Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość iga22

ZESPÓŁ POLICYSTYCZNYCH JAJNIKÓW

Polecane posty

Melam, o Syndi za wiele nie słyszałam, bo byłam zakochana w Yasmince i nie interesowałam się innymi tabsami :) W sumie to nie pamietam czy na początku zażywania tabl. miałam jakies nudności itp, wiesz, to było 8-9 lat temu, nie pamietam :) Ogólnie rzecz biorąc cieżki ten nasz żywot z pcos, ja mam praktycznie wszystkie mozliwe objawy tego schorzenia, tyle , że yasminka skutecznie mi je maskowała przez te lata. Gdy miałam 17 -18 lat mój pierwszy gin, bo obejrzeniu wynikóww hormonów i badaniu usg jajników potwierdził mi pcos i stwierdził, że taka moja uroda :( ale co to za uroda gdy twarz świeci się jak przysłowiowo psu jajka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MsEm- niestety jestem z drugiego konca Polski wiec o klinice w poznaniu nie wiem nic, a może są dziewczyny z okolic zamościa na forum?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzins, metformna tak na cukier, ale nie koniecznie , metformina ma duży wpływ na trzustke zwłaszcza przy prawidłowej gospodarce cukrowej , jak i insulinoodporności :) Oponką puki nie ma nadwagi na wadze się nie przejmuj, to możę być efekt odstawienia tabsów, organizm zbiera wodę, ale powinno Ci to minąć za jakiś czas. Mówisz że testosteron zaszalał, tzn co się dzieje? Spironol jest mi nie znany, zajrzałam w e-ulotkę, ale ja tu nic nie kumam, czemu on służy? Melam jak po dwóc opakowaniach nie zawuważyłaś przynoru wagi to raczej nic Ci już nie przybędzie, chyba że efekt placebo - i sama zaczniesz jeść i przytyjesz :) Dont worry :) Mellam, może ten Sindi 35 to powód Twoich iderzeń. Co ? Ja kiedyś brałam Diane35 ale nie wiem czy dobrze mówię, ale wydaje mi się że Diane i Syndi nie można brać stale , tzn przez rok czy dwa... Trzeba co pół roku robić przerwę. Yasmin jest dobrym antykiem, jego nie trzeba się bać, A jest też taki lek jak Yaz, jego się bierze non stop, tak są 4 tabletki tzw puste, je sie bierze zamiast przerwy miedzy. czesto endo daja pcos'kowiczką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pszczolineczka, dzięki za odpowiedz :) dopiero od miesiąca nie biore tabsów a już widze, że cera mi sie zaczyna pogarszać i włosy tak samo, tzn, przetłuszczanie itd, a to dopiero miesiac po odstawieniu :( jejku co bedzie dalej aż się boję myslec, poczekam jeszcze z miesiąc i zacznę robić hormony, wybiore się do endokrynologa ginekologa. Wiem, że wypadało by zrobic krzywą cukrową bo nigdy nie robiłam, no i zobacze jakie dalsze moje leczenie będzie w kierunku (może) ciąży.Na dzien dzisiejszy boje sie juz wszystkiego, ciąży też :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aaa Spironol prócz tego, ze na obniżenie ciśnienia krwi i moczopednie, podobno tez działa antyandrogennie, tzn obniża testosteron... ale ile w tym prawdy? i podobno nie można brac w ciąży.Jestem ciekawa czy któras z kolezanek pcosowiczek ma z nim jakies doswiadczenia? Pszczolineczka jak się czułaś na metforminie? czy musisz ją brac już do the end? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość silna25
wymusilam okres luteina i teraz biore CLO czy ktoras to brala? faktycznie latwiej zajsc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny, tak czytam te wszystkie posty i się zastanawiam czy diagnoza mojego ginekologa względem pcos była trafna, ponieważ ja nie mam żadnych takich objawów jak Wy macie. Może poza jednym, nieregularnymi miesiączkami. A Wy tutaj piszecie o otyłości, owłosieniu. Ja całe szczęście nie mam takich objawów z czego oczywiście się bardzo cieszę. Powiedzcie mi, czy jest możliwe że ja wcale nie muszę mieć tego zespołu pcos ? Czy powinnam zaczerpnąć też opinii innego ginekologa czy to po protu możliwe? Wiadomo, że każdy organizm jest inny i jedna z nas będzie miała objawy a druga nie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Melam, masz rację każda z nas jest inna. U mnie dla przykładu pcos objawiło się tym, ze miałam miesiączki co ok. 40 dni, tradzikiem, nadmiernym owłosieniem tam gdzie nie trzeba oczywiście. Tyle, Ze mi pcos potwierdziło dwóch lekarzy gin po obejrzeniu moich jajników i badaniach hormonów, gdzie testosteron wyraxnie ponad norme, a jajniki powiększone, torbielowate...Jeśli nie masz pewności zmien lekarza, zrób potzrebne badania, usg dopochwowe. Masz o tyle dobrze, że nie masz zewnętrznych objawów :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzins, miałam robione usg dopochwowe i usg jajników, ale poza tym żadnych badań hormonów itp. Lekarz zapytał mnie tylko czy mam jakieś zmiany skórne więc powiedziałam że latem przy opalaniu powstają mi białe plamy, ale smaruje maścią i mi to schodzi. Stwierdził, że to właśnie od pcos. Myślisz, że powinien mnie skierować na badania hormonów ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz, dobrze byloby zrobić sobie hormony, dla własnej pewności, że wszystko jest ok albo że nie do końca ok. Tak dla własnego komfortu psychicznego.:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A czy te badania są refundowane, czy tylko prywatnie można je wykonać ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie jestem pewna, więc w tej kwesti się nie wypowiem a sama chciałabym to wiedziec bo też chcę sobie zrobić. ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malamysz
Witam dziewczyny. Od 4 lat biore tabletki antykoncepcyjne, ponieważ mam genetycznie policystyczne jajniki po mojej mamie, aczkolwiek nie ma aż takiej tragedii. Tabletki biorę żeby uchronić się przed ciążą, ale głównie po to aby zatrzymać pracę jajników, a co za tym idzie chorobę. Ostatnio nie wzięłam 4 ostatnich tabletek, przedwcześnie dostałam okresu. Skonsultowałam się z lekarzem, zalecił czekać do okresu i zacząć nowy blister. Tak też robię. Miesiączkę mam teraz dostać 15 kwietnia, jednak kochałam się ze swoim narzeczonym wiele razy w dniach płodnych. Jaka jest szansa, że będzie z tego ciąża? (Dodam że jeżeli będe w ciąży będe się bardzo cieszyć, jednak znam negatywne skutki u dzieci, których mamy szybko zaszły w ciąże po odstawieniu tabletek i to mnie martwi). Czekam na odpowiedź, pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malamysz
a jeżeli chcecie zbadać sobie hormony i mieszkacie w Warszawie to polecam iść do lekarza i poprosić o skierowanie na ul. Karową, miałam robione tam badania, bardzo dobry szpital. Idzie się dwa razy po dwa dni w I i II fazie cyklu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Malamysz, czyli rozumiem że skoro w Warszawie dostaje się na to skierowanie więc u siebie też dostanę bo badania hormonów są refundowane tak ? Niestety nie jestem z Warszawy, u mnie czekanie na jakąkolwiek wizytę to jakaś masakra :/ Pszczolineczka, obiecałaś mi mała historię :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej jestem tu nowa. tak jak wy ma PCOs. owłosienie można powiedzieć na całym ciele: brzuch piersi szyja twarz:( walczę z tym laserem. przez kilka lat byłam na tabletkach antykoncepcyjnych, nie mam regularnie @. od 1.5 roku jestem na duphastonie i 2 cykle z clo. 25.03 miałam robiona laparoskopię diagnostyczną: jajowody drożne dzięki Bogu? powiedzcie mi czy któraś z was miała tak jak ja i cz zaszła w ciąże??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wszystkie badania na hormony może przepisać internista, pamiętaj, np na PRL możę gin i engo wtedy bezpłatne są. Myślę że hormony też są jakoś grupowane. Już Ci opowiadam jak to się stało że mam byle jaki stosunek do lekarzy a zwłaszcza prywatnych. Jak wcześniej pisłam, miałam 23 lata jak wyszłam za mąż, od razu chcieliśmy mieć dziecko, od razu zaczęliśmy starania. Minął rok , nic z tego, Poszłam do gin. Jeszcze wtedy chodziłam co CM LIM. Tak ktoś mądry mi powiedział "Pani ma jeszcze czas" .No ale z mojego temperamentu winknęła diagnostyka. A tak naprawde jak lekarzowi pokazałam te swoje włochy na brzuchu to jednak stwierdził że nie jestem do końca normalna. Opowiedziałam że od 18 roku brałam Diane35 skojarzaną z androcurem. % lat antykoncepcji by uzależnić organizm od róznych cyklów menstruacyjnych, a mój organizm i tak robił swoje. Poszły badania hormonalne, Wszystko w normie. Nawet testosteron, to skąd ten androgenizm/hirutyzm ? NIe ważne że lekarz nie wysłał na odpowiednie badania hormonalne, by móc wyliczyć stosunek jednego do drugiego. LEpiej było mi podać progesteron. Wtedy dał mi Duphaston, miałam go brać w II fazie cyklu. Teaz jestem mądrzejsza, po co w II fazie , jak ona w ogóle nie występowała. Bo nie było owulacji stąd brak ciąży. W końcu zatrzymał mi się okres. Ponad rok z tym dupastonem, Waga rosła, bo przy przy progesteronie to łatwo o to.Okres się zatrzymał, a ciązy nadal niet. Zmieniłam lekarza. Zaczełam chodzić do super znanej z tej przychodni (nadal CM LIM) pani endo-gin. Ta zafundowała mi cykle z CLO (clostylbegyt) No pomyślałam, może sie uda wywołać te cholerną owulację. Może nawet i bliźniaki będą z tego. Ale po co CLO bez monitoringu. Mojej jajniki przez pół roku dostały w promocji jeszcze więcej pęcherzyków , czyli bardziej sie z policystyzowały :). Pani dr na usg po pół roku stwierdziłą "ile ma Pani tych pęcherzy" Podała Gluckophage (metformina). Z tym że ja już miałam gospodarkę cukrową na poziomie cukrzyka II st. Oczywiście przypałętała się otyłość. Zaczęłam się sama sobą brzydzić, nie dość że owłosiona, to tłusta. Gluckophage przez półtora roku nc nie dał.. Wkurzyłam się, bo nadal tyłam. Wszystko przez to że ten gluckophage narobił wiecej szkód niż pożytku. Owulacji nadal niet. Wiem bo kupowałam te cholerne testy owulacyjne, na zmianę mierzyłam temperaturę. Domyślasz się że sex już nie był taki fajny, spontaniczny i przyjemny. Powiedziałam NIE. Koniec, ja już nawet nie chce mieć dzieci, tak ma być widocznie. Jak ja wyglądam. Powinnam te wszystkie pieniądze przeznaczyć na depilację laserową, byłby przynajmniej pożytek. Zmieniłam pracę, wróciłam na stare śmiecie. Czyli w rodzinne strony z których pochodzę. I teraz kwintesencja całej opowieści. Trafiłam do ośrodka zdrowia, chciałam zobaczyć czy jest tam jakiś ginekolog. Okazało się że nawet na NFZ przyjmuje po południami , można przyjść po pracy. Obcokrajowiec. Jak się później dowiedziałam - egipcjanin. Ten nic nie kazał robić tylko zbadać męża. Aha,jak chodziłam do LIMu to mąż robił badania na płodność, dwukrotnie, i nigdy nie było powodów że coś nie tak. Ten Egipcjanin polecił swojego znajomego kolegę lekarza ( Frącki Stanisław androlog Warszawa). No powiedział że on prywatnie przyjmuje ale nie jest drogi. Pomyśleliśmy z mężem, że tamte badania z przed dwóch laty, to powtórzymy. Wizyta 80 zł, potem trzeba na druga iść żeby wyniki odebrać. (drugie 80zł) CO się teraz okazało: Wynik oznaczał że wina leży po męża stronie. Nikt w rodzinie męża nie miał problemów z płodnością. ale mąż kierowca, praca siedząca. Pomyśleliśmy, może i prawda. I teraz słuchaj, przepisał mężowi suplement diety do leczenia i jakiś lek (nie pamiętam nazwy) na krążenie, że niby ma na płodność wpłynąć. Ja w tzw międzyczasie wygooglowałam że p dr Frącki przyjmuje też w szpitalu Dzieciątka Jezus na Lindeya w W-wie. Miałam ważne skierowanie jeszcze od tej babki z LIMu do poradni leczenia niepłodności. Więc mówię jak mam, to się zapiszę. Będzie na nfz. już chyba nie stracę nic. Okazał o się ( miesiąc od czasu badania męża w pryw gabinecie ) że żebym mogła się leczyć, mąż musi zrobić badanie nasienia. Myśmy mieli aktualne, ale trzeba było mieć z tego szpitala. Mało tego zapisali nas do tego samego dr Frąckiego Stanisława. Tam mąż znowu musiał wyprodukować swoje. I teraz słuchaj, Wyniki odbieraliśmy u innego, bo Frącki na urlopie był. Wyniki Super, mąż okej. Nie ma powodów do obaw po stronie męża. Pokazaliśmy wynik z przed miesiąca. A na to ten lekarz wskazał nam różnice, tzn wyniki w liczbach nie różniły się prawie. Natomiast w wynikach z prywatnego gabinetu dr Frąckiego były użyte normy z lat osiemdziesiątych. A współczesne normy są zupełne inne i nie oznaczają przy wynikach męża żadnej nieprawidłowości, i dodał jeszcze że suplement nie zaszkodzi, można brać, to tylko suplement a ten lek na krążenie ma się ni jak do leczenia niepłodności po str męża jak jej nie ma. Tyle nas Pan Frącki i pan dr Laktineh (egipcjanin) widzieli. Ciekawe ile ludzi oszukali do tej pory... No i resztę znasz. Trafiłam na murzynka przypadkowo i przypadkowo jestem w ciąży. Także dlatego ja zawsze piszę dziewczynom że nie zawsze prywatnie znaczy lepiej. Lepiej to wtedy gdy ktoś na prawdę ci poleci lekarza z całego serca. Tak jak ja teraz swojego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pszczolineczka, długa i ciężka droga za Tobą, najważniejsze ze się udało :) a proszę, napisz czy tą metforminę to już zawsze będziesz musiała brać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie, metformina towarzyszyła mi tylko do momentu zajścia w ciążę. Ona nie regulowała mi gospodarki cukrowej, ale miała działać na trzustkę by ta prawidłowo funkcjonowała regulując pracę jajników. Ja się dowiedziałam o ciąży w 5 t.c. i lekarz kazał odstawić. Ale wiem że dziewczyny biorące duże dawki metforminy, z PCO, biorą rónież w ciąży. Ale to chyba bardzo rzadko się zdarza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pszczolineczka, współczuję Ci bardzo tamtej sytuacji ja już pewni dawno bym zrezygnowała z leczenia bo raczej jestem choleryczką a cierpliwość nie jest moją mocną stroną. Ale najważniejsze, że się udało i że będziecie mieć dzidzię :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jeszcze na początku jak nie wiedziałam o co chodzi to mnie tak to nie drażniło, najbardziej się zdenerwowałam jak trafiliśmy na tego androloga. Bo to już ewidentnie powinno się oskarżyć o oszustwo. ALe darowaliśmy sobie. Z czasem ciśnienie schodziło i tak jakoś samo wyszło:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Widziałam pytanie o cenę badań hormonalnych. Ja robiłam tydzień temu testosteron i progesteron i razem zapłaciłam 60 zł (Zielona Góra). A nawiązując do hormonów jeśli mam testosteron w normie to od czego może brać się to owłosienie ? Wcześniej byłam pewna że to wina tego hormonu. Jestem początkująca w temacie więc dopiero zbieram informacje ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Widzisz, i samo badanie poziomu testosteronu to prawie nic :) powinno się wykonać badanie tego drugiego testosteronu ( nie wiem jak się dokładnie nazywa) DH... (coś takiego) i jeszcze jedno badanie i na podsawie tych dwóch mimo że są w normie wylicza się stosunek. Masz tak jak ja, ja mam w normie zwykły testosteron, a to drugie coś liczone przez endo było 2,5'krotnie większe ponad normę. Powinnaś poprosić lekarza i to najlepiej endokrynologa a najlepiej endokrynologa-ginekologa o skierowanie :) no i powiedz mu żę zwykły testosteron już zrobiłaś :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ooo już znalazłam, nawte na wierzchu to miałam. Ja pod tym kontem miałam wykonywane takie badania: TSH (testIIIgeneracji) PRL (prolaktyna) Testosteron DHEA-S Insulina I ten stosunek jedego do drugiego oblicza się z testosteronu i DHEA-S. Ale jużnie pamiętam jak się to liczy, Może dziewczyny z forum pamiętają i odpowiedzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a i jeszcze 17-hydroksyprogesteron (ICD-9:L79) SHBG (ICD-9:183) i to chyba w jakiejś fazie ale nie pamiętam, chyba w pierwszej fazie cyklu, jakoś do 10 dnia - chyba. To było też doś ważne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale grzebiąc w kopiach moich badań, to ktoś jeszcze kiedyś mi robił : LH-h.luteizujący; FSH; Estradiol -E2. ale po co to i na co było to już nie pamiętam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam Wszystkich.... Mam pytanie,moze mi ktos powiedziec jaka jest skuteczna dieta, albo przynajmniej taka ktora powinna pomoc???? Blagam pomozcie mi.....:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie dziewczyny. Poszłam dziś do lekarza z moim problemem uderzeń gorąca. Moja pani doktor totalnie mnie olała. Na początku powiedziała że z takimi objawami powinnam się zgłosić do ginekologa, powiedziałam jej że właśnie od niego przychodzę do niej bo ze strony ginekologicznej poza PCO wszystko jest w porządku. Pani doktor zajrzała do karty i stwierdziła że w 2008 roku miałam robione wyniki Tsh, co prawda było troszkę poza normę ale to nic takiego i że ona nie widzi tutaj nic niepokojącego. W tym momencie zwróciłam jej uwagę że chyba nie należy się sugerować wynikami sprzed pięciu lat. Kazała mi iść do zabiegowego zmierzyć ciśnienie i zbadać poziom cukru (byłam po posiłku) moje ciśnienie to 80/60 co już pielęgniarka zauważyła że jest za niskie i poziom cukru to 76, dodała że też za niski. Poszłam z powrotem do pani doktor, spojrzała na wyniki i powiedziała że jest wszystko w porządku ale z wielką łaską dała mi skierowanie na Tsh. Mogłaby mi któraś z Was powiedzieć coś na temat tego wyniku cukru. Wydaje mi się , że jest za niski. A moja pani doktor bagatelizuje sobie każdą sprawę i nie trzyma się żadnych norm. Jutro robię to Tsh. Pewnie znowu usłyszę, że jest ok, nawet gdyby miało nie być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×