Odpowiedz na ten temat

Jaki własny interes w małym mieście ? Doradcie coś

  • LIMA 2007.02.19 [11:30]
    Mam 34 lata .Chciałabym nareszcie sie usamodzielnić.
    W moim wieku z pracą jest coraz trudniej mimo że mam wyższe wykształcenie i bogate doświadczenie. Myslę że czas sie juz usamodzielnić a nie czekać na łaske kolejnego wyzyskiwacza.Chciałabym coś takiego bez wielkich nakladów finansowych
    Mieszkam w mniejszym mieście ( około 50 tys)
    Praktycznie wszystko już tu jest.Prosze pomóżcie .Może jakieś ciekawe pomysły z waszego miasta?
    A może sami założyliście swój ciekawy interes?
  • Zobacz także:

  • duży mieszczuch 2007.02.19 [12:23]
    w małym mieście chyba łatwiej się wstrzelić w rynek niż w dużym. może jakiś sklepik (o ile nie ma w pobliżu hipermarketów), zakład fryzjerski lub inny usługowy. poradź się w urzędzie pracy... napisz coś więcej, jak się żyje na codzień w takim mieście? Pozdrawiam małe miasteczka usmiech.gif
  • karolinka4356 2007.02.19 [21:57]
    a moze kafeteria, przytulny lokal, urzadzony tak zeby czuc sie jak w domu, kanapy, lampy, spokojna muzyka, menu: rozne rodzaje kaw, czekolad, herbaty swiata, grzance i cos slodkiego, u mnie w miescie cos takiego funkcjonuje, i jak narazie z malego lokaliku wlascicielka przeniosla sie do duzego wiec chyba dziala
  • fiorell 2007.02.20 [09:57]
    Też główkuję nad czymś własnym, najchętniej z jakąś koleżanką, ale one nie są chętne...Wolą ciepłe posadki u kogoś. Może będziemy się w tych działaniach wspierać i razem coś wymyślimy. Łatwiej jest chyba w mniejszym miescie, bo w duzym wszystkiego jest pełno i duża konkurencja
  • LIMA 2007.02.20 [11:00]
    OK. Zapraszam usmiech.gif Bardzo chetnie .Ja mieszkam w południowo-wschodniej Polsce a Ty ?

  • LIMA 2007.02.20 [11:07]
    Ja juz dwa lata temu namawiałam koleżankę ale ona nie miała pieniedzy wiec nie miałam zamiaru komus sponsorowac i jeszcze brac do spółki bo jaka to spółka ? Za kilka miesięcy ktoś zrealizował moje marzenie smutas.gif Podejrzewam jej męża który napewno przy piwku powiedział o naszych planach temu i tamtemu -( idiota) I tak jeden z moich pomysłów trafił szlak smutas.gif .
    Za pare miesiecy dowiedziałam się że moja koleżanka wraz z mężem otworzyła sklepik ( a przeciez nie miała niby kasy )
    Dlatego uważam ze najlepsza spółka jak już to mąż i żona.
    A najlepiej to bez spółek usmiech.gifusmiech.gifusmiech.gif
  • fiorell 2007.02.20 [16:14]
    Mawiały jaskółki, że niedobre są spółki...I to prawda. Współczuję z powodu takiej koleżanki. Zagrała zdecydowanie nie fair. Ale wiesz co, spółka z mężem to też nie jest dobry pomysł. Lepiej jak każdy ma swoją "działkę". Pracowałam z narzeczonym przez 5 miesięcy i o mało nie doprowadziło to do rozpadu związku. Nie można przebywać razem przez 24 godziny na dobę, bo można oszaleć. Kiedyś planowałam z dwoma znajomymi otworzyć fitness club, ale koszty mnie przerosły i zrezygnowałam.
  • fiorell 2007.02.20 [16:50]
    p.s. Polska środkowo - zachodnia
  • LIMA 2007.02.20 [20:24]
    Rozważam otworzenie agencji nieruchomości albo innego posrrednictwa co Ty na to?
  • LIMA 2007.02.20 [20:27]
    --> Karolinka
    Pomysł Kafeterii jest dobry tylko jak długo bedzie funkcjonować ?
    Na poczatku napewno będzie szał usmiech.gif ale potem ?
  • LIMA 2007.02.20 [20:30]
    A co powiecie na biuro matrymonialne ? jezyk.gif
    Myslicie że byliby zainteresowani ?
  • fiorell 2007.02.20 [22:56]
    Biuro matrymonialne? Może to nie jest zły pomysłusmiech.gif Tylko też już jest chyba duża konkurencja. No i trzeba by to zaadresować do ludzi raczej troche starszych, którzy nie korzystają z internetu, gdyz jak wiadomo internet daje duże możliwości poznania drugiej osoby. A masz jakieś doświadczenie w tym zakresie albo kogos znajomego kto to prowadzi? Bo ja za bardzo nie wiem na czym to polega i najpierw chyba musialabym udac sie do takiego biura i udac, że szukam partnera, aby dowiedziec się czegos wiecej na temat funkcjonawania
  • fiorell 2007.02.20 [22:58]
    Na pewno trzeba by urządzic jakoś przytulnie lokal i opracowac strategię. No i się dobrze rozleklamować, zwłaszcza wśród grupy docelowej. Kokosów by pewnie z tego nie było, ale może dałoby się utrzymać i być sobie samemu szefem.
  • LIMA 2007.02.21 [09:26]
    Niestety nie mam doświadczenia. Tak wiem sa biura matrymonialne w necie. Hmmm ja tylko tak głosno myślę usmiech.gif
    A Ty jakie masz pomysły ?
  • dobry pomysł z tą kafe 2007.02.21 [09:43]
    w spółki nie wchodź, dlatego w tym przypadku potrzebowałabys więcej kasy, a jeśli zdecydujesz sie na lokal z alkoholem koniecznie musisz mieć ochronę.
  • fiorell 2007.02.21 [22:17]
    No właśnie w tym problem, że obecnie nie mam pomysłu. Wszystko o czym myślałam okazało się niestety nierealne do spełnienia. Poza tym dostrzegam bardzo dużą konkurencję w branżach, na które ewentualnie Myślę intensywnie, ale jednocześnie wysyłam CV i jestem coraz bardziej załamana, bo na razie nic ciekawego się nie kroi...
  • fiorell 2007.02.21 [22:19]
    Lima, a teraz pracujesz? Bo ja w chwili obecnej nie (od ok. miesiąca) i nie jest mi z tym dobrze. Jak widać wyższe wykszatłcenie z dobrej uczelni, teraz nic nie znaczysmutas.gif
  • LIMA 2007.02.22 [09:38]
    Fiorel - no dokładnie.Nawet z wyższym ekonomicznym jest mi ciężko.W małym miescie nie mam szans.
    Mimo że mam jeszcze dwa zawody dodatkowo ( nie chwaląc się )
    agenta celnego i technika ogrodnika.W tym pierwszym pracowałam tylko ostatnie 12 lat usmiech.gif Niestety to równiez nie jest stabilna praca.
    Chociaz gdyby nie moja choroba ? W ostatniej firmie pracowałam 1,5 roku i dostałam nagle bardzo silne zapalenie płuc i jak się okazało że prędko nie wrócę to nie przedłużyli ze mną umowy ( na mój pech byłam w trakcie trzeciej umowy na czas okreslony) Od stycznia mieli podpisac na stałe smutas.gif Myslę że zachorowałam własnie przez pracę.Z powodu ciagłej rotacji pracowników ciagle brakowało rąk do pracy i zawalałyśmy po 24 h a potem krótkie wolne ( jakiś koszmar) aż w końcu poprostu wysiadłam. Na chorobowym jestem od listopada usmiech.gif
    Miałam duzo czasu na przemyslenia i postatnowiłam wreszcie stanąc na własnych nogach. usmiech.gif
  • straszny cham 2007.02.22 [09:40]
    w malym miescie firma zajmujaca sie przeprowadzkami w koncu duzo osob emigruje do wiekszych miast wiec ktos musi graty przewozicjezyk.gifjezyk.gif



  • straszny cham 2007.02.22 [09:41]
    teraz pewnei najedziesz na mnie za kretynsko glupia odpowiedz ale pamietaj iz najlepsze pomysly to te najprostsze.

  • LIMA 2007.02.22 [10:08]
    Wcale nie najadę usmiech.gif każdy pomysł jest dobry byle wypalił usmiech.gif
  • fiorell 2007.02.22 [12:47]
    A do kiedy będziesz miała zwolnienie? I od kiedy ewentualnie musiałabyś zacząć ruszać z działalnością? Co rodzina Ci doradza? Jak podałam mojej pomysł biura matrymonialnego, to niezbyt entuzjastycznie zareagowali smutas.gif
  • LIMA 2007.02.22 [12:59]
    Zwolnienie moge ciagnąć razem ze szpitalem pół roku.Ale juz niedawno byłam na komisji w zusie.Nie wiem czy z nów mnie nie będą ścigac.Wiec tyle ile się da.
    No moja rodzinka ma pomysły ale wymagające więcej kaski - to można pózniej cos działać - narzie trzeba zacząć od czegos małego.
    No z tym biurem to nie wiem własnie ?

  • fiorell 2007.02.22 [21:22]
    Znalazlam takie ogłoszenie dziś w necie:

    Prowadzenie biura matrymonialnego
    opis: S o l i d n e j, komunikatywnej, min. 35-letniej, zlecę korzystnie prowadzenie biura matrymonialnego w miejscowości zamieszkania.

    kontakt: 0/42/687 08 10

    Jak myślisz, co to moze znaczyc? Filia jakas czy co?


  • LIMA 2007.02.22 [22:11]
    Fiorel - zadzwinimi jutro ? co Ty na to ? usmiech.gif
    A nie pisze w jakiej miejscowośći?
  • LIMA 2007.02.22 [22:13]
    Sorry miało być zadzwonimy ;P hihi
    Myślę że to ma byc filia w twoim mieście usmiech.gif


  • fiorell 2007.02.23 [09:02]
    Wątpię by chodziło o moje miasto, bo chociażby nr kierunkowy jest inny. Zupełnie inny i nie wiem z jakiego miasta. Może to z Łodzi? W sumie nie wiem za bardzo o co chodzi w tym ogłoszeniu. Czy ktoś już prowadzi biuro i chce nawiązać współpracę z innym miastem, w celu zwiększenia liczby chętnych? Też tak może być, bo przecież nie jest powiedziane, ze ludzie musza byc z jednego miasta, by stali się parą. Ale moze ten ktos ma już jakąs baze osób. Bo najgorszy chyba jest taki poczatek, kiedy ktoś przychodzi do biura w celu poznania kogos, a w biurze nie ma jeszcze zadnych ofert...Co wtedy mowic?Ze dopiero zbiramy baze danych? Troche glupio...
  • pomana 2007.02.23 [09:17]
    a może jakiś butik z używaną odzieżą? ale taką przebraną lepszą gatunkowo. To zawsze ma wzięcie. LUX Ciuch oczko.gif
  • LIMA 2007.02.23 [09:45]
    Ostatnio w moim mieście powstało kilka nowych szmateksów :/
    Chyba taka ilość juz wystarczy.Koło mnie tez jest sama tam chodzę usmiech.gif

  • fiorell 2007.02.23 [10:39]
    miesny? Ja dziękuje...W rzeźnika nie chce mi się bawićoczko.gif A lumpeksów jest pełno. Ale na ten nr z ogloszenia tez jakos dziwnie mi zadzwonic...Lima, a Ty co o tym myslisz? W sumie zadzwonic i dowiedziec sie szczegolów chyba mozna...
  • LIMA 2007.02.23 [10:41]
    mięsny ? usmiech.gif hmmm..czekaj niech pomyslę usmiech.gif

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...