Odpowiedz na ten temat

GŁODÓWKA ZMIENIŁA MOJE ŻYCIE...CZAS TO POWTÓRZYĆ CZ.2

  • gość__MadziaWLKP 2017.10.11 [21:44]
    witajcie usmiech.gif
    ja jutro zaczynam głodówkę 21-dniową, już nie mogę się doczekać. Też ktoś jutro startuje?
    To moja 7 głodówka (przeprowadzam je dwa razy w roku od 4 lat mniej więcej). Zmusił mnie do tego stan zdrowia. Zawsze byłam nieufna, wydawało mi się, że "głodzenie się" to coś okropnego. Teraz wiem, że to najlepsze lekarstwo na wiele chorób.
    Szkoda, że ta pogoda taka nieciekawa.
  • phoosytka 2017.10.11 [23:59]
    dołączam do was, dziś było 56, do przyszłego piatku chcę zejść poniżej 50, bo lece do usa. Kupiłam dziś legginsy i te moje uda mnie załamują. Żebra wystające i uda salcesony, o doopie nie wspomne, wielka i pekata, a mnie sie marzy mala i wąska :/
    Sexy mama, masz ten sam wzrost co ja i tylko cm więcej ode mnie w udzie. Nie jestem jeszcze mamą, zaczne sie starac po poscie smiech.gif
    pzdr
  • Desperadgoska 2017.10.13 [09:19]
    Czesc,
    u mnie po migrenowo chorobowych akacjach dzis nowy poczatek... (jak tak sie przygladam to ktorys z kolei)
    Dzien 1
    72
  • Kasa dla Każdego 2017.10.13 [11:39]
    Jeśli chcesz sobie dorobić do wypłaty, to zapraszam Cię do panelu internautów Opinie
    Jest to ogólnopolska społeczność badawcza, w której uczestnicy wypełniają ankiety on-line i dzielą się swoimi opiniami na temat produktów, usług, kwestii społecznych. Za każdą wypełnioną ankietę przyznawane są punkty (z reguły po kilkaset pkt), które można wymienić na wynagrodzenie pieniężne (10 000 pkt to 50zł). Dlatego myślę, że może Ci się spodobać!
    Jeśli chcesz zostać członkiem panelu Opinie kliknij na poniższy link:
    http://rejestracja.opinie.pl/zapros.htm?u=762 15207
    i wypełnij ankietę rejestracyjną (zajmie to nie więcej niż 3 min.).
    Ankiety wysyłane są na adres e-mail, którego uzyłeś/aś podczas rejestracji do serwisu, tak więc sprawdzaj regularnie swoją skrzynkę mailową! Pojedyncza ankieta warta jest od 100-1400 pkt (0.50-7zł).
    Program nie pobiera żadnych opłat rejestracyjnych, tak więc nic Cię to nie kosztuje - możesz jedynie zyskać.
  • sexy_mama 2017.10.13 [19:25]
    Hej dziewczyny..wiec tak ja mam już dużo mniej na wadze a wszystko z powodu stresu.. w ciągu jednego dnia życie zmieniło mi się o 180 stopni..noe jem noc bo na jedzenie patrzeć nie mogę a w udzie mam już 50 cm przed chwila zmierzyłam. Powodzenia
    Mnie tu już więcej nie będzie
  • Desperadgoska wczoraj [09:29]
    sexy_mama
    takie zycie... potrafi zaskoczyc i to nie zawsze pozytywnie... trzymam kciuki zeby jednak malo negatywnie...
    ja po lekarstwach i roznych przejsciach mam nadzieje ze sie w koncu zabiore za to po co tu jestem
    az mi wstyd choc to nie moja wina ze znow to napisze...
    D1: 73.2
    ech...
    a swoja droga ta waga to maskara jakas - jeden dzien i np. 2 kg wiecej? jak to mozliwe?
  • gość dziś [11:22]
    Powiem Ci desperatgoska, że to możliwe... Zawsze po 1 dniu głodówki mam ok. 2 a nawet 2,5 kg mniej, także widzisz ile może sie zmieścić w żołądku i w jelitach treści. Szkoda seximamy, też mam nadzieję że u niej wszystko bedzie ok. PS. I jak Ci idzie desperatgośka? Zawzięłaś się? Jesteś na głodówce leczniczej?
    A ja walcze, zaczęłam trzecie podejście do głodówki w minionych 3 tygodniach, w pozostałych dwóch przypadkach poddałam się w drugim dniu, ehhsmutas.gif . Mam nadzieję, że dziś tak nie będzie, a wręcz jestem tego pewna, bo się tak zawzięłam że hohousmiech.gif Samopoczucie jak narazie ok, jak tylko poczuję głód wypijam pół litra wody, to gasi mi łaknienie na jakieś 40 minut do godziny nawet. Jutro wieczorem czyli w trzecim dniu powinien ustąpić głód, więc już będzie z górki. # miesiące temu przeszłam głodówkę 8 dniową i schudłam 8kg, także teraz mam taki sam plan, ale chciałabym dotrwać do 10dni. Zatem jeżeli jest ktoś ze mną, to do zobaczenia jutrousmiech.gif
  • gość dziś [11:26]
    Uwielbiamy go. Może dlatego, że orgazm – ukoronowanie seksualnego zbliżenia – to nie tylko fizyczne rozładowanie napięcia. To także, a może przede wszystkim, rozkoszny wstrząs dla naszego mózgu. Psychiczne katharsis.
    Jesteś z kimś i nic poza tym cię nie interesuje. Napięcie twojego ciała wzrasta. Odczuwasz delikatne mrowienie. Jedni nazywają to zwierzęcym instynktem, inni fascynacją lub… miłością. Niewątpliwie istnieje w nas czynnik skłaniający do podejmowania relacji seksualnych. Libido człowieka sterowane jest hormonalnie, głównie poprzez typowo męski testosteron i typowo kobiecy estradiol produkowane przez narządy płciowe. To one, te drobne cząsteczki chemiczne, wzmagają podniecenie seksualne człowieka. Oprócz oczywistej gotowości narządów płciowych inicjują syntezę szeregu neuroprzekaźników mózgowych odpowiedzialnych za euforyczne doznania seksualne.
    Żeńskie-męskie
    Jesteście nieco podenerwowani, spięci. Stres blokuje wam dostęp do przyszłości. Aby mogło się zadziać, musicie się odprężyć, jednak tutaj wasze mózgi działają odmiennie. Kości zostały rzucone i gracie w grę wstępną. Mężczyzna błyskawicznie wyłącza jądro migdałowate mózgu odpowiedzialne za czujność i odczuwanie zagrożenia, bo na jego nastrój wpływa to, co miało miejsce nie dalej niż trzy minuty przed stosunkiem. Natomiast w nastroju kobiety odbijają się ostatnie 24 godziny jej życia, dlatego potrzeba jej więcej czasu na przesterowanie przewodnictwa mózgowego. Teraz do akcji wkraczają dwa socjalne neuroprzekaźniki. Wazopresyna i oksytocyna, tak bardzo zbliżone w budowie, a tak odmienne w działaniu – zupełnie jak wasze mózgi.
    Podniecony męski mózg owładnięty testosteronem uwalnia duże ilości wazopresyny, która pobudza jego organizm do walki, ale także do aktu seksualnego. Mężczyzna jest gotowy, jednak kobieta przed otwarciem musi zaufać. Odpowiada za to oksytocyna, która za sprawą estrogenów opływa mózg kobiety. Wydzielana jest już po 20-sekundowym uścisku partnera. Dlatego kobieta często już przed seksem ma nadzieję na miłość, podczas gdy mężczyzna często stawia na seks, który później zrodzi głębokie uczucie… albo nie – ewolucyjna przezorność obu stron. W międzyczasie nieustannie jesteście bombardowani dopaminą, która wydziela się podczas doznawania przyjemności, ale ta zdradliwa dama uzależnia was od siebie i seksu.
    Kosmiczny strzał
    Po kilku minutach robi się naprawdę gorąco. Wasze pożądanie błyskawicznie się rozpala. Obwody zaczynają wrzeć. Doprowadzacie się do szaleństwa. Masz wrażenie, że dotykasz nieznanego. Ba! Jesteś pewny, że trafia się to tylko tobie. Wiesz, że teraz mógłby nastąpić koniec świata. Najpiękniejszy, jedyny w swoim rodzaju. Tu już wasze mózgi aktywują się podobnie – jesteście zgrani.
    Naukowcy twierdzą, że osiągniecie orgazmu, paradoksalnie, jest możliwe poprzez wyłączenie. Hamowanie pewnego fragmentu kory mózgu, umiejscowionego tuż za gałkami ocznymi, kaskadowo pobudza inne ośrodki. Orgazm rozlewa się na całą korę mózgową. Narkotyczna siła endogennej endorfiny – naszej naturalnej rozluźniającej morfiny – obezwładnia umysł tak samo jak heroina. Aż 95 proc. obrazów fMRI mózgu wykonanych podczas orgazmu pokrywa się z obrazem mózgów heroinistów, zresztą aż 94 proc. heroinistów swoją pierwszą dawkę narkotyku też porównuje do orgazmu… Wyrzut oksytocyny gwarantuje uczucie rozkoszy, bliskości i jedności, ale dopamina czuwa. Uzależnia wprost proporcjonalnie do przyjemności.
    Po przejściu obezwładniającej fali rozkoszy leżycie nasyceni i spokojni. Statystycznie kobieta gada, a mężczyzna zasypia, bo ich mózgi znów działają odmiennie, choć u obojga za ten stan odpowiada oksytocyna.
    To się się opłaca!
    Orgazm wzmaga wydzielanie prolaktyny, która bardzo mocno nasila neurogenezę, czyli możliwość tworzenia nowych neuronów w trzech niewielkich obszarach mózgu człowieka. Pozwala ona w pewnym stopniu samoczynnie rekompensować straty tkanki nerwowej mózgu. Dowiedziono, iż seks z partnerem o 400 proc. zwiększa poziom prolaktyny w porównaniu z jednoosobowymi igraszkami, czyli seks z partnerem jest o 400 proc. lepszy. Jeszcze do dwóch tygodni po orgazmie prolaktyna utrzymuje niski poziom dopaminy, pozwalając utrzymać stan względnego zaspokojenia seksualnego.
    Powszechnie wiadomo, że orgazm jest również świetnym środkiem przeciwbólowym – i to nie tylko jako wynik uprawiania seksu na stojąco, co wzmaga przepływ krwi w mózgu. Studia nad aktywnością mózgu podczas orgazmu ukazują wpływ treści świadomości na stan fizjologiczny mózgu, co zmienia odczucia, tutaj znosząc wrażenia bólowe. Samo wyobrażenie pieszczot i orgazmu także aktywuje tę zależność. Daje to nadzieję na wykorzystanie myśli w kontrolowaniu bólu.
    Inny wymiar
    Seksualna miłość człowieka jest miłością osobową. Tylko człowiek kocha się en face, wzajemnie (od)dając miejsca najbardziej wrażliwe. Orgazm, będąc doświadczeniem całego mózgu, poszerza świadomość, a nawet odblokowuje jej odmienne stany. Kochankowie na doznaniowym polu sił magnetycznych ustanawiają swój nowy Gestalt – własną teorię wzajemnej percepcji.
    Miłość seksualna przechodzi od biologicznej energii popędu, poprzez fizjologiczną potrzebę, do psychofizycznego pragnienia. Poprzez obustronne spełnienie dochodzi do zjednoczenia samotnych jednostek. Zdolność dawania wzbogaca osobowość. Uprawianie miłości jest najpotężniejszym i najbardziej wymownym bodźcem dla emocji drugiego człowieka. Pozornie wolna miłość pozwala nam bezgranicznie dać się pochłonąć przez drugą osobę, ale przecież nie protestujemy…
  • gość Daga dziś [11:28]
    gość Madzia wlkp, a jak Tobie idzie, hm?

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...