 

Tak misiu, jest właśnie tak jak piszesz. Ja bym zamknęła szybko internet, żeby się nie wyrzygać od takiej wizji. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, beziks napisał:

Króliki mają pecha. 😕 A ludzie mięli wyjątkowego pecha, że ktoś zjadł niedogotowanego nietoperza. Jeśli to prawda, co mówią o genezie covidu. 

Widziałam dziś w necie informację, że żubr poturbował kobietę. Tak mi się jakoś kropki połączyły. 

Mają, że są małe i smaczne. Azja ogólnie je słabo ugotowane jedzenie chyba ze względów ekonomicznych ze to zwyczajnie kosztuje, albo mają taki specyficzny smak. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, taka_pokraka napisał:

Mają, że są małe i smaczne. Azja ogólnie je słabo ugotowane jedzenie chyba ze względów ekonomicznych ze to zwyczajnie kosztuje, albo mają taki specyficzny smak. 

I puchate. 😕

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, eRCe napisał:

A co z Afryką, gdzie brakuje podstawowych warunków sanitarnych, łatwego dostępu do lekarzy i aptek... W moim przekonaniu spożywanie kotów jest skrajnym deebilizmem, gdy są oczywiste alternatywy, jak wspomniane kury, których w Afryce jest od groma.

Analogiczna sytuacja z nietoperzami w Chinach.

Zapominasz o jednym, rzeczone kury musisz ty wyhodować albo kupić i ponieść koszty . Natomiast koty i nietoperze nie pochodziły raczej z wyspecjalizowanych hodowli na ten cel. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, taka_pokraka napisał:

Zapominasz o jednym, rzeczone kury musisz ty wyhodować albo kupić i ponieść koszty . Natomiast koty i nietoperze nie pochodziły raczej z wyspecjalizowanych hodowli na ten cel. 

Może w Afryce kury żyją dziko.

Słyszałam niedawno, że wysyłają tam dużo zdezelowanych samochodów. Podobno jeżdżą w Afryce na polskich blachach. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, taka_pokraka napisał:

Zapominasz o jednym, rzeczone kury musisz ty wyhodować albo kupić i ponieść koszty . Natomiast koty i nietoperze nie pochodziły raczej z wyspecjalizowanych hodowli na ten cel. 

W miastach, jak Mbale w Ugandzie, ale też powszechnie w miastach afrykańskich kury dosłownie ganiają po chodnikach, obrzeżach miast, wokół torów kolejowych luzem. Murzyni widać są w jakimś mieście po filmiku... Można by ganiać za taką kurą niż za kotem... Więcej mięsa jest z wyrośniętej kury.

Edytowano przez eRCe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, taka_pokraka napisał:

Smaczne 🤷‍♀️

Nie chcę tego napisać ale potrawka z królika jest całkiem dobra. Do tego kluski śląskie i buraczki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, beziks napisał:

Może w Afryce kury żyją dziko.

Słyszałam niedawno, że wysyłają tam dużo zdezelowanych samochodów. Podobno jeżdżą w Afryce na polskich blachach. 

Możliwe, że kozystniej niż złomować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, eRCe napisał:

W miastach, jak Mbale w Ugandzie, ale też powszechnie w miastach afrykańskich kury dosłownie ganiają po chodnikach, obrzeżach miast, wokół torów kolejowych luzem. Murzyni widać są w jakimś mieście po filmiku... Można by ganiać za taką kurą niż za kotem... Więcej mięsa jest z wyrośniętej kury.

Ale to dzika kura a one są wszystkożerne. Pewnie zjadają jakieś myszy czy inne gryzonie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, eRCe napisał:

W miastach, jak Mbale w Ugandzie, ale też powszechnie w miastach afrykańskich kury dosłownie ganiają po chodnikach, obrzeżach miast, wokół torów kolejowych luzem. Murzyni widać są w jakimś mieście bo filmiku... Można by ganiać za taką kurą niż za kotem... Więcej mięsa jest z wyrośniętej kury.

Mimo wszystko podejrzewam, że są czyjąś własnością nie wszyscy w Afryce mają takie podejście do własności jak Buszmeni.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, taka_pokraka napisał:

Mimo wszystko podejrzewam, że są czyjąś własnością nie wszyscy w Afryce mają takie podejście do własności jak Buszmeni.  

To sobie siada przy torach i czeka aż pociąg przejedzie... Moment i ma kurę. Bez Planu - taki łysy Polak teraz podróżuje po Afryce i vloguje na YT - spoko typ nawet. Pokazuje kraje Afryki, jedziesz pociągiem to więcej kur niż ludzi wokół torów w krajach jak Uganda.

Gdyby dla hodowcy kura była tak drogocenna, to raczej by jakoś ją ogrodził od torowiska, a nie pozwalał by bezpośrednio na nich sobie dziubały.

Edytowano przez eRCe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, beziks napisał:

Nie chcę tego napisać ale potrawka z królika jest całkiem dobra. Do tego kluski śląskie i buraczki.

Tak, lubię potrawkę z królika z białym winem i śmietaną 😋

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, eRCe napisał:

To sobie siada przy torach i czeka aż pociąg przejedzie... Moment i ma kurę. Bez Planu - taki łysy Polak teraz podróżuje po Afryce i vloguje na YT - spoko typ nawet. Pokazuje kraje Afryki, jedziesz pociągiem to więcej kur niż ludzi wokół torów w krajach jak Uganda.

Jestem zdania, że gdyby tak było to jedli by te kury. Nie bez powodu tego nie robią, albo robią a i tak jest mało.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, taka_pokraka napisał:

Jestem zdania, że gdyby tak było to jedli by te kury. Nie bez powodu tego nie robią, albo robią a i tak jest mało.  

A ja jestem zdania, że to się bierze ze zwyczajów. Mama na wiosce piekła kotka i zjadłoby się kotka - smaki dzieciństwa.

Tak jak kiedyś psy na smalec topili na polskich wsiach, czego szczęśliwie zdecydowana większość się oduczyła. Po odwilży post-stalinowskiej raczej tak skrajnej biedy nie było na wsiach by psy jeść... Co innego na Ukrainie, ale w Polsce właśnie wsie ratowały miasta mięsem w najczarniejszych latach komuny i biedy.

Edytowano przez eRCe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, taka_pokraka napisał:

Tak, lubię potrawkę z królika z białym winem i śmietaną 😋

Nie jadam tego często.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, eRCe napisał:

A ja jestem zdania, że to się bierze ze zwyczajów. Mama na wiosce piekła kotka i zjadłoby się kotka - smaki dzieciństwa.

Tak jak kiedyś psy na smalec topili na polskich wsiach, czego szczęśliwie zdecydowana większość się oduczyła. 

No ale u nas, nie robili tego dla jedzenia a z przekonania o niezwykłych właściwościach tego smalcu. 

W przypadku jedzenia stawiam raczej na biedę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, beziks napisał:

Nie jadam tego często.

Też, ale lubię. Tak samo wołowinę, jagnięcinie, tuńczyka tez no ale nie jako podstawę  żywienia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, taka_pokraka napisał:

No ale u nas, nie robili tego dla jedzenia a z przekonania o niezwykłych właściwościach tego smalcu. 

W przypadku jedzenia stawiam raczej na biedę. 

Podobnie w Chinach, które już są na tyle zamożnym społeczeństwem, że z biedy nietoperzy się nie je, ale z tradycji...

Więc żrą te nietoperze, mimo, że finansowo zdecydowaną większość Wuhan stać na inne mięso. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, taka_pokraka napisał:

Też, ale lubię. Tak samo wołowinę, jagnięcinie, tuńczyka tez no ale nie jako podstawę  żywienia. 

Chodzi za mną mięso wołowe z rosołu. Do tego warzywa z wody albo na prze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, eRCe napisał:

Podobnie w Chinach, które już są na tyle zamożnym społeczeństwem, że z biedy nietoperzy się nie je, ale z tradycji...

Więc żrą te nietoperze, mimo, że finansowo zdecydowaną większość Wuhan stać na inne mięso. 

Chiny są nadal bardzo biedne, na prowincji dalej żyją za dolara dziennie.  Wielkie aglomeracje miejskie w żaden sposób nie odzwierciedlają poziomu życia chinczyków. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Grałem z bratankiem w badmintona wieczorem parę dni temu, to nietoperz nam próbował lotkę porwać... Myślał chyba, że to jakaś ćma większa 😆   

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, taka_pokraka napisał:

Chiny są nadal bardzo biedne, na prowincji dalej żyją za dolara dziennie.  Wielkie aglomeracje miejskie w żaden sposób nie odzwierciedlają poziomu życia chinczyków. 

Z tym, że te nietoperki normalnie na targowisku w niektórych prowincjach się kupuje jako fast fooda. Choć niby komuchy chińskie teraz tego zakazały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, eRCe napisał:

Grałem z bratankiem w badmintona wieczorem parę dni temu, to nietoperz nam próbował lotkę porwać... Myślał chyba, że to jakaś ćma większa 😆   

Podobno wkręcają się we włosy. Tak mnie w dzieciństwie straszyli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, beziks napisał:

Podobno wkręcają się we włosy. Tak mnie w dzieciństwie straszyli.

Możliwe, bo to ślepe, przemieszcza się dzięki echolokacji. Dobrze, że mam krótkie. 😆 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, eRCe napisał:

Z tym, że te nietoperki normalnie na targowisku w niektórych prowincjach się kupuje jako fast fooda. Choć niby komuchy chińskie teraz tego zakazały.

Też coś jadłam ze straganu na patyku, nie mając pojęcia co. Jeśli to był nietoperz albo szczur bambusowy to powiem, że nawet ok w smaku. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, beziks napisał:

Chodzi za mną mięso wołowe z rosołu. Do tego warzywa z wody albo na prze.

Ja się zbieram. Nie wiem na co mam ochotę aktualnie to na nic 

Miłego!

 

 

Edytowano przez taka_pokraka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, eRCe napisał:

Możliwe, bo to ślepe, przemieszcza się dzięki echolokacji. Dobrze, że mam krótkie. 😆 

Na widok nietoperza cierpnie skóra ale to przez konotacje kulturowe.Bo chyba bardzo groźne nie są i się nie atakują ludzi. 

Słyszałam o wiewiórkach ze wścieklizną, które skakały ludziom na głowę. Z tym, że teraz to już nie wiadomo co jest w prawdą a co zostało wymyślone. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×