Odpowiedz na ten temat

Alimenty.

  • almaxea 2008.07.02 [23:06]
    Od czego zależy wysokość alimentów? Od wysokości wynagrodzenia osoby płacącej alimenty czy od wynagrodzenia obojga rodziców?

  • Perła. 2008.07.02 [23:40]
    Od wysokości zarobków osoby płacącej i od tego ile osoba zajmująca się dzieckiem ponosi wydatków na dziecko (najlepiej wydatki udokumentować).

  • myślę.... i myślę..... 2008.07.03 [08:13]
    droga autorko a dlaczego myśl o alimentach jest ważniejsz niż myśl o tym aby ojcu ułatwić kontakty z dziećmi i żeby one na tym nie cierpiały??
  • astera 2008.07.03 [08:51]
    Do myślę i myslę...
    A skąd Ty wiesz co jest ważniejsze dla autorki topiku? Skąd przyszedł do głowy ten pomysł? Napisać byle napisać co? Być może autorka kontakty na juz pięknie ustalone a alementy jeszcze nie??

    Co za hipokryzja...

    Autorko jeżeli chodzi o alimenty to bierze się pod uwagę zarobki męża, Koszt utrzymania dziecka i stanadrd lub średnią jaką powinno sie wydać na dziecko ilus tam letnie. Zależy na jaka sędzinę trafisz i jakie poglady bedzie miała kobieta.
  • Do myślę....i myślę 2008.07.03 [08:53]
    Skąd wiesz która myśl jest ważniejsza? Tak Cie boli, że ktoś chce alimenty na dziecko? Skąd wiesz, że utrudnia? Skąd się takie głąby biorą?
  • astera 2008.07.03 [08:59]
    Z nudów jak myślę. I z głupoty bo takie głąby nie wiedzą jak strasznie ciężkie są dylematy matek po rozwodzie, jaki strach, główkowanie i troska towarzyszy im każdego dnia....

  • Jagoda z koziej wólki 2008.07.03 [09:02]
    Proszę jakie wzniosłe hasło padłousmiech.gif . Niech dzieciom brakuje na nowe buty, byle dobry kontakt z ojcem, który ma to d ...miały dobryjezyk.gifsmiech.gif
  • duża hela 2008.07.03 [10:36]
    Pytałam juz na innych topikach ale jeszcze raz dorzuce moje 3 grosze:
    Dostaje od kilku lat alimenty na syna w wysokosci 150 zł.
    Mąz na sprawie rozwodowej zgodził sie na tyle , ja tez bo to było ładnych pare lat temu.
    Zastanawiam sie czy nie wnieśc sprawy o podwyzszenie, bo 150 zł to jest troche smieszna kwota, wychodzi na to ze koszt utrzymania 15 latka to 300 zł., niezłe co?
    Tylko problem w tym ze mąż nierób siedzi na załatwionej rencie ma ok 500 zł, legalnie nigdzie nie pracuje, zyje sobie na luzie, z kumplami rano pod sklepem winko,a ja poniewaz zapierniczam na kilku etatach ma ok 4000 . Niby spłacam kredyt za mieszkanie, ale ktoś napisał że sąd tego nie bierze pod uwage poza tym rata tylko 600 zł. Czy przy takiej róznicy dochodów bede miec szanse na cokolwiek więcej? Miał ktos taki przypadek??
  • może polubownie 2008.07.03 [10:55]
    Do dużej Heli.
    Wiesz wydaje mi się, że sąd nie podniesie ci alimentów. I uważaj bo czasami ktoś może poradzić twojemu byłemu aby ciebie podać o alimanty na niego skoro masz tyle a on tak mało! no ale nie uprzedzajmy faktów. mam tylko jedno pytanie czy ty się z nim polubownie nie możesz dogadać?? bo u mnie jest taka sytuacja, że mój mąż aby uniknąć sądów i tych stresów dogaduje się co jakiś czas z ex i dobrowolnie płaci więcej (teraz o jakieś 100% więcej).
    Z drugiej strony spróbować powinnaś bo fakt 150zł to mało, chyba, że ojciec prócz tego zaopatruje go w ciuchy, daje osobno kieszonkowe i dba o dziecko?

  • duża hela 2008.07.03 [11:09]
    A skąd nic nie daje, czasem jak sobie przypomni to na gwiazdke mu kupi jakis prezent typu czekoladki hehehe
    Tez słyszałam o tym ze były maz może mnie podac o alimenty, ale z drugiej strony, jak się z nim rozchodziłam to byłam na studiach i miałam mało płatna prace na umowe zlecenie.
    On w tedy tez pracował, mieslismy przy rozstaniu równe szanse na zycie no ja ograniczone bo małe dziecko (4 lata)
    Rozpił sie juz po naszym rozejściu stracił prace i poszedł na rente, czy ja mam za jego głupote płacić???
  • liss 2008.07.03 [11:18]
    śmieszy mnie podejscie niektórych panow do sprawy alimentacji dziecka. Sama jestem w sytuacji kiedy mój eks ma zasądzone 300 zł alimentów i nie dostałam jeszcze ani grosza. On twierdzi ze skoro syn go nie prosi to mu nie trzeba. W nosie ma syna, przez dwa lata nie obchodził go wcale, a w sądzie odgrywał takiego tatusia, jak tylko w bajkach sie widzi. Mysle ze zalezy to zarówno od zarobków osoby płacącej jak i wieku dziecka. Mój synio ma 14 lat , no i jak wiadomo koszt utrzymania dziecka, bez wzgledu na wiek jest jednak wysoki... Ja na Twoim miejscu złożyłabym wniosek o zwiększenie alimentów. Nie masz nic do stracenia przeciez.

  • może polubownie 2008.07.03 [11:18]
    no tak to faktycznie nie jest zaciekawie! może nie powinnam dawać ci rad bo jestem NEXT (jak tu nas nazywają) ale ja bym spróbowała, no i nic na siłę, żebyś się psychicznie nie wypalić. szkoda mi takich dzieci, które później czują się porzucone przez jednego z rodziców. szkoda, że nie każdy umie dojść do porozumienia.
    Pozdrawiam Was drogie koleżanki
  • nie na temat... 2008.07.03 [11:22]
    obowiązek alimentacyjny dla byłych małżonków jest tylko wtedy gdy rozwód został orzeczony z winny któregoś z nich, obowiązek taki trwa ok 4 lat(o ile dobrze pamiętam ) ustać może wcześniej gdy osoba otrzymująca alimenty ponownie wychodzi za mąż
  • duża hela 2008.07.03 [11:25]
    uff czyli jak my mielismy bez orzekania o winie to nie musze sie o nic martwić.... super
    To w takim razie wniose o to podwyższenie alimentów mam nadzieje tylko że mi nie obniżą.....
  • nie na temat... 2008.07.03 [11:27]
    co do podwyższenia alimentów sąd weźmie pod uwagę sytuację nie tylko twojego ex ale i zapewne twoją.... przy wysokich twoich zarobkach i jego 500-set złotowej rencie niewielkie masz szanse na podwyższenie choć sąd na "odczepnego" może ci dorzucić 20-50 zł w sumie dobre i tousmiech.gif
  • nie na temat... 2008.07.03 [11:31]
    mój narzeczony płaci na 6-letnie dziecko 270 zł więc u ciebie te 150 na dorastajacego syna to bardzo malutko, przy czym nie utrzymuje kontaktów z dzieckiem(ale to troche skąplikowane kwestie)
  • trochę z innej strony 2008.07.03 [11:35]
    a u mojego męża była taka sytuacja, że na rozprawie sądowej 2 psycholożki stwierdziły, że matka nie jest jeszcze dojrzała i opowiedzialna, że bardziej interesuje ją życie "imprezowe", ma dużo negatywnych uczuć wobec dziecka i jego ojca i manipuluje dzieckiem (czytałam ich opinię - straszna) i opieka nad dzieckiem powinna trafić w ręce ojca. ale niestety sędzina nie skłoniła się do ich wniosku.... SMUTNE!!! Widzenia jak widzenia prawnie przysługują ojcu, który chce jednak ex męża nie pozwalała się widywać z dzieckiem (chyba taka zemsta). rodzice kupili jej mieszkanie, a że była zameldowana u swoich rodziców, to ich tam fizycznie nie było. przez pół roku walczył o to by zobaczyć dziecko (wtedy miało ok 4 lat więc najwiekszy przylepek z niego był). mąż płaci alimenty, choć czasem mnie denerwuje, że ona kichnie a on już jej daje, bez sądów, tak polubownie, bo ma taki mocny uraz, że na słowo SĄD aż się rozkleja! Jego syn teraz przyjeżdża do nas ma 15 lat, chyba jest dobrze, prócz alimentów czyli pieniędzy na życie jego syn dostaje kieszonkowe, ubrania, jeździ na kolonie, wycieczki, mąż kupuje co rok nowy telefon i utrzymuje go - żeby miał z nim bezpśredni kontakt.

    Wiecie czytam różne topiki, z różnymi opiniami i chyba panuje tu taka opinia o ojcach, że się tylko migają od płacenia i widywania.
    uważam, że pieniądze dziecku się należą, bo przecież też musi jeść, pić, ubierać się (na jakimś topiku matka dokładnie wyliczyła co i ile kosztuje). Kiedyś będę miała własne dziecko i też będę walczyła o to by było kochane i żyło godnie i mam nadzieję, że jako rodzeństwo przybrane też się będą kochać i w przyszłości dbać o siebie.

    Trzymam za was kciuki i żeby wszystko się ułożyło.
  • almaxea 2008.07.03 [12:04]
    Ile mogę dostac alimentów na prawie 17 letnią córkę? jeśli zarobek męża to około 1700 - 2000 zł? a mój też w tych granicach.

  • mój mąż płaci 2008.07.03 [12:08]
    600zł a zarabia 2200brutto
  • almaxea 2008.07.03 [12:12]
    adwokat powiedzial mi ze moge dostac nawet 650 do 700 zł. jest to możliwe? czy można udowodnic sądowi że mąż zarabia również 'lewe' pieniądze?? bo jakos myśle o tym i nie wiem jak mozna to udowodnic
  • nie na temat... 2008.07.03 [12:39]
    almaxea:
    a ile ci płacił do tej pory??
    a ile ty zarabiasz??
    możesz dostać nawet i 700 zł , twoje 700 i jest na córkę 1400 zł miesięcznie więc bardzo dużo usmiech.gif co do "lewuchy" hmm myślę że 700 zł w zupełności wystarczy i jest to naprawdę dużo i nie warto się bawić w udowodnianie jego "prawdziwych" zarobków, szkoda czasu a i tak jesli udowodnisz nawet to nie masz pewności czy sąd weźmie to pod uwagę.

  • almaxea 2008.07.03 [12:39]
    odpiszcie bo chcialabym się dowiedziec
  • almaxea 2008.07.03 [12:44]
    nie na temat - nie płaci. na razie załatwiam rozwód. we wrześniu mamy pierwszą sprawę. dzisiaj idę do adwokata. czy mogę zarządac alimentów od sierpnia? lub czy po ustaleniu alimentów dostanę ich zwrot za poprzednie miesiące? ( te w których zakładałam sprawę i na nią czekałam?)
  • nie na temat... 2008.07.03 [13:01]
    nie alimenty dostaniesz po wyroku sądu dopiero tzn nie beda przyznane z mocą wsteczną np za 2 poprzednie miesiące . skoro macie 17-letnią córkę pewnie i długi staż małżeński , najlepiej poradzić się adwokata- bo do spr rozwodowych oprócz alimentów dojdą jeszcze spr majątkowe i to może się troszkę przeciągnąć, w zależności od zawiłości spr. Także do adwokata marsz usmiech.gif pozdrawiam tzrymaj się cieplutko
  • phii 2008.07.03 [13:04]
    700 złotych to dużo i mało. wszystko zależy od tego ile zarabia ojciec. Jeżeli około 2 tys. to jest ok. Ale jeżeli około 20 tys, to można się starać o alimenty w wysokości nawet 3 - 4 tysięcy. Dlatego, że dziecko ma prawo żyć na takim poziomie na jaki stać rodziców. Być może można dziecko utrzymać za 300 - 600 złotych miesięcznie i ubierać go w szmateksach ale jeśli rodziców stać na drogą szkołę, markowe ciuchy i zagraniczne wakacje czy kosztowne prywatne lekcje, to ma prawo z tego korzystać a nie tylko ograniczać się do minimum socjalnego jak chcieli by niektórzy. A szczególnie niektóre.
  • a skad to sie 2008.07.03 [13:13]
    wzięło, ze dzieci maja zyc na poziomie takim jak rodzice. maja zyc na takim jakim zyły, a po rozwodzie nic im do tego na jikm poziomie teraz tata zyje.
  • phii 2008.07.03 [13:16]
    Dużo, jeśli był rozwód z orzeczeniem winy taty
  • phii 2008.07.03 [13:19]
    zresztą, co tu dyskutować. Normalny człowiek sam zna swoje obowiązki wobec dzieci. a jeśli ktoś żałuje swojemu dziecku chociaż go stać, to tylko o nim swiadczy.
  • no jasne...zaraz najlepij 2008.07.03 [13:53]
    na ambicje wjechać. Sa pazerne eks zony i skapi tausiowie. Ja mowie o sytuacji kiedy jako małzenstwo zyli na przecietnym poziomie a po rozwodzie tata rozwinął skrzydła i lepiej zarabia. To od razu eks zona łapy wyciaga.
  • bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee 2008.07.03 [15:11]
    myślę.... i myślę...-czyżby kolejny skrzywdzony tatuś?

  • no 300 zł to smiesznie mało 2008.07.03 [15:17]
    a moj płaci 2 tys.smutas.gif chociaz spłaca potezny kredyt, poniewaz spłacił była zonę., nie zawsze prawo a raczej rzadko kiedy jest sprawiedliwe

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...