Odpowiedz na ten temat

PAŹDZIERNIKÓWKI 2017

  • skarbosia 2017.10.10 [19:16]
    U mnie nie ma zzo aby gaz rozweselajacy, wiec rodzę bez żadnych znieczuleń usmiech.gif ja też się łudzę, że nie będzie tak źle, a czy będzie tak czy siak, chcę żeby to się już zaczęło.. usmiech.gif
  • figimigi 2017.10.11 [12:51]
    Cześć dziewczyny!
    Przepraszam za tak długą nieobecność, ale ciężki tydzień za mną smutas.gif W zeszły wtorek rano pojechaliśmy z mężem na izbę przyjęć bo miałam ogromne skurcze ale na izbie po połowie dnia stwierdzili, że nie rodzę i odesłali mnie do domu... Wróciliśmy do domu, minęło 5h i skurcze były coraz silniejsze, jak jechaliśmy o 23 do szpitala to miałam już je co 7 minut i płakałam z bólu. Na izbie stwierdzili, że jednak rodzę i od razu trafiłam z mężem na porodówkę. Skurcze były coraz mocniejsze i częstsze, ale nie miałam rozwarcia, wzięłam znieczulenie i po 3h poczułam ulgę, wreszcie mogłam oddychać, od 3 w nocy do 7 rano byłam z mężem sama na porodówce, czekaliśmy, położne co jakiś czas sprawdzali rozwarcie. Przebiły mi pęcherz płodowy, rozwarcie pełne i o 7 rano zaczęłam już czekać na skurcze parte, znieczulenie puściło, dostałam oksytocynę, a o 9.22 na świat przyszła Ula usmiech.gif 3820g, 56cm a miała być taka drobna usmiech.gif Jak ją zobaczyłam to płakałam okropnie, taka wspaniała!!! Niestety musieli mi naciąć krocze i w dodatku nie urodziłam do końca łożyska i musieli mnie wyłyżeczkować :/ W szpitalu leżałam do soboty i zaczęły się schody w domu. Najpierw brak pokarmu więc Ula dokarmiana mm, jak przyszedł pokarm to mała już gardziła moją piersią... załamałam się, tak chciałam karmić piersią.... wczoraj byliśmy u pediatry, mała nie przybiera na wadze, ale mimo to miałam się nie poddawać i dalej przystawiać do piersi. wczoraj byliśmy też na wizycie u doradcy laktacyjnego dostaliśmy dużo wskazówek i od wczoraj mam nową nadzieję, że będzie dobrze. Od godziny 17 wczoraj mała Ula zjadła mm tylko raz a tak moją pierś, co prawda jest ciężko, ona nadal nie chce ssać mojej piersi, zaczyna po dopiero 10-15 minutach uciekania od niej. Ale ważne że ssie... w piątek mam kolejną wizytę u doradcy i zobaczymy czy coś przytyła czy nie... Jestem szczęśliwa ale nadal pełna obaw, dopiero dziś wracam do życia tak naprawdę.
    Trzymam kciuki za dziewczyny jeszcze nie rozpakowane!!!
  • Lupilupa 2017.10.11 [15:57]
    Figimigi serdeczne gratulacje usmiech.gif Wow urodziłaś idealnie w terminie 04.10 i masz dużą córcie. Ciesze się, że macie się dobrze i tak walczysz o karmienie piersią. Malutka na pewno zacznie przybierać na masie, ważne, że nie traci.
    Mój Filipek też jest na piersi, wczoraj byliśmy u pediatry i nie osiągnął jeszcze swojej masy urodzeniowej, w szpitalu spadł o 180g, wczoraj ważył 3410g, więc przez 9 dni przybrał 140g.
    Hmm to która z dziewczyn teraz następna w kolejce na sale porodową? usmiech.gif
  • gość 2017.10.11 [15:59]
    Dziewczyny miała któraś z was GBS+
  • lasana 2017.10.12 [11:37]
    Figimigi, gratulacje!!! Oj, troszkę ciężki ten poród miałaś, namęczyłaś się, a pamiętam, że nawet pisałaś, że nie chcesz mieć oksytocyny usmiech.gif Najważniejsze, że Ula zdrowa i wspaniała! No i faktycznie duża córeczka usmiech.gif Życzę powodzenia w karmieniu piersią, ale ostatecznie mm też nie jest takie straszne usmiech.gif Dużo szczęścia z malutką!!!
    Lupilupa, ale synek przybiera, to najważniejsze, a niedługo zobaczysz, będzie rósł jak na drożdżach smiech.gif
    Następna jest Mlabka, z tego co kojarzę, to termin na wtorek usmiech.gif
    Ja miała na szczęście GBS ujemny.
    Skarbosia, a Tobie też już tydzień został ! Jak było na wizycie w poniedziałek?
    Ja dziś byłam u lekarza i coś tam u mnie ruszyło, szyjka się skróciła, zrobiło się rozwarcie. Teraz wizyta za tydzień i coś mam nadzieję, że to już ostatnia będzie usmiech.gif
    Dziewczyny, a wy coś kupowałyście swoim ginekologom w podziękowaniu za prowadzenie ciąży? Czy nie ma takiego zwyczaju?
  • skarbosia 2017.10.12 [12:15]
    Hej mamusie rozpakowane i te nierozpakowane usmiech.gif
    Figimigi- gratulacje usmiech.gif duża twoja córcia...usmiech.gif
    W poniedziałek byłam na wizycie i co wszystko okey, szyjka skrocona, ale dzidzia i tak siedzi w brzuszku, a lekarz powiedział, że mogę urodzić w każdej chwili...nic sie nie zapowiada jak narazie nic nie boli itd jezyk.gif w nocy mnie trochę pobolewał brzuch na dole, miałam nadzieję, że może coś się zadzieje, ale rano wszytsko przeszło haha smiech.gif zrobilam jeszcze wczoraj mocz i morfologię , żeby do porodu już mieć pewność czy wszystko oki, ale wyniki bardzo dobre usmiech.gif
    Dziś jadę na ktg i usg, żeby sprawdzić ile mała waży oczko.gif ehh tak bardzo bym chciała w ten weekend już urodzić, każdy pyta co chwila, czy urodziłam jak nie mnie to moją rodzinę, to już jest uciążliwe :/ Ja chyba nic nie będę kupować mojemu lekarzowi, no chyba, że poczekam do końca i się zastanowię smiech.gif i tak kupę kasy kosztowała mnie ciąża...usmiech.gif
  • lasana 2017.10.13 [10:28]
    Skarbosia, mnie też od czasu do czasu pobolewa brzuch na dole, tak jakby miesiączkowo. Do mnie też już ludzie zaczynają wydzwaniać, ale dla mnie jest to całkiem miłe usmiech.gif I jak tam na ktg? Coś wyszło, jakieś skurcze już?
    Ja chyba też nic nie będę kupować w takim razie. Nawet tak naprawdę nie wiem, kiedy się do niego udam ostatni raz. Może być, że już byłam smiech.gif Albo jeszcze trochę pochodzę...
    Ciekawe jak tam Mlabka, może też już urodziła?
  • skarbosia 2017.10.13 [11:32]
    Na ktg wszystko ok jezyk.gif takie skurcze to jak nie skurcze hehe usmiech.gif więc czekamy cierpliwie usmiech.gif Iga waży 3200-3300, gin powiedział ze max 3400 będzie usmiech.gif , się okaże smiech.gif chociaż główka jest już tak nisko osadzona "na wylocie", że ciężko miał zmierzyć usmiech.gif Ja ostatnio to nawet lepiej się czuję niż tydzień temu, brzuch całkowicie na dole, lżej się oddycha, noce przesypiam (z przerwami na siusiu), nawet robię drzemki w ciągu dnia oczko.gif dziś posprzątałam, biorę się za obiad, energia jest usmiech.gif A moja waga od miesiąca stoi w miejcu więc stanęło na tych +10 kg usmiech.gif
  • gość 2017.10.13 [12:37]
    Hej, hej, ja jeszcze w dwupaku! Cos mi stronka nie dziala, i nie moge nic dodac. Mam nadzieje, ze tym razem sie uda!
    Ja mam termin na wtorek, ale juz bym chcialaoczko.gif skacze na pilce, spaceruje i pije herbate z lisci malin a tu nicoczko.gif dzis moze zjem cos pikantnego, hahaoczko.gif mnie w sumie to nic nie boli, noce przesypiam jak nigdy! Nie wiem czy brzuch sie opuscil, ale zdecydowanie czuje nizej kopniaki.
  • lasana 2017.10.14 [11:13]
    Skarbosia, zazdroszczę tej wagi. Ja już mam ponad 12kg... ech.
    No i ja od wczoraj jakoś się dziwnie czuję. Cały czas Wam pisałam, że super, że energia, że nic nie boli, łażę, sprzątam, dobry humor. A to nagle klapło. Wczoraj cały dzień mi niedobrze było, głowa mnie boli, jakbym część sił straciła. Ani humoru. Dziś widzę, że nie lepiej. Pójdę sobie na spacer, żeby się dotlenić, ale wczoraj trochę połaziłam, bo szukałam prezentów dla rodziców i jak mnie chwyciły jakieś dziwne bóle w kroku, to myślałam, że do domu nie wrócę. Dziś w nocy mała strasznie się wierciła, może u mnie coś z ciśnieniem inaczej, ale byłam w takim półśnie, to się nie przejmowałam. Ale rano jak się obudziłam, to patrzę na brzuch i nie wiem co się dzieje. Po prostu milion drobnych ruchów na minutę. Teraz jest ok, już mała ma normalne ruchy, ale nie wiem, czy nie powinnam do jakiegoś lekarza iść, czy co...
  • lasana 2017.10.14 [11:51]
    Aaa, Mlabka, Tobie to już tylko 4 dni do terminu!!! O jaaa... a potem Skarbosia i ja smiech.gif Ciekawe, która pierwsza. Co do opuszczenia brzucha, to u mnie się chyba nie opuścił, więc z Waszych opisów coś sądzę, że ja będę ostatnia rodzić. Wszyscy jeszcze polecają męża, żeby pogonił dzidzię jezyk.gif
  • skarbosia 2017.10.14 [12:14]
    Ja też ciągle zwracam uwagę na ruchy małej i co chwila sobie coś wkręcam. Dziś np bardzo mało się rusza, tłumaczę sobie, że widocznie mało ma miejsca...tak to jest z tą energią, u mnie też dziś już gorzej... te czekanie jest okropne... Lasana a co Tobie mówił lekarz w związku z porodem? że niedługo, w terminie czy raczej może być po?
  • skarbosia 2017.10.14 [12:17]
    Szczerze to ani ja ani mąż nie mamy chęci na jakiekolwiek igraszki, czasem czuję małą tak nisko , że na pewno nie skupiłabym się teraz na seksie. Polecają i te herbaty z liści malin, i chodzenie po schodach...ale ja chyba nie wierzę w to i dam zadecydować naturze usmiech.gif Ja mam wrażenie, że ja właśnie urodzę ostatnia hehe smutas.gif
    Lasana, 12 kg to norma i to też niewiele, kilogramami się nie martwmy, bo spadną raz dwa...
    edytowano 2017.10.14 [12:18]
  • skarbosia 2017.10.14 [15:54]
    Ja już się niczym nie sugeruje, bo aby niepotrzebnie się nakręcam jezyk.gif ja termin z OM mam na 19 paź, a z USG na 21... najbardziej boję się wywoływania... smutas.gif
  • lasana 2017.10.16 [15:47]
    Dziewczyny, pisze ze szpitala. Urodzilam juz małą Darie. Wazyla 2860, 49cm. Opisze Wam wiecej, jak wroce do domku, albo sie lepiej poczuje. Bo porod mialam ciezki i jestem wykonczona.
  • Lupilupa 2017.10.16 [19:02]
    Lasana gratulacje!!! usmiech.gif Dużo zdrowia dla Ciebie i Darii.
  • skarbosia 2017.10.16 [19:20]
    Lasana gratulacje! usmiech.gif ja ciagle w dwupaku smutas.gif zazdroszcze...opisz jak to sie zaczelo i jak bylo usmiech.gif usciski :*
  • Mlabka 2017.10.16 [20:28]
    Lasana, gratulacje!!!! Super! oczko.gif dozo sil teraz, abys szybko doszla do siebie!
    Ja dalej w dwupaku, a na jutro termin... dzis mialam isc do gina na wizyte, ale u nas w Irlandii huragan szaleje i odwolali wszystkie wizyty... tak wiec jesli za tydzien nie urodze to mam sie stawic i wyznacza mi termin na wywolywanie... schody, spacery, herbatki, seks itp nic nie dziala poki cooczko.gif

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...